Apelacja

09.06.10, 12:51
Witam mam za 3 tygodnie sprawe apelacyjną i mam w zwiazku z tym pytanie dostalam wezwanie i tam jest napisane ze obecnosc nieobowiazkowa tzn ze jak przyjde toz nic to nie zmieni czy jak mam to rozumiec i jeszcze jedno na tej sprawie to oni juz mówia co postanowione czy jest przesluchanie stron i wtedy wynik roprwy czy od razu wejscu mowia co i jak .I czy moja obecnosc mimo ze nie musze byc zmieni cos.Prosze o odp
    • niutka Re: Apelacja 09.06.10, 21:35
      Skoro Twoja obecnosc jest nieobowiazkowa, to pewnie ta druga strona apelowala.
      Ja nawet nie dostalam zawiadomienia o rozprawie (no ale mialam adwokatke). Z
      tego co wiem od niej, to tylko byly maz byl "przesluchiwany"...
      • sauber1 Re: Apelacja 10.06.10, 00:06
        Ja dostałem też podobnie, ale jak nie być obecnym na rozprawie we własnej
        sprawie. Sąd postanowił na kolejną też wezwać pozwaną, lecz nie miała życzenia
        sie stawić i ogłoszony został prawomocny wyrok, w sumie cały rozwód szybko
        poszedł niecałe 2,5 roku.
        • gabriela2005 Re: Apelacja 10.06.10, 06:19
          Niutka tzn ze odpowiedział na moja apelacje a ja jej nie dostalam tak dobrze rozumuje i co to znaczy apelował tzn ze mial prawo napisac ze ma mnie nie byc na sprawie
          • polnaa Re: Apelacja 10.06.10, 11:21
            Na czym polega apelacja i kasacja.

            6. Sprawa apelacyjna:
            - przewód sądowy w sądzie odwoławczym rozpoczyna ustne sprawozdanie, w którym
            sędzia sprawozdawca przedstawia przebieg i wyniki dotychczasowego postępowania,
            a w szczególności treść zaskarżonego wyroku oraz zarzuty i wnioski apelacyjne,
            jak również kwestie wymagające rozstrzygnięcia z urzędu. W miarę potrzeby
            odczytuje się z akt poszczególne ich części.po wygłoszeniu referatu
            przewodniczący pyta się czy strony mają jakieś zastrzeżenia lub wnoszą o jego
            uzupełnienie. Zadaje pytanie czy strony zgłaszają również jakieś inne
            okoliczności lub dowody. W postępowaniu apelacyjnym nowe wnioski dowodowe są
            przyjmowane wyjątkowo, gdy z okoliczności sprawy wynika, że pojawiły się dopiero
            w obecnym stanie procesu.
            - przewodniczący zamyka rozprawę i oddaje głos stronom. Pierwsza wypowiada się
            ta strona, której wnioski apelacyjne były dalej idące.
            - w mowie końcowej powinniśmy krótko podać jakie argumenty naszym zdaniem
            przemawiają za uchyleniem lub zmianą zaskarżonego wyroku.

            Art. 453. § 1. Przewód sądowy w sądzie odwoławczym rozpoczyna ustne
            sprawozdanie, w którym sędzia sprawozdawca przedstawia przebieg i wyniki
            dotychczasowego postępowania, a w szczególności treść zaskarżonego wyroku oraz
            zarzuty i wnioski apelacyjne, jak również kwestie wymagające rozstrzygnięcia z
            urzędu. W miarę potrzeby odczytuje się z akt poszczególne ich części.

            § 2. Strony mogą składać wyjaśnienia, oświadczenia i wnioski ustnie lub na
            piśmie; złożone na piśmie podlegają odczytaniu, przy czym przepis art. 394
            stosuje się.

            § 3. Przewodniczący udziela głosu stronom w kolejności przez siebie ustalonej,
            przy czym najpierw udziela głosu skarżącemu. Oskarżonemu i jego obrońcy nie
            można odmówić zabrania głosu po przemówieniach innych stron.

            7. wyrok w sprawie apelacyjnej:
            - uchyla wyrok sądu I instancji i uniewinnia oskarżonego lub umarza postępowanie
            w sprawie: pełny sukces! Koniec postępowania w sprawie.
            - uchyla wyrok sądu I instancji i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania:
            sukces, ale pełnych powodów do radości jeszcze nie ma. Wszystko zależy od tego
            jakie okoliczności uzasadniały uchylenie wyrok. Sąd odwoławczy z urzędu
            sporządza uzasadnienie takiego wyroku, w którym podaje wytyczne dla sądu I
            instancji na czym polegały jego błędy i co powinien w tej sprawie zrobić. W
            przypadku gdy podstawą uchylenia wyroku była apelacja oskarżonego (obrońcy) to
            sąd I instancji rozpoznając ponownie sprawę nie może wydać wyroku surowszego niż
            zrobił to za pierwszym razem.
            - zmienia zaskarżony wyrok, orzekając: może to polegać na zmianie kwalifikacji,
            zmianie opisu czynu, zmianie orzeczone kary lub środka karnego itp. Jeśli
            zasadna okazała się apelacja oskarżonego (obrońcy) sąd może zmienić wyrok tylko
            na korzyść oskarżonego.
            - utrzymuje w mocy wyrok sądu pierwszej instancji: niestety sąd nie podzielił
            naszych argumentów zawartych w apelacji. Przegraliśmy - w niektórych przypadkach
            ostatnią deską ratunku zostaje kasacja.

            8. W przypadku przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sprawa wraca do sądu
            I instancji, który wydał już wyrok w tej sprawie. Sprawa będzie rozpoznawana od
            początku - a więc od nowa będą przeprowadzane wszystkie dowody w toku
            postępowania sądowego. Różnica w stosunku do pierwszego rozpoznania polega na
            tym, że będzie nas sądził sąd w innym, nowym składzie.

            9. Kolejny wyrok sądu pierwszej instancji powoduje, że znowu przysługuje nam
            prawo wniesienia apelacji.



            Kasacja to środek, którym można zaskarżyć niektóre orzeczenia sądów.
            Występuje zarówno w postępowaniu karnym, jak i cywilnym.

            W postępowaniu karnym kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, tzn.
            przysługuje od orzeczeń już prawomocnych. Są dwa rodzaje kasacji: kasacja
            zwyczajna i kasacja nadzwyczajna.
            Kasacja zwyczajna
            - przysługuje stronom (prawie zawsze) od wyroku sądu odwoławczego, który
            zakończył postępowanie w sprawie. Można ją wnieść zarówno na korzyść jak i na
            niekorzyść oskarżonego. Na korzyść może to zrobić tylko sam oskarżony, a na
            niekorzyść- oskarżyciel posiłkowy, oskarżyciel prywatny, powód cywilny.
            Oskarżyciel publiczny może złożyć kasację na korzyść lub na niekorzyść. Nie od
            każdego wyroku sądu odwoławczego można wnieść kasację. Na korzyść można wnieść
            kasację tylko wówczas, gdy skazano oskarżonego za przestępstwo lub przestępstwo
            skarbowe na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia. Na niekorzyść
            natomiast w razie uniewinnienia lub w niektórych przypadkach umorzenia.
            Kasacja jest środkiem pozwalającym na ponowne zbadanie sprawy, ale jedynie pod
            względem prawidłowości zastosowania przepisów, nie zaś stanu faktycznego sprawy.
            Wnosi się ją do Sądu Najwyższego, za pośrednictwem sądu, który wydał wyrok
            drugiej instancji.
            Aby wnieś kasację, należy w terminie 7 dni od ogłoszenia wyroku złożyć wniosek o
            doręczenie go wraz z uzasadnieniem, a następnie w ciągu 30 dni od doręczenia
            wyroku należy wnieść samą kasację. Musi tego dokonać adwokat lub radca prawny.
            W stosunku do tego samego wyroku można ją wnieść tylko raz.
            Efektem działania sądu kasacyjnego będzie albo utrzymanie zaskarżonego wyroku w
            mocy, albo uchylenie go i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, albo
            wyjątkowo uniewinnienie oskarżonego.
          • niutka Re: Apelacja 11.06.10, 20:45
            Juz nie "kumam"... Kto w koncu skladal apelacje? Ty czy strona przciwna?
    • rybak Re: Apelacja 12.06.10, 10:41
      W sprawach rozwodowych apelacje kończące się zmianą (mówiąc w dużym skrócie
      myslowymsmile - orzeczenia pierwszej instancji - mają miejsce w góra 5-10 proc.
      przypadków - tak powiedział mi mój adwokat. I miał rację.
      Bo zazwyczaj strona apelująca popełnia podstawowy błąd. Rzadko wskazuje
      argumenty czysto prawne (a to one są najskuteczniejszym sposobem), a najczęściej
      brnie w dodatkowe dowody za jakąś tezą. Np. przy werdykcie I inst. - że obie
      strony winne - strona apelująca dążąca do wyłącznej winy ex - dowala w apelacji
      drugiej stronie dodatkowo - myśląc, że to coś zmieni.
      A wtedy sąd ma na to świetną formułkę: co prawda pan (pani) wykazała dodatkowe
      argumenty za winą ex, ale... w żaden sposób nie obalił(a) pan(pani) argumentów
      za swoją winąsmile
      I pozamiatane. Sądy też nie lubią dodatkowej roboty.:
      • 50v Re: Apelacja 12.06.10, 18:14
        rybak napisał:

        )
        > I pozamiatane. Sądy też nie lubią dodatkowej roboty.:


        Wszyscy nie lubimy pracować, ale za to bardzo kochamy pieniążki ...
    • plujeczka Re: Apelacja 13.06.10, 08:58
      o apelacji strony są powiadamiane i fakt ,ze obecnośc na takiej
      sprawie jest nieobowiazkowa.Jesli masz pełnomocnika to powinien twój
      adwokat sie stawić, owszem i ty mozesz pójśc na tą sprawe, czasami
      sędziowie jeszcze o coś dopytuja ale....najczęściej wchodzi skłąd
      sędiowski i odczytuje ( rzekomo po gruntownej alanizie) gotowy
      werdykt od którego nie ma juz dalszej mozliwości odwołania.Apelacja
      to sprawa w której trzeba tylko i wyłacznie wykazac uchybienia sadu
      I instancji ( np. sąd nie wziął waznego dowodu w sprawie pod uwagę),
      pominął zeznanie świadka itp.Apelacja to nie jest sprawa w czasie
      której zaczyna się wszystko od początku no chyba ,ze sad apelacyjny
      uchyli postanowienie sadu I instancji i znów sprawę skieruje do sądu
      I instancji.Juz wam pisałam ,ze moja znajoma pracująca w sadzie
      ponad 30 lat mówi ,ze apelacje na korzysc zapadją jedynie w 1-2%
      spraw.Sady nie lubia aby ponownie rozpatrywac sprawę np. rozwodową a
      poza tym im mniej uchylonych wyroków w apelacji ma dac pozytywny
      obraz sądów I instancji , gdyby uchylali prawie wszystkie wyroki I
      instancji to sobie sama odpowiedz na pytanie jaką opinie mieliby
      sedziowie pracujacy w sadach I instancji....!!!!
      • bogatka1 Re: Apelacja 27.03.11, 15:30
        Czy pomijanie sprawy przemocy rodzinnej, pomimo, że ta przemoc rodzinna była w pismach procesowych, może być argumentem do wniesienia apelacji?
        Nie zostało zadane ani jedno pytanie dotyczące przemocy ani stronom, ani świadkowi, który był molestowany seksualnie. Sprawa była stronniczo prowadzona na korzyść powoda.
        • zmeczona100 Re: Apelacja 27.03.11, 16:55
          To apelacja od wyroku rozwodowego miałaby być?
          Jesli tak, to chyba musiałaby byc wniesiona druga sprawa o przemoc (a sprawa o rozwód odroczona- do prawomocnego wyroku w sprawie o przemoc). Tak mi się przynajmniej wydaje.
          Nie wiem, czy apelcję można "odroczyć", wskazując na toczącą sie sprawę o przemoc. Tzn. sprawa o przemoc musiałaby być już teraz wytoczona, aby można się było na tym opierac w apelacji.
          Tak mi się wydaje.
          • bogatka1 Re: Apelacja 27.03.11, 18:30
            Czy pozew o przemoc wnieść do Sądu Rejonowego?
            Jak udowodnić przemoc, która działa się bez świadków?
            Czy można udowodnić przemoc psychiczną?

            Orzeczenie rozwodu było w Sądzie Okręgowym.
            Apelacja będzie też w Sądzie Okręgowym.
            Moja pełnomocnik nie otrzymała jeszcze wyroku z uzasadnieniem,
            a od ogłoszenia wyroku na sali sądowej minęło już 4 tygodnie.

            Dziwne orzeczenie, bo ja, osoba łagodna, dążąca do złagodzenia każdego konfliktu, nawet za cenę rezygnacji z własnych pragnień i potrzeb, dbająca o dobro rodziny, zostałam uznana za jedynie winną rozkładu małżeństwa.

            Mąż przemocowiec, wykorzystuje sąd do zawłaszczenia 90% dorobku małżeńskiego i otwarcie o tym mówi na procesie, a ja winna? Mąż kilka lat temu wymyślił, że nie możemy się kontaktować, bo on wniesie o rozwód, niszczył mnie przez kilka ostatnich lat, teraz robi to sąd w mocy prawa, mąż się cieszy.
            • zmeczona100 Re: Apelacja 27.03.11, 19:02
              > Czy pozew o przemoc wnieść do Sądu Rejonowego?
              > Jak udowodnić przemoc, która działa się bez świadków?
              > Czy można udowodnić przemoc psychiczną?

              Nie sądzę, aby bez świadków dało radę uncertain
              Nie mam pojęcia, do jakiego sądu wnosić pozew.


              > Dziwne orzeczenie, bo ja, osoba łagodna, dążąca do złagodzenia każdego konflikt
              > u, nawet za cenę rezygnacji z własnych pragnień i potrzeb, dbająca o dobro rodz
              > iny, zostałam uznana za jedynie winną rozkładu małżeństwa.

              O_O

              No nie gadaj O_O
              A jaką winę przypisał Ci sąd????

              Czy jesteś pewna zaangażowania swojego pełnomocnika?
    • bogatka1 Re: Apelacja 27.03.11, 22:40
      Właściwie to nie wiem, co jest moją winą.
      Sędzia powiedziała, że to, że nie poszłam mieszkać do nowego domu, nie wzięła w ogóle pod uwagę przyczyn, z powodu których w nowym domu nie mogłam zamieszkać.

      Mąż zamieszkał w nowym domu, a mnie i dzieciom powiedział, że musi pilnować, aby go złodzieje nie rozkradli. Ja musiałam zostać w dotychczasowym mieszkaniu, bo dzieci miały blisko do szkoły. Potem syn przeniósł się do nowego domu, pomimo protestu męża, ale syn nadal przychodził na wspólne obiady po lekcjach w Technikum, a mężowi zanosił obiad. Po następnych czterech latach córka dostała od męża największy pokój i też zamieszkała w nowym domu. Syn pracował i dysponował całym parterem. Mąż postanowił, że mam zostać w dawnym mieszkaniu do czasu, aż ożeni się najstarszy syn, który powrócił z Niemiec.

      Potem wszyscy się do tego przyzwyczaili, wszystkim to pasowało, tym bardziej, że w nowym domu już nie było miejsca dla mnie, dom miały przejąć dzieci, a mąż miał wrócić do mnie.
      Ale nie wrócił, bo dzieci wszystkie wyjechały za granicę, a kilka lat temu mąż ograbił moje mieszkanie podczas mojej nieobecności, gdy byłam w szpitalu umierająca z powodu anemii.
      Po powrocie ze szpitala zobaczyłam pustą meblościankę, wszystkie półki puste, w kuchni nawet soli nie było, żadnych środków czystości. Mieszkanie moje zostało przygotowane do sprzedania, co się potem potwierdziło.
      Potwierdził to świadek, ale sędzia uwierzyła mężowi, że miałam za dużo rzeczy i dlatego to wyrzucili. Więc jaka tu moja wina?

      Przez ten czas, gdy mieszkaliśmy w osobnych mieszkaniach, mąż spał u mnie, albo ja u niego, bo mąż potrzebował seksu, wspólnie decydowaliśmy o wydatkach i o przyszłości dzieci. Potwierdził to świadek. Sędzia jednak przyjęła tylko zeznanie męża, w których nakłamał, że nie mamy kontaktu od 16 lat. Z przesłuchania jego wynika, że zaprzecza sam sobie, kłamstwo na kłamstwie.

