rada jak sie zabezpieczyc

17.08.10, 13:26
Witam.

Prosze o rade. Niecale 2 lata jestesmy z zona po slubie mamy male dziecko. Jednak nie mieszkamy razem ze wzgledu na to iz ja pracuje w innym miescie. Stosunki ost sa mocna naiete glownie na to iz tesciowe strasznie wplywaja na zone. (mieszka z dzieckiem u nich). Prosze o rade poniewaz zamierzam sie budowac ale chcialabym sie jakos zabezpieczyc ze zggledu na to iz przed slubem nabylem dzialke jak i mieszkanie w innym miescie i w dniu slubu mialem pokazna kwote na koncie (lokaty) . Nie mamy interczy. Ogolnie moja zona jest gola i wesolo a milosc do mnie ost bardzo ostygla i jest coraz gorzej , wiec chcialbym sie jakos zabezpieczyc na wyadek tego zeby potem za namowa tesciow nie bylo polowy domu jej. Skoro na swojej dzialce buduje i z pieniedzy ktore wnioslem przed slube. Prosze o rade jak to cerebra aby w razie potencja;nego rozwodu zona nie rozscila praw do tego domu. Ja nie chce nikogo okrasc tylko chce sie zabezpieczyc . Chcialbym abysmy mieskzali razem z dzieckiem w tym domu ale ost jest gorzej i gorzej i niechce aby 10 lat mojej ciezkiej pracy ktos dostal za free. Pozdrawiam
    • tully.makker Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 13:35
      A czemu zona nie misezka z toba w tym innym miescie?
    • panda_zielona Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 13:41
      To co miałeś przed ślubem jest Twoim majątkiem odrębnym,jeżeli
      potrafisz to udowodnić oczywiście.Teoretycznie dom wybudowany na
      działce Twojej też będzie należał do Ciebie.A intercyzę możecie
      spisać w każdej chwili np.,że w razie rozwodu żona nie rości
      prenesji do domu w zamian za rozsądną kwotę.Dziwi mnie jednak coś
      innego,dlaczego mając mieszkanie nie zabrałeś żony od teściów.Młode
      małżeństwo na dotarciu zdecydowanie powinno mieszkać razem.
    • tautschinsky Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 13:58
      laczers napisał:

      zamierzam sie budowac ale chci
      > alabym sie jakos zabezpieczyc ze zggledu na to iz przed slubem nabylem dzialke
      > jak i mieszkanie w innym miescie i w dniu slubu mialem pokazna kwote na koncie
      > (lokaty) . Nie mamy interczy.



      Działka twoja, mieszkanie też. Fajnie. Ale pamiętej,
      że ona choćby palcem w buciorze nie machnęła przy
      budowie tego domu będzie mogła rościć sobie do niego
      prawa - pomniejszone o twój wkład (działka, mieszkanie, które po sprzedaży chcesz zapewne włożyć
      w budowę domu). A więc:

      zanim zaczniesz cokolwiek budować, najpierw rozdzielczość majątkowa albo rozwód względnie separacja. Inaczej będzie próbowała ci się dobrać do tego co twoje. Przejrzyj forum a zorientujesz się, jakimi osobami są kobiety niezależnie od rodziców.

      Skoro chcesz z nią mieszkać to tylko rozdzielczość
      wchodzi w rachubę jako technicznie rzecz prosta -
      wizyta u notariusza i parę setek z kieszeni a spokój
      nieoceniony. Wątpię jednak, że ona będzie - skoro sama
      jest goła i wesoła - pójść na taki układ. Ale lepiej teraz to sprawdzić - czy będzie cię szantażowała niż budować dom a potem się szarpać o to, co swoje.
      • braktalentu Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 20:01
        "zanim zaczniesz cokolwiek budować, najpierw rozdzielczość majątkowa albo rozwód
        względnie separacja."

        Ależ żadna z tych opcji nie zabezpiecza autora wątku przed uzasadnionymi
        roszczeniami małżonki (nawet jeżeli niebawem byłej).

        W przypadku rozdzielności majątkowej zdesperowana żona może spokojnie wystąpić o
        alimenty na zaspokojenie potrzeb rodziny. Budowany właśnie dom (choć z majątku
        osobistego)jasno wskaże sądowi stopę życiową ojca małoletniego dziecka. Jeżeli
        jeszcze do tego dodamy, że przebywając w innym mieście nie macha On palcem w
        buciorze przy wypełnianiu obowiązków rodzicielskich wobec pacholęcia, to wizyta
        u notariusza może opróżnić Jego kieszeni z kilkanastu stówek miesięcznie,
        zamiast zagwarantować "spokój"

        Takoż rzecz się ma w przypadku separacji, czy rozwodu. Tyle, że tu zamiast
        notariusza wystąpi sąd rodzinny, a jak się Pani małżonka dobrze zakręci to nie
        tylko na dziecko, ale i na swoje waciki alimenty dostanie.

        Cóż skłoniło Cię do dawania tak nieprzemyślanych rad?

        Jedynym sensownym rozwiązaniem problemu Laczersa, który pragnie zachować swój
        majątek osobisty i nie obawiać się, że Jego stan posiadania nie obróci się
        przeciwko Niemu (np. przed sądem rodzinnym), to nie doprowadzać do rozwiązań
        ostatecznych.

        Rozłąka nie sprzyja ani pielęgnowaniu więzi małżeńskiej, ani wypełnianiu
        obowiązków rodzicielskich, ani życiu rodzinnemu w ogóle. Ponieważ drogi autorze
        wątku, nie wychowujesz własnego dziecka, pozostawienie Go pod dalszą opieką
        matki nie będzie dla Ciebie dramatem (wszak wiele się nie zmieni ani w życiu
        dziecka, ani w Twoim), ale jako człowiek przyzwoity (domniemanie) będziesz się
        parszywie czuł przy goleniu patrząc na twarz gościa, który na raty porzucił
        własne dziecko.

        Z przyczyn zarówno merkantylnych, jak i moralno etycznych doradzałabym próbę
        wspólnej z żoną reorganizacji życia rodzinnego ze szczególnym naciskiem na słowo
        "wspólnej".

        • tautschinsky Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 21:42
          braktalentu napisała:


          > Ależ żadna z tych opcji nie zabezpiecza autora wątku przed uzasadnionymi
          > roszczeniami małżonki (nawet jeżeli niebawem byłej).
          >
          > W przypadku rozdzielności majątkowej zdesperowana żona może spokojnie wystąpić
          > o
          > alimenty na zaspokojenie potrzeb rodziny.



          O to może wystąpić - jeśli już tego nie zrobiła
          - niezależnie od posiadanego majątku męża czy nawet
          jego dochodów (sądu nie wzruszy fakt, że pan
          może nie mieć żadnych dochodów i nie ma z czego
          płacić alimentów - to jego problem).

          Zakładanie, że wysokość alimentów będzie miała wpływ na alimenty ma rację bytu (głównie) wtedy, kiedy on chciałby płacić jakieś rażąco niskie powołując się na niski dochód.

          Realny jest niestety podział majątku po rozwodzie.
          Stawiając dom będąc mężem i nie mając rozdzielczości
          majątkowej z żoną będzie musiał udowadniać przed sądem,
          że pieniądze pochodziły w pełni z jego majątku odrębnego - wszystko ponad tę sumę sąd będzie chciał dzielić na pół.

          Co on zrobi w przyszłości, jakiejś tam dalekiej, czy przepisze to na dziecko/dzieci, czy roztrwoni to jego indywidualna sprawa, ale dlaczego dziś miałby się wkopywać we "współwłasność" z żoną?
    • yoma Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 14:04
      > chcialbym sie jakos zabezpie
      > czyc na wyadek tego zeby potem za namowa tesciow nie bylo polowy domu jej.

      Rozwiedź się.
    • malgolkab Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 14:18
      najlepiej spisać u notariusza rozdzielność. w innym przypadku, mimo,
      ze będziesz właścicielem, żona ma prawo domagac się połowy nakładów
      i nie licz, ze z tego zrezygnuje.
      chyba, że będziesz budował i wykańczał dom tylko i wyłącznie z
      majatku odrębnego.
    • yoma Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 16:15
      Ludzie, co wy mu radzicie? Koleś się ożenił, zrobił dziecko, zostawił żonę z tym
      dzieckiem, kombinuje jak koń pod górę, żeby żony przypadkiem nie wspomóc, a wy
      mu rozdzielność radzicie. Niech się rozwiedzie, bo już widać, że nie będzie z
      tego nic.

      I naprawdę nie należę do tych, co uważają, że tylko faceci są źli smile
      • zmeczona100 Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 17:18
        I wszystko w tym temacie. Założył rodzinę, ale czy do tego dorósł?
        • to.ja.kas Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 18:26
          Ja swojego odrębnego majątku też nie oddałabym nikomu.
          • zmeczona100 Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 18:56
            Kas, przecież nie o majątek odrębny chodzi w tym wszystkim, tylko o jego
            podejście do tematu rodziny. Dlatego zamiast kombinowania, pozew rozwodowy
            jest na miejscu, bo wcześniej czy później i tak do rozwodu dojdzie.
            A dopiero potem brać się za budowę domu/ a raczej budynku. Prawnie i tak
            wszystko, co pochodzi z jego odrębnego majątku takim pozostanie nawet po
            rozwodzie.
            • to.ja.kas Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 19:09
              Nie jestem pewna czy budowa domu po ślubie przy nie posiadaniu odrębności
              majątkowej nie spowoduje iż partner nie będzie mógł sobie rościć pretensji do
              owego domu.
              Ja nigdy nikomu kto nie wspomina o rozodzie nie radzę rozwodu. Sądzisz, że jego
              zona podziękowałaby Ci za podawanie takich pomysłów?
              Właśnie jestem na etapie kupowania działki budowlanej i być może całkiem
              niedługo zacznę się budować. I nawet jakbym zakochała się jak nastolatka, gdybym
              wielbiła i planowała wspólne zycie to wiem, że mój majątek odrębny jest TYLKO
              moim majątkiem. I gdyby doszło do sytuacji, ze w czasie budowy zostałabym
              męzatką zastanowiłabym się jak się zabezpieczyć. To moja własna ciężka praca
              PRZED związkiem. chętnie pozwolę mieszkać, ale stały meldunek czy wspólwłasność
              - nie ma mowy. A gdyby związek się sypał to chroniłabym własny majątek tym
              bardziej. Ja już raz w życiu byłam wielkoduszna i zostawiłam eksowi wszystko.
              Nigdy tego błedu nie powtórzę.
              Rozumiem, że autor wątu ma problem prawny i zapytał o to, a nie zadał pytania o
              to czy się rozwodzić czy nie, więc nei wiem po co wyrywasz się ze swoimi dobrymi
              radami które nie uszczesliwia byc moze ani jego, ani jego zony ani dziecka.
              Pomysl zanim coś napiszesz.
              • zmeczona100 Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 21:43
                kas, jeśli zainwestuje w dom tylko swoje przedślubne pieniądze, to żona
                nie ma nic do tego. Natomiast jeśli nakłady będą przekraczać odrębny
                majątek, czyli będą inwestowac już wspólne, poślubne pieniądze, to wtedy
                różnica idzie do podziału na pół.

                to.ja.kas napisała:

                > Ja nigdy nikomu kto nie wspomina o rozodzie nie radzę rozwodu. Sądzisz,
                że jego
                > zona podziękowałaby Ci za podawanie takich pomysłów?

                Sądzę, że żona, gdyby przeczytała pierwszy jego post, nie musiałaby nikomu
                dziękować - oprócz samego wątkodawcy, który napisał m.in. tak:


                > Chcialbym abysmy mieskzali razem z dzieckiem w tym domu ale ost jest
                > gorzej i gorzej
                i niechce aby 10 lat mojej ciezkiej pracy ktos
                dostal za free.

                Zamiast budowy domu, to z takim podejściem, powinien wystąpic o rozwód,
                skoro jest coraz gorzej i gorzej. Dlaczego? Bo nie robi nic, aby było
                lepiej, tylko czeka, snując marzenia o budowie domu, aby zrobiło się już
                bardzo źle, skąd nie ma powrotu. Widzi, że się z jego małżeństwem źle
                dzieje, że traci rodzinę, pozwala mieszkać żonie z jej rodzicami, a mimo
                tego czeka i marzy.
                • panda_zielona Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 23:50
                  A ja myślę,że żona nie potrafi odpępowić się od rodziców i jak tu
                  już ktoś napisał,ultimatum-albo mieszkamy razem,tworzymy rodzinę
                  albo trzeba się rozstać.A z budową domu poczekać aż sytuacja się
                  wyjaśni.
      • tully.makker Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 18:39
        Nie wiemy, kto kogo zostawil.
    • dusinka1 Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 20:58
      Wynajmij mieszkanie tu gdzie mieszkasz i sprowadź do siebie rodzinę. Dziecko
      zyska bliskość ojca a teściowie przestaną wpływać bezpośrednio na wasze małżeństwo.
      Chyba rodzina już zalożona warta jest zainwestowania z 10 tys zł, zeby spróbowac
      ją odbudować i nawiązać poprawną komunikację z zoną?
      Jeśli po roku nic się nie poprawi miedzy wami to i tak nie będzie czego zbierać
      a zaoszczędzisz całą resztę kasy.
      • laczers Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 21:33
        dzikki za rady. Dla tych którzy zastanawiali sie dlaczego nie
        mieszkam z zona odowiadam. Mieszkanie nabylem w duzym miescie a zona
        mieszka w naszym rodzinym miescie. Pojechalem do pracy do wawy dla
        kasy i rozwoju moja zona zarabia tyle ze wystarcza na waciki, ja
        zarabiam dokladnie 17 razy tyle co ona . Od urodzenia dziecka
        przlewam dobrowolnie stala kwote na dziecko co miesc. Ost
        zaproponowalem iż kupie w warszawie mieszkanie , urzadze ona ma
        tylko sie wprowadzic z dzieckiem .odpowiedz nie warszawa mnie nie
        insteresuje bo nie mam tam znajomych. Raczki mi opadly do ziemi.
        Kocham dziecko nad zycie ale moj zwiazek gasnie , mojazona zmienila
        sie nie do poznania. Nie mamy o czym gadac , seks 0 , jak ja pytam
        co sadzi to ,mi czesto odpowiada "moij znajomi sie dziwia ze moij
        rodzice cie jeszcze wpuszaja do domku". To jest jakas paranoja. Ja
        nie wroce do malej miesciny bo nie znajde pracy ani rozojowej a nie
        mowiac juz o tym aby byla dorze platna . Moze sie dziwicie dlaczego
        chce sie zabezpieczyc ale pochodze z biednje rodziny i sam do
        wszystkiego doszegłem , tyralem na 3,4 etata od 8 lat nie bylem na
        urlopie. Mam teraz spory zapas gotówki i chce sie budowac ale widzac
        co się dizeje chce sie zabezpieczyc. Do grobu tego nie wezme
        wszytkiego wiec i tak docelowo zapisze na syna ,ale boje sie ze
        wybuduje dom , a zona bedzie pod wplywem tescia dazyla do tego aby
        mnie wyczyscic. Tak dalem sie zlapac moze jestem frajerem , ale plus
        jest z tego ze kocham swojego synka bardzooo. Nie chce przekreslac
        tego zwiazku ale jak sie nie zmini nic to uwazam ze nie ma to senu i
        dlatego chce sie zabezpieczyc, aby jakis moj nastepca nie smial mi
        sie w twarz za 2 lata.
        • tully.makker Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 22:20
          Zona boi sie przeprowadzki z grajdola do wielkiego miasta. Rozumiem to, ale
          mysle, ze powines postawic ultimatum - albo mieszka z toba tam, gdzie macie jako
          rodzina wieksze perspektywy, albo niestety trzeba to zakonczyc.

          PS Rozumiem, ze dzialka w grajdole gdzie zona mieszka?
        • zmeczona100 Re: rada jak sie zabezpieczyc 17.08.10, 23:20
          Jak długo znaliście sie przed ślubem?
        • adaria38 Re: rada jak sie zabezpieczyc 18.08.10, 10:55
          Czy wyjechałes do warszawy w porozumieniu z żoną? Czy rozmawiacie i
          rozmawialiście o tym jak ma wasze małżenstwo wyglądać? Byliście zgodni w dniu
          slubu co do waszych przyszłych planów na zycie? wiedziałes czego chce żona i jak
          sobie waszą przyszłośc wyobraża? powiedziałes jej wcześniej, że dla ciebie jest
          ważny rozwój i kariera i nie będziesz siedział w małej dziurze całe zycie, marzy
          ci się wielki świat i duże pieniądze gdzieś indziej?

          Moja znajoma pojechała "za mężem" do Warszawy. On ma dobrze płatną pracę ale
          pochłaniająca dużo czasu, maja mieszkanie na kredyt, ona znalazła pracę w której
          zarabia niewiele mimo niezłego (humanistycznego) wykształcenia.
          Nie ma w Wawie żadnych znajomych ani rodziny. Skutek - wpadła w depresję,
          straciła pracę, nie może znaleźć następnej, od pół roku wychodzi z choroby ale
          idzie to powoli, nie ma tam na miejscu nikogo bliskiego,
          mąż goni resztkami sił psychicznych bo życie z osobą w depresji jest bardzo
          ciężkie.

          Dla ciebie warszawa brzmi prosto, masz pracę, znajomych z branzy itd. Dla żony
          równa się to zamknięciu w domu z dzieckiem, oderwaniem od pomocy ze strony
          rodziny i przyjaciół (z kim zostawi małe dziecko idąc do pracy?)

          Porozmawiaj z zoną o tym jak dalej sobie wyobraża wasz związek.

          Napisałeś:
          > Pojechalem do pracy do wawy dla
          > kasy i rozwoju moja zona zarabia tyle ze wystarcza na waciki, ja
          > zarabiam dokladnie 17 razy tyle co ona . Od urodzenia dziecka
          > przlewam dobrowolnie stala kwote na dziecko co miesc.


          Niczym Marcinkiewicz.....
          Zamiast zajmowac się dzieckiem ty "od jego urodzenia przelewasz dobrowolnie
          kwotę"....

          Czy wiesz co to jest RODZINA?

          • adaria38 Re: rada jak sie zabezpieczyc 18.08.10, 11:39
            i, prawdę mówiąc, dziwię ci się, ze mając tak wysokie zarobki nie pójdziesz do
            prawnika po fachową poradę co do zabezpieczenia majątku przed "pazerną" żoną i
            teściami...
            • kasper254 Re: rada jak sie zabezpieczyc 18.08.10, 12:50
              Możesz się pogniewać, Adario, ale jesteś bezczelna, zarzucając
              komuś, że radzi się na tym forum,zamiast, jak - w domyśle - wydać
              kasę.
              Odpowiadam: prawnik nie będzie umiał odpowiedzieć na
              pytania/rozterki/wapliwości, wreszcie strach, autora wątku. Wiedza
              prawnika (pomijam wieloznaczność tego terminu) ma
              charakter "książkowy", a jego ewent. odpowiedzi musiałyby się
              mieścić w obrębie pisanego "prawa", co ma charakter formalny,
              umowny, często nieweryfikowalny życiem.
              Natomiast na tym forum są tacy, co przeżyli niejedną niegodziwość i
              znając z autopsji następujące po sobie fakty mogą po prostu więcej,
              głębiej powiedzieć. Krótko mówiąc: to foum jest kopalnią
              doświadczenia, którego nie ma "prawnik".
              Po drugie - czemu akurat podkreślasz przymiotnik: "pazerna"?
              • adaria38 Re: rada jak sie zabezpieczyc 18.08.10, 13:43
                Ty też jesteś bezczelny przypisując mi od razu jakieś swoje projekcje.
                Wiedza prawnika (a na dobrego prawnika go stać) opiera się na znajomości
                aktualnych przepisów prawa, znajomości procedur sądowych, doświadczeniu
                płynącemu z przeprowadzenia wielu spraw innych osób.
                Na forum siedzą laicy, posiadający często wiedzę nie wychodzącą poza "własne
                podwórko" problemu, można tu pogadać o różnych niuansach, naskarżyć się na
                exa/exię ale gdy przyjdzie do rozwiązania specyfiki tego konkretnego przypadku
                to może być o wiele za mało a nawet sprowadzenie na manowce. "Dobrymi radami"
                jest piekło wybrukowane, już w tym wątku pojawiaja się sprzeczne ze sobą rady i
                wnioski. Podstawą na której może się autor oprzeć jest PRAWO, a nie plotki i
                niuanse prywatnych spraw anonimowych ludzi z forum.

                Najczęściej gdy pojawia się tu osoba niepewna swojej prawnej sytuacji mówi się
                jej "weź dobrego adwokata", "poradź się dobrego prawnika". Jeśli jej nie stać
                na zapłacenie za fachową poradę, jest kierowana do oddziału Interwencji
                Kryzysowej gdzie są bezpłatne porady prawne. Autor podkreśla kilkakrotnie, że
                kasę ma, że stać go, że zarabia kilkanaście razy więcej niż żona. Więc.... to
                jego żonę wyślemy po bezpłatne porady prawne gdy dojdzie do rozwodu a po nim
                (częsta tradycja) "obcinania" kwoty alimentów na dziecko. Autor teraz ileś
                płaci- czy będzie skłonny przynajmniej tyle samo płacić po rozwodzie? Sugeruje,
                że żona podpuszczona przez tesciów będzie chciała go oskubać z jego prywatnej
                kasy, a przynajmniej z kasy którą on uważa za swoją prywatną (bo żona zostawiona
                z dzieckiem to tylko na waciki zarabia).
                Nie rozumiem idei jego małżeństwa i nie rozumiem dlaczego "oszczędza" na
                fachowcu przy sprawie wartej nakładowi wszystkich jego oszczędności.
                Bo co, jeśli nie będzie się dało zabezpieczyć kasy to się rozwiedzie? A jeśli
                się da zabezpieczyć przed zoną to nie będzie żył tak jak dotychczas? O co
                autorowi chodzi w jego pomyśle na życie, czy sam to wie= a musi wiedzieć, żeby
                tego nie spartolić.
            • tautschinsky Re: rada jak sie zabezpieczyc 18.08.10, 13:01
              adaria38 napisała:

              > i, prawdę mówiąc, dziwię ci się, ze mając tak wysokie zarobki nie pójdziesz do
              > prawnika po fachową poradę co do zabezpieczenia majątku przed "pazerną" żoną i
              > teściami...



              Ot co! Fachowa porada trochę kosztuje, ale jednak
              przynieść może jakieś realne efekty. Bo oprócz
              dowiedzenia się czegoś trzeba jeszcze coś z taką
              wiedzą zrobić - a więc: rozwód, rozdzielczość itd.
        • yoma Re: rada jak sie zabezpieczyc 18.08.10, 13:58
          > Od urodzenia dziecka
          > przlewam dobrowolnie stala kwote na dziecko co miesc.

          Łaskawca smile
    • yoma Re: rada jak sie zabezpieczyc 18.08.10, 14:09
      Słuchaj, a mogę ci zadać jedno pytanie?

      Ile zębów ma twoje dziecko?
Pełna wersja