obrazo-burca 25.07.10, 22:35 Drogie Panie! Możliwe jest, żeby to kobieta była sprawcą przemocy? warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8176342,Mezczyzno__Gdy_kobieta_cie_bije__zglos_sie_po_pomoc.html Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mola1971 Re: Prawda to czy fałśz? 25.07.10, 22:44 Też mi odkrycie... Pewnie, że jest możliwe. Wśród kobiet jest mniej więcej tyle samo kretynek co kretynów wśród mężczyzn. Tylko objawy kretynizmu różne bywają u różnych płci. A Tobie wyżywanie się na całej kobiecej płci tylko dlatego, że związałeś się z jedną z kretynek nie pomoże. Zgorzkniejesz czy inna frustracja Cię dopadnie jeśli będziesz we wszystkich kobietach widział swoją jeszcze żonę. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 25.07.10, 23:15 mola1971 napisała: > Też mi odkrycie... > Pewnie, że jest możliwe. Wśród kobiet jest mniej więcej tyle samo kretynek co k > retynów wśród mężczyzn. Tylko objawy kretynizmu różne bywają u różnych płci. Ufff, bo już myślałem, że to niemożliwe, ale zaczekam jeszcze na inne wypowiedzi > A Tobie wyżywanie się na całej kobiecej płci tylko dlatego, że związałeś się z > jedną z kretynek nie pomoże. Zgorzkniejesz czy inna frustracja Cię dopadnie jeś > li będziesz we wszystkich kobietach widział swoją jeszcze żonę. Tam zaraz wyżywanie, jest weekend, na tym forum czasem widać moralność Kalego, więc tak lajtowo, ale z premdytacją wbiłem kij Odpowiedz Link
mola1971 Re: Prawda to czy fałśz? 25.07.10, 23:23 Skoro lajtowo i z przymrużeniem oka to OK Tylko z tą premedytacją uważaj bo etykietkę męskiej szowinistycznej świni dostaniesz i żadna Cię nie będzie chciała Tzn żadna normalna Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 09:51 mola1971 napisała: > Tylko z tą premedytacją uważaj bo etykietkę męskiej szowinistycznej świni dosta > niesz i żadna Cię nie będzie chciała Tzn żadna normalna żadna z tego forum? Ja tu nie szukam partnerki, choć Twoja pisanina mola coraz bardziej mi się podoba Odpowiedz Link
mola1971 Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 13:12 obrazo-burca napisał: > żadna z tego forum? Ja tu nie szukam partnerki, choć Twoja pisanina mola coraz > bardziej mi się podoba Czy żadna to nie wiem Ale ja też nie szukam partnera. Ani na tym forum, ani na żadnym innym, ani w ogóle Co do mojej pisaniny to wiem, że czasem bywa wqu... Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 13:25 mola1971 napisała: > Co do mojej pisaniny to wiem, że czasem bywa wqu... Jak i moja LOL Odpowiedz Link
ef.endir Re: Prawda to czy fałśz? 25.07.10, 23:49 Dziwisz się? może zupa była za słona.... albo znów serialu nie dał jej obejrzeć.... samo życie. Odpowiedz Link
enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 00:12 Oczywiście że możliwe. Tylko nie mów mi że Ty jesteś ofiarą, bo tyle krzyku, qu...nia i rządzenia w Twoich kilku zdaniach zawarłeś że wybacz – nie uwierzę. I żadne czary-mary i bajdurzenia o lontowym wbijaniu kija do mnie nie przemawiają. Może oboje z żoną macie problem z emocjami, bo Ty na pewno. To miłej nocy życzę Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 09:48 Wg Ciebie ernesta nie mogę być ofiarą, przecież jak tu się pojawi moja prawie ex i się rozpłacze, to z automatu jej uwierzysz, prawda? A na forum wyładowuje swoje negatywne emocje odnośnmmie rozwodu i knowania mojej prawie ex. Uważasz, że lepiej żebym to robił na niej? Czy lepiej żebym miał wrzody? Odpowiedz Link
enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 11:12 Jeżeli odreagowujesz wyładowując swoje frustracje to wskazuje to na to że tak masz. Forum czy dom- wszystko jedno. Mnie mój pierwszy mąż uczył krzyczeć(krzyknij na mnie bo ja jestem tak wychowany, że trzeba na mnie krzyczeć), a ja płakałam i nauka szła mi opornie. Każdy ma jakieś predyspozycje, podobno są grupy terapeutyczne które uczą jak radzić sobie z agresją, a tej moim zdaniem masz trochę w sobie. Odpowiedz Link
sorvana Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 11:15 enesta napisała: > Jeżeli odreagowujesz wyładowując swoje frustracje to wskazuje to na > to że tak masz. > Forum czy dom- wszystko jedno. > Mnie mój pierwszy mąż uczył krzyczeć(krzyknij na mnie bo ja jestem > tak wychowany, że trzeba na mnie krzyczeć), a ja płakałam i nauka > szła mi opornie. > Każdy ma jakieś predyspozycje, podobno są grupy terapeutyczne które > uczą jak radzić sobie z agresją, a tej moim zdaniem masz trochę w > sobie. i to pewnie dlatego Twoja żona jest jaka jest wobec Ciebie, albo Ty ją tak widzisz. Ale dopóki nie sięgniesz betonu,sam tego nie zrozumiesz. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 12:09 A nie może być odwrotnie, że to ja jestem jaki jestem, bo moja żona wobec mnie jest jaka jest? Odpowiedz Link
enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 12:18 Może tak być, ale wtedy jasne jest że oboje nie radzicie sobie z emocjami. Pytanie czemu Ona taka jest? Jeśli tak ma i miała, to po co w to wszedłeś? Nie wiesz, spytaj pychologa. Jeśli tak ma bo zdradzałeś (alimenty na żonę) to trzeba ją otoczyć opieką psychologa bo nie może się sama z tym uporać. Na pytania są zawsze odpowiedzi tylko dobrze czasem samego siebie spytać i nie szukać na siłę odpowiedzi korzystnych dla siebie. Tak sam z sobą w cztery oczy. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 12:38 Ja już to wszystko wiem, siebie nie wybielam, bo nikt kryształowy nie może być w takiej sytuacji, same to wiecie. Ale ktoś może być winny w 80% a ktoś w 20%. Ktoś chce/chciał zmian, a ktoś się w tej sytuacji czuje doskonale (terapeuta jej powiedział: Pani nie jest gotowa na zmianę - co w ludzkim języku oznacza - ona nie chce zmian). Czemu wszedłem, bo myślałem, że gorzej być nie może. A jak pracowała to było znośnie, bo się wyżywała w robocie, więc w domu już nie było siły. No i jeszcze jedno, a to ewidentnie moja wina. Robiłem wszystko pod nią, jak mnie to zaczęło uwierać, to ona była tylko zła. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 13:04 Jeszcze jedno, alimenty są na dzieci nie na żónę. Ona wniosła o alimenty na siebie. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 13:10 Ona może sobie wnosić o alimenty na siebie, psa, kota i kogo tylko sobie chce. O alimentach decyduje sąd a jeśli ona jest zdrowa to jak dla mnie na 100% sąd wyśle ją do pracy zamiast orzekać na nią alimenty. Poza tym by mogły zostać orzeczone alimenty na nią rozwód musiałby zostać orzeczony z wyłącznej Twojej winy a i tak alimenty na współmałżonka (zdrowego) można orzec tylko na 5 lat. Odpowiedz Link
sorvana Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 13:37 Jeśli rozwód jest z winy męża,żona ma prawo wnosić o alimenty na siebie,to oczywiste. Tak samo jak to,że żona nie ma obowiązku współżyć z mężem i mu służyć,kiedy on ją poniża i wyzywa. (na to też jest odpowiedni paragraf) Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 15:01 Rozumiem, że w drugą stronę też to działa? Odpowiedz Link
enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 15:12 forum.gazeta.pl/forum/w,24087,113871799,114109416.html?f=24087&w=113871799&a=114109416&wv.x=1 nie odpowiedziałeś w innym wątku na mój post, przyjęłam że na 3 osoby, bo 1500 na jedno dziecko to chyba niepełnosprawne Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 16:10 I mamy typowy problem w komunikacji międzyludzkiej, ja nie odpowiedziałem, a Ty założyłaś, że po 1000 na dziecko x2 + 1 tyś. na żonę. Otóz nie, 3000 na 2-kę dzieci. Obydwoje zdrowe! No i co nie jest to dużo? Odpowiedz Link
enesta Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 16:55 Dużo, ale prznajmniej Twoje dzieci będą miały dobrze. No, prawie tak dobrze jak do tej pory. (Tak na otarcie łez) Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 21:16 Pod wwarunkiem, że pieniądze pójdą na dzieci. Ale rozumiem, jakoś usiłujesz mnie pocieszyć Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 01:37 Jak dla mnie to może by doskonale fałsz, dla osiągnięcia namacalnych korzyści może doskonale nawet tako gościu sam się podrapać, albo poprosić kogoś życzliwego o pomoc, a za flachę koniaku każdy kwit wystawi i inny niemniej pazerny wszystko służbowo opisze na cacy ... A z resztą podobnie mechanizm działa w dwie strony, tylko jak zwykle od kasy zależy jaką będzie można pozyskać, bo jak nie wiadomo o co chodzi to najczęściej jak zawsze, o seks, pieniądze, lub władzę, albo o wszystko łącznie - prawda ? Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 10:57 Widzisz sama a priori zakładasz, że to może być fałsz. Nie zająknełaś się, że może to być prawda. Odpowiedz Link
sorvana Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 11:07 Zastanawiasz się,czy się nie ośmieszysz zgłaszając się jako ofiara? Spróbuj... Odpowiedz Link
sauber1 Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 19:14 sorvana napisała: > Zastanawiasz się,czy się nie ośmieszysz zgłaszając się jako ofiara? > Spróbuj... Myślę, że niejeden facet ośmieszyłby się próbując skorzystać z tego prawnego narzędzia i nie koniecznie w obronie dobrego imienia, gdy w grę wchodzi znęcanie fizycznie a raczej i bardziej psychicznie, a mam tu a uwadze swoistą przemoc ekonomiczną polegającą na gigantycznym chciejstwie i ... i o znają temat wiedza - prawda? ( a link z tej samej strony tylko dla dociekliwych) Odpowiedz Link
sauber1 Re: Prawda to czy fałśz? 26.07.10, 19:16 sorki, ale "c" mi się na klawiszach tnie Odpowiedz Link
andreas077 Re: Prawda to czy fałśz? 28.07.10, 17:10 obrazo-burca napisał: > Drogie Panie! > > Możliwe jest, żeby to kobieta była sprawcą przemocy? Może jedna to nie, ale jak we dwie, to już może facio mieć ciepło koło pióra - prawda ? Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 09:56 A tu coś nowego--> www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik/wideo/09092010-1725/2595007 Odpowiedz Link
adaria38 Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:03 Widze, że na topie masz przymus udowadniania, że to właśnie kobiety są złe. No to ja bym Ci radziła zając się rzeczami bardziej przyziemnymi a zależnymi od Ciebie- czyli kwestia osobistego wyboru odpowiedniej partnerki życiowej (z jakiegos powodu wybieramy takich a nie innych partnerów) oraz wychowanie własnych dzieci w odpowiedniej atmosferze by nie przesiąkały w dzieciństwie agresją, awanturami, nienawiścią i przemocą - bo to wywiera trwały wpływ na ich przyszłość i przyszłe zachowania. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:28 Dziękuję Ci za rady ciociu dobra rado. Nie mam na topie udowadniania, że kobiety są złe, bo wcale tak nie uważam, są złe kobiety i źli faceci. Jednakowoż na tym forum wśród NIEKTÓRYCH pań, panuje przekonanie jacy to faceci są źli, nie zaszkodzi zatem je uświadomić. Niech sobie oglądną Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:41 Możesz sobie nazywać mnie jak chcesz, prawda jest taka, że nie tylko faceci są źli, o czym część tutaj zgromadzonych wie, czego część zgormadzonych do siebie nie dopuszcza. A jako, że zostałem misjonarzem to jeszcze jeden link-->www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,7366.html Odpowiedz Link
tautschinsky Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:39 obrazo-burca napisał: > A tu coś nowego--> > www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik/wideo/09092010-1725/2595007 Mocne a jednocześnie proza życia. Zwłaszcza ta jątrząca się nienawiść w wypowiedziach żony. A dzieci zapewne pozostają pod opieką "niewinnej (z natury rzeczy), bezbronnej kobiety". Odpowiedz Link
nangaparbat3 Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 14:27 >>W lipcu tego roku warszawska fundacja Arka uruchomiła pierwszą w Polsce terapię indywidualną, grupę wsparcia oraz warsztaty dla mężczyzn, którzy doświadczyli przemocy domowej. <<<<<<< To dobra wiadomosc, szukałam kiedyś grupy wsparcia dla pana doświadczającego przemocy - nie było. Mam nadzieję, że w ślad za warszawską Arką pójdą inne organizacje, w innych miastach. Odpowiedz Link
tully.makker Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 10:54 Sama przyznaje ze wstydem, ze raz rzucilam w chlopa komorka. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 11:31 Tullyu no ofence A sterotyp jest taki, kobieta rzuciła komórką znaczy chłop ją wyprowadził z równowagi. Chłop jak rzucił w babę komórką, on tą biedną kobietę maltretuje. Odpowiedz Link
widanka12 Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 12:24 Lata temu w mojej pierwszej pracy miałam wspólpracownika, faceta 2 razy większego ode mnie, kawał chłopa, czasem wesołego a często o mentalności chama. Lubił dla zabawy pozorować jakieś seksualne gesty w moim kierunku, albo np jak nie było szefa w firmie to zamykał mnie w pokoju od zewnątrz wiedząc, że akurat kończę pracę i chcę wyjść i śmiał się razem z innymi, że szarpię drzwiami, świetnie się tym bawił. Kiedyś przy takim głupawym przekomarzaniu w jego stylu, tak odruchowo bez konkretnego zamierzenia by mu krzywdę zrobić, rzuciłam w niego długopisem. Długopis tak akurat się obrócił, że dziabnął go atramentowym wkładem tuż pod okiem. Ja w szoku, on w szoku. Bo niewiele brakowalo żeby stracił oko. Może centymetr. Od tej pory, gdy przychodził do mojego pokoju i zaczynał zaczepianie to patrzyłam na niego tępym wzrokiem niezrownoważonej osoby, brałam do ręki długopis i podrzucałam go w ręce. Facet spieprzał od razu i wreszcie miałam spokój od niego. Odpowiedz Link
tully.makker Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 12:42 Wiesz, ale cos w tym jest - bo chlop stal na koncu pokoju i nie dorzucilam. gdyby on rzucil, to wylecialabym przez okno razem z oknem i leciala daleko. Sadze, ze to jest powod dla ktorego normalni mezczyzni maja wdrukowany opor wobec stosowania przemocy wobec kobiet. Odpowiedz Link
tautschinsky Re: Prawda to czy fałśz? 10.09.10, 13:47 tully.makker napisała: > Wiesz, ale cos w tym jest - bo chlop stal na koncu pokoju i nie dorzucilam. gdy > by on rzucil, to wylecialabym przez okno razem z oknem i leciala daleko. Sadze, > ze to jest powod dla ktorego normalni mezczyzni maja wdrukowany opor wobec sto > sowania przemocy wobec kobiet. Dla stosowania własnej przemocy i "rozumienia" prawdziwych, normalnych mężczyzn zawsze kobieta znajdzie wytłumaczenie, choćby nie wiadomo jak było głupie - gdyby odrzucił tą komórką w ciebie to byś przez okno wyleciała? Jeśli dysponuje taką mocą i takimi umiejętnościami, żeby dokonać tego przy użyciu takiego sprzętu to facet się marnuje. To takie pierniczenie wstrętne i ciągle aktualne. Aha, gdyby ktoś chciał mi zarzucić nierozumienie zamierzonej przesady w opisie z przytoczonego postu - pewne sprawy nie są śmieszne i nie powinno dawać im przyzwolenia nawet w dyskusji gdziekolwiek miałaby ona miejsce, bo utrwala się przekonanie, że pewne sytuacje można wytłumaczyć (że kobieta się zdenerwowała bo mogła się zdenerwować i dlatego usprawiedliwiona jest jej agresja), że gdy kobieta uderzy to nic takiego - przecież jest o tyle słabsza od mężczyzny, że krzywdy mu nie zrobi - bo nie w tym sedno sprawy. Mężczyzna też może tylko bić tak, by krzywdy za dużej nie zrobić waląc z liścia w twarz zamiast robić zamach i pięścią zaraz wybijać zęby kobiecie. Nie w rzecz w tym! Odpowiedz Link
smerfetkaa_aa Re: Prawda to czy fałśz? 11.09.10, 17:11 Tak. Np jednej Pani spodoba się Pan "X", potem druga też będzie chciała "jeść z tej samej miski" i wpychając się zrobi krzywdę pierwszej - a to brak kultury. Nawet w Piśmie Św. jest, żeby nie sięgać po ten sam pokarm, który sobie ktoś upatrzył. Mi to od razu śmierdzi obrzydzeniem. Zupełnie, jakby ktoś niekulturalnie jadł przy jedzeniu. I jak ta druga ten upatrzony przez pierwszą pokarm (tego jej narzeczonego upatrzonego) zabierze jej, to od razu odechciewa się tej pierwszej wykonywać swoich obowiązków, chodzi smutna... i to według mnie jest przemoc ze strony kobiety. Tylko, że za to się za kary nie płaci choćby pieniężnej w Polsce, że takiego zachowania prawo nie reguluje toć to skandal. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 22.09.10, 11:47 Wątek uaktualniam nie po to, żeby udowodnić, że kobiety są złe, ale po to żeby wykazać (niektórym), że złe kobiety też bywają. partnerstwo.onet.pl/1626208,4704,,kiedy_zona_bije_meza,artykul.html Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: Prawda to czy fałśz? 22.09.10, 12:08 Bo są złe kobiety i źli mężczyźni. Zapieranie się którejkolwiek ze płci , że jest kryształowa a ta druga to samo zło jest tak samo śmieszne i niedorzeczne. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 29.09.10, 16:01 Kolejny artykuł. Uprzedzając ewentualne ataki, ponownie deklaruję, że nie twierdzę, że kobiety są złe, artykuł umieszczam tylko po to, żeby spowodować wzrost świadomości społęcznej, że może być również i tak jak napisano w artykule. www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,8418102,Przemoc_domowa.html Odpowiedz Link
malgolkab Re: Prawda to czy fałśz? 06.10.10, 09:24 obrazo-burca napisał: > Kolejny artykuł. > Uprzedzając ewentualne ataki, ponownie deklaruję, że nie twierdzę, że kobiety s > ą złe, artykuł umieszczam tylko po to, żeby spowodować wzrost świadomości społę > cznej, że może być również i tak jak napisano w artykule. > www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,8418102,Przemoc_domowa.html chyba każdy myślący człowiek zdaje sobie sprawę, ze tak jest. że są po prostu źli ludzie, nie źli mężczyźni czy złe kobiety. choć jak widać niektóre mocno wojujące panie w tym wątku milczą... Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 05.10.10, 22:30 Co musi znieść facet, żeby pokonać solidarność jajników w sądzie. partnerstwo.onet.pl/1626915,4628,1,artykul.html Odpowiedz Link
kasper254 Re: Prawda to czy fałśz? 06.10.10, 07:39 W jednym z nurtów badawczych komunikowania udowadnia się - dość zasadnie i przekonywująco - iż kobieta potrafi bardziej kłamać, grać, manipulować. Facet przy niej to mały psikuś. Stąd też pewnie te "teorie" o "uzależnieniu", wymyślone przez pseudo-psychologów, głównie chowu amerykańskiego, działające tylko w jedną stronę. Gdy czytam takie historie, jak przedstawiona", przypomina się moja b. żona. Stojąc najbliżej okna krzyczała: "bije mnie", gdy ja byłem oddalony od niej o około 4 m. Wezwanym policjantom tłumaczyła, iż ją biłem, okradłem itd. Wychodząc, poklepali mnie: "niech się pan trzyma". I te oskarżenia: podejrzane zachowania wobec dorosłego syna, molestowanie wnuka, zbieranie "dowodów", ukrycie kupionego za wspólne pieniądze mieszkania, próba wyłudzenia pieniędzy, kłamstwa na rozprawach sądowych i te przekazywane adwokatowi itd - i to wszystko w sytuacji, gdy ja godziłem się na rozwód, przekazałem więcej pieniędzy ze wspólnych środków, niż się należało. Odpowiedz Link
altz Re: Prawda to czy fałśz? 06.10.10, 22:11 Zobacz na stronę wstroneojca.pl Tam są opisane lepsze numery i można pogadać z pokrzywdzonymi. Moja kilka razy mnie walnęła, raz oddałem, to się zdziwiła i był długi czas spokój. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 05.11.10, 09:15 We Francji podobnie jak w Polsce wyborcza.pl/1,75248,8607832,Grozne_i_wsciekle_Francuzki.html Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 06.11.10, 23:15 www.dzienniklodzki.pl/stronaglowna/328643,mezowie-w-lodzkiem-przelamuja-tabu,id,t.html Odpowiedz Link
pacio Re: Prawda to czy fałśz? 08.11.10, 11:23 raz z lewej raz z prawej nie ważne czy facet leje czy kobieta. Leje i to jest patologia bez względu na płeć. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 02.03.11, 10:48 policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,103617,8651641,Drobna_kobieta_zwiazala_i_pobila_faceta.html Tak w kwestii równouprawnienia retorycznie zapytam, czy jakby to Pan pobił Panią i się do tego przyznał czy też skończyłoby się na 1200 pln grzywny? Odpowiedz Link
afffffff4 Re: Prawda to czy fałśz? 02.03.11, 11:53 Kobiety również bywają złe? Nie trzeba wklejać linków na potwierdzenie tej oczywistości. Co więcej - niektórzy panowie twierdzą, ze kobiety z definicji są złe, gdyż cechą charakterystyczna tego forum jest ogromne rozgoryczenie i chwilami wręcz nienawiść do przedstawicieli przeciwnej płci. A może by tak postarać się jakoś przełamywać tę niechęć? Wkleić link do artykułu o tym jak dwie kobitki przegoniły pedofila, jak facet wyniósł kobietę z płonącego domu? Nie myśleliście o tym tak dla odmiany? Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 02.03.11, 11:59 Mizogina ze mnie nie zrobisz. Pisałem o tym w tym wątku, że w niektórych głowach się nie mieści, że pani pobiła pana. I do tych głów ten wątek kieruję. Czysto edukacyjnie oraz jako walka ze stereotypami jakich wiele na tym forum. Odpowiedz Link
afffffff4 Re: Prawda to czy fałśz? 02.03.11, 12:10 > Mizogina ze mnie nie zrobisz. Absolutnie nie miałam takiej intencji. Odpowiedz Link
obrazo-burca Re: Prawda to czy fałśz? 05.03.11, 23:11 Pani musiała nieźle nabroić, że ma sprawę o znęty-->warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9204524,Egipcjanin_w_Polsce___Bylem_niewolnikiem_zony_.html Odpowiedz Link
demon_hrabiego Re: Prawda to czy fałśz? 06.03.11, 12:54 Wyjątkowa szmata, mam nadzieję że przymkną ją razem z synkiem chociaż na pół roku. Odpowiedz Link