nnika5
25.05.10, 11:59
Witam serdecznie jako "nowa"

Jestem 4 lata po rozwodzie. Bywali jacys faceci, ale zaden nie
poznal mojego dziecka, bo czulam, ze to nic powaznego. Teraz doszlam
do etapu, kiedy juz chyba dojrzalam do tego, zeby znowu wpuscic do
domu jakiegos mezczyzne na stale, ale pojawia sie z kolei teraz
zupelnie inny problem. Otoz nie wiem czy chce

Czy nie za bardzo
przyzwyczailam sie do swojej samotnosci, oswoilam sie z nia i
oswoilam ja. Czy nie przyzwyczailam sie do tego, ze robie co chce
kiedy chce i jak chce. Czy aby na pewno chce znajdowac przyslowiowe
skarpetki na podlodze...
I teraz to jest tak, ze chce ale wlasciwie niekoniecznie

)
Mieliscie/mialyscie taki odczucia?
Moze inaczej byloby gdyby trafil sie taki ON, przez ktorego
poczulabym motyle w brzuchu i inne pierdoly

Ale tu tez jest
problem, bo jakos graniczy z cudem znalezienie fajnego normalnego i
WOLNEGO faceta po 30tce

Zreszta... z wiekiem robie sie coraz
bardziej wybredna
Wlasciwie to chyba czekam. Na cud?

A moze myslicie ze powinno sie
jakos jednak szczesciu dopomoc

Pozdrawiam serdecznie