      Z tą pełnomocnik też dziwna sprawa, bo podczas procesu zachowywała się biernie, nie zadała ani jednego pytania o przemoc w rodzinie, chociaż wiedziała, jak bardzo się męża boję.
      To, że kontaktowała się wielokrotnie ze stroną przeciwną bez mojego udziału, po prostu za moimi plecami, też nie jest chyba w porządku? Twierdziła, że to dla mojego dobra, aby dojść do ugody. Ale z mężem nie ma ugody, jest tak, jak on chce, albo po trupach do celu.
      • zmeczona100 Re: Apelacja 28.03.11, 08:34
        Bogatko, koniecznie zmień pełnomocnika- ale na takiego, który nie ma powiązań z tamtą stroną, bo mi to wygląda na to, że oni się doskonale znają i zalezy na szybkim zakończeniu sprawy. Jeśli masz świadków na te kontakty poza Twoimi plecami, to składaj pismo do Izby Adwokackiej, bo to zachowanie jest sprzeczne z zasadami etyki adwokackiej!

        Czy dzieci były świadkami i potwierdziły to, o czym piszesz?
    • bogatka1 Re: Apelacja 28.03.11, 08:59
      Teraz nie mogę zmienić pełnomocnika, bo to ona ma otrzymać mój wyrok z uzasadnieniem, do wystąpienia o apelację.
      Świadkiem było jedno dziecko.
      • zmeczona100 Re: Apelacja 28.03.11, 09:03
        Zmień do apelacji.
        • szablaaa Re: Apelacja 28.03.11, 17:50
          Stawiennictwo na rozprawie apelacyjnej nie jest obowiązkowe. ani dla stron ani dla ich adwokatów.
          Jeżeli ktos ma adwokata w sprawie rozwodowej to wówczas wszelkie wezwania, zawiadomienia, pisma Sąd doręcza tylko adwokatowi - dlatego niektórzy z Was tych pism albo zawiadomień nie dostali. W takim przypadku trzeba sie kontaktować ze swoim adwokatem i od niego żadać informacji (można prosić o pokazanie danego dokumentu, o skserowanie uzasadnienia wyroku - jak ktoś sobie chce przeczytać).

          Odpowiadając:
          Czy pozew o przemoc wnieść do Sądu Rejonowego?
          Nie ma czegoś takiego jak pozew o przemoc. Można zlożyć zawiadomienie na policji albo prokuraturze że partner się znęcal albo pobil itd. Wtedy policja gromadzi materiały (przesłuchuje świadków, zbiera inne dokumenty) i przekazuje akt oskarżenia do Sądu Rejonowego Wydział Karny albo Grodzki. Jest to sprawa karna, czyli tocząca sie na podstawie zupelnie innych przepisów niż sprawa rozwodowa (bo ta jest sprawą cywilną).

          Jak udowodnić przemoc, która działa się bez świadków?
          Poprzez dokumenty np. zaświadczenie od lekarza o doznanych obrażeniach.

          Czy można udowodnić przemoc psychiczną?
          Poprzez zeznania świadków, ewentualnie zaświadczenie od lekarza psychiatry że np ktoś sie leczył z powodu nerwicy z powodów rodzinnych itd.

          Orzeczenie rozwodu było w Sądzie Okręgowym.
          Apelacja będzie też w Sądzie Okręgowym.
          Nieprawda, apelację od wyroku rozwodowego rozpoznaje wlaściwy Sąd Apelacyjny aczkolwiek samą apelację składa się do Sądu Apelacyjnego za pośrednictwem Sądu Okręgowego.

          Moja pełnomocnik nie otrzymała jeszcze wyroku z uzasadnieniem,
          a od ogłoszenia wyroku na sali sądowej minęło już 4 tygodnie.
          To nic, sędzia ma 14 dni na sporządzenie uzasadnienia, sekretariat ma 14 na jego wyslanie, a sędzia może złożyć wniosek o przedłużenie terminu do sporządzenia uzasadnienia.

