harcerz13
23.07.10, 18:28
Witam wszystkich.
Nie mam czasu na przesledzenie wszystkich postow,by odnalesc podobna sytuacje
do mojej.Poszukuje odpowiedzi na to wszystko co przydarzylo mi sie w
zyciu...Dopoki tego nie zrozumiem bede przezywal katusze i nie uwolnie sie od
ciezaru jaki w sobie nosze..
Mam zone,3 letnia corcie,ktora kocham nad zycie i stabilne uporzadkowane
zycie.Zapisalem sie na kurs hipnozy i wyjechalem na 9 dni pozostawiajac zone
sama,pierwszy raz.Zalezalo mi bardzo by zrobic ten kurs,ktory jak mi sie
wydawalo byl odpowiedzia na to co chcialbym robic w zyciu,cos so przyniesie mi
satysfakcje z pomocy innym,ale tez pozwoli normalnie zyc.Przez 9 dni
grzebalismy sobie gleboko w glowach nawzajem cwiczac wprowadzanie w
trans,przenoszenie nad linie czasu i takie tam.Poczulem na wlasnej skorze,ze
mozna chodzic po szkle,goracych weglach i wychodzic calo z tego
wszystkiego.Nie ma w tym nic magicznego,kazdy z nas jest tak stworzony
idealnie przez Boga,a ze tego nie potrafimy wykorzystac to juz inna sprawa.W
wielkim skrocie..Poznalem tam kobiete,ktora jest fizycznie rozna od mojej
zony(wieksza,blondynka)zakochalem sie bez reszty..Poczulem jakbysmy znali sie
w poprzednim zyciu i teraz znowu dane jest nam sie spotkac.Zrobilem dla niej
wszystko co moglem,nie bylo oszukiwania zony(dowiedziala sie na drugi
dzien),wydawalem fortune na rozmowy z zagranicy i 2krotnie przylecialem do pl
by sie z nia spotkac.Oczywiscie zdradzilem zone i przyznam sie,ze pragnalem
tego najbardziej na swiecie tzn chcialem zaistniec z Beata,byla spelnieniem
wszelkich moich pragnien,wydawalo sie,ze mamy pomysly,nawzajem sie uzupelniamy
wrecz idealnie,zbyt pieknie by bylo prawdziwe.Beata ma biuro tlumaczen,meza
2dzieci i zupelnie inny status spoleczny i finansowy.Ostatecznie, niedlugo za
kilka dni moja zona zostanie samotna mama,a ja rozpoczne na wlasne zyczenie
prace po 16 godz dziennie za 1200zl,by tylko powrocic do PL.Beata ostatecznie
zostala przy mezu,dzieciach a ja probuje ulozyc sobie relacje z moja zona,bo
teraz na tym najbardziej mi zalezy.Zranilem ja bardzo wyrwalem kawal serca i
na zawsze pozostanie skaza na mej duszy.Najdziwniejsze jest to, ze nie
potrafie ukryc,ze myslami wracam do tego co bylo i Beaty,mysle co robi
itp.Dziwne jest to,ze moja zona ma....KLUCIA po prawej stronie jak tylko
zaczynam myslec o Beacie.Jestem daleko od domu nie moze widziec mojej twarzy,
a i tak wie..Np zapisuje sobie(moja zona)ze o 15 10 klulo ja przez 15 min,a ja
w tym czasie siedzialem w bibliotece i przegladalem stare emaile od beaty.Jak
dziwne jest to,mam wrazenie,ze naprawde kosmiczne bylo to spotkanie
Beaty,nawet nie wiem jak to opisac.Beaty maz przeniosl sie w snie w miejsce
gdzie sie spotkalismy opisal szczegoly,szczeka opada,serio nawet nie wiem czy
ktos mi w to uwierzy i potraktuje serio.
Pozdrawiam wszystkich