mamimaksa
27.07.10, 11:54
W czerwcu zeszlego roku zlozylam sprawe o rozwod z winy meża. W listopadzie
byla pierwsza rozprawa ale z powodu opóźnien zostala skrocona do 30 min i
swiadek nie zostal przesluchany. Kolejna miala być w marcu nastepnego roku ale
jak zjawilismy sie w sądzie okazalo sie ze nie ma dokumentow bo moj maż sie
odwolal do sadu apelacyjnego od decyzji alimentów. Sprawa wyznaczona zostala
na lipiec ale teraz zachorowala sedzina! Ile to bedzie trwalo. mamy razem 10
swiadkow a nie zostal przesluchany nawet jeden. jak mozna tak sie rozwodzić?
Sędzina nie pamieta nawet naszej sprawy..