          • szablaaa Re: Apelacja 28.03.11, 17:53
            Dodam jeszcze, że w sprawach rozwodowych nie przysługuje kasacja.
            Wyrok Sądu Apelacyjnego jest ostateczny.
            To nie ma znaczenia że Sąd nie zapytał świadków i strony o przemoc w rodzinie, ponieważ to sama strona (i ewent. jej pelnomocnik) powinni byli zadać takie pytania aby uzyskać odpowiedź która jest ich zdaniem ważna.
            W procesie ważna jest inicjatywa stron, ważny jest dobry, kumaty adwokat.

            pozdrawiam powodzenia
            • bogatka1 Re: Apelacja 28.03.11, 20:00
              Szablaaa, dziękuję za rzeczowe, jasne odpowiedzi.

              Co do pytań, to ja nie miałam możliwości zadawania pytań stronie przeciwnej, bo w czasie przesłuchania nie wolno mi było się sprzeciwić kłamstwom męża, a po zakończeniu przesłuchania męża, sędzia oświadczyła, że koniec rozprawy. Nie miałam możliwości zadać żadnego pytania.
              Mojej pełnomocnik nie było na tej rozprawie, a na następnej, gdy byłam przesłuchiwana ja, nie było męża.
              Sędzia męża traktowała ulgowo, a ja mogłam odzywać się tylko odpowiadając na pytania sędzi.
              • zmeczona100 Re: Apelacja 29.03.11, 09:07
                Przepraszam, ale Ty tej pełnomocnik nie zapłaciłaś czasami za tę usługę??
                Przecież to paranoja!

                Bogatko, pisałam o adwokacie do apelacji- chodzi o tego, który ma ją Ci napisać, bo to będzie kluczowe. Po tym, co piszesz, to tego dziwoląga, która Cię reprezentowała, na pewno nie pozwoliłabym sobie na to, aby mi schrzaniła także apelację.
                • kryskrys Re: Apelacja 29.03.11, 17:12
                  Nie wiem dlaczego sąd pominął okoliczność psychicznego znęcania się i czy to miało wpływ na wyrok - zakładam, że tak - skoro jest apelacja. Można napisać do sądu, który orzekał (i teraz przygotowuje uzasadnienie), że cofa Pani pełnomocnictwo osobie x, utrzymując w mocy dokonane przez nią czynności i prosi Pani o doręczenie uzasadnienia na Pani adres. Może to jednak trochę skomplikować życie, więc nie polecam.
                  Jeśli chodzi o nowego pełnomocnika - proponuję już wprowadzić go w temat, a dotychczasowego poinformować, żeby w tym samym dniu w którym otrzyma uzasadnienie - dał Pani znać. Bo nowy pełnomocnik musi mieć trochę czasu na przygotowanie siebie i apelacji.
                  • bogatka1 Re: Apelacja 04.04.11, 22:12
                    Wyrok z uzasadnieniem dostała pełnomocnik w ubiegłym tygodniu, a ja mam kopię od 31 marca.
                    Na juto pełnomocnik wyznaczyła spotkanie, zobaczę, czy napisała już apelację.
                    Od niej niewiele się dowiem, dlatego tutaj zapytuję: ile stron może mieć apelacja z uzasadnieniem?

                    Mam jutro także spotkanie z nowym adwokatem, wcześniej, niż z dotychczasową pełnomocnik.
                    Przygotowałam 4 strony, do zredagowania przez adwokata.
                    • zmeczona100 Re: Apelacja 04.04.11, 22:35
                      Nie wiem, czy jest jakiś ogranicznik co do stron. Wiem tylko, że trzeba wypunktować wszyściutko- co do jednego.
                      Daj znac, jak poszło.
              • plujeczka Re: Apelacja 07.04.11, 09:37
                napisz do mnie na gazetową @ , mam nieststey podobne doświadczenie sądowe jak ty, czyzby to był ten sam sąd i ta sama pani sędzia?
                • bogatka1 Re: Apelacja 08.04.11, 10:07
                  Plujeczka, napisałam @, zajrzyj do poczty gazetowej

                  Po przejrzeniu akt okazało się, że do jednego ze świadków wcale nie zostało wysłane wezwanie na sprawę w celu przesłuchania.
                  • zmeczona100 Re: Apelacja 08.04.11, 11:05
                    Tzn., że świadek miał być wezwany- o to wnosiłaś przed sądem i sąd się przychylił?
    • bogatka1 Re: Apelacja 06.04.11, 22:15
      Jutro mam spotkanie z pierwszą żoną mojego jeszcze męża.
      Dzisiaj z nią rozmawiałam telefonicznie, mąż nie tylko podzielił dzieci, ale też ciągle ryje pomiędzy pierwszą żoną i synową po zmarłym pierwszym synu z jego pierwszego małżeństwa.
      Mąż potrafi manipulować aż do wzajemnej wrogości, na zasadzie dziel i rządź.
      Do każdego dziecka z osobna jest miły.
      Pierwsza żona mieszka w swoim domu na parterze, synowa na piętrze w tym samym domu.
      To pierwsza żona powiedziała, że chce się ze mną spotkać, żeby pogadać, bo już nie może wytrzymać tego szczucia i napuszczania synowej na nią, tym bardziej, że wygląda na to, że synowa jest jego kochanką, a ona przepisała synowej dom.
      • zmeczona100 Re: Apelacja 08.04.11, 11:04

        O matko i córko!
        Pierwsza żona nie była Twoim świadkiem na sprawie??
        • bogatka1 Re: Apelacja 09.04.11, 10:16
          Nie była, ale teraz, gdyby z Sądu Apelacyjnego sprawa wróciła do I instancji, czyli Sądu Okręgowego, mam nadzieję, że będzie zeznawała, jakie były fakty. Tym bardziej, że od śmierci ich syna, który był zamieszany w samobójstwo drugiej żony męża, ona podejrzewa męża o otrucie syna. Od kilku lat mąż zaleca się do tej synowej, odwiedza ją prawie codziennie, ale kryje się z tym.

          Sąd Okręgowy z Urzędu powinien był nakazać ściągnięcie akt spraw karnych pomiędzy pierwszą żoną mieszkającą na parterze, a mężem, bo sprawy te dotyczyły także naszego małżeństwa w czasie jego trwania i były przyczyną podzielenia rodziny, chciałam chociaż na czas pobytu mamy za granicą ochronić siebie i dzieci przed tym piekłem i decyzja ta była z pełną aprobatą męża.

          Mój wyjazd do mieszkania matki był tylko skutkiem tamtych spraw karnych, w których mąż był skazywany - a nie tak, jak to napisała sędzia w końcu uzasadnienia, że mój wyjazd był przyczyną rozkładu małżeństwa. Sędzia pominęła te dowody, ale chociaż tyle zrobiła, że na początku uzasadnienia napisała, że z powodu tych spraw karnych mój wyjazd był uzasadniony. I choćby na tym przykładzie widać, jak sprzeczne jest to uzasadnienie.
          • zmeczona100 Re: Apelacja 09.04.11, 18:01
            I w takiej sytuacji Twoja pełnomocnik tak Ci skopała sprawę?!?!?! Czy jesteś pewna, że to nie jest dobra koleżanka pełnomocnika Twojego męża?

            Znam jedynie jeden przypadek apelacji- i to wygranej, z dokładnie odwrotnym wyrokiem. Matka dwójki dzieci była uznana za winna rozpadu, bo korzystała z opieki, wsparcia swoich rodziców (opieka nad dziećmi, wsparcie finansowe, obiady, zawożenie do lekarzy dzieci i jej samej, kiedy chorowali itp). No i ponoć przez to miało się rozpaść małżeństwo. W toku sprawy wyszło, że mąż to alkoholik, który w ogóle nie brał udziału w życiu rodzinnym, nie wspierał, nie udzielał żadnej pomocy żonie.
            Apelacja odnosiła sie własnie do tego, że musiała korzystać z pomocy innych osób, bo mąz jej nie zapewniał, więc nie mogła być to jej wina- orzeczono więc ostatecznie jego wyłączną winę.

            U Ciebie też są sprzeczności (wyjazd uzasadniony nie może być winą) i mam nadzieję, że Twój pełnomocnik stanie na wysokości zadania, a sąd będzie istotą myślącą. Trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja