Prawda to czy fałśz?

25.07.10, 22:35
Drogie Panie!

Możliwe jest, żeby to kobieta była sprawcą przemocy?
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8176342,Mezczyzno__Gdy_kobieta_cie_bije__zglos_sie_po_pomoc.html
    • mola1971 Re: Prawda to czy fałśz? 25.07.10, 22:44
      Też mi odkrycie...
      Pewnie, że jest możliwe. Wśród kobiet jest mniej więcej tyle samo kretynek co kretynów wśród mężczyzn. Tylko objawy kretynizmu różne bywają u różnych płci.
      A Tobie wyżywanie się na całej kobiecej płci tylko dlatego, że związałeś się z jedną z kretynek nie pomoże. Zgorzkniejesz czy inna frustracja Cię dopadnie jeśli będziesz we wszystkich kobietach widział swoją jeszcze żonę.
      • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 25.07.10, 23:15
        mola1971 napisała:

        > Też mi odkrycie...
        > Pewnie, że jest możliwe. Wśród kobiet jest mniej więcej tyle samo kretynek co k
        > retynów wśród mężczyzn. Tylko objawy kretynizmu różne bywają u różnych płci.

        Ufff, bo już myślałem, że to niemożliwe, ale zaczekam jeszcze na inne wypowiedzi wink

        > A Tobie wyżywanie się na całej kobiecej płci tylko dlatego, że związałeś się z
        > jedną z kretynek nie pomoże. Zgorzkniejesz czy inna frustracja Cię dopadnie jeś
        > li będziesz we wszystkich kobietach widział swoją jeszcze żonę.

        Tam zaraz wyżywanie, jest weekend, na tym forum czasem widać moralność Kalego,
        więc tak lajtowo, ale z premdytacją wbiłem kij wink
        • mola1971 Re: Prawda to czy fałśz? 25.07.10, 23:23
          Skoro lajtowo i z przymrużeniem oka to OK wink
          Tylko z tą premedytacją uważaj bo etykietkę męskiej szowinistycznej świni dostaniesz i żadna Cię nie będzie chciała tongue_out Tzn żadna normalna smile
          • jarkoni Re: Prawda to czy fałśz? 25.07.10, 23:28
            Howgh
          • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 09:51
            mola1971 napisała:

            > Tylko z tą premedytacją uważaj bo etykietkę męskiej szowinistycznej świni dosta
            > niesz i żadna Cię nie będzie chciała tongue_out Tzn żadna normalna smile

            żadna z tego forum? Ja tu nie szukam partnerki, choć Twoja pisanina mola coraz
            bardziej mi się podoba wink
            • mola1971 Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 13:12
              obrazo-burca napisał:
              > żadna z tego forum? Ja tu nie szukam partnerki, choć Twoja pisanina mola coraz
              > bardziej mi się podoba wink

              Czy żadna to nie wiem wink Ale ja też nie szukam partnera. Ani na tym forum, ani na żadnym innym, ani w ogóle smile
              Co do mojej pisaniny to wiem, że czasem bywa wqu... wink
              • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 13:25
                mola1971 napisała:

                > Co do mojej pisaniny to wiem, że czasem bywa wqu... wink

                Jak i moja LOL
    • ef.endir Re: Prawda to czy fałśz? 25.07.10, 23:49
      Dziwisz się?
      może zupa była za słona....
      albo znów serialu nie dał jej obejrzeć....
      samo życie.
    • enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 00:12
      Oczywiście że możliwe.
      Tylko nie mów mi że Ty jesteś ofiarą, bo tyle krzyku, qu...nia i
      rządzenia w Twoich kilku zdaniach zawarłeś że wybacz – nie uwierzę.
      I żadne czary-mary i bajdurzenia o lontowym wbijaniu kija do mnie
      nie przemawiają. Może oboje z żoną macie problem z emocjami, bo Ty
      na pewno. To miłej nocy życzęsmile
      • enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 00:14
        "lajtowym wbijaniu kija"
      • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 09:48
        Wg Ciebie ernesta nie mogę być ofiarą, przecież jak tu się pojawi moja prawie ex
        i się rozpłacze, to z automatu jej uwierzysz, prawda?

        A na forum wyładowuje swoje negatywne emocje odnośnmmie rozwodu i knowania mojej
        prawie ex. Uważasz, że lepiej żebym to robił na niej? Czy lepiej żebym miał wrzody?
        • enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 11:12
          Jeżeli odreagowujesz wyładowując swoje frustracje to wskazuje to na
          to że tak masz.
          Forum czy dom- wszystko jedno.
          Mnie mój pierwszy mąż uczył krzyczeć(krzyknij na mnie bo ja jestem
          tak wychowany, że trzeba na mnie krzyczeć), a ja płakałam i nauka
          szła mi opornie.
          Każdy ma jakieś predyspozycje, podobno są grupy terapeutyczne które
          uczą jak radzić sobie z agresją, a tej moim zdaniem masz trochę w
          sobie.
          • sorvana Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 11:15
            enesta napisała:

            > Jeżeli odreagowujesz wyładowując swoje frustracje to wskazuje to na
            > to że tak masz.
            > Forum czy dom- wszystko jedno.
            > Mnie mój pierwszy mąż uczył krzyczeć(krzyknij na mnie bo ja jestem
            > tak wychowany, że trzeba na mnie krzyczeć), a ja płakałam i nauka
            > szła mi opornie.
            > Każdy ma jakieś predyspozycje, podobno są grupy terapeutyczne które
            > uczą jak radzić sobie z agresją, a tej moim zdaniem masz trochę w
            > sobie.


            i to pewnie dlatego Twoja żona jest jaka jest wobec Ciebie, albo Ty ją tak widzisz.
            Ale dopóki nie sięgniesz betonu,sam tego nie zrozumiesz.
            • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 12:09
              A nie może być odwrotnie, że to ja jestem jaki jestem, bo moja żona wobec mnie
              jest jaka jest?
              • enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 12:18
                Może tak być, ale wtedy jasne jest że oboje nie radzicie sobie z
                emocjami.
                Pytanie czemu Ona taka jest?
                Jeśli tak ma i miała, to po co w to wszedłeś?
                Nie wiesz, spytaj pychologa.
                Jeśli tak ma bo zdradzałeś (alimenty na żonę) to trzeba ją otoczyć
                opieką psychologa bo nie może się sama z tym uporać.
                Na pytania są zawsze odpowiedzi tylko dobrze czasem samego siebie
                spytać i nie szukać na siłę odpowiedzi korzystnych dla siebie.
                Tak sam z sobą w cztery oczy.
                • enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 12:21
                  tzn, w cztery oczy- do lustra big_grin
                • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 12:38
                  Ja już to wszystko wiem, siebie nie wybielam, bo nikt kryształowy nie może być w
                  takiej sytuacji, same to wiecie. Ale ktoś może być winny w 80% a ktoś w 20%.
                  Ktoś chce/chciał zmian, a ktoś się w tej sytuacji czuje doskonale (terapeuta jej
                  powiedział: Pani nie jest gotowa na zmianę - co w ludzkim języku oznacza - ona
                  nie chce zmian).
                  Czemu wszedłem, bo myślałem, że gorzej być nie może. A jak pracowała to było
                  znośnie, bo się wyżywała w robocie, więc w domu już nie było siły.
                  No i jeszcze jedno, a to ewidentnie moja wina. Robiłem wszystko pod nią, jak
                  mnie to zaczęło uwierać, to ona była tylko zła.
                • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 13:04
                  Jeszcze jedno, alimenty są na dzieci nie na żónę. Ona wniosła o alimenty na siebie.
                  • mola1971 Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 13:10
                    Ona może sobie wnosić o alimenty na siebie, psa, kota i kogo tylko sobie chce. O alimentach decyduje sąd a jeśli ona jest zdrowa to jak dla mnie na 100% sąd wyśle ją do pracy zamiast orzekać na nią alimenty.
                    Poza tym by mogły zostać orzeczone alimenty na nią rozwód musiałby zostać orzeczony z wyłącznej Twojej winy a i tak alimenty na współmałżonka (zdrowego) można orzec tylko na 5 lat.
                  • sorvana Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 13:37
                    Jeśli rozwód jest z winy męża,żona ma prawo wnosić o alimenty na siebie,to
                    oczywiste.
                    Tak samo jak to,że żona nie ma obowiązku współżyć z mężem i mu służyć,kiedy on
                    ją poniża i wyzywa. (na to też jest odpowiedni paragraf)
                    • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 15:01
                      Rozumiem, że w drugą stronę też to działa?
                  • enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 15:12
                    forum.gazeta.pl/forum/w,24087,113871799,114109416.html?f=24087&w=113871799&a=114109416&wv.x=1
                    nie odpowiedziałeś w innym wątku na mój post, przyjęłam że na 3
                    osoby, bo 1500 na jedno dziecko to chyba niepełnosprawne
                    • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 16:10
                      I mamy typowy problem w komunikacji międzyludzkiej, ja nie odpowiedziałem, a Ty
                      założyłaś, że po 1000 na dziecko x2 + 1 tyś. na żonę.

                      Otóz nie, 3000 na 2-kę dzieci. Obydwoje zdrowe! No i co nie jest to dużo?
                      • enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 16:55
                        Dużo,
                        ale prznajmniej Twoje dzieci będą miały dobrze.
                        No, prawie tak dobrze jak do tej pory.
                        (Tak na otarcie łezwink)
                        • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 21:16
                          Pod wwarunkiem, że pieniądze pójdą na dzieci.

                          Ale rozumiem, jakoś usiłujesz mnie pocieszyć smile
    • niedowiary77 Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 01:37
      Jak dla mnie to może by doskonale fałsz, dla osiągnięcia namacalnych korzyści
      może doskonale nawet tako gościu sam się podrapać, albo poprosić kogoś
      życzliwego o pomoc, a za flachę koniaku każdy kwit wystawi i inny niemniej
      pazerny wszystko służbowo opisze na cacy ...
      A z resztą podobnie mechanizm działa w dwie strony, tylko jak zwykle od kasy
      zależy jaką będzie można pozyskać, bo jak nie wiadomo o co chodzi to najczęściej
      jak zawsze, o seks, pieniądze, lub władzę, albo o wszystko łącznie - prawda ?wink
      • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 10:57
        Widzisz sama a priori zakładasz, że to może być fałsz. Nie zająknełaś się, że
        może to być prawda.
    • sorvana Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 11:07
      Zastanawiasz się,czy się nie ośmieszysz zgłaszając się jako ofiara?
      Spróbuj...
      • sauber1 Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 19:14
        sorvana napisała:

        > Zastanawiasz się,czy się nie ośmieszysz zgłaszając się jako ofiara?
        > Spróbuj...

        Myślę, że niejeden facet ośmieszyłby się próbując skorzystać z tego prawnego
        narzędzia i nie koniecznie w obronie dobrego imienia, gdy w grę wchodzi
        znęcanie fizycznie a raczej i bardziej psychicznie, a mam tu a uwadze swoistą
        przemoc ekonomiczną polegającą na gigantycznym chciejstwie i ... i o znają temat
        wiedza - prawda?

        https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201002/1265462669_by_karolmj_500.jpg

        (
        a
        link z tej samej strony
        tylko dla dociekliwych) big_grin
        • sauber1 Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 19:16
          sorki, ale "c" mi się na klawiszach tnie wink
    • andreas077 Re: Prawda to czy fałśz? 28.07.10, 17:10
      obrazo-burca napisał:

      > Drogie Panie!
      >
      > Możliwe jest, żeby to kobieta była sprawcą przemocy?


      Może jedna to nie, ale jak we dwie, to już może facio mieć ciepło koło pióra -
      prawda
      ?
    • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 09:56
      A tu coś nowego-->
      www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik/wideo/09092010-1725/2595007
      • adaria38 Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:03
        Widze, że na topie masz przymus udowadniania, że to właśnie kobiety są złe.

        No to ja bym Ci radziła zając się rzeczami bardziej przyziemnymi a zależnymi od Ciebie- czyli kwestia osobistego wyboru odpowiedniej partnerki życiowej (z jakiegos powodu wybieramy takich a nie innych partnerów)
        oraz wychowanie własnych dzieci w odpowiedniej atmosferze
        by nie przesiąkały w dzieciństwie agresją, awanturami, nienawiścią i przemocą - bo to wywiera trwały wpływ na ich przyszłość i przyszłe zachowania.
        • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:28
          Dziękuję Ci za rady ciociu dobra rado.

          Nie mam na topie udowadniania, że kobiety są złe, bo wcale tak nie uważam, są złe kobiety i źli faceci. Jednakowoż na tym forum wśród NIEKTÓRYCH pań, panuje przekonanie jacy to faceci są źli, nie zaszkodzi zatem je uświadomić. Niech sobie oglądną smile
          • adaria38 Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:31
            Aha, misjonarz.
            • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:41
              Możesz sobie nazywać mnie jak chcesz, prawda jest taka, że nie tylko faceci są źli, o czym część tutaj zgromadzonych wie, czego część zgormadzonych do siebie nie dopuszcza.

              A jako, że zostałem misjonarzem to jeszcze jeden link-->www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,7366.html
              • adaria38 Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:46
                A masz synów czy córki?
                • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 11:10
                  Syna i córkę.
      • tautschinsky Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:39
        obrazo-burca napisał:

        > A tu coś nowego-->
        > www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik/wideo/09092010-1725/2595007



        Mocne a jednocześnie proza życia. Zwłaszcza ta jątrząca się
        nienawiść w wypowiedziach żony. A dzieci zapewne pozostają
        pod opieką "niewinnej (z natury rzeczy), bezbronnej kobiety".
      • nangaparbat3 Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 14:27
        >>W lipcu tego roku warszawska fundacja Arka uruchomiła pierwszą w Polsce terapię indywidualną, grupę wsparcia oraz warsztaty dla mężczyzn, którzy doświadczyli przemocy domowej. <<<<<<<

        To dobra wiadomosc, szukałam kiedyś grupy wsparcia dla pana doświadczającego przemocy - nie było. Mam nadzieję, że w ślad za warszawską Arką pójdą inne organizacje, w innych miastach.
    • tully.makker Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:54
      Sama przyznaje ze wstydem, ze raz rzucilam w chlopa komorka.
      • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 11:31
        Tullyu no ofence smile

        A sterotyp jest taki, kobieta rzuciła komórką znaczy chłop ją wyprowadził z równowagi. Chłop jak rzucił w babę komórką, on tą biedną kobietę maltretuje.
        • widanka12 Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 12:24
          Lata temu w mojej pierwszej pracy miałam wspólpracownika, faceta 2 razy większego ode mnie, kawał chłopa, czasem wesołego a często o mentalności chama. Lubił dla zabawy pozorować jakieś seksualne gesty w moim kierunku, albo np jak nie było szefa w firmie to zamykał mnie w pokoju od zewnątrz wiedząc, że akurat kończę pracę i chcę wyjść i śmiał się razem z innymi, że szarpię drzwiami, świetnie się tym bawił.
          Kiedyś przy takim głupawym przekomarzaniu w jego stylu, tak odruchowo bez konkretnego zamierzenia by mu krzywdę zrobić, rzuciłam w niego długopisem. Długopis tak akurat się obrócił, że dziabnął go atramentowym wkładem tuż pod okiem. Ja w szoku, on w szoku. Bo niewiele brakowalo żeby stracił oko. Może centymetr. Od tej pory, gdy przychodził do mojego pokoju i zaczynał zaczepianie to patrzyłam na niego tępym wzrokiem niezrownoważonej osoby, brałam do ręki długopis i podrzucałam go w ręce. Facet spieprzał od razu i wreszcie miałam spokój od niego.
        • tully.makker Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 12:42
          Wiesz, ale cos w tym jest - bo chlop stal na koncu pokoju i nie dorzucilam. gdyby on rzucil, to wylecialabym przez okno razem z oknem i leciala daleko. Sadze, ze to jest powod dla ktorego normalni mezczyzni maja wdrukowany opor wobec stosowania przemocy wobec kobiet.
          • tautschinsky Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 13:47
            tully.makker napisała:

            > Wiesz, ale cos w tym jest - bo chlop stal na koncu pokoju i nie dorzucilam. gdy
            > by on rzucil, to wylecialabym przez okno razem z oknem i leciala daleko. Sadze,
            > ze to jest powod dla ktorego normalni mezczyzni maja wdrukowany opor wobec sto
            > sowania przemocy wobec kobiet.


            Dla stosowania własnej przemocy i "rozumienia" prawdziwych,
            normalnych
            mężczyzn zawsze kobieta znajdzie wytłumaczenie,
            choćby nie wiadomo jak było głupie - gdyby odrzucił tą komórką
            w ciebie to byś przez okno wyleciała? big_grin Jeśli dysponuje taką mocą
            i takimi umiejętnościami, żeby dokonać tego przy użyciu takiego
            sprzętu to facet się marnuje. To takie pierniczenie wstrętne i ciągle
            aktualne.

            Aha, gdyby ktoś chciał mi zarzucić nierozumienie zamierzonej przesady
            w opisie z przytoczonego postu - pewne sprawy nie są śmieszne i
            nie powinno dawać im przyzwolenia nawet w dyskusji gdziekolwiek
            miałaby ona miejsce, bo utrwala się przekonanie, że pewne sytuacje
            można wytłumaczyć (że kobieta się zdenerwowała bo mogła się zdenerwować i dlatego usprawiedliwiona jest jej agresja), że gdy kobieta
            uderzy to nic takiego - przecież jest o tyle słabsza od mężczyzny, że
            krzywdy mu nie zrobi - bo nie w tym sedno sprawy. Mężczyzna też
            może tylko bić tak, by krzywdy za dużej nie zrobić waląc z liścia w twarz
            zamiast robić zamach i pięścią zaraz wybijać zęby kobiecie. Nie w rzecz
            w tym!
    • smerfetkaa_aa Re: Prawda to czy fałśz? 11.09.10, 17:11
      Tak. Np jednej Pani spodoba się Pan "X", potem druga też będzie chciała "jeść z tej samej miski" i wpychając się zrobi krzywdę pierwszej - a to brak kultury. Nawet w Piśmie Św. jest, żeby nie sięgać po ten sam pokarm, który sobie ktoś upatrzył. Mi to od razu śmierdzi obrzydzeniem. Zupełnie, jakby ktoś niekulturalnie jadł przy jedzeniu. I jak ta druga ten upatrzony przez pierwszą pokarm (tego jej narzeczonego upatrzonego) zabierze jej, to od razu odechciewa się tej pierwszej wykonywać swoich obowiązków, chodzi smutna... i to według mnie jest przemoc ze strony kobiety. Tylko, że za to się za kary nie płaci choćby pieniężnej w Polsce, że takiego zachowania prawo nie reguluje toć to skandal.
    • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 22.09.10, 11:47
      Wątek uaktualniam nie po to, żeby udowodnić, że kobiety są złe, ale po to żeby wykazać (niektórym), że złe kobiety też bywają.

      partnerstwo.onet.pl/1626208,4704,,kiedy_zona_bije_meza,artykul.html
      • to.ja.kas Re: Prawda to czy fałśz? 22.09.10, 12:08
        Bo są złe kobiety i źli mężczyźni. Zapieranie się którejkolwiek ze płci , że jest kryształowa a ta druga to samo zło jest tak samo śmieszne i niedorzeczne.
    • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 29.09.10, 16:01
      Kolejny artykuł.
      Uprzedzając ewentualne ataki, ponownie deklaruję, że nie twierdzę, że kobiety są złe, artykuł umieszczam tylko po to, żeby spowodować wzrost świadomości społęcznej, że może być również i tak jak napisano w artykule.
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,8418102,Przemoc_domowa.html
      • malgolkab Re: Prawda to czy fałśz? 06.10.10, 09:24
        obrazo-burca napisał:

        > Kolejny artykuł.
        > Uprzedzając ewentualne ataki, ponownie deklaruję, że nie twierdzę, że kobiety s
        > ą złe, artykuł umieszczam tylko po to, żeby spowodować wzrost świadomości społę
        > cznej, że może być również i tak jak napisano w artykule.
        > www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,8418102,Przemoc_domowa.html
        chyba każdy myślący człowiek zdaje sobie sprawę, ze tak jest. że są po prostu źli ludzie, nie źli mężczyźni czy złe kobiety.
        choć jak widać niektóre mocno wojujące panie w tym wątku milczą...
        • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 06.10.10, 11:35
          smile
    • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 05.10.10, 22:30
      Co musi znieść facet, żeby pokonać solidarność jajników w sądzie.
      partnerstwo.onet.pl/1626915,4628,1,artykul.html
      • kasper254 Re: Prawda to czy fałśz? 06.10.10, 07:39
        W jednym z nurtów badawczych komunikowania udowadnia się - dość zasadnie i przekonywująco - iż kobieta potrafi bardziej kłamać, grać, manipulować. Facet przy niej to mały psikuś. Stąd też pewnie te "teorie" o "uzależnieniu", wymyślone przez pseudo-psychologów, głównie chowu amerykańskiego, działające tylko w jedną stronę.
        Gdy czytam takie historie, jak przedstawiona", przypomina się moja b. żona. Stojąc najbliżej okna krzyczała: "bije mnie", gdy ja byłem oddalony od niej o około 4 m. Wezwanym policjantom tłumaczyła, iż ją biłem, okradłem itd. Wychodząc, poklepali mnie: "niech się pan trzyma". I te oskarżenia: podejrzane zachowania wobec dorosłego syna, molestowanie wnuka, zbieranie "dowodów", ukrycie kupionego za wspólne pieniądze mieszkania, próba wyłudzenia pieniędzy, kłamstwa na rozprawach sądowych i te przekazywane adwokatowi itd - i to wszystko w sytuacji, gdy ja godziłem się na rozwód, przekazałem więcej pieniędzy ze wspólnych środków, niż się należało.
      • altz Re: Prawda to czy fałśz? 06.10.10, 22:11
        Zobacz na stronę wstroneojca.pl
        Tam są opisane lepsze numery i można pogadać z pokrzywdzonymi.
        Moja kilka razy mnie walnęła, raz oddałem, to się zdziwiła i był długi czas spokój.
    • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 05.11.10, 09:15
      We Francji podobnie jak w Polsce sad
      wyborcza.pl/1,75248,8607832,Grozne_i_wsciekle_Francuzki.html
    • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 06.11.10, 23:15
      www.dzienniklodzki.pl/stronaglowna/328643,mezowie-w-lodzkiem-przelamuja-tabu,id,t.html
      • pacio Re: Prawda to czy fałśz? 08.11.10, 11:23
        raz z lewej raz z prawej wink
        nie ważne czy facet leje czy kobieta.
        Leje i to jest patologia bez względu na płeć.
    • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 02.03.11, 10:48
      policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,103617,8651641,Drobna_kobieta_zwiazala_i_pobila_faceta.html
      Tak w kwestii równouprawnienia retorycznie zapytam, czy jakby to Pan pobił Panią i się do tego przyznał czy też skończyłoby się na 1200 pln grzywny?
    • afffffff4 Re: Prawda to czy fałśz? 02.03.11, 11:53
      Kobiety również bywają złe? Nie trzeba wklejać linków na potwierdzenie tej oczywistości. Co więcej - niektórzy panowie twierdzą, ze kobiety z definicji są złe, gdyż cechą charakterystyczna tego forum jest ogromne rozgoryczenie i chwilami wręcz nienawiść do przedstawicieli przeciwnej płci. A może by tak postarać się jakoś przełamywać tę niechęć? Wkleić link do artykułu o tym jak dwie kobitki przegoniły pedofila, jak facet wyniósł kobietę z płonącego domu? smile
      Nie myśleliście o tym tak dla odmiany?
      • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 02.03.11, 11:59
        Mizogina ze mnie nie zrobisz.
        Pisałem o tym w tym wątku, że w niektórych głowach się nie mieści, że pani pobiła pana. I do tych głów ten wątek kieruję. Czysto edukacyjnie oraz jako walka ze stereotypami jakich wiele na tym forum.
        • afffffff4 Re: Prawda to czy fałśz? 02.03.11, 12:10
          > Mizogina ze mnie nie zrobisz.

          Absolutnie nie miałam takiej intencji.
    • obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 05.03.11, 23:11
      Pani musiała nieźle nabroić, że ma sprawę o znęty-->warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9204524,Egipcjanin_w_Polsce___Bylem_niewolnikiem_zony_.html
      • demon_hrabiego Re: Prawda to czy fałśz? 06.03.11, 12:54
        Wyjątkowa szmata, mam nadzieję że przymkną ją razem z synkiem chociaż na pół roku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja