adela38
23.10.10, 09:29
Sytuacja wyglada tak: corka partnera niedlugo konczy 18 lat. Z jej matka jest stan zimnej wojny po fakcie gdy ostatnio zorientowala sie, ze jej byly ma sie dobrze i nie tylko nie jest sam ale jest zareczony. Zrobila mu w kilka dni dwie awantury, oznajmila ze wniesie o podwyzszenie alimentow do 2600zl. Moj partner zmartwil sie sytuacja, bo kobieta zakomunikowala jednoczesnie, ze corka ponoc nie chce miec z nim kontaktu. Corka w zaden sposob tego jemu nie zakomunikowala. Poradzilam mu by zlozyl do sadu wniosek o przekazywanie alimentow bezposrednio na konto corki. Jako pelnoletnia corka ma prawo sama decydowac o swoich alimentach. Moze je przekazywac potem matce, moze z nimi zrobic co zechce.Uzyska jednoczesnie troche niezaleznosci i mozliwosci decydowania o sobie.Jednoczesnie ex nie bedzie miala powodu by sekowac mojego partnera.
Co wy sadzicie o takim rozwiazaniu ? Dodam, ze ta kobieta nie moze mnie w zaden sposob winic o rozpad malzenstwa. On od niej uciekl, a ja go poznalam pol roku po tym...