Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sieroty?

20.06.10, 15:57

To pytanie nurtuje mnie już trzeci dzień, jaki mija od mojej
pierwszej i ostatniej sprawy rozwodowej. Mój dotąd zawsze elegancki
i niewątpliwie przystojny mąż wyglądał w sądzie zaskakująco kiepsko.
Nawet wstydziłam się odrobinę za niego... (przyznam skrycie, a co!
Każdy wszak ma swoja ciemna stronę. Nie wierzyłam oczom, że i umnie
zadziałał schemat, o którym kiedyś rozmawiały moje rozwiedzione
znajome... Oni (faceci) na sprawy rozwodowe przychodzą w
pogniecionych ciuchach, powypychanych spodniach, z minami ostatnich
fajtłap i w ogóle, poniżej swojego stylu i znanej zonom prezencji...)
Czy u was też tak było? Jak to psychologicznie uzasadnić?
    • zimna_woda_81 Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 17:12
      może dlatego, że nie zależy im na opinii ex-żon, i na tym by się im
      podobać i nie wypaść słabo, mają już nowe satysfakcjonujace
      życie,teraz zależy im na opinii już innej kobiety, zresztą jakie ma
      znaczenie fakt jak ex wygląda w sądzie czy gdziekolwiek indziej, nie
      skupiałabym się na takich drobiazgach
    • errormix Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 17:15
      Bo to jest tak....

      Jak facet ma żonę to ciągle słyszy: a butów nie wypastujesz przed wyjściem? A
      znowu ten sam krawat zakładasz? A te skarpetki to już chyba trzeci dzień z rzędu
      nosisz? W tym pogniecionym garniturze wyglądasz jak nieszczęście, nie możesz dać
      go do prasowania?

      A jak jest rozwód to facet ma w końcu święty spokój i w nosie ma to czy te
      skarpetki to dwa dni nosi, trzy czy pięć smile
      • errormix Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 17:17
        Jeszcze dodam, że to nie jest regułą.

        Ja na ten przykład w dniu rozwodu byłem piękniejszy niż w dniu ślubu, bo mi
        tutaj na forum napisano, że na sali sądowej mam być czysty, elegancki i
        schludny. Więc byłem. Nawet sobie nowe buty na tę okoliczność kupiłem.

        Oczywiście dlatego, że starych nie chciało mi się pastować.
        • bozka45 Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 19:09

          Teoria, że im nie zależy jak sie prezentują przed ex ma oczywiście
          swoja logikę... Ale mi sie zdaje, że jeszcze nie o to chodzi.
          Może podświadomie, chcą wzbudzać litość, ujmować swoją
          nieporadnością, sprawiać wrażenie osoby nieprzebiegłej, niezaradnej?

          Ja nie sadziłam, że mój maz zachowa sie tak, jak mężowie z
          opowiadań. Zawsze dbał o siebie. Zawsze starał się dobrze wyglądać.
          To ja byłam przy nim "szara myszka". Nigdy nie musiałam zwracać mu
          uwagi, aby zmienił koszulkę, skarpetki itp. Był schludnym, czystym
          facetem, miał dobry gyst i potrafił sie ubrać stosownie do sytuacji.

          Toteż jestem zdziwiona, że do sądu przyszedł w spodenkach do
          kolana, przydeptanych japonkach (!) i polarowej bluzie na suwak.
          Choć było ciepło miał ją zasunieta pod sama szyję... Do tego pomieta
          i wytarta reklamówka (wszędzie z nią chodził, gdy załatwialiśmy
          sprawy rozstania. Miał w niej chyba jakieś dokumenty, które nie były
          potrzebne.
          Oczom nie wierzyłam, bo kiedys na takie reklamówki miał agresję.
          Gdy mu dawałam nieco sponioewierana torbę na zakupy, to ze złościa
          ja wyrzucał do śmietnika i szukał nowej.
          A polar, w którym był w sadzie, zakładał co najwyżej do sprzatania
          w garażu lub majsterkowania.
          Podtrzymuję dyskusję. Piszcie. Czasem warto sobie pobleblać na
          tematy poboczne... ot tak sobie!
    • ona_37 Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 18:56
      Kiepski wygląd ma inne znaczenie,by pokazać przed sądem ,że jest się biednym
      skrzywdzonym przez partnera....
      • sauber1 Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 19:20
        Na wgląd trzeba sobie zasłużyć, czasem też i zapracować. I nie szata zdobi
        człowieka, choć czasem jej brak też niewiele dopomoże, a po trzecie to jakie ma
        znaczenia jak kto wygląda, tylko kasa w życiu najważniejsza, resztę można kupić
        - prawda ? wink
    • woman-in-blue Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 20:11
      Na rozprawie rozwodowej staralam sie wygladac najlepiej jak
      potrafilam. Wszystko nowe: buty, plaszcz, torebka. Zrobilam
      makijaz, troche za mocnobig_grin , tipsy, ktorych normanie nie nosze.

      Na sali sadowej patrze na eksa: KUPA NIESZCZESCIA, wzrok wbity w
      ziemie, twarz blada, poorana zmarszczkami, byle jakie ciuchy. Jedno
      wielkie poczucie winy (Oj dobrze znam ten wyraz twarzy !Zawsze po
      ciagu alkoholowym mial taki!)
      Ale przeciez od kilku lat nie pije!!!
      Pomyslalam: Jezu, zaluje tego co zrobil!Pewnie mu przykro, ze wniosl
      pozew, rozwalil rodzine!
      Normalnie zal mi sie go zrobilo!!! Zeznawalam skolowana i malo
      przekonywujaca bylam!

      Dopiero po dwoch miesiacach dowiedzialam sie, ze dwa dni przed
      rozprawa rozwalil samochod! I to byla przyczyna tej nieszczesliwej
      miny, a bynajmniej nie cieple uczucia w moja i corki strone!
      • sauber1 Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 20:26
        woman-in-blue napisała:

        > Na rozprawie rozwodowej staralam sie wygladac najlepiej jak
        > potrafilam.

        > Dopiero po dwoch miesiacach dowiedzialam sie, ze dwa dni przed
        > rozprawa rozwalil samochod!




        No to dziwisz się człowiekowi, jak miał może w swoim ulubionym kolorze brykę ??? wink
        • woman-in-blue Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 20:32
          Sauber, ja juz w tym wieku, ze mnie NIC nie zdziwi big_grin
    • plujeczka Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 21:35
      mój ex przyszedł na sprawę w sraczkowatym chyba pozyczonym
      garniturze , wygladał jak kupa nieszczęścia a ja nie wierzyłam ,że
      mozna ubrać się w coś w kolorze gó.....przepity ( ale to ja
      wiedziałam)sędzie nie .Spojrzała na niego ze współczuciem , na mnie
      z nienawiścią bo przecież przez kilka lat widziała mnie na każdej
      sprawie a on biedak przyszedł tylko na jedną oczywiscie ostatnia.
      Finał Wam znany mozna powiedzieć ,że wygrał dlatego też sądzę ,ze
      stój jest celowy i ma za zadanie wywołać okreslony efekt ( czyt,
      współczucie) u sędziego zwłaszczajesli jest nia kobieta.
      Pomna tamtej sytuacji od ponad 3 lat na każdą rozprawę przychodzę
      jednakowo obrana, zima latem i jesienia jest to biała zwykła bluzka
      i granatowa sodnica i teraz widze ,że sędzia (kobieta) po
      kilkunastu rozprawach widząc mnie niezmiennie w jednakowym stroju po
      kobiecemu " sie uspokoiła. Dodam ,ze przed wejściem na salę ściagam
      o chowam do torebki zegarek bo dostałam go w prezencie i jest
      dosyć "strojny" i mam spokój...no nie całkiem bo jeszcze nikt na tej
      sprawie łacznie ze mną nie widział exa a to moze byc
      niespodzianka....poczekamy zobaczymy.
    • mayenna Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 20.06.10, 23:50
      Mojego wystroiła mama. Tez miał wszystko nowe. Pachniał nawety Faranhaitem,
      którego sama mu kupiłam na urodzinysmile
      Jak widac nie ma reguły...
      • bozka45 Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 21.06.10, 09:58

        No właśnie - zadbała mama. Mój ex też był pod opieką swojej
        rodziny. Do sądu przyszła jego siostra. Nie chciała, aby wyglądał
        jak człowiek? Czy nie dał sie soba zaopiekować?

        Teraz przyszła mi do głowy teoria o roli kozła ofiarnego, która
        wybieraja i realizują niektórzy podświadomie. Inne role - to
        bohater, dziecko we mgle, maskotka itp. Mój ex i ja jesteśmy
        Dorosłymi Dziećmi alkoholików.
        Jemu w dzieciństwie przypadła rola kosła ofiarnego. Ja wyszłam z
        domu w roli bohatera. Takie role graliśmy i w naszej rodzinie. W
        sądzie też tak było...
        • mediator.org Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 21.06.10, 10:15
          A nie przyszło Ci do głowy, że może swoim wyglądem chciał pokazać, jak bardzo ma
          całą sprawę gdzieś?
          Teorii może być tysiąc. A prawda taka, że jedni przyjdą do Sądu wyjątkowo
          zadbani, inni nie, a jeszcze inni zwyczajnie.
          Większość sądzi, że taki, czy inny wygląd ma znaczenie ogromne. Tymczasem
          Sędziowie (na szczęście czasami) są tak mało uważni czytając papiery, że nie
          przyjdzie im także do głowy "załapać" kto jak jest ubrany...
    • tully.makker Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 21.06.10, 10:33
      Moj ex przyszedl na sprawe odpicowany, on zawsze dbal o wyglad. Ja
      mialam na sobie elegancki, ale waski w ramionach zakiet, i mimo ze
      jestem wysoka, to przy jego 2 metrach i 90 kg miesni wygladalm jak
      wychudzona ofiara.
      zachowanie exa tez zrobilo swoje - buta i pewnosc siebie, widzialam,
      ze juz od wejscia wszyscy mi wspolczuja. A moj adwokat twierdzil, ze
      mam wybitny talent do wystapien przed sadem - no ale trzeba
      przyznac, ze ec mi wiele ulatwil.
      • bozka45 Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 21.06.10, 14:01

        A może mój ex objawił się taki ... prawdziwy. Bez maski. Widywałam
        go takim przez piewien czas w domowych pieleszach.
    • polnaa Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 21.06.10, 14:55
      Mój ex wystroił się w dżinsowe stare spodnie i jeszcze starszą kurtkę bo jak
      mówił w sądzie ,,nie stać go na kupno nowych rzeczy"... ale minę miał złośliwą ,
      drwiącą że sędzina nie wytrzymała i zapytała; jakim autem pan jezdzi?z czego pan
      się utrzymuje? No i tu mu mina zrzedła bo jezdzi mercem 2 letnim i ma własna
      firmę .Gra była o wysokość alimentów ...ja za to miałam mine ostatniej sieroty ,
      bo niestety emocje rozwodowe bardzo zle na mnie działały opinie na mój temat
      rzucane przez ex podniosły mi ciśnienie na 200...sad
      • andawie Re: Dlaczego faceci wyglądają na sprawach jak sie 21.06.10, 17:42
        Tak tylko z obserwacji, ponieważ było gorąco,byłem tylko w spodniach (długich) i
        w koszuli. Zastanawiałem się nad garniturem ale doszedłem do wniosku, że to
        głupi pomysł, będę upocony i sztywny, gość w takiej samej sprawie przede mną był
        w: białych adidasach, spodniach dresowych i w białej podkoszulce, włosy na żel,
        sędziny i adwokaci w togach, lało się z nich strumieniami, tak naprawdę chyba
        nikogo to nie obchodzi. Może czasami jest to ważne a może nie. Bywa jednak, że
        niektórzy coś chcą tym sposobem pokazać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja