pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko

31.05.10, 17:42
Witam, czy ktoś z Was pisał już pozew bez orzeczenia o winie,ale w tym pozwie opisał wszystko, co wskazuje na winę jednej ze stron? Jestem własnie w takiej sytuacji. Mąż pił, zdradzał, nie szanował itd. Nie o tym chcę się tu rozpisywać. W końcu to ja się wyprowadziłam, znalazłam szczęście i dojrzałam do napisania pozwu. Chciałabym to załatwić szybko i bez szarpania się, kto jest winny, ale dla siebie samej chcę napisać w pozwie, jak było naprawdę.

Czy pozew tak napisany nie zostanie odrzucony? W sensie, czy sędzia nie stwierdzi: skoro nie chce pani orzeczenia o winie, to po co mi tu pani głowę zawraca takim dłuuugim pozwemsmile?

    • yo-anna84 Re: pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko 31.05.10, 18:32
      W pozwie "bez orzekania o winie" najważniejsze są dla Sądu tak naprawdę żądania, tzn. że się wnosi o orzekanie rozwodu bez orzekania winy.
      I następnie trzeba ten wniosek uzasadnić dostatecznie, tak aby Sąd doszedł do wniosku, że faktycznie małżeństwo nie istnieje faktycznie.

      A to jakimi argumentami Sąd zostanie przekonany w tym przypadku ma drugorzędne znaczenie.

      Pozdrawiam
      yo-anna84
    • akacjax Re: pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko 31.05.10, 21:09
      Do rozwodu bez orzekania winy potrzebna jest przede wszystkim zgoda na to obu stron.
      A jak chcesz wszystko opisywać(bo co innego wspomnieć w dwóch trzech zdaniach o
      podłożu rozpadu, a co innego pisać wszystko) dla siebie-to sobie napisz. Tylko
      po co od razu wszystko dawać do sądu?
      • bozka45 Re: pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko 01.06.10, 09:23
        Moim zdaniem chcesz mieć ciasto i zjeśc ciastko. Rozumiem Twoje
        rozdarcie, zwłaszcza jesli czujesz się ofiarą rozpadłego związku.
        Ale to bez sensu!
        Zdecyduj się, czy chcesz orzekania o winie - chociażby dla tzw.
        sprawiedliwości czy odpuszczasz, bo przebaczasz, bo uznajesz swój
        wkład w winę.
        Z takim scenariuszem jaki planujesz możesz w sądzie być po prostu
        śmieszną pieniaczką. Tu chodzi o wniosek i odpowiednią argumentację
        do wniosku. A nie poszerzoną... Rozdrapaną jak rana, której nie
        pozwala się zagoić...
        • aneta-skarpeta Re: pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko 01.06.10, 09:31
          ja mialam podobna sytuacje co autorka i nie chcialam udowadniac,
          prac brudow. zalezalo mi zeby jak najszybciej przeprowadzic rozwod

          pozew pisalam sama, troche nieudolnie, ale napisalam o rozbieznosci
          potrzeb, o tym, ze maz nie zjamuje sie rodzina i nie czuje potrzeby
          uczestniczenia w zyciu moim i dziecka itd
          ale nie chce orzeczenia o winie

          same ogolniki

          w sadzie tez nie mowilismy o zdradach itd

          sedzina chyba jednak wyczula ze jest jakis zgrzyt, ale oboje nic na
          ten temat nie mowilismy, a maz w zasadzie sie zgadzał z tym co mowie-
          tylko potrafil wystrzelic z " kocham, chcialbym sprobowac" co
          przedluzylo sprawe, a nic nie zmienilo

          no i wazne bylo, ze juz nie zyjemy razem, mamy wszystko podzielone

          wszystko ustaliłam z nim przed- podzial majatku, alimenty, wizyty z
          dzieckiem- w pozwie mam zaznaczone ze dziecko mieszka z matka i
          rodzice sami na biezaco ustalaja wizyty- czy jakos taksmile
    • anielica_3 Re: pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko 01.06.10, 09:47
      Wczoraj miałam pierwszą sprawę rozwodową.
      Pozew pisałam sama, bez prawnika. Wniosiłam o rozwód bez orzekania, ale nie dało
      się w pozwie nie napisac, ze mąż od 5 lat zyje swoim zyciem i jedyne co go z
      rodziną łączyło to pieniadze dawane na dzieci i jakiś miesiąc- dwa w roku
      spędzane razem. O jego piciu tez musiałam napisać.
      O awanturnictwie i wzywaniu policji też. Miałam potem obawy, czy powinnam to
      wszystko pisac w pozwie bez orzekania.
      Ale wyobraźcie sobie, ze sędzina tak naprawdę to chyba wogóle tego pozwu nie
      przeczytała. Interesowały ja tylko nasze zgodne oświadczenia, ze chcemy rozwodu,
      ze małoletnie dziecko przy matce, ze on sie zrzeka mieszkania a ja go spłace.
      Wszystko szło dobrze, ale potknęliśmy sie o alimenty. Tatuś uznał, że 200 zł na
      10 latka to wszystko co może dać. Ja żądałam 500. On twierdził, że nie ma.
      Rozprawa odroczona do 29.09. Sędzina powiedziała, że jak się dogadamy co do
      wysokosci alimentów, to da nam rozwód.
      Tak więc po wczorajszym widzę, że treść pozwu ma drugoplanowe znaczenie. w
      każdym razie tak jest u mnie.
      • errormix Re: pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko 01.06.10, 09:51
        Zgadzam się z przedmówczynią. W moim przypadku sąd nawet okiem nie zerknął na to
        co było napisane w pozwie i odpowiedzi na niego. Żaden z zarzutów, tak naprawdę,
        nie był roztrząsany na sali.

        Liczyło się to się mówiło, co mówili świadkowie i co było w teczkach z dowodami.

        Bo nikt, nawet sąd, na siłę nie będzie analizował cudzego życia, skoro strony
        chcą rozstać się bez orzekania. Bo 10 minut później na tej samej sali będzie
        kolejne życie, za 40 minut kolejne... i tak bez końca.
    • tully.makker Re: pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko 01.06.10, 10:14
      Moj Ex na rozprawie - nie w pozwie - przyznal sie do wszytkich
      swoich wyczynow, a potem sedzia miala do mnie tylko jedno pytanie -
      Dlaczego nie chce pani rozwodu z orzeczeniem winy meza?
      Odpowiedzialam, ze nie warto sie szarpac i na tym sie sprawa
      zakonczyla.
    • dc198103 Re: pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko 01.06.10, 15:20
      Bardzo dziękujęsmile o to mi właśnie chodziło, czy się ośmieszę przed sędzią, który
      ma takich spraw mnóstwo. Dzięki za uświadomienie, że taksmile W sumie ciągle się
      waham, czy z orzekaniem o winie, czy nie, wiec pewnie będę tu częstym gościem,
      dzięki jeszcze raz za odpowiedzi.pozdrawiam.
    • blue_ula Re: pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko 06.06.10, 20:13
      hulaszczy tryb życia męża jest dobrym powodem do domagania się nierównego podziału majątku. Ale nie wiem czy rozwód z orzeczeniem winy jest wystarczającym na to dowodem, czy też należy to udowodnić w sprawie o podział majątku. Niech wypowiedzą się prawnicy.
      • mmarusia Re: pozew bez orzeczenia,ale wygarnąć wszystko 11.06.10, 07:03
        > hulaszczy tryb życia męża jest dobrym powodem do domagania się
        nierównego podzi
        > ału majątku

        A co ma piernik do wiatraka? Podzial majatku jest jeden 50/50 bez
        wzgledu na czyjas wine
Pełna wersja