Dodaj do ulubionych

Mieszkanie na pół jak?

28.05.10, 22:39
Czy ktoś mi może powiedzieć jak dzielił mieszkanie?
Sytułacja jest taka mój partner dostał rozwód, rozwód jest z jego
winy z tym że u Nas zostało dziecko, bo nie chciało być z matką
kategorycznie, w środę wyrok sie uprawomacnia i co dalej?
Ma do podziału z ex mieszkanie 140m. Mysle ze Ona bedzie robic
problem wiec pytam o to jak to wyglada w sadzie, man nie zalezy na
mieszkaniu tylko pieniadzach z tego mieszkania, ale nie sadze zeby
ex chciala go sprzedac
Obserwuj wątek
    • tautschinsky Re: Mieszkanie na pół jak? 28.05.10, 22:55
      k-as-ia napisała:

      > Ma do podziału z ex mieszkanie 140m. Mysle ze Ona bedzie robic
      > problem wiec pytam o to jak to wyglada w sadzie, man nie zalezy na
      > mieszkaniu tylko pieniadzach z tego mieszkania, ale nie sadze zeby
      > ex chciala go sprzedac


      Jest kilka możliwości:

      - ona spłaca jego i zatrzymuje m
      lub
      - on spłaca ją i zatrzymuje m

      albo sprzedaje się mieszkanie
      i pieniądze dzieli na pół.

      Jeśli strony nie dochodzą do porozumienia
      wtedy sąd decyduje, jak nastąpi podział.
      • k-as-ia Re: Mieszkanie na pół jak? 28.05.10, 23:13
        No ok a czy mozesz mi powiedziec ile taka sprawa trwa w sadzie?
        rozwodzil sie 2 lata wiec czy i drugie dwa bedzie podzial? no i jak
        to ustala sad, dajmy na to mieszkanie na pol, bo czytalam tu u Was
        ze wina strony nie wplywa na podzial i co kaze jej splacic, jak to
        wyglada?
        • tautschinsky Re: Mieszkanie na pół jak? 28.05.10, 23:24
          k-as-ia napisała:

          > No ok a czy mozesz mi powiedziec ile taka sprawa trwa w sadzie?
          > rozwodzil sie 2 lata wiec czy i drugie dwa bedzie podzial?



          Sprawy majątkowe trwają bardzo długo, bo nie ma
          dla nich żadnego uprzywilejowania, jakie mają
          sprawy o podniesienie alimentów choćby (na sprawę
          o obniżenie czeka w nieskończoność).

          Dużo zależy od miejsca w jakim znajduje się sąd.
          Im większe miast tym zwykle spraw multum i trwa
          to latami. A jeśli strony rozciągają schody i
          sprawę przeciągają to zabawa może naprawdę być
          rozciągnięta w czasie. Niestety.



          no i jak
          > to ustala sad, dajmy na to mieszkanie na pol, bo czytalam tu u Was
          > ze wina strony nie wplywa na podzial i co kaze jej splacic, jak to
          > wyglada?



          Wina nie ma znaczenia. Jest pół na pół. Chyba
          że któraś strona udowodni większy wkład własny
          w taką nieruchomość - bo na przykład przeznaczyła
          swój odrębny majątek na zakup tego wspólnego mieszkania, wtedy podział może być inny niż 50/50.

          Jeśli strony dogadają się to sąd tylko to przyklepuje.
          Jeśli nie - spłaca ten, który ma możliwości spłacenia
          - przez wzięcie choćby kredytu na ten cel. O ile dobrze pamiętam okres takiej spłaty nie może przekraczać dwóch lat - ale to wszystko jest ustalane w sądzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka