Pogrzeb w rodzinie exa

03.11.10, 19:36
Zmarł bratanek exa. Bardzo lubiłam tego chłopaka i utrzymywałam z całą jego rodziną kontakt po rozwodzie (2 lata temu). W tej samej miejscowości mieszkają rodzice exa, którzy obecnie utrzymują ze mną bardzo luźne stosunki (dzwonimy do siebie na święta i imieniny). Syn jeździ do nich od czasu do czasu.
Chcę pojechać na pogrzeb z synem i to prawdopodobnie pociągiem. Muszę tam nocować i kompletnie nie wiem, jak to wszystko zorganizować. Czy wynająć hotel, czy syna do dziadków, a ja do hotelu, czy poprosić ex teściów o nocleg (rodzinie zmarłego nie chcę zawracać głowy)? No i jeszcze kwestia stypy, na którą pewnie będę zaproszona - ma tam być przyjaciółka mojego exa, która "oczywiście nie miała nic wspólnego z naszym rozwodem".

Co radzicie, bo mam kompletny mętlik w głowie.
    • gazeta_mi_placi Re: Pogrzeb w rodzinie exa 03.11.10, 19:46
      Jak będzie przyjaciółka byłego radzę się nieźle wyszykować na tę stypkę.
      Nie możesz wypaść przy niej bladziej.
      • zmeczona100 Re: Pogrzeb w rodzinie exa 03.11.10, 19:49

        Za długi łańcuch masz?
      • maheda Re: Pogrzeb w rodzinie exa 03.11.10, 19:49
        hahaha, jesteś paskudna.
        tongue_out
    • maheda Re: Pogrzeb w rodzinie exa 03.11.10, 19:49
      Każde z nas zrobiłoby co innego - jedni kategorycznie wynajęliby pokój, inni spytaliby bez wahania byłych teściów, czy nie mają miejsca, żeby przenocować dwie osoby.

      Może po prostu zadzwoń do byłych teściów i zadaj im to samo pytanie, co nam? Czyli, że zastanawiasz się nad wynajęciem hotelu i nie wiesz, czy dla syna masz tez wynajmować, czy nie? Oraz, czy dla nich będzie to wygodny układ?
    • mayenna Re: Pogrzeb w rodzinie exa 03.11.10, 22:58
      Miałam podobny problem. Poszłam na pogrzeb i dostosowałam się na miejscu bez założeń z góry. To delikatna sytuacja i inicjatywę zostawiłabym teściom. Hotel można zarezerwować i nie skorzystać z rezerwacji.
      • ewa_2009 Re: Pogrzeb w rodzinie exa 03.11.10, 23:11
        Muszę przyznać, że mam żal do teściowej, która najpierw zapewniała mnie o swoim wsparciu i wygadywała różne rzeczy a propos przyjaciółki (jeszcze wtedy) męża, a po 2 miesiącach zaprosiła ją na Wielkanoc.
        • mayenna Re: Pogrzeb w rodzinie exa 03.11.10, 23:59
          To matka. Kto byłby ci bliższy w tej sytuacji: własne dziecko czy synowa?Ja swoja teściową cenie właśnie za stanie po stronie syna. Mimo wszystko. Moim zdaniem najlepsze w tej sytuacji jest dostosowanie się do sytuacji. Jak zaproszą to przyjąć gościnę. Jak nie to trudno.Mogą mieć inne plany lub inna koncepcje a to pomoże uniknąć niezręcznych sytuacji.
        • glasscraft Re: Pogrzeb w rodzinie exa 04.11.10, 15:52
          Moja byla tesciowa to bije na glowe - w czasie ostatniego mojego i wtedy jeszcze meza Bozego Narodzenia, opowiadala mi jak to jestem dla niej prawie jak corka, w tym samym wiedzac dobrze, ze syneczek znalazl sobie bzykadlo jakis czas przedtem (oczywiscie zapominajac mi o tym wspomniec), ktore zaraz po tych swietach u niej w domu znalazlo lokum, bo sie bida nie miala gdzie podziac.... a potem tesciowka miala do mnie zal, bo dzwonic do niej nie chcialam jak sie wszystko wydalo smile
        • serceserce Re: Pogrzeb w rodzinie exa 09.11.10, 12:38
          teściowe takie są liczy się dla nich tylko synalek,jak synuś ma dobre zdanie o byłej to ona też albo na odwrót. z reguły to po prostu suki
    • yoma Re: Pogrzeb w rodzinie exa 04.11.10, 15:19
      Jedź na pogrzeb i weź hotel. Dla syna też.
      • tesknotazabija Re: Pogrzeb w rodzinie exa 06.11.10, 21:41
        Popieram. Zarezerwowałabym hotel dla siebie i dla syna.
        • jarkoni Re: Pogrzeb w rodzinie exa 07.11.10, 06:34
          Tak, hotel dla siebie i dla syna. Bez wpraszania się do nikogo, i bez pytania o to też..
          Aha, ja bym na stypę nie poszedł, nie wyrobiłbym widząc jak ex z nową swoją panią szeptają sobie do uszka i się cmokają cali szczęśliwi..
    • armia55 Re: Pogrzeb w rodzinie exa 07.11.10, 17:17
      Bedac w takiej sytuacji wynajełabym hotel dla siebie i dziecka.
      Na stype nie poszłabym.
    • ag13ag13 Re: Pogrzeb w rodzinie exa 07.11.10, 18:27
      Witam, tak myslalam o Tobie i jak ja bym sie zachowala. Z jednej strony urazona duma, z drugiej integrowanie sie w bolu i rozpaczy po odejsciu bliskiej osoby. Wiesz co... Nie wiem, po prostu nie wiem. U mnie by zalezalo od chwili terazniejszej. Jakbym sie czula, czy mialabym w danym dniu tyle w sobie mocy,m by zniesc widok bylego i jego nowej. Teraz nie wiem, bo to sa silne emocje, zwlaszcza gdy ktos odchodzi na zawsze. Z pewnoscia staralabym sie byc ponad wszystkim, pokazac wlasnie klase, ze w chwili tak specyficznej potrafie byc ponad wszystkim. Ale nie wiem, to tylko teoria, emocje to emocje, zycie to zycie.Poczekaj z decyzjami, wsluchuj sie w serce, wlasna wewnetrzna opinia jest najwazniejsza. Wczuj sie w druga strone. Nie wiem co wiecej powiedziec. Pozdrawiam serdecznie, trzymaj sie
      Agnieszka
    • ewa_2009 Re: Co zrobiłam 07.11.10, 19:20
      Teściowa zadzwoniła i zaproponowała nam nocleg. Skorzystałam. Stypy nie było.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja