jeszczezona
10.11.10, 08:59
Chyba powinnam zmienić nick na juzniezona albo raczej rozwiedziona

Sprawa trwała 20 min. razem z ogłoszeniem wyroku. Bez orzekania o winie. Pan mąż był potulny jak baranek i zgodził się na wszystko o co wnosiłam w pozwie. Nie ma we mnie jednak radości, cały czas trzyma mnie stres i mam poczucie klęski i wielu straconych lat życia. Nie spodziewałam się, że taka będzie moja reakcja po rozwodzie.