zatracony72
23.08.10, 09:47
Jak nie zrobię to i tak będzie dla mnie źle. Ex złoży wniosek o rozwodzie bez
orzekania o winie, w którym będzie się domagała alimentów na dziecko. Kwota
jakiej oczekuje jest dość wysoka jak na dziecko w tym wieku i moje zarobki ale
jestem w stanie się z tym zgodzić, zważywszy na to, że ex nie ma dochodów. No
i tu jestem w kropce, bo choć coś wspomina, że jak dam tyle na dziecko to już
ona sama nie będzie występowała o alimenty na siebie. Znając ją nie mam jednak
żadnych podstaw by jej w to wierzyć. Rozmowa z nią to jeden wielki zakręt,
choć przebija się przez to co mówi jej chęć nowego układania sobie życia i
chyba związku.
Jeżeli nie zgodzę się na wysokość proponowanych alimentów to na bank będzie
chciała na siebie, jak się zgodzę to i tak może występować o alimenty na
siebie. Czy sąd przyznając jej wysokość alimentów uwzględni wcześniejsze
wyższe alimenty na dziecko i przysądzi jej niewielką kwotę (100-150 zł) czy
też znacznie więcej co postawi mnie w naprawdę trudnej sytuacji.
Jest jeszcze możliwość, żeby alimenty na nią uwzględnić we wniosku rozwodowym,
ale tym samym zgadzając się na rozwód, zgadzam się na alimenty być może do
końca życia.
Sytuacja jest beznadziejna, ale choćby przez stan swojego zdrowia nie widzę
opcji walki o jej wyłączną winę, tym bardziej że nie byłem kryształowy,choć
moje "przewinienia" są niczym w stosunku do jej.