kategemi 16.06.10, 18:18 Co dalej moi drodzy? Dzieci kiedyś odejdą w swoje strony...Czasem się zobaczymy, wpadnę do wnuków( jak dożyję), a potem wrócę do siebie i usiądę sama w domu patrząc w okno. Kurdę nie taką starość sobie wymarzyłam! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
nangaparbat3 Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 18:38 Nie bardzo rozumiem - a gdybys sie nie rozwodzila to jak by Twoja starosc wyglądala? Odpowiedz Link
malgolkab Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 18:59 po pierwsze czemu zakładasz, że sama?? po drugie - wolałabyś się użerać następne kilkadziesiąt lat (zakładam, że jeśli się rozwiodłaś/rozwodzisz to różowo nie było)? Odpowiedz Link
jarkoni Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 19:15 Witam Kategemi, cieszę się, że napisałaś. Rozwodzisz się jak i ja po podobnym okresie małżeństwa, ja finalnie po 18 latach, ale 3 lata wcześniej wtprowadziłem się z domu. Wierz mi, ze mimo rozwodu można jeszcze żyć dalej, można kogoś poznać, można cieszyć się życiem. Być może nie wierzysz, bo zbyt świeża trauma, ale to prawda.. Odpowiedz Link
kategemi Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 19:37 jarkoni napisał: > Wierz mi, ze mimo rozwod > u > można jeszcze żyć dalej, można kogoś poznać, można cieszyć się życiem. Być może > nie wierzysz, bo zbyt świeża trauma, ale to prawda.. Pewnie tak...może rzeczywiście jast to dla mnie zbyt świeże, ja jestem stadna, uwielbiam spędzać z kimś czas, może przez to było mnie za dużo dla exa. Nie mogę zawsze przecież siedzieć na głowie przyjaciołom ..... Odpowiedz Link
puzzle33 Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 19:19 Każdy wiek ma swoje blaski i cienie. Z czasem jakby więcej cienia. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 19:31 Co dalej? Po prostu życie Czasem radość, czasem smutek. Jak to w życiu. Czas nie przestaje biec (czasem to dobrze, ale czasem chciałoby się ten czas zatrzymać), ale generalnie nowe problemy, nowe dylematy, nowe wyzwania i takie tam. Dużo zależy od naszego podejścia. Jeśli ustawimy się w roli ofiary to na bank ofiarą będziemy, ale można też w tej nowej sytuacji dostrzec nowe możliwości. I takiego podejścia serdecznie Ci życzę. Odpowiedz Link
sauber1 Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 20:08 Żebyśmy mieli tylko takie problemy ? :o www.youtube.com/watch?v=s8hSBU7qz6g Odpowiedz Link
kategemi Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 21:21 I może właśnie dlatego piszę tu na forum, żeby usłyszeć te parę słow pocieszenia. W życiu piękne są tylko chwile, prawda! Odpowiedz Link
malgolkab Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 21:39 kategemi napisała: > W życiu piękne są tylko chwile, prawda! dokładnie tak) Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 22:37 > W życiu piękne są tylko chwile, prawda! Ależ skąd! Życie jest piekne, a zdarzają się w nim chwile bardzo trudne i bardzo bolesne. Odpowiedz Link
eutherpe Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 17.06.10, 07:41 No właśnie...W życiu nie zawsze układa się w piękne chwile. Nie zawsze da się cieszyć listkiem na drzewie, chmurką na niebie( ależ mi się zrymowało). Mamy prawo do bólu, depresji i żalu. Ja na tym etapie swojej egzystencji ochrzaniłabym osoby, które każdą mi patrzeć na drobnostki, łapać te wspaniałe momenty i takie tam ckliwości, ciumkania...Bez sensu!!! Człowiek , który pogubił sens , został sam jak palec nie założy prędko różowych okularów, bo sam będzie siebie oszukiwał.Warto czekać na to, co pozytywne i "nadziejne" ale nie wciskać sobie do głowy - JEST WSPANIALE, bo nie jest. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 17.06.10, 08:54 Nie zgadzam się na czekanie. Owszem, trzeba odchorowac, przeżyc ból, do dna (jak się uda), ale potem nadac swojemu życiu sens. Znalezc sobie jakieś cele, które są nieosiągalne - ale można się do nich zbliżac. Bo czekac to można na Godota. Odpowiedz Link
ta_nina Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 18.06.10, 20:38 Jakie cele sobie znalazłaś? Każdy ma takie postanowienie, kazdy chce pójśc dziarsko do przodu, ale jak tak naprawdę wygląda codziennośc osób po_rozwodzie? Odpowiedz Link
sauber1 Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 17.06.10, 00:45 kategemi napisała: > I może właśnie dlatego piszę tu na forum, żeby usłyszeć te parę słow > pocieszenia. > W życiu piękne są tylko chwile, prawda! Szkoda, że wczesniej tego nie przeczytałem, ale pozytywne myślenie uskrzydla - prawda ? -- Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód smutku, potrafi sprawić, że znów wraca radość. Odpowiedz Link
sbelatka Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 23:00 możesz patrzeć w okno, why not.. ale też... w telewizorek w oczy komuś kogo zaprosiśz do siebie i/lub zainstalujesz na dłużej/na stałe i wreszcie możesz patrzeć w siebie... sama możesz zdecydowac na czym skupisz swoje spojrzenie i swoje mysli.. może nawet uczucia... ale do takich mądrości dochodzi sie jakiś czas PO - a Ty zdaje sie "świeżutka" spo-koj-nie! Odpowiedz Link
virtual_moth Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 16.06.10, 23:13 Nie wygląda to ciekawie. Rodzi sie kolejna babcia zainteresowana jedynie zyciem swoich dzieci i instalująca poduszki na parapecie. Problem polega na tym, ze to chyba niewiele ma wspólnego z rozwodem. Taki charakter. Rozumiem, ze ze znajomymi kicha, w pewnym wieku znajomi milkną, zajęci rodzinami. Trzeba znalezc sobie jakies kółko zainteresowan. Zastanowic się, co oprócz dzieci i domu chcialybysmy robic, co nam sprawia przyjemnosc. Wtedy znajomi sami się znajdą. Odpowiedz Link
plujeczka Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 17.06.10, 08:15 a ileż ty masz lat ,że już czekasz na wnuki, poza tym wnuki sa dodatkiem w zyciu a nie jego wypełnieniem, nie przeszadzaj z ta samotnością i znajdż sobie zajecie bo faktycznie możesz być upierdliwa na starość co jak sama napisałaś i twojego ex męza wystraszyło i powiedział dość....Jest tyle fajnych rzeczy , które mozna teraz robić a na k tóre w małżeństwioe nie był o czasu tylko trzeba chcieć. Odpowiedz Link
scindapsus Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 17.06.10, 08:30 Weź kota.Znajdz sobie jakieś hobby.Są fora robótkarskie, są spotkania cykliczne.Zajmij się wolontariatem.Wypełnij sobie czas. Serio piszę, nie będziesz sama A na poważnie dzieci nie mam.Na wnuki nie czekam.Czas mam wypełniony prawie_że co do sekundy.Wróciłam na kurs angielskiego bo nikt mi nie truje "a_po_co_ci".Kupiłam sobie aparat i obiektywy i uczę się robic zdjęcia. Mogę wyjść z przyjaciółkami albo do nich i nikt nie robi oczu spaniela-samego_mnie_zostawiasz.Zaczęłam jeżdzic na wycieczki i nie muszę się tłumaczyc czy stac_nas_na_to. Jest dobrze Samotna bylam podczas małżeństwa, teraz niekoniecznie. Odpowiedz Link
polnaa Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 17.06.10, 10:11 Nie znam Twojej historii ale widzę że jesteś jeszcze na etapie ,,i co dalej"...czyli jak na razie widzisz ,,ciemnośc'' przed sobą a żadnej drogi jasnej znam to dokładnie, to wszystko trzeba przeżyć,przetrawić ...nieliczni przechodza szybko ten etap, inni dłużej.Na to wszystko potrzebny jest czas i otoczenie przyjaznych, twórczych ludzi...i mozna mówić : znajdz sobie hobby, wez się za siebie...to wszystko gdzieś tam w podświadomości wiemy ale tkwimy tu i teraz w jakimś dziwnym letargu, tak jakbyśmy zapadli sie w sobie... czasami potrzebny jest ktoś, kto w nas uwierzy,czasami sami nabieramy wiary ale generalnie potrzebujemy takiego przyjaznego kopnięcia,popchnięcia do przodu.Aby złapac odpowiedni wiatr...Pozdrawiam Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 19.06.10, 22:20 Smutna i trudna historia. Na nic rady otwarcia sie na znajomych. Kolezanki beda Cie trzymac na dystans bys nie zbalamucila ich chlopow. Na nowe zaiteresowania potrzebny jest czas (dwie corki) i kasa. Watek o alimentach swiadczy o jej niedostatku. Mysle jednak ze brak pieniedzy nie musi stanowic przeszkody w znalezieniu sobie nowych zainteresowan a tym samym w zawarciu nowych znajomosci. Jaka rada i pocieszenie. Wewnetrzna, pozytywnie ukierunkowana przemiana. Nie chodzi mi o przemiane na skutek czynnikow zewnetrznych. Mysle o swiadomym siegnieciu do korzeni by uswiadomic sobie ze jestesmy tylko produktem stworzonym przez otaczajace nas od dziecinstwa srodowisko. Jesli popelnilas bledy to antidotum na nie znajdziesz tylko tam. Z rownoczesnym dbaniem o siebie, ta wiedza pozwoli Ci udowodnic palantowi ze mylil sie sadzac w myslach ze bez niego sobie nie poradzisz. Wszyscy porzucajacy partnera (plci obojga) mysla zlosliwie "masz za swoje", "zobaczymy jak teraz bedziesz wygladac", "ciekawe jak sobie poradzisz" i takie tam inne bezduszne pierdoly. Bezduszne bo w tej grze sa jeszcze dzieci. Ty sie nie lam bo masz dla kogo zyc i szanse na zmiane losu sa. Otwartosc na ludzi z zewnatrz polaczona z rozwaga, weryfikacja mniej lub bardziej zakorzenionych zwyczajow i ambicji daje Ci szanse na poprawe Twojej sytuacji a przynajmniej powinna wewnetrznie Cie wyciszyc. Co ja bym zrobil w podobnej sytuacji. Zrobilbym to co radze wyzej i z nowym ja poszedlbym na calosc. Nie tesknij za bylym. Czlowiek ktory porzuca wlasne dzieci nie jest tego wart. To jednostka wynaturzona. Uswiadom to sobie. By bylo Ci latwiej nie mysl o utracie milosci. Mysl tak jakbys utracila cos zwyklego, materialnego. Pozdrawiam i niech sie Tobie i dziewuszkom szczesci. Odpowiedz Link
kategemi Re: Właśnie rozwód ..i co dalej? 21.06.10, 18:59 Dzięki za miłe słowa, mam nadzieję żyć dalej i nie spędzic starości gapiąc sie w okno, ale teraz czasem takie mysli [przychodzą do głowy. Jestem dzielna, to tez muszę napisac, bo mi to pomoże Odpowiedz Link