jak radzilyscie sobie z powiedzeniem rodzinie ?

23.09.10, 02:03
niedlugo bede musiala powiedziec rodzicom, ze po 3ch latach malzenstwa sie rozwodze. Rodzice bardzo duzo wylozyli pieniedzy na nasze wesele (ja nie chcialam, ale oni nalegali). Glupio mi przed nimi. Jest mi zle, wstyd. Chce oddac im te pieniadze ale to bardzo duzo...

Nie tylko o to chodzi, tylko cala ta stygma.... jest mi zle.

Bedzie to dla nich wielki szok, bo dla mnie samej byl to wielki szok odkryc rozne klamstwa mojego meza, okdryc ze moje zycie bylo jednym wielkim klamstwem. Wszyscy mysla ze my szczesliwie sobie zyjemy (ja do tej pory wlasciwie tez. Mielismy problemy ale myslalam ze to tylko kryzys a okazalo sie o wiele wiekszym problemem). Bedzie to wielki szok dla wszystkich.

Jak sobie radzilyscie w takiej sytuacji?
    • plujeczka Re: jak radzilyscie sobie z powiedzeniem rodzinie 23.09.10, 08:17
      moja rodzina przez wszystkie lata milczała obserwujac moje patologiczne małżestwo kiedy nadszedł moment rozwodu powiedzieli krótko...dlaczego tyle lat czekałaś z tym rozwodem?...ale moja rodzina jest super i na dodatek kochana, w niej kocha się dzieci bez wzgledu na sluby, rozwody itp.W koncu to twoje zycie a skor wywalili tyle pieniędzy na wesel to ich problem nie twój skoro nie chciałaś....nie patrz na rodzinę patrz na swoje dobro oni swoje małżeństwo przezyli....
    • scindapsus Re: jak radzilyscie sobie z powiedzeniem rodzinie 23.09.10, 08:23
      No cóz
      Należy zacząć od przedstawienia prawdy czyli naświetlenia kłamstw męża.
      Moja mama o zamiarze rozwodu dowiedziała się od mojej-teraz już ex teściowej.
      Dlatego że ponieważ moja mama bardzo lubiła mojego exmęża i trzymała jego stronę, więc nie informowałam jej o moich planach i zamiarach.Mojej mamie opadły łuski z oczy dopiero wtedy jak w okresie okołorozwodowym zachowanie mojego ex męża i w nią uderzyło. Bo mój ex mąz był miłym, czarującym człowiekiem i każdego by kupił.
      A to co złe działo się w czterech ścianach, bez świadków.

      Pytanie drugie-jak sobie radziłam?Otoczyłam się życzliwymi ludzmi to raz, a dwa, jestem dorosła i to co powie mama i tata jest dla mnie ważne, ale nie będę pod nich ustawiać swojego zycia.
      Trzymaj się i dopuść do siebie myśl-że nie musisz być grzeczną, potulną dziewczynką.
      Co do szoku-twoi rodzice są dorośli i będa musieli sobie z ty, poradzic.

    • tully.makker Re: jak radzilyscie sobie z powiedzeniem rodzinie 23.09.10, 10:33
      Dlatego nie warto udawac, ze jest Ok, kiedy nie jest. Ja nei ukrywalam przed nikim z otoczenia sytuacji w naszym domu i dzieki temu otrzymywalam tylko pytania - dalczego dopiero teraz sie rozwodzisz.
    • jeszczezona Re: jak radzilyscie sobie z powiedzeniem rodzinie 24.09.10, 08:54
      Moje wesele też było duże (bo rodzice chcieli) i do dziś niektórzy w rodzinie wspominają jak dobrze się bawili ale piękne wesele nie świadczy o tym że życie w małżeństwie będzie piękne, niestety. Jesteś osobą dorosłą i jeżeli podjęłaś decyzję o rozwodzie bo masz ku temu podstawy to powiedz prawdę rodzicom, całą prawdę. Wiem że to nic przyjemnego i dla nich też to będzie szok ale muszą zaakceptować Twoją decyzję bo to Twoje życie. Domyślam się jak się czujesz, wydaje Ci się że zawiodłaś rodziców bo wydali dużo pieniędzy na wesele żebyś była szczęśliwa jak w bajce, a tu niestety książę okazał się żabą i zamiast "żyli długo i szczęśliwie" jest "żyli w kłamstwie i nie byli szczęśliwi". Ja też się obawiałam reakcji moich rodziców na wieść o tym, że złożyłam pozew bo są już starszymi osobami i rodzina to dla nich świętość, a w rodzinie jak dotąd nie było rozwodów. Moi rodzice okazali mi wielkie zrozumienie i wsparcie. Przy okazji dowiedziałam się, że od dawna widzieli że moje małżeństwo nie jest takie jak powinno być ale nie chcieli się wtrącać.
      Pozdrawiam i życzę odwagi w szczerej rozmowie z rodzicami.
      • xciekawax Re: jak radzilyscie sobie z powiedzeniem rodzinie 24.09.10, 14:54
        Dzieki, bede musiala sie przelamac i jakos im to wyznac. Ale calej prawdy chyba nie powiem, "moj maz przestal mnie kochac i poszedl na boki". Raczej cos w rodzaju : Nie wyszlo nam.
        • brel_grl Re: jak radzilyscie sobie z powiedzeniem rodzinie 24.09.10, 17:34
          Ja tez jeszcze nie powiedzialam rodzinie smile (tylko siostrze). Nie zebym sie wstydzila czy tez miala wyrzuty sumienia, ale chcialam im oszczedzic zmartwien, bo wiem, ze beda sie o mnie martwic, cos pt. "i jakzez ty sobie tam bidna dajesz rade sama?" itd. - w domysle: na obczyznie i bez rodziny. Do tego, przez jakis czas sie ludzilam, ze moze jednak uda nam sie posklejac pewne sprawy i znowu byc razem, ale chyba niestety nie. Zachowawczo nie chcialam najpierw oglaszac rozstania, by niedlugo potem wszystko odwolywac. Bylam tez w takim stanie psychicznym, ze nie moglam mowic, bo od razu wybuchalam placzem - nie chcialam straszyc mamy swoim stanem.

          Na razie szykuje grunt, by powiedziec mamie, bo nie mam sily ani ochoty udawac przed nia, ze tylko przechodzimy kryzys.
        • niutka Re: jak radzilyscie sobie z powiedzeniem rodzinie 24.09.10, 21:02
          Jak mnie maz kiedys zdradzil i po raz pierwszy pomyslalam o rozwodzie, to powiedzialam wprost rodzicom o co chodzi.
          • xciekawax Re: jak radzilyscie sobie z powiedzeniem rodzinie 24.09.10, 21:09
            Wiesz, to troche bolesne dla mnie bo tak szybko po slubie to sie rozpadlo. W dodatku czuje sie jak przegraniec. Ze nawalilam w swoim zyciu.
    • niutka Re: jak radzilyscie sobie z powiedzeniem rodzinie 24.09.10, 21:00
      Moi rodzice na ta moja ostatecza decyzje o rozwodzie... ucieszyli sie. Alebyly kilka lat temu mnie zdradzil (juz wtedy powinnismy sie rozwiesc) i oni byli przeciwni ponownemu zejsciu sie. No ale zaakceptowali moja owczesna decyzje. Dlatego mialam w nich sprzymierzencow.
Pełna wersja