ad-amus 13.07.10, 17:03 mam pytanie, czy dzwonienie mamy 3-4 razy dziennie do dziecka przebywającego na wakacjach u taty jest rzeczą normalną, czy też jest to przesadne zwracanie uwagi dziecka na siebie i przeszkadzanie w wypoczynku? dziecko 7 lat.. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ciociacesia to taki lekki swir 13.07.10, 17:10 matki tak miewaja. zwłaszcza jesli wakacje sa daleko, to pierwsza taka długa rozłaka lub mialy wzesniej (uzasadnione lub nie) zastrzezenia co do opieki nad dzieckiem Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 17:11 To przesada, za często, nie powinna. Ale odradzam wtrącanie sie i komentarze - więcej bidy z tego bedzie niz pozytku. Matka pewnie tęskni, moze niepokoi sie o dziecko - i nie musi to mioec nic wspolnego z jej zaufaniem do Ciebie, raczej z jej poziomem lęku. Sama dzisiaj wyslalam 3 smsy i raz dzwonilam do corki dorosłej, ktora na poł dnia pojechala z tatą. Normalnie ograniczam sie do jednego kontaktu dziennie, albo i to nie. Ale jestem chora, unieruchomiona, i wygląda na to, że poziom leku mi sie jednak podniósł. Proponuję dystans i cierpliwosc. Odpowiedz Link
jarkoni Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 18:29 "Ale jestem chora, unieruchomiona, i wygląda na to, że poziom leku mi sie jednak podniósł." Nanga nie strasz, poziom leku Ci się podniósł? A jaki lek bierzesz? Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 23:11 Na brak znaków diakrytycznych Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 19:11 przesada, ale czasem kobity tak mają wg mnie kontakt 1 dziennie to max, a i tak niekonieczny Odpowiedz Link
sauber1 Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 19:25 A co w tym złego tym bardziej jak dziecku to nie przeszkadza? Operatorzy sieci bardzo się z takich powodów cieszą Odpowiedz Link
handra Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 20:29 mocno przesadzona to nie tesknota to obled. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 06:02 > A co w tym złego tym bardziej jak dziecku to nie przeszkadza? ale pepowine trzeba powoli odcinac, dla pozniejszego wspolnego dobra ps. gorzej jak masz bezpł połączenia Odpowiedz Link
tully.makker Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 21:37 ja dzwonie 3-4 razy dziennie do dziecka, z ktorym mieszkam gdy oboje przebywamy w warszawie, a on dzwoni do mnie tez przynajmniej raz. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 23:13 To Ty chyba z mojej rodziny jesteś. Nieustajacy kontakt telefoniczny to u nas norma - ja jedna sie wyrodzilam i mają mi za złe Odpowiedz Link
enesta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 22:05 Dzwoniłam 3,4 razy dziennie(7-latek), ale miałam powody by się niepokoić. Z samej tęsknoty dzwoniłabym pewnie ze 2 razy) Gdy matka ma dużą więź z dzieckiem to potrzebuje usłyszeć jego głos i słowa - jest fajnie- wtedy jest spokojna. Nie sądzę żeby było to złośliwe działanie ze stony Twojej Ex. Odpowiedz Link
gab.i Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 23:04 znam mamę, która dzwoni do dziecka 3-4 razy dziennie, jak dziecko jest u ojca (weekend, wakacje), ma pretensje i zgłasza to prawnikowi, gdy raz nie odbierze, bo np. prowadzi samochód lub w tym czasie usypia dziecko, natomiast sama nie odbiera telefonu od ojca w święta, w dzień dziecka, dzień ojca itp(gdy dziecko jest z mamą). Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 06:06 paranoja. generalnie jak sobie uswiadomie ( teraz dziecko jest u dziadków w tygodniu. Sam dzwoni, ale nie dlatego, ze teskni, a dlatego ze miała przyjsc gra do niego i sie dopytuje po 10 razy dziennie czy juz jest a ja do niego dzwonie raz na 2 dni. z mamą jestem w kontakcie tel czestrzym, ale my plociuchy jestesmy. zamiast tesknic to raczej korzytsam z wolnosci Odpowiedz Link
kajda28 Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 23:10 Nie wiem jak to jest jak dziecko jest u taty, ale moje maleństwo (8 lat) jest teraz na koloniach i wystarczył mi 1 tel dziennie, a jak nie zadzwonił to też nic się nie stało- może ja wyrodna matka jestem? Jak moje były u taty, to też chyba z raz do niego (czyli do eks- ale my w normalnych stosunkach jesteśmy) zadzwoniłam czy wszystko w porządku. Jak moje dzieciaki zostają z moim obecnym partnerem to też dzwonię raz na te 8 godzin czy wszystko jest OK. Odpowiedz Link
sbelatka Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 13.07.10, 23:24 3-4 razy dziennie???? codziennie??? jasne, można wyćwiczyć dziecko - do kontaktow z mamusią tylko po co? i co lezy u podloża tychże??? tęsknota ??? mamusi? może niech dziecko ma szanse się stęsknić a może niech poczuje, ze moze SAMO bez opieki mamusi przeżyć kurde JEDEN dzień.. bo dwa to juz brzmi jak jakiś survival... jasne - jak JEST sprawa - się dzwoni, sms-uje.. ale w pzreciwnym razie może tzreba zostawić młodym nieco oddechu i przestrzeni.. zapewne pogląd niepopularny... przecież skoro MAMUSIA ma potrzebe codzinnie co chwila dzownic... to ma takie prawo.. w końcu nie chodzi o wychowanie dziecka - tylko o zapewnienie sobie komfortu... mamie ciekawe co sie dzieciom może stać pod opieka ojców (niepatoplogicznych), dziadków, pań wychowawczyn..szczególnie, za maja telefoniki i w kazdej chwili moga sie same skontaktować a jesli im sie coś stanie co te możliwośc uniemozliwi - to ktoś zadzwoni... dodam, ze uważam, że mam naprawde bliski kontakt z moimi mlodymi i w ogóle nie czuje potrzeby dowiadywania sie, ze własnie teraz idą brzegiem jeziora z tatusiem a teraz jedza obiad i co bylo... jak wróca to będa mieli co opowiadać Odpowiedz Link
enesta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 00:54 sbelatka napisała: 3-4 razy dziennie???? > codziennie??? > jasne, można wyćwiczyć dziecko - do kontaktow z mamusią > tylko po co? > i co lezy u podloża tychże??? > tęsknota ??? mamusi? Czasem są to sytuacje jak np. u Malgo.. forum.gazeta.pl/forum/w,24087,114120482,114120482,przykro_mi_.html gdzie dziecko nie chce jechać i (hipotetyczna sytuacja) matka obiecuje mu, że będzie często dzwonić. Te dzieci które mają silną więź z ojcem i dobrze się z nim czują to inna para kaloszy. Twoje dzieci (dwójka-raźniej im) pewnie bardzo dobrze czują się z ojcem. Dla mnie komfort dziecka jest ważniejszy niż komfort ojca dziecka i jeśli dziecko prosi mnie o kontakt telefoniczny to go ma, jeśli nie chce bym dzwoniła to nie dzwonię. Jeśli nie chce jechać z dziadkami, to nie jedzie, a dziadków zapraszam. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 06:14 kazde dziecko jest inne, a granica podtrzymywania komfortu dziecka płynna i ruchoma. Nie wszystko czego ono chce ( gdy ma5-8 lat) jest faktycznie dobre mam znajomych, ktorych syn jezdzi na kolonie od 6 r.z. nie odwiedzają go przez 2 tyg. bo jakby przyjechali to automatycznie wlacza mu sie tesknota za domem jak dzwonią to do pani ( znajoma). jak z nim maja porozmawiac to od razu ->tesknota za domem. jak nie dzwonią to ten sie bawi na całego, a oni biorą informacje z 2 reki Odpowiedz Link
malgolkab enesta 14.07.10, 10:32 fakt, że się martwię, ale na pewno nie będę do wydzwaniać do byłego. jeśli mały bedzie chciał rozmawiać to wiem, ze były zadzwoni. a moje dzwonienie mogłoby spowodowac to, ze od nowa mu sie włączy tęsknota wiem, ze tata krzywdy mu nie zrobi, a to, ze mi będzie przykro i ze sie martwic będę to już trudno... mnie osobiście też by wkurzało gdyby były wydzwaniał po 3 razy dziennie Odpowiedz Link
enesta Re:malgolkab 14.07.10, 13:47 Tak właśnie powinno być- dorośli rodzice współpracują i utrzymują ze sobą kontakt. Niestety nie zdarza się to często po rozwodzie.. Doczytałam że Twoje dziecko ma ponad 4 lata(4,5) i pare miesięcy wstecz było z Tatą tydzień na wakacjach zimowych. Jeśli podobało mu się to chyba z radością powinno przyjąć wiadomość o wyjeździe, tak przynajmniej było z moim dzieckiem(7 lat) Odpowiedz Link
malgolkab Re:malgolkab 14.07.10, 18:06 no, właśnie wtedy się bardzo cieszył i przed wyjazdem i po, a od jakiegoś czasu nie chce w ogóle być gdzieś beze mnie na dłużej niż 1 dzień - wyjątek to moi rodzice, u których jest płacz jak go zabieram. po pierwsze ma okres zakochania we mnie po drugie z tatą widzi sie raz na 2 tygodnie na weekend i myslę, ze to trochę rzadko dla takiego małego dziecka, ale były powiedział, że nie da rady częściej, bo pracuje...a ja na siłę wpychać nie będę. do byłego mam wiele zastrzeżeń, ale wiem, że krzywda sie młodemu działa nie będzie i nawet jak trochę potęskni, to będzie sie dobrze bawił Odpowiedz Link
malgolkab Re:malgolkab 14.07.10, 18:08 pociesza mnie fakt, że mój brat też do 7-8 roku życia płakał zawsze za mamą i mu przeszło i też chciał się z mama ożenić) a rodzina była pełna, więc to chyba taki okres... Odpowiedz Link
puccinella Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 01:46 Jak dla mnie to nieźle chory układ... Najbardziej żal dziecka, bo nie bedzie umiał w przyszłości pirzgnać telefonem w kąt i pojechac z dziewczyna/chlopakiem na weekend. Byly takie prehistoryczne czasy bez komórek, nawet niektóre dzieci je przeżyły i o zgrozo rodzice też. Mnie od razu by przyszło do głowy wypierniczyc komórke i pojechac na basen/rowery/ konie/ góry z dzieckiem i olac telefony. Jest jakis obowiazek miec przy sobie przyszyte to draństwo???? Odpowiedz Link
enesta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 09:04 Dziecko ma teraz 18 lat, informuje mnie że wyjeżdża. Dzwoni jak ma ochotę lub potrzebę. Nie jest niesamodzielne w podejmowaniu decyzji. 7 lat to trochę inny wiek i warto uwzględnić potrzeby dziecka. Jeśli dziecko fajnie spędzi czas to zwykle w następnym roku samo nie może doczekać się wyjazdu i nie mówi „mamo nie chcę jechać”. Odpowiedz Link
tully.makker Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 16:33 Moje dstarsze dziecko, do ktorego dzwonie 3 - 4 razy dziennie tez ma 18 lat. Do 5 latka nie dzwonie bezposrednio, tylko do osoby, z ktorea [rzebywa jak nie przebywa ze mna i tez to jest kilka razy dziennie. Malo tego, dzwonie do mojej ciotki w porze kiedy w przedszkolu wychodza na plac zabaw i pytam, czy go widzi, i czy sie dobrze bawi. Moj chlop dzwoni codziennie kilka razy dziennie do starszej corki, z ktora nie miszka. Podobnie ona do niego. Kiedy wyjezdza sluzbowo, dzwoni do mie kilka razy dziennie i ze 3 - 4 razy przy tej okazji rozmawia tez z maluchem. Czy to takie dziwne, ze chce sie porozmawiac z bliska osoba? Chore dla mnie jest miec o to pretensje i chore jest nazywac to choryym. To ze ktos z was nie ma potrzeby kontaktu z vbliskimi, nie oznacza, ze chore jest miec taka potrzebe. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 17:08 nie chodzi o brak chceci do utrzymywania kontaktu, a dawanie pewnej swobody i uczenia dziecka, ze pooza zyciem z mamą sa tez inne plaszczyzny- a ja tym samym nie mysle cale dnie o tym co moje dziecko robi u dziadkow tylko korzystam z wolnosci a jak Ci ta Pani w przedszkolu powie, ze dziecko sie nie chce dzisiaj ladnie bawic, jest marudne, albo poklocilo sie z kolega to co bedzie? Odpowiedz Link
tully.makker Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 20:05 a jak Ci ta Pani w przedszkolu powie, napisalam, ze dzwonie do mojej ciotki, masz jakis problem z czytaniem ze zrozumieniem? Ciotka widzi przedszkolny plac zabaw przez okno. Lubie w porze lunchu zadzwonic i wyobrazic sobie nad kanapka, jak moj maluch sie dobrze bawi, to mi daje sile, by przetrwac reszte dnia w pracy zanim wroce do domu i go zobacze. Oczywiscie moge to sobie wyobrazic bez dzwonienia, ale przyjemnie jest pogadac z kims, kto tez kocha malucha przez te 2 - 3 minuty. Naprawde to jest takie dziwne? Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 21:04 > napisalam, ze dzwonie do mojej ciotki, masz jakis problem z czytaniem ze > zrozumieniem? Ciotka widzi przedszkolny plac zabaw > przez okno. umiem czytac ze zrozumieniem. po prostu myslalam, ze ciocia pracuje w przedszkolu a pani mi powie czy byl grzeczny czy nie czy byl jakis klopot, a on sam mi powie czy sie dobrze bawil czy bylo fajnie. i dla mnie to troche dziwne, ze musisz ladowac się rozmową telefoniczną, zeby przetrwac dzien w pracy. ale znam matki, ktore wybierają przedszkola z monitoringiem i pol dnia obserwują dziecko niczym wielki brat nawet jesli nie widze dziecka 2 dni i zadzwonie z pytaniem "co slychac" to nie robie tego zeby przetrwac, tylko mialam chwilowy kaprys zadzwonic i sie dowiedziec- tak jak zadzwonic do przyjaciolki, babci, mamy, męża i oczywiscie po nieobecnosci dziecka tesknie i sie cieszę, ale nie jestto tesknota obsesyjna Odpowiedz Link
ad-amus Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 08:07 Dziecko przyjechało bardzo chętnie, mija już drugi tydzień i bawimy się dobrze. Dziecko samo z siebie nigdy nie powiedziało - zadzwońmy do mamy (na pewno zrealizowałbym tą prośbę). Ponieważ w opinii RODK wyszło,że mama jest zaborcza i nadopiekuńcza zapytałem na forum inne mamy,jak one często dzwonią. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 08:34 bo jest zaborcza ja na szczescie bylm wychowywana przez wyluzowana mamę i sama raczej mam dystnas do wszystkiego. Ale przeraza mnie fakt, ze nie umieram z tęsknoty gdy nie widze/ nie slysze dziecka 3 dni, bo z forum wynika ze to niecodzienne Odpowiedz Link
enesta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 08:51 Masz opinie z RODK, że matka jest zaborcza i nadopiekuńcza i wiesz że z tych powodów dzwoni 3-4 razy. Dziecko bawi się świetnie, nie rozumiem tylko czemu pytasz na forum jak często dzwonimy? Odpowiedz Link
ad-amus Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 09:00 pytam, bo jest to dla mnie nowa sytuacja, której się uczę. Już zostałem upomniany przez prawnika drugiej strony na mamy wniosek, że raz nie odebrałem chyba 3 z kolei telefonu w ciągu dnia, gdy faktycznie nie mogłem go odebrać. Mama uznała, że ograniczam kontakt z dzieckiem. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 09:08 A nie możesz powiedzieć mamusi, że na plażę nie zabierasz telefonu i jak mamusia chce niech dzwoni po 18? Odpowiedz Link
enesta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 09:21 Ale Ty masz opinię z RODK i jeśli matka jest zaborcza a dziecko bawi się dobrze to poradź się prawnika jak ograniczyć kontakt telefoniczny do np. rano i wieczorem. Dziecko po powrocie będzie zadowolone i może nie będzie mogło doczekać się następnego wyjazdu- a wtedy matka zmieni swoje nastawienie. Kolejny yjazd to będzie już jeden telefon. Kobiecie z reguły zależy na tym by dziecko było bezpieczne i świetnie bawiło się, no chyba że jest wredna.. Odpowiedz Link
ajeje Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 09:58 A moim zdaniem, jeśli matka jest zaborcza to raczej następnego wspólnego wyjazdu nie będzie, bo mamusia nie pozwoli by dziecko dobrze się bawiło z kimś innym nie z nią. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 10:08 E, tam, jak tatuś będzie uparty to będzie. Moja prawie ex zabraniała mi chodzić do sąsiadów z dziećmi, bo to 'patologia'. (Dla niej patologia, to każdy kto jej nie popiera). na początku się bałem i nie chodziłem, w końcu się wk...., kilka razy zabrałem dzieci pod jej nieobecność i już teraz mamusia nie protestuje, jak się tam wybeiramy. Twardym trzeba być nie miętkim. Odpowiedz Link
ajeje Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 10:15 A mi się wydawało że Twoja żona nie jest zaborcza tylko wygodna... Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 10:54 Czy nie można być wygodnym i zaborczym zarazem? Zresztą nie wiem czy zaborczy to właściwe słowo. Ona traktuje dzieci jako jej własność. Bo ona je przecież urodziła, ja byłem tylko dawcą spermy i co z tego, że tylko cycka dzieciom nie dawałem ... Odpowiedz Link
ajeje Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 14:42 Jak by była zaborcza to nie pozwoliłaby Ci odprowadzać i przyprowadzać dzieci ze szkoły i przedszkola. Osoba zaborcza jest zazdrosna o relacje z innymi. Z Twoich wypowiedzi wynika mi że Twoja prawie-ex oddała Ci relację z dziećmi w zamian za swoją wygodę. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 17:12 oj jest zazdrsona, jest. Tylko, że jeszcze do tego bardziej wygodna, a ja twardy. Usiłowała mi narzucić co i jak mam robić, jak się z dziećmi bawić, do kogo chodzić do kogo nie. I mam wrażenie, że kompletnie odpuściła mi syna, w zamian usiłuje odebrać córkę. A ja dbam o relację z obydwojgiem i mimo jej różnych akcji, nie idzie jej najlepiej rozwalanie moich relacji z dziećmi Odpowiedz Link
mojajesien Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 08:20 Przez lata wypracowałyśmy z córką następujący układ: kiedy wyjeżdża z domu ( niezależnie od tego czy to wyjazd z tatą czy np. na obóz) ja nie dzwonię do niej wcale, a ona dzwoni kiedy ma na to ochotę. Czasem nie odezwie się przez tydzień (wiem wtedy, że napewno się nie nudzi), czasem dzwoni dwa razy dziennie bo akurat ma chwilę czasu i chce mi opowiedzieć co fajnego bądź niefajnego zobaczyła lub przeżyła. Dobrze nam to działa. Córka wie,że może kontaktować się ze mną kiedy chce ale nie ma takiego OBOWIĄZKU. Jej ojciec nie wnika w to ile razy dziennie młoda się ze mną kontaktuje, tak jak ja nie jestem zainteresowana podczas moich z córką wyjazdów jak często dzwoni do taty. W przypadku starszych dzieci to naprawdę działa! Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 08:36 u mnie to zaczyna funkcjonowac, syn ma 8 lat i sam dzwoni jak ma potrzebe, albo zateskni i chce zebym po niego przyjechala etc a jak cos sie zlego stanie- rozchoruje sie, jakis wypadek to babcia, przyjaciolka czy ciocia przeciez zadzwoni czym mniej dzwoni tym lepiej sie bawi, a to mnie cieszy Odpowiedz Link
laura_fairlie Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 09:58 Ja tak miałam, jak dzieci jeździły na pierwsze kolonie, zielone szkoły itp.Najchętniej podłączyłabym zdalną kamerkę . Potem przeszło - jak dziecko zaczęło wprost mówić jednym tchem: wszystko w porządku, pa, nie mam czasu (rozłączenie). Jak przeszkadza to wam w wypoczynku (bo ogólnie nie ma jakiejś normy, że od 2 telefonów to przeszkadza...), to po prostu powiedz, że rozumiesz, że się martwi itp i poproś, żeby mama ograniczyła się np. do 1 telefonu dziennie (najlepiej w umówionej porze)... Odpowiedz Link
malgolkab nie jest normalne 14.07.10, 10:14 ja nie dzwonię jak młody jest u taty, jestem umówiona, że jeśli będzie chciał rozmawiać to do mnie zadzwoni. czasem ewentualnie wyślę sms, ale to bardzo rzadko. jak jest z dziadkami, to też nie wydzwaniam co chwilę Odpowiedz Link
mamaadama4 Re: nie jest normalne 14.07.10, 10:44 dziecko odpępowi się samo Spokojnie podchodź do tych telefonów. Jak dziecko dobrze się bawi, to najważniejsze. W pewnym momencie samo powie mamie, że nie chce rozmawiać. Mój syn ma 9,5 roku. Od kilku lat spędza u babci sam kilka tygodni wakacji. rozmawiamy ze sobą różnie, czasami codziennie, czasami z przerwami. Jak wyjechał pierwszy raz byłam w lekkim stresie, teraz już nie, nawet jak wyjeżdża na obóz zuchowy i kontakt mam tylko przez drużynowego. Przyjmij te telefony spokojnie. Odpowiedz Link
enesta Re: Malgolkab 14.07.10, 13:20 Autor pyta się o pobyt wakacyjny dziecka(ok. 2 tyg), a ten dopiero przed Tobą (tak zrozumiałam-pierwsze wakacje dziecka z ojcem)?. Odpowiedz Link
malgolkab Re: Malgolkab 14.07.10, 18:10 zgadza się ale jak był na tydzień to wysłałam może 2 smsy, raz oni zadzwonili do mnie. a tu pan pisze, że mama od początku dzwoni po kilka razy...ja wiem, ze tak nie będę robić, ale ja to ja Odpowiedz Link
malgolkab Re: Malgolkab 14.07.10, 18:12 poza tym zawsze staram się patrzec z 2 strony, a nie chciałabym, żeby były dzwonił do mnie 3 razy dziennie Odpowiedz Link
rarely Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 14:21 ad-amus napisał: > mam pytanie, czy dzwonienie mamy 3-4 razy dziennie do dziecka > przebywającego na wakacjach u taty jest rzeczą normalną, czy też > jest to przesadne zwracanie uwagi dziecka na siebie i przeszkadzanie > w wypoczynku? dziecko 7 lat.. a co Cie to obchodzi niech ona dzwoni a Ty sie baw dobrze Odpowiedz Link
nangaparbat3 marksizm jako żyw 14.07.10, 17:31 Baza i nadbudowa - pamietacie? Wszystko zalezy od poziomu rozwoju środkow produkcji, ergo - technologia nas kształtuje. Gdyby nie istnialy komorki, matki (i dzieci) od początku przyzwyczajalyby sie do braku kontaktu przez dzień - dwa - trzy - caly tydzień nawet? Uczylyby sie radzic sobie ze swoim lekiem o dziecko, potrzebą sprawowania kontroli. uczyłyby sie jednoczesnie bardziej wierzyc w mozliwosci dziecka, miec zaufanie do niego. I do osob, ktore sie nim opiekują. Możliwosc kontaktu telefonicznego w kazdej chwili nie daje szansy, by sie radzenia sobie z niepokojem nauczyc. (Przypominam pomysly z internetowym monitorowaniem dzieci w żlobkach czy przedszkolach - to jest szaleństwo, ale pewnie i nasza przyszlosc). Tak czy owak Autorowi wątku radzę odpuscic i radowac sie wakacjami. Odpowiedz Link
tully.makker Re: marksizm jako żyw 14.07.10, 20:01 Uczylyby sie radzic sobie ze swoim lekiem o > dziecko, potrzebą sprawowania kontroli. uczyłyby sie jednoczesnie bardziej > wierzyc w mozliwosci dziecka, miec zaufanie do niego. I do osob, ktore sie nim > opiekują. A ja np nie mam potrzeby kontroli - to opinia mojego 18-letniego syna. mam tez pelne zaufanie do moich dzieci ( na poziomie stosownym do ich wieku oczywiscie, znacznie wieksze do 18-latka niz do 5 latka)mam tez pelne zaufanie do osob, ktore sie opiekuja sie mlodszym dzieckiem pod moja nieobecnosc. Po prostu lubie sobie pogadac z chlopakami. a oni ze mna. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: marksizm jako żyw 14.07.10, 21:17 > A ja np nie mam potrzeby kontroli - to opinia mojego 18-letniego syna. mam tez > pelne zaufanie do moich dzieci ale on tak to odbiera i ja go rozumiem. zreszta jakby do mnie dzwonil notorycznie mąz 3 razy dziennie to tez czulabym sie kontrolowana. oczywiscie jak jest jakas sprawa to czasem dzwonimy do siebie 20 razy, ale czasem w ostatnio wybieranych nasz kontakt tel. jest sprzed 3 dni i mimo ze on z milosci i czytsje ciekawosci czasem ma napady dzwonienia to irytujace jest jak dzwoni rano- co robisz? popoludniu co tam u ciebie? wieczorem - gdzie jestes? z moja mamą mam tez czesty kontakt, ale czasem mnie denerwuje jak za bardzo sie rozkreci z dzwonieniem i nie oznacza to ze nie lubie z nią pogadac. ale trzeba dac sobie troche luzu Odpowiedz Link
lima Re: marksizm jako żyw 14.07.10, 21:28 trzeba - nie trzeba a kto ma ustalać co jest normą? obcy ludzie? jedni kontaktują się z np dorosłym rodzeństwem raz w miesiącu, inni codziennie jeśli wszystkim zainteresowanym to odpowiada to w czym problem? jedni lubią gadać inni nie jedni żyją bardzo rodzinnie, inni samotniczo problem jest, gdy którejś stronie to przeszkadza a druga strona nie chce zmienić intensywności kontaktów i jedynie na to warto być wyczulonym, by zostawić innym miejsce na indywidualność a nie ustawiać wszystkich pod jeden obowiązujący wzorek. Odpowiedz Link
tully.makker Re: marksizm jako żyw 15.07.10, 16:41 Kiedys zadalam sobie trud policzenia i wyszlo mi, ze moj chlop dzwoni do mnie srednio 9 razy dziennie. Nie z potrzeby kontroli, tylko zeby podzielic sie czyms co uslyszal w radiom, zobaczyl na ulicy, co mu sie zdarzylo w pracy. Wy macie inaczej, ja tego nie oceniam i nie rozumiem, dlaczego zachowanie opisdane w watku jest oceniane jako chore? Bo inne od waszego? Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: marksizm jako żyw 19.07.10, 10:22 oceniamy, bo ktos nas o to poprosił niemniej jednak nie ma porblemu jesli stronom to pasuje, gorzej, jak jedna ze stron jest tym umeczona, czuje sie kontrolowana itd w tym wątku sa tak naprawdę 3 strony- rodzice i dziecko. wszystko byloby ok jakby kazdy do siebie dzwonil pierdylion razy w roznych konfiguracjach i bylo im z tym dobrze ale problem jest taki, ze matka chce dzwonic zawsze i wszedzie i nawet robi awantury ze nie zostal odebrany telefon, bo jechał, bo nie slyszał etc, a sama nie daje mozliwosci swobodnego kontaktowania sie ojca z dzieckiem czyli matka oczekuje ze bedzie to dzialalo tylko w 1 strone, a to nie fair poza tym jesli bylaby taka sytuacja ze te wieczne telefony przeszkadzaja, denerwuja ktorąś ze stront o warto nad tym popracowac u Was uklad działa poprawnie, choc starsze dziecko czuje sie kontrolowane, jednak u autora to nie dziala tak jak trzeba i ojciec moze czuc sie z tym źle Odpowiedz Link
enesta Re: marksizm jako żyw 19.07.10, 11:10 aneta-skarpeta napisała: matka chce dzwonic zawsze i wszedzie zwróć uwagę na to co napisłaś. Matka dzwoniła trzeci raz(Pan mota się trzeci lub czwarty, więc pewnie chodzi o trzeci Matka w postanowieniu sądu ma "swobodny kontakt telfoniczny" Odpowiedz Link
tully.makker Przeczytaj jeszcze raz 19.07.10, 12:32 choc starsze dziecko czuje sie > kontrolowane, Napisalam, ze starsze dziecko zeznaje, ze nie czuje sie kontrolowane. Odpowiedz Link
ad-amus Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 17:37 ja nie mam możliwości dzwonienia do dziecka czasem nawet raz dziennie - zdarza się, że mama dziecka nie odbiera telefonu w zwykłe dni, nie odebrała w święta wielkanocne, dzień dziecka, dzień ojca, moje imieniny, urodziny, dzień babci i dziadka, więc nie miałem kontaktu z dzieckiem. Dlaczego więc uważa, że ona MUSI mieć kontakt tak często? Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 17:57 Jest zołzą? Zupelnie serio - jeśli nie odebrala w Dzień Dziecka, to jest. W w dzien ojca i Twoje świeta to dziecko powinno dzwonic do Ciebie, oczywiscie. Ale co zrobisz? rozpetasz aferę? Najwiecej na tym straci dziecko. Odpowiedz Link
malgolkab Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 18:17 nie rozumiem takich ludzi, ja bym najchetniej byłego wymazała z życiorysu jak faceta, ale skoro mam z nim dziecko to do czegoś zobowiązuje, na okazje typu Dzień Ojca dzwonie i daję młodemu słuchawkę. uczę go, ze do Swięto Taty i składa zyczenia, rysuje laurkę... tak samo na okazje innych osób z rodziny byłego. Odpowiedz Link
puccinella Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 22:31 uważa, że ona MUSI mieć kontakt tak często ona tak uważa, ale to nie znaczy, ze na taka permanentną inwigilację trzeba pozwalać... Odpowiedz Link
ad-amus Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 23:40 jak wspomniałem - raz nie odebrałem telefonu, to od razu otrzymałem od jej prawnika pismo, że został uniemożliwiony kontakt matki z dzieckiem,w sytuacji, gdy dziecko było tego spragnione. Był to 3 lub 4 telefon tego dnia, już nie pamiętam, a albo prowadziłem wówczas samochód, albo kładłem dziecko spać. Odpowiedz Link
lima Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 23:50 i co z pismem zrobiłeś? Odpowiedz Link
ad-amus Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 15.07.10, 00:11 odpowiedziałem prawnikowi w jakiej sytuacji to nastąpiło i że był to któryś z kolei kontakt w tym dniu, że sąd wpisując "swobodny kontakt telefoniczny z dzieckiem" nie miał chyba na myśli takiej sytuacji, że prowadząc samochód odbieram telefon, czy też budze dziecko wieczorem, bo mama dzwoni. Chyba nie o taki kontakt sądowi chodziło. Chociaż .... Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 15.07.10, 12:39 sąd z pewnościa nie miał tego na mysli, zebys budzil dziecko, albo leciał z wc z opuszczonymi spodniami bo dzwoni telefon to ona źle interpretuje zasady i je wykoślawia robiąc z tego jakąs karykaturę kontaktów- gdy sama, z tego co mówiłes, średnio bierze do serca Twoje kontakty dla mnie to paranoja- ludzie powinni byc elastyczni- jade na wakacje, to wiadomo, ze weekedn przepada, ale wtedy mozna sie dogadac co do innego terminu. jak sie dzwoni to wiadomo, ze czasem nie mozna odebrac, albo po prostu sie nie slyszy telefonu moj ex jest takim typem, ktory wszedzie weszy podstęp. nie odebralam, bo mi wpadła w otchłan torby komórka to z pewnoscia specjalnie nie odebrałam, jak stoje w korku- to pewnie go oszukuje i siedze przed tv itd Odpowiedz Link
enesta co to znaczy swoodny kontakt telefoniczny 15.07.10, 15:30 ad-amus napisał: sąd wpisując "swobodny kontakt telefoniczny z dzieckiem" Odpowiedz Link
ad-amus Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 14.07.10, 17:44 ale oczywiście mama dzwoni, dziecko rozmawia i nie robię z tego tytułu problemów, wręcz przeciwnie. Chcę po prostu znać zdanie innych forumowiczów. Odpowiedz Link
blackglass Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 21.07.10, 14:37 ad-amus napisał: > ale oczywiście mama dzwoni, dziecko rozmawia i nie robię z tego > tytułu problemów, wręcz przeciwnie. Chcę po prostu znać zdanie > innych forumowiczów. To chyba wyszukiwanie problemów. Mi też czasem się zdarza jak ich długo nie ma.Jemu tez się zdarza i nie wiedzę w tym nic dziwnego. Póki co moje ma 6 lat i samo z tatą nie było, ja bym się bała ich razem puścić bo wg. mnie tata jest za mało odpowiedzialny Odpowiedz Link
ajeje Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 20.07.10, 11:09 Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wiem, że to truizm ale ta cała dyskusja przypomniała mi anegdotkę z mojego podwórka. Małżeństwo M rozpadło się (oczywiście nie tylko) z powodu zbytniej zażyłości M z jego matką. Obiektywnie uważam, że oboje przesadzają: co najmniej trzy telefony dziennie, co najmniej trzy wizyty w tygodniu, pomijając każdorazowe odprowadzanie mamy do i od lekarza, spowiadanie się z wszystkiego... Ona nie umiała z tym żyć, ja na szczęście mam to gdzieś i dopóki on nie odwołuje naszych planów, bo właśnie musi do mamusi to nawet tego nie zauważam. M ma z Byłą syna. Trochę się z M wyśmiewałam jak się skarżył, że nie jest w stanie z chłopakiem pogadać na spotkaniach bo była żona co chwilę do ich syna dzwoni (chłopak miał wtedy prawie osiemnaście lat). Niedawno byliśmy wszyscy troje na pewnej oficjalnej imprezie (czworo - młody był z dziewczyną). W mojej obecności chłopak odebrał trzy telefony od matki. Za ostatnim razem dziewczyna zagroziła „jeśli jeszcze raz odbierzesz telefon od mamusi to ja wychodzę”. Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: ilość kontaktów telefonicznych mamy z dziecki 21.07.10, 16:13 To by potwierdzało tezę, że najbardziej nieznośni wydają nam się ludzie do nas najbardziej podobni. Odpowiedz Link