Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wyrok

15.11.10, 23:41
W związku z dyskusją w innym wątku, proponuję sondę:

    • zmeczona100 Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 15.11.10, 23:44
      A w odpowiedziach poproszę o info:

      1. Kto wnioskował o przyznanie mu opieki nad dziećmi po rozwodzie (matka/ ojciec)
      2. Kto tę opiekę otrzymał (matka/ ojciec)

      Może uda się wyciągnąć jakieś forumowe wnioski wink
      • raszefka Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 16.11.10, 00:17
        Nie ma opcji, że wnioskowali oboje. Albo, że ktoś chciał naprzemiennie.
      • raszefka Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 16.11.10, 00:23
        >
        > 1. Kto wnioskował o przyznanie mu opieki nad dziećmi po rozwodzie (matka/ ojcie
        > c)
        > 2. Kto tę opiekę otrzymał (matka/ ojciec)
        A, chodzi o miejsce zamieszkania, prawda?
        ad. 1. Matka; ojciec wnioskował o zameldowanie przy matce, ale żeby dziecko pomieszkiwało po tydzień to-tu-to-tam;
        ad. 2. Ostatecznie zgodził się na zamieszkanie z matką i ustalony harmonogram spotkań i tak zapisano w wyroku.
      • ro35 Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 16.11.10, 00:27
        powiem brzydko - wyciągnąć to można sobie coś z nosa a nie z takiej ankiety (w tym miejscu) suspicious
        wnioskowałem tylko o powierzenie władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom i taki zapis mam w wyroku (ex, chciała tylko dla siebie). córka było pod zbyt wielką presją ex, nie było sensu walki o miejsce zamieszkania (tym bardziej, że to ja wyprowadziłem się).
        niestety, ex niezbyt sobie radzi z wychowywaniem dziecka - jest szansa abym przejął opiekę z córką.
    • malgolkab Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 16.11.10, 09:45
      ex w pozwie wnioskował o pozostawienie władzy rodzicielskiej nam obojgu, ja wyraziłam zgodę i na piśmie i potem na rozprawie, sędzina władzę mu ograniczyła do współdecydowania o rzeczach istotnych. W sumie to "pomógł" sobie sam własnymi zeznaniami, pytała się czemu widuje dziecko tak rzadko, mimo, ze jak sam przyznaje nigdy nie robiłam problemów, dlaczego nie bierze udziału w życiu dziecka w sensie odbieranie z przedszkola, wizyty u lekarza itp. i czym wg niego jest władza rodzicielska, bo on jej ewidentnie nie wypełnia.
    • z_mazur Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 16.11.10, 11:54
      Podczas rozmów z eks proponowałem, żeby córka zamieszkała ze mną skoro ona jest zajęta budowaniem nowego związku. Usłyszałem, że po jej trupie.

      Znając realia polskich sądów (długość trwania sprawy w przypadku gdy pomiędzy stronami jest konflikt) i oceniając racjonalnie sytuację (bilans zysków i strat), doszedłem do wniosku, że ta wojna nie ma sensu. Moja eks nie jest kiepską matką, chociaż z nas dwojga w mojej ocenie ja jestem lepszym rodzicem i miałem z córką lepszy kontakt, jednak biorąc pod uwagę wiek córki i inne okoliczności, odpuściłem sobie.

      W pozwie wnioskowałem o powierzenie opieki obojgu rodzicom i taki był wyrok, z zastrzeżeniem, że miejsce pobytu córki jest przy matce.
      • malgolkab Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 16.11.10, 12:40
        z_mazur napisał:

        > Podczas rozmów z eks proponowałem, żeby córka zamieszkała ze mną skoro ona jest
        > zajęta budowaniem nowego związku. Usłyszałem, że po jej trupie.
        a co przeszkadza budowanie związku w wychowywaniu dziecka? przepraszam, że pytam, ale nie znam Twojej ex, a moim skromnym zdaniem normalny człowiek potrafi te rzeczy pogodzićsmile Również osoba, która wiąże się z człowiekiem "dzieciatym" musi zdawać sobie sprawę, że związek taki wygląda trochę inaczej...

        • z_mazur Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 16.11.10, 13:46
          Oczywiście, że można te rzeczy pogodzić jak się chce.
          Jednak w tamtym momencie moja córka spędzała więcej czasu ze mną, do momentu jak mieszkałem jeszcze z nimi. W momencie gdy się wyprowadzałem moja eks wcale nie zmieniła trybu życia, a córka spędzała więcej czasu z babcią niż z nią, a mogła po prostu mieszkać ze mną.

          Oczywiście jakaś tragedia się nie stała, córka była już nastolatką i dlatego odpuściłem sobie walkę.
    • hrabia-montechristo Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 16.11.10, 23:44
      To, że ojcowie w tym kraju rzadko ubiegają się o opiekę nad dziećmi jest problemem samym w sobie, podobnie jak fakt, że mało kobiet kandyduje w wyborach.
      I tak jak z faktu, że niewiele kobiet jest na listach wyborczych nie wynika, że są one niechętne czy też nie nadają się do działalności politycznej, tak samo mityczna jest niechęć mężczyzn do sprawowania opieki nad dziećmi, którą starasz się udowodnić. Takie są po prostu konsekwencje funkcjonowania w społeczeństwie konserwatywnym, zacofanym na tle różnych przesądów co do roli poszczególnych płci w życiu społecznym - w porównaniu choćby do wspomnianej w równoległej dyskusji Szwecji, gdzie z jednej strony procentowo więcej ojców po rozwodzie sprawuje bezpośrednią czy naprzemienną opiekę nad dziećmi, a z drugiej > 40% składu parlamentu stanowią posłanki.
      Optymistycznym jest, że młodsze generacje wydają się bardziej tolerancyjne i otwarte na nowe rozwiązania, w związku z czym mają szanse poukładać sobie społeczne relacje bez uprzedzeń, wg innych reguł niż starsze pokolenia.
    • tully.makker Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 17.11.10, 11:26
      Moj chlop wnioskowal o ustalenie miejsca pobytu corki przy nim. Bez sukcesu - bo mimo milosci i swietnego kontakltu z ojcem dziecko wolalo jednak zostac z mama.

      Mojemu exu nawet to do glowy nie wpadlo.
      • z_mazur Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 17.11.10, 13:04
        > Moj chlop wnioskowal o ustalenie miejsca pobytu corki przy nim. Bez sukcesu - b
        > o mimo milosci i swietnego kontakltu z ojcem dziecko wolalo jednak zostac z mama.

        No i co z tego?

        Pytanie jakie były rzeczywiste motywacje córki, do pozostania z mamą.

        Moja nastoletnia córka powiