anafif
29.10.10, 22:16
Witam wszystkich...nie wiem co o tym mysleć...mija prawie rok od rozwodu a on ciągle jest... przyjezdża do dzieci i nocuje w moim mieszkaniu... jest pomocny, trzeba przykrecić śrubkę jest, zlew zapchany jest...zawsze dzieje się tak kiedy nie ma jakiejś nowej partnerki a kiedy się pojawia...nie ma czasu na nic, dzieci mu przeszkadzają, ja mu przeszkadzam...o co w tym chodzi, gubie sie już w domysłach..