czy to jest przyjaźń czy znów kochanie

29.10.10, 22:16
Witam wszystkich...nie wiem co o tym mysleć...mija prawie rok od rozwodu a on ciągle jest... przyjezdża do dzieci i nocuje w moim mieszkaniu... jest pomocny, trzeba przykrecić śrubkę jest, zlew zapchany jest...zawsze dzieje się tak kiedy nie ma jakiejś nowej partnerki a kiedy się pojawia...nie ma czasu na nic, dzieci mu przeszkadzają, ja mu przeszkadzam...o co w tym chodzi, gubie sie już w domysłach..
    • mola1971 Re: czy to jest przyjaźń czy znów kochanie 29.10.10, 22:19
      Ani to przyjaźń, ani to kochanie ino zwykłe wykorzystywanie Ciebie jako "wyjścia awaryjnego".
      • kalpa Re: czy to jest przyjaźń czy znów kochanie 30.10.10, 09:46
        chyba tak, jak napisała mola- on po prostu nie lubi byc sam i tyle. A, że lubi ciebie i zna, wie, że mu krzywdy nie zrobisz, to... jest miły i pomocny. Jak ci to nie przeszkadza, to spoko. Mój exio dopóki nie miał nikogo to byłam dla niego najlepszym przyjacielem, "ufał" mi do tego stopnia, że zwierzał się nawet z sercowych rozterek i dylematów. Ale odkąd nowy związek się scementował to ja poszłam w odstawke i już... nie ma dawnych posiadówek przy herbatce i rozmów do poxnej nocy. Wydaje sie, że sa to etapy przejściowe pomiedzy kolejnymi związkami i jak juz coś nowego naprawde zakwitnie, wtedy ... cóz... stare układy odchodzą w przeszłośc i ci, ktorzy jeszcze nowego nie mają musza sobie z tym poradzic. Twój exio najprawdopodobniej nie widzi problemu, bo wm koncu jestes stary, dobry i zaufany friend, wiec korzysta dając sobie wolnośc w czasie, kiedy na horyzoncie pojawia się nowy obiekt . trzymaj się smile
    • agynez.ltd Re: czy to jest przyjaźń czy znów kochanie 30.10.10, 10:08
      Ty go jeszcze kochasz chyba, a on Cię wykorzystuje. Nie potrafi być sam, jak mały chłopiec. I korzysta z okazji, że zawsze jesteś i go przyjmiesz.
      Ale czy taka sytuacja jest dobra dla Ciebie? Czego od niego oczekujesz? Na co masz nadzieję? Nie chcesz ułożyć sobie życia zupełnie bez niego?
      Ja jestem w podobnej sytuacji. 2 listopada mam sprawę rozwodową. A on, choć mieszka z inną, mówi, że chciałby być ze mną, ale nie potrafimy się dogadać, jak na razie. I ja znów daję się wciągnąć w te jego gierki. Liczę nie wiem na co, chyba na cud. A cudów, jak wiadomo nie ma. On się nie zmieni. To nie jest jego pierwsza zdrada, ale jest tak, jakbym przeżywała deja vu. Te same argumenty, te same zachowania. Tylko ja powiedziałam już dosyć - to ja złożyłam pozew o rozwód.
      Zadbaj przede wszystkim o siebie. Pomyśl, czego chcesz i czego on Ci nie dawał.
    • tesknotazabija Re: czy to jest przyjaźń czy znów kochanie 30.10.10, 12:05
      Ani to przyjaźń ani to kochanie niestety. Kolejny niedojrzały typ, który nie wie co ze sobą zrobić. Jak tak dalej będę czytać to forum to dojdę niedługo do wniosku, że takie przypadki należy leczyćwink
      Pogoń go równo ze swojego życia. Nie można sobie pozwolić na takie traktowanie. Czuję jednak z Twojej wypowiedzi, że Ty nadal darzysz byłego męża uczuciem i on niestety to wie i wykorzystuje.
      • anafif Re: czy to jest przyjaźń czy znów kochanie 01.11.10, 12:47
        Dziękuję wam...wiem, że macie rację ale coś jeszcze czuję i dlatego pozwalam sobie na to wszystko...wiem, powinnam zadbac o siebie ale to trochę trudne majac dwójkę dzieci i zero pomocy z którejkolwiek strony, brak rodziny, dziadków, którzy mogliby się czasami małymi zająć...a może ktoś wie, był w podobnej sytuacji i z niej wybrnął, jak sprawić by uleciało wszystko, by było obojętnie, aby nie myśleć co robi i z kim...
        • agynez.ltd Re: czy to jest przyjaźń czy znów kochanie 01.11.10, 15:15
          Dlaczego on nie zabiera dzieci na weekend do siebie? Wtedy miałabyś czas dla siebie.
          Nie licz na cud, bo go nie będzie. On się nie zmieni. To mały chłopczyk, który nie wie, czego chce - ile miał tych kobiet w ciągu roku. Ty się ciesz, że w końcu jesteś po rozwodzie. Po ci jeszcze jeden mały chłopiec w domu.
          Zastanów się za czym tęsknisz, czego tak naprawdę potrzebujesz i czy on Ci to dawał.
          Ja sobie powtarzam, że jestem już dorosła i poradzę sobie sama, a gdy już to przejdę, to dopiero będę silna.
          I jeszcze sobie myślę, że to jest czas dla mnie i muszę go dobrze wykorzystać. I że w życiu zdarzają się lepsze i gorsze okresy i jestem w tym gorszym, po którym może być lepszy, a może nie. Takie jest życie. Dojrzałość polega na godzeniu się z zaistniałą sytuacją.
          Nie myśl, co on robi, bo tracisz swoje życie. No, czy to nie śmieszne, że zamiast skupiać się na sobie, jesteś zazdrosna, o to, co być może on robi.
          On też ma problemy. Myślę, że dużo poważniejsze od Twoich. I wcale nie jest szczęśliwy.
          Jeśli chcesz, możesz napisać na maila: agynez@gmail.com
    • maheda Re: czy to jest przyjaźń czy znów kochanie 01.11.10, 14:24
      Wygląda na to, że jesteś jego kolegą. Nawet nie koleżanką.
      Nie łudź się, że kiedykolwiek do Ciebie wróci - jeśli nawet, to nie teraz, kiedy pozwalasz mu na wszystko.

      Polecam książkę:
      www.zlotemysli.pl/publication/show/6486/Mezczyzna-od-A-do-Z-Nowa-edycja.html
Pełna wersja