poradźcie, pomóżcie przejść rozwód

18.08.10, 10:22
To nie jest jeszcze dobry moment dla mnie na rozwód,jeszcze się do końca nie
pozbierałem, ale ex zaczyna naciskać i nawet ją rozumiem bo być może
porozwodzie będzie miała trochę lepiej finansowo.
Decydujemy się na rozwód bez orzekania o winie, nie mam po prostu sił ani
chęci z nią walczyć.
Dlatego chciałbym wszystko zakończyć na jednej rozprawie.
Jak napisać wniosek rozwodowy by nie było z nim wątpliwości?
Czy sprawa podziału majątku jest istotna przy rozwodzie czy też można załatwić
to później?
Jeśli dogadamy się w sprawie wysokości alimentów na dziecko to rozumiem, że
sąd już nie ma nic do tego? Z alimentami mam problem, bo wisi nade mną
groźba,że po rozwodzie ex będąc w niedostatku może się domagać jeszcze
alimentów na siebie. Teraz poza sumą "alimentów" jakie płacę dobrowolnie na ex
i dziecko to niestety nie ma innego dochodu i z racji stanu zdrowia na razie
nie jest w
stanie iść do pracy ani uzyskać innego świadczenia (nawet socjalnego). Jeśli
zgodzę się na kwotę, którą obecnie przelewam ex na nie obie i dodatkowo po
rozwodzie dostanie na siebie to będę w ciężkiej sytuacji.
Proszę o pomoc i rady
    • simon_r Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 18.08.10, 11:25
      jeśli ma być bez orzekania o winie to ex nie będzie mogła się domagać alimentów
      na siebie.
      Z tego co zrozumiałem to ona chce rozwodu i wina raczej nie leży po Twojej stronie.
      Podział majątku to rzecz od rozwodu niezależna.
      • zatracony72 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 18.08.10, 12:30
        Niestety, nawet przy braku orzekania winy są możliwe alimenty przy niedostatku
        ex-a. Powiedzmy, że mógłbym nie wykazać całkowicie jej winy (prawie nikt nie
        jest bez wad) a uzyskać wspólną winę przez % niewielką moją winę i po wielu
        sprawach i nerwach to chyba jest bez sensu.
        • tautschinsky Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 18.08.10, 13:10
          zatracony72 napisał:

          > Powiedzmy, że mógłbym nie wykazać całkowicie jej winy (prawie nikt nie
          > jest bez wad) a uzyskać wspólną winę przez % niewielką moją winę i po wielu
          > sprawach i nerwach to chyba jest bez sensu.



          Nie jest bez sensu. Piszesz, że chcesz wszystko
          to szybko skończyć i dogadać się w sprawie alimentów
          z nią a sąd ma to przyklepać. I ok. Tylko że za chwilę
          twoja ex będzie mogła - i zrobi to (wszystkie to robią) wnieść o podwyższenie alimentów, nazbiera papierków i tyle będzie z waszego dogadywania. Tak samo w przypadku majątku - brać ile się da, nie unosić się honorem, męską ambicją - to oznaka łajzostwa i nic ponad to. Zaszczytnie to można zginąć na polu walki w obronie wypasionych generałów i ich żon, w imię jakiejś tam ojczyzny - tylko co trupowi po być może medalu pośmiertnym? A ty będziesz dalej z nią walczył.
          Całe lata przed tobą. Dziś odpuścisz, jutro zapłacisz
          w dwójnasób, pojutrze - trójnasób. Będziesz sobie pluł w brodę, pomstował, ale będzie już za późno.
          • lidaxa Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 18.08.10, 13:56
            Nie wszystkie.
            smile
          • jarkoni Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 18.08.10, 15:59
            tautschinsky napisał:
            Tak samo w pr
            > zypadku majątku - brać ile się da, nie unosić się honorem, męską ambicją - to o
            > znaka łajzostwa i nic ponad to.

            Tu się z Panem zgadzam Panie T., a ja wg Pana opinii jestem już chyba ostatnią
            łajzą, niestety...
            • krezzzz100 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 18.08.10, 23:04
              Jarkoni, jeśli mogę zapytać- nigdy nie przystępowaliście do podziału majątku czy
              też podział został dokonany, tyle że niekorzystnie dla Ciebie (za Twoją zgodą)?
              Bo jeśli to pierwsze, to drogę do podziału masz cały czas otwartą.
            • fragile66 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 19.08.10, 09:18
              jarkoni napisał:

              > Tu się z Panem zgadzam Panie T., a ja wg Pana opinii jestem już
              chyba ostatnią
              > łajzą, niestety...

              Trzeba chyba założyć Klub Łajz Rozwodowych.

              Ja się zapisuję i mogę nawet być przedostatnią łajzą.

              Niestety...
              • niutka Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 13:18
                Dolaczam do klubu... mimo ze kobieta jestem a zalozycielem facet.
          • aneta-skarpeta Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 23.08.10, 19:47
            i zrobi to (wszystkie to robią) wnieść o podwyższenie a
            > limentów, nazbiera papierków i tyle będzie z waszego dogadywania

            nie wszytskie

            ja nawet nie egzekwuje tych, ktore mi sie nalezą

            więc nie generalizuj
      • niutka Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 13:13
        Przy braku orzekania o winie kazdy z bylych malzonkow moze sie ubiegac o
        alimenty (w razie niedostatku) przez 5 lat.
    • tully.makker Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 18.08.10, 13:37
      ja bym jednak powalczyla o ustalenie winy zony. Bo moze sie okazac,
      ze bedziesz miaj ja na glowie do konca zycia, nie mogac zalozyc
      nowej rodziny, ani na nic sobie pozwolic.
      • zatracony72 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 18.08.10, 21:01
        Staram się być obiektywny a ex jak już się rozkręci z gadaniem to jest wstanie
        nawet mnie przekonać, że coś w tym racji ma więc i sąd przekona. Rozpad
        małżeństwa jest przezemnie bo nie poświęcałem jej należycie dużo czasu i uwagi i
        dlatego szukała sobie kochanków. Nie poświęcałem, racja, bo swoim wrednym
        charakterem i podejściem powodowała, że oddaliliśmy się od siebie. Kółko się
        zamyka. Dodatkowo mój długotrwały stan depresyjny, z leczeniem w najgorszym jego
        momencie też na pewno miał swój wpływ. Jednak dla niej to był kolejny mój
        wymysł, ONA była chora i mogła sobie ponażekać, jak ja mówiłem, że źle się czuję
        powodowało jej gniew i pogardę.
        -----
        Jeśli spotkaliście w internecie lub możecie dać podesłać mi wzór ( zarys)
        wniosku rozwodowego bez orzekania o winie bardzo bym o niego prosił. Ex będzie
        go składała ale merytorycznie ja, "kretyn" mam go jej przygotować, tak jak
        większość trudniejszych spraw jeszcze w małżeństwie.
        • kasiapfk Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 19.08.10, 08:03
          Zatracony, daj maila na kasiapfk@gazeta.pl - podeślę Ci wzór wniosku
          bez orzekania o winie. Jeśli oczywiście jeszcze go potrzebujesz.
          • zatracony72 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 19.08.10, 10:59
            Tak, potrzebuję. Jak jeszcze ktoś ma to proszę wysłać na zatracony72@gazeta.pl
            Wielkie dzięki
        • simon_r Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 19.08.10, 14:14
          Leczyłeś się na depresję a ona się puszczała???
          I pewnie jeszcze masz na to dowody u lekarza??
          I Ty mówisz, że sąd będzie miał wątpliwości co do jej winy??
          Chopie!!!... sądy często są po stronie kobiet ale aż takie głupie to one nie są!!!.
          • zatracony72 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 19.08.10, 17:15
            Tak jak piszesz, z tym że byłem tylko raz prywatnie a potem zażywałem z pół roku
            antydepresanta. Potem było trochę lepiej. Z tym, że teraz podejrzewam, że
            przewlekłą lekką depresję mogłem mieć nawet jeszcze przed poznaniem ex, choć się
            nie leczyłem i nawet o tym nie wiedziałem. Pokręcone to moje życie.
            • jarkoni Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 19.08.10, 18:01
              Ciągle jesteś na antydepresantach?
              • zatracony72 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 19.08.10, 21:30
                Tak teraz jestem, ale zacząłem na nowo. Tamto było parę lat temu
        • zatracony72 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 10:23
          W dalszym ciągu proszę o porady ( wzory wniosku rozwodowego)
          zatracony72@gazeta.pl
          • jol.ka1 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 10:57
            Wzory wniosków, tych najprostszych znajdziesz w internecie. Niestety
            mój ci nie posłuży,bo jest z orzeczeniem o winie. Trzymaj się!
            Pozzdrawiam.
        • niutka Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 13:24

          Rozpad
          > małżeństwa jest przezemnie bo nie poświęcałem jej należycie dużo czasu i uwagi
          > i
          > dlatego szukała sobie kochanków.

          Normalnie "szczeka" mi opadla do podlogi... Ja tez zarzucalam ex mezowi, ze nie
          poswieca czasu mnie i dzieciom... ale to on znalazl sobie kochanke a nie na odwrot.

          Nota bene wiem, co to znaczy depresja, bo lecze sie od momentu zdrady juz ex
          meza....
    • jol.ka1 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 10:45
      Nigdy nie jest dobry moment! Miej nadzieję, że jeśli bez orzekania
      to po pierwszej sprawie może być koniec. Wniosek jest prosty, stały
      emocjonalny i materialny rozkład pożycia. Podział majatku niestety
      dopiero po rozwodzie. Dlaczego chcesz zostawić chorą kobietę z
      dzieckem? To mnie przeraża, a co dopiero ją.
      • zatracony72 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 11:28
        Właśnie jak bardzo pokręcone jest to życie świadczy mój przykład. To nie ja je
        zostawiam tylko ona odeszła i ona chce rozwodu. Przyjaciele znający sytuację
        radzą, bym nie był głupi i nie godził się na rozwód bez orzekania o winie bo to
        w mojej sytuacji się na mnie zemści i że jestem i byłem za dobry dla niej. Nie
        chce się jednak użerać z nią i sądzić latami bo jej perfidia mnie po prostu
        przerasta a walka z nią przeraża.
        • jol.ka1 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 11:44
          Nie bój się, być może nie warto oddawac walkowerem swojej
          godności!!! Zastanów się. On mnie też zostawił, zdradzał,
          wyprowadził(oczywiście nie zabrał wszystkiego, bo przecież
          mieszkanie jest wspólne), chciał zmiany kwalifikacji pozwu,
          zastrasza, chce zabrać co tylko się da! A ja już się nie boję, nie
          dam się, wspierają mnie przyjaciele. Walka też mnie przeraża, ale
          przecież człowiek musi mieć swoją godność!!!!! Miej ją, jeśli wiesz,
          że jej nie skrzywdziłeś!!!!!
        • z_mazur Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 12:00
          Nie ma sensu walczyć o orzeczenie winy, bo to niewiele zmienia w Twojej sytuacji.

          Alimenty na byłego współmałżonka w przypadku gdy jest zdrowy i zdolny do pracy, a nie było orzeczenia winy, praktycznie nie wchodzą w grę.

          Z tego co i jak piszesz, to walka w sądzie o orzeczenie winy eks żony w Twoim przypadku jeszcze bardziej pogorszy Twój stan emocjonalny. Rozstań się z nią szybko i weź się za siebie.
          • jol.ka1 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 12:14
            Muszę przyznać, że twoja rada jest chyba trafna. Ważniejsze jest
            odzyskanie spokoju "ducha", równowagi, a wiem jakie to trudne, bo mi
            zajęło to rok, niż tzw. godności.
          • zatracony72 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 12:56
            może masz rację, bo pieniądze to nie wszystko ale bez nich jest cholernie ciężko
            żyć.
            • jol.ka1 Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 14:25
              Dasz sobie rade, tak jak wszyscy. nie ma takich problemów, których
              nie można rozwiązać mniej lub bardziej pozytywnie. Powodzenia1
          • tully.makker Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 15:16
            Alimenty na byłego współmałżonka w przypadku gdy jest zdrowy i zdolny do pracy,

            Problemik z czytaniem? Jego zona jest chora i do pracy niezdolna.
        • tully.makker Re: poradźcie, pomóżcie przejść rozwód 22.08.10, 15:16
          Przyjaciele znający sytuację
          > radzą, bym nie był głupi i nie godził się na rozwód bez orzekania o winie bo to
          > w mojej sytuacji się na mnie zemści

          Niestety, przyjacele maja racje.
    • zatracony72 dochody współmażonków w pozwie 23.08.10, 19:42
      jeśli bez orzekania i pozwany zgadza się z żądaniami alimentacyjnymi to trzeba
      wymieniać jakie kto ma dochody ?
      • lucyliu Re: dochody współmażonków w pozwie 23.08.10, 21:28
        To zależy, bo sędzia może ale nie musi zapytać o dochody (wtedy uzgodnij głośno
        wersję czy podajesz netto czy brutto, bo możesz sie zdziwić interpretacją sądu),
        warto wspomnieć też o wykształceniu jakie kto ma. Poza tym nie gódź się na
        wysokie alimenty bo będziesz sponsorem swojej byłej żony a dziecku może i tak
        brakować podstawowych spraw!! Znam to z autopsji..
        • zatracony72 Re: dochody współmażonków w pozwie 23.08.10, 23:24
          Godzę się na alimenty, na jakie mnie stać płacić, gorzej bo nie wiem ile ex
          dostanie jeszcze na siebie jak już po rozwodzie wniesie sprawę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja