Adwokat - tak czy nie?

23.08.10, 09:36
nie mam kasy. ex nie powinien raczej robić scen (choć nigdy nic nie wiadomo)
rozwód będzie z orzekaniem o winie. i teraz nie wiem dlatego sie pytam
bardziej doświadczonych : czy dm radę sama to pociagnąc czy lepiej sie
zadłużyć i wziązć adwokata?
    • ef.endir Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 10:28
      Tego, czy dasz radę sama nie wie nikt. Nawet Ty sama. Bo to od
      różnych rzeczy zależy. Nawet od tego jak Cie przywita pani/pan
      sędzia.
      Ze exem wszystko ustaliliście? On wie co i jak będzie wyglądało?
      Zgadza się na orzekanie winy?
      Jeśli mu się "odwidzi" orzekanie o winie, to będzie Ci cholernie
      ciężko. Bo wina to nie tylko zdrada lub przemoc lub alkohol
      • anka_cyganka35 Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 10:37
        nie wie, że bedzie z orzekaniem o winie jeszcze go o tym nie poinformowałam. u
        nas była zdrada i przemoc to co to nie wystarczy?
        • ef.endir Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 10:53
          wystarczy, żeby orzec jego winę
          ale jeśli on będzie chciał orzekać również Twoją?
          wtedy możesz nie dać rady.

          Ja mam adwokata baaaardzo doświadczonego w rozwodach. Moja ex miała
          juz kilku. Bez swojego "papugi" nie dałbym rady. I nie chodzi o to
          kto ma rację ale o zwykłe zachowanie się w sądzie, procedury,
          zrozumienie jak działa sąd itd.
          Zawsze wydawało mi się, że "sąd = sprawiedliwość, powaga,
          odpowiedzialność za słowa it." aż posłuchałem swojej ex i jej
          adwokatów. NIe dałbym rady. Zamurowało mnie i nie wiedziałem co
          powiedzieć. I tu przydał się mój adwokat.
        • a.b1 Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 11:09
          no właśnie czasami nie
          bo jesli Cie bił a Ty nie masz obdukcji, nikomu nie zgłaszałaś, to
          były moze sie bronić, ze Ty jestes perwersem i lubisz zabawy sado
          Zdrada..... też może być Twoja winą, bo nie gotowałaś, nie byłas
          miła....zalezy na kogo trafisz w sadzie i jak on bedzie się bronił
      • errormix Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 10:39
        Ja już gdzieś kiedyś pisałem, ale się powtórzę.

        Miałem adwokata. Specjalizującego się w rozwodach. Musiałem mieć, bo starałem
        się o opiekę, o alimenty i o udowodnienie winy. Musiałem, bo naprzeciwko mnie
        siedziała moja ex-prawnik, jej przyjaciółka radca prawny i adwokat ex.

        Mój prawnik bardzo mi pomógł na rozprawie o rozdzielność majątkową. Ale na
        rozwodowej już nie tak bardzo.

        Po rozprawie, na spokojnie, doszedłem do wniosku, że wcale go nie musiałem mieć,
        bo i tak bym sobie poradził.

        Ale nigdy nie wiesz co cię czeka na sali.
        • anka_cyganka35 Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 10:59
          hm muszę z nim w takim razie pogadac tzn z ex. jak pojdzie na to to podejme
          ryzyko bez adwokata jak nie bede zmuszona go wziazć. żadnej gwarancji nie mam,
          że dotrzyma słowa ale może akurat nie wydam pieniedzy, których nie mam
          • a.b1 Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 11:07
            hmmmmm można wnieść o zwrot kosztów jeśli bedzie wyrok z winy
            małżonka.....poczytaj stare posty bo coś mi takiego chodzi po
            głowie.... jestem prawie 5 lat po rozwodzie więc wiele się zapomina
          • zolta_iwulka Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 11:19
            Ja nie miałam adwokata. A trafiłam na to forum właśnie z tym samym
            pytaniem, co Ty. Miałam wątpliwości, ludzie pisali, że nie dam razy
            sama. Ale ja podjęłam samotną walkę.

            Historia w skrócie taka: on zdradził i wniósł pozew o rozwód bez
            orzekania, przyprowadził adwokata.
            Ja się na bez orzekania nie zgodziłam (a podkreślam nie miałam
            adwokata) - wniosłam o orzeczenie jego wyłącznej winy!

            Ale od początku byłam pewna wygranej, bo wina była oczywista i co
            ważniejsze - ja wiedziałam, że dam radę sama to przedstawić w
            spokojny i racjonalny sposób.
            Tak zrobiłam zyskując sympatię nie tylko Sądu ale i adwokata eksa.

            Nie bałam się, bo mówiłam tylko prawdę, nie musiałam "rozgrywać".
            Zresztą eks bardzo mi ułatwił sprawę, ponieważ we wniosku rozwodowym
            umieścił wiele nieprawdziwych informacji, co bardzo podważyło
            zaufanie Sądu do niego.

            Nie mówię, że to rozwiązanie dla każdego, ale ja dałam radę.
    • a.b1 Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 11:05
      miałam mocne dowody, dobrego swiadka i mój ex wiedział, że jesli nie
      bedzie wspólpracował to wyciągne bardzo, bardzo kompromitujace
      rzeczy, do tego jestem wygadana i trudno mnie zastraszyć, kiedy
      czegoś nie rozumiałam podnosiłam ręke zwracałam się do sądu, że jest
      to dla mnie nie zrozumiałe, pani sedzina cierpliwie mi tłumaczyła,
      dodatkowo przed rozwodem baaaaaaaaaaaaaaardzo zainteresowałam się
      prawem, znałam przepisy
      Mój ex był z adwokatką, starała się w jakims krzywym zwierciadle
      mnie przedstawić ale jej sie nie udało
      Zwracaj się cały czas do sądu, odpowiednio wygladaj nie daj się
      prowokować miej dobre dowody i przynajmniej jednego bardzo
      wiarygodnego swiadka.... no i wierz w siebie a dasz rade bez adwokata
      Mnie bardzo pomogło to forum, dostałam wiele mądrych odpowiedzi na
      swoje wątpliwości
      • anka_cyganka35 Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 11:43
        dzięki za wszystkie odpowiedzi. mam jeszcze pytanie techniczne kiedy on dostanie
        kopię pozwu? czy sąd wyznaczając termin rozprawy i informując go o tym przesyła
        w załączeniu pozew?
        • a.b1 Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 12:03
          u mnie ok 2 tygodnie

          no i 8 miesięcy czekaliśmy na rozwód wink bo takie były terminy w
          Kraku
          • errormix Re: Adwokat - tak czy nie? 23.08.10, 17:23
            Nie wiem jak to było możliwe, ale ja złożyłem pozew w piątek, a w środę ex
            dostała polecony z sądu z jego kopią.

            Inna sprawa, że później na pierwszą rozprawę czekałem 10 miesięcy.
            • anka_cyganka35 Re: Adwokat - tak czy nie? 24.08.10, 08:42
              dzieki za odpowiedzi narazie nie biorę adwokata postaram się sama załatwić sprawę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja