jp66-2
04.09.10, 01:12
Nie wiem od czego zacząć...Opiszę sytuację: Od rozwodu, jak starzy Forumowicze
pamiętają, mieszkam z synem, córka z matką. Matka od początku utrudniała
kontakty z córką i robiła wszystko co możliwe żeby mnie odseparować od córki,
od pewnego czasu córka zaczęła do mnie regularnie dzwonić, utrzymywaliśmy jaki
taki kontakt a nawet czasem się widywaliśmy, czasem przyjeżdżała do mnie.
Ostatnio dzwoniła żebym zaopiekował się jej psem bo jedzie z mamą na wczasy do
Egiptu, pies był u mnie do ich powrotu. Zadzwoniła 1.09 z płaczem i słowami "
Tato weź psa na zawsze do siebie bo mama mówi, że odda go do schroniska albo
wyrzuci z domu. ja będę do niego przyjeżdżała i będę go miała u ciebie" W
słuchawce płacz. Próbowałem ją pocieszyć, że to tylko takie gadanie, że mama
tego nie zrobi , że przecież wie jak bardzo córka kocha tego pieska, w końcu
poprosiłem żeby dała mi do telefonu mamę, ex odmówiła rozmowy a za chwilę
telefon został wyłączony. Po 10~15 minutach córka zadzwoniła od swojej
koleżanki z płaczem mówiąc: "mama zabrała mi telefon, powiedziała, że nie
będzie płaciła za rozmowy do ciebie, że masz mi kupić telefon jak chcę do
ciebie dzwonić, że jak się skarżę ojcu to mam się do ciebie wynosić, wyrzuciła
moje ubrania na korytarz i powiedziała jedź sobie do ojca autobusem" byłem
załamany takim traktowaniem córki. Dziś pojechałem pod dom ex, czekałem na
córkę, wyszła z psem dałem jej swój telefon i kupiłem kartę + doładowanie. Po
godzinie telefon " mama chce mi zabrać twój telefon, mówi, ze masz na mnie zły
wpływ i mi szkodzisz, mówi, że odda sprawę do sądu że ma ze mną trudności...."
W końcu rozmowy córka z płaczem powiedziała, że z mamą jest jej źle i woli
mieszkać ze mną. CO MAM Z TYM WSZYSTKIM ZROBIĆ? CO MI RADZICIE? Spać nie mogę,
cały czas myślę, nie chcę wojny ale martwię się o córkę. Poradźcie proszę.