mister27
07.11.10, 09:03
Sytuacja typowa ! rodzice rozwiedzeni , mocno skonfliktowani, nie rozmawiają ze sobą wcale.(sms- sposób komunikacji). Oczywiście 5 letni synek jest z matką. Mam kontakty z dzieckiem i rodziną jego ojca .Na podstawie zachowań i wypowiedzi dziecka przypuszczam ze matka jest niewydolna wychowawczo i znęca się nad swoim dzieckiem. opiekę scedowała na swojego sfrustrowanego ojca(55letni bezrobotny). dziecko chodzi, a raczej zapisane jest do przedszkola
matka zabiera go tylko na noc, śpi z nim w jednym łóżku i ?????.dziecko ma zakładany pampers i nie korzysta z wc. w przedszkolu i u ojca nie boi się ubikacji. izoluje dziecko od ojca ,dzieci i ludzi. Szpikuje dziecko lekami (np dwa różne antybiotyki jednocześnie) z katarem jest u 3 lekarzy prywatnie i zbiera rachunki. Co do problemu- jestem obcą osobą, matki osobiście nie znam, ale na podstawie jej działań i zrobionego wywiadu jest to kobieta bezwzględna, ze spaczoną osobowością lub wyrachowana. Ojciec dziecka i jego rodzina są tak nękani przez nią donosami , szkalowaniem, śledzeniem ze stracili wiarę że mogą coś zmienić, nie chcą czy też nie mają już siły stawić czoła tym problemom.Co ja obca osoba mogę zrobić aby zmienić sytuację tego dziecka. Są to sprawy b delikatne i bolesne , ojca dziecka i babcię delikatnie poinformowałam że jak oni nic nie zrobią, to ja zgłoszę to do sądu rodzinnego, ale nawet z nimi nie potrafię szczerze porozmawiać o swoich wszystkich spostrzeżeniach. Nie mogę być obojętna na tą sytuację ,serce mi pęka gdy myślę jak cierpi to dziecko. Nie wiem co mam robić, czy powinnam to zgłosić ? jeśli tak to gdzie? czy to coś pomoże ? proszę o radę .