kalina.11 12.08.10, 21:40 ojcem dziecka po rozwodzie?Jak to mozliwe ze sad przyznal dziecko waszym partnerom?jak mozna zyc w takiej sytuacji i nie zwariowac?moj maz chce mi odebrac corke,co mam zrobic zeby byc z dzieckiem?dziecko ma 6 mscy.. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tau3nsky Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 12.08.10, 21:54 Nie wariuj. Nikt Ci nie odbierze tak małego dziecka. Zakładam oczywiście, że nie jesteś wariatką, skończoną alkoholiczką i nie stwarzasz fizycznego zagrożenia dla dziecka. Sąd kieruje się dobrem dziecka. Małe dziecko potrzebuje matki, a w wieku sześciu miesięcy relacja matka-dziecko to jest - jeszcze - symbioza. Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 12.08.10, 21:54 Tak. Ja. Szczegóły w wyszukiwarce. Przede wszystkim- spokojnie. Prawo jest po Twojej stronie. Nikt Ci dziecka nie odbierze, jak nie jesteś pijaczką/narkomanką itp, opiekujesz się dzieckiem. Zwłaszcza tak małym dzieckiem. Uspokój się. On Cię straszy. Napisz coś o jego powodach i argumentach. Odpowiedz Link
kalina.11 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 12.08.10, 22:03 on chce aby dziecko mieszkalo z nim,bo bedzie mialo normalniejsze i szczesliwsze zycie z kochajacym i oddanym tatusiem..Nie mam dochodow na dzien dzisiejszy i boje sie ,ze sad bedzie po jego str. Poza tym jest msciwy i wiem,ze jest gotow mnie zniszczyc aby jego ukochana coreczka byla przy nim i przy jego rodzinie. Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 12.08.10, 22:12 kalina.11 napisała: > on chce aby dziecko mieszkalo z nim,bo bedzie mialo normalniejsze i > szczesliwsze zycie z kochajacym i oddanym tatusiem. Ty możesz powiedzieć to samo. Nie mam dochodow > na dzien dzisiejszy i boje sie ,ze sad bedzie po jego str. Nie będzie, jak zadeklarujesz, że szukasz pracy. Zacznij szukać OD JUTRA, byś mogła to udowodnić. Daj ogłoszenie, złóż podania o pracę, zgłoś sie do pośrednictwa pracy, no...cokolwiek (to dla sądu). I szukaj tej pracy rzeczywiście (dla siebie i dziecka).Może do czasu rozprawy znajdziesz tę pracę. Poza tym > jest msciwy i wiem,ze jest gotow mnie zniszczyc aby jego ukochana > coreczka byla przy nim i przy jego rodzinie. Nic Ci nie zrobi. Ty go też możesz niszczyć, prawda? Nie namawiam, chodzi mi o Twoją świadomość. Zaproponuj mu wspólną opiekę. Na piśmie mu zaproponuj (list, mail). Będziesz miała dla sądu dowody potwierdzające Twoją postawę koncyliacyjną- napisz w nim, że chcesz, by dziecko miało dwoje rodziców w najszerszym jak to tylko możliwe, zakresie- przy zamieszkaniu z Tobą. W liście możesz odnieść się do jego zachowań- straszeniu Cię, itp. Będzie dobrze. Im bardziej Ty będziesz spokojna, zdecydowana i opanowana, tym szybciej to piekło minie. Zachowuj się tak, by budzić respekt. I tak jesteś na pozycji wygranej. Odpowiedz Link
tau3nsky Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 12.08.10, 22:20 Chcieć może. A "dochody" będziesz miała z jego alimentów, na siebie i na dziecko. Tylko musisz o to zadbać. I przestań się mazać, bo nie ma takiej możliwości, aby Sąd przyznał ojcu malutkie dziecko. Chyba że jako matka stwarzasz zagrożenie dla swojego dziecka. Polecam odświeżyć film "Tato". www.youtube.com/watch?v=LzjyIjuwNS8&feature=related Odpowiedz Link
morekac Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 13.08.10, 09:48 A czy tatuś spędził z córką chociaż 1 dzień sam na sam? Jak sobie wyobraża opiekę nad takim maluchem? Odpowiedz Link
ef.endir Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 13.08.10, 19:59 a tak trudno wyobrazić sobie opiekę nad półrocznym dzieckiem? Niektórzy opiekują się dziećmi nie przez jeden dzień i dają radę! Ale w przypadku autorki wątku - fakt - nic jej dziecka nie odbierze. Odpowiedz Link
kalina.11 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 13.08.10, 22:35 moj maz zajmuje sie dzieckiem i ..to lubi.tak wiec z opieka nie mialby problemu. Odpowiedz Link
panda_zielona Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 12.08.10, 22:14 Spokojnie,nie słyszałam o przypadku żeby kikumiesięczne niemowlę sąd przyznał ojcu,jeżeli ma matkę i nie jest psychicznie chorą albo alkoholiczką.Chyba,że matka nie żyje,ale Ty żyjesz.A dlaczego nie pracujesz?urlop macierzyński,wychowawczy?.Masz jakieś dochody? czy jesteś zdana na łaskę pana męża? Odpowiedz Link
kalina.11 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 12.08.10, 22:41 po urlopie macierzynskim stracilam prace.A jednak czasem dziecko mieszka z ojcem..czego sie boje. Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 12.08.10, 22:50 Kalina. Rozumiem, że panikujesz. Ale, naprawdę, będzie dobrze. To, że pracowałaś, jest Twoim plusem. Szukaj nowej, i tyle. Na dzień rozprawy nie musisz jej mieć- ale wykaż, ze Ci zależy na pracy. Możesz też wystąpić o alimenty na siebie i dziecko. Zrób to już teraz- o zabezpieczenie. To, że ojciec czasem z dzieckiem przebywa nie jest niczym złym. Najlepiej przejmij ofensywę- Ty złóż pozew, jeśli jeszcze nie macie, i wystąp o zamieszkanie dziecka przy Tobie, bez uszczuplania jego praw. Zrozum, będzie dobrze. Nie dawaj się wkręcać w strachy i emocje. Powiedz mu wprost, że to bzdury, i że szkoda energii na takie gierki. Odpowiedz Link
mmarusia Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 15.08.10, 20:23 ja mam dzieci w wieku 11 i 18 lat.Ze starszym maz nie mial problemu- przekupil i naobiecywal wiele i syn poszedl z nim.Ex grozil,ze mi corke zabierze i ja wtedy tak sie balam jak Ty.Poszlam do adwokata i powiedzial mi,to co ludzie wczesniej napisali.Nawet moja proba samobojcza nie ma wplywu na to,by mi zabrac corke ! Bylam w okropnym stanie psychicznym,maz sie nade mna znecal psychicznie i stad moje przejsciowe problemy ze zdrowiem.Adwokat powiedzial,ze jesli nie jestem alkoholiczka,narkomanka i jesli nie zagrazam bezpieczenstwu dziecka to nie mam sie o co martwic.Na sprawie rozwodowej maz zgodzil sie,abym to ja sprawowala opieke nad corka.Notabene on zarabia 1,5x wiecej ode mnie,ja pracuje ...u niego.Jak sie zwolnie(co planuje),to bede zarabiala pewnie z 4-5x mniej,niz on.Corka i tak bedzie ze mna. Glowa do gory ! Masz rodzine,ktora moze zajac sie maluszkiem? Mysle ,ze maz moglby skoro tak bardzo kocha swoje dziecko.Moglby,nie zabierajac dziecka Tobie.Walcz o nie ! I poszukaj sobie pracy Odpowiedz Link
kalina.11 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 15.08.10, 23:46 do niego nie docieraja argumenty,ze dziecku wyrzadzi krzywde zabierajac mu matke..Wiem,to samo mozna powiedziec o ojcu. Nie wyobrazam sobie dorastania corki-beze mnie. Odpowiedz Link
ef.endir Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 16.08.10, 10:55 kalina.11 napisała: > do niego nie docieraja argumenty,ze dziecku wyrzadzi krzywde > zabierajac mu matke..Wiem,to samo mozna powiedziec o ojcu. Nie > wyobrazam sobie dorastania corki-beze mnie. A on sobie wyobraża? Czy nie można sprawować opieki w ten sposób, że matka nie będzie ograniczała ojcu kontaktów z dzieckiem a ojciec w odpowiedzialny sposób będzie korzystał z tego kontaktu? A wtedy - za kilkanaście lat córka może powiedzieć: chcę mieszkać z ojcem. I co wtedy? Nie lubię kiedy dziecko jest traktowane jak przedmiot. Odpowiedz Link
kalina.11 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 16.08.10, 11:46 kontaktow napewno bym nie ograniczala,ale jego ambicja nie pozwala mu na to aby dziecko zostalo przy mnie.chce aby za wszelka cene mieszkalo z nim i dorastalo przy jego wspanialej rodzince a moja tesciowa zastapilaby mu matke-bo sama miala 5tke bachorow!!! Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 16.08.10, 11:52 Kalina, no ile razy można Tobie powtarzać: nikt Ci dziecka nie weźmie- nie tak małego. Wkręcasz się w tę jego histerię. Czyli tak naprawdę uznajesz jego zasady gry. Dzieckiem rozgrywacie sprawy między Wami. Ty też. Nie podoba mi się to, jak mówisz o teściowej. Miała piątkę dzieci, nie bachorów. Ty też masz bachora? Odpowiedz Link
ef.endir Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 16.08.10, 12:00 dzięki krezzzz, bo już myślałem, że tylko ja to widzę i tylko mi to przeszkadza... Odpowiedz Link
krezzzz100 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 16.08.10, 12:05 (choć sprawa brzydka) Odpowiedz Link
ef.endir Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 16.08.10, 11:54 chore...... WASZE ambicje, Twoja teściowa, podejście do dziecka, relacje nienawiść brak szacunku współczuję dziecku. Odpowiedz Link
kalina.11 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 16.08.10, 18:22 mysle,ze gdy w malzenstwie jest dziecko to w sprawie takiej jak rozwod naprawde ciezko jest "nie grac" dzieckiem.swiadomie czy mniej swiadomie.nie ma idealnie zgadzajacych sie ze soba rodzicow po rozwodzie..a moze sa tacy,ja nie znam takich przypadkow. Odpowiedz Link
sauber1 Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 13.08.10, 23:21 kalina.11 po pierwsze to nie Ty masz problem, a on. Dziecko wasze ma dopiero 6 miesięcy, więc nawet nie myśl o pracy, składaj wniosek o alimenty, z czegoś żyć musicie, jak sporo zapłaci na Ciebie i dziecko szybko zmięknie zobaczysz, z tego co było mi dane widzie na necie to nawet mate narkomance ojciec ma problem odebrać zaniedbywane dzieci, no chyba że to ktoś wyjątkowy, ale spox. Odpowiedz Link
kalpa Re: Czy sa tutaj matki,ktorych dzieci mieszkaja z 14.08.10, 09:21 Z 6 miesięcznym niemowlakiem ktos musi byc caly czas- jeśli masz kogos, kto ci pomoze w opiece nad dzieckiem, to szukaj pracy, ale jak nie masz, to bezsens. Przecież tak malego dziecka nie zostawisz np. na 3 godziny, zeby wyjśc do pracy. Mąż może chciec wiele- ma uczucia, kocha córke, to rozumiem. Ale jak emocje opadną szybko zobaczy, że CODZIENNE zajmowanie sie absorbującym stworzonkiem, jest zwyczajnie... meczace i wtedy szybko bedzie chcial nowych ustaleń. I może sie okazac, ze to wszystkim wam na zdrowie wyjdzie. Odpowiedz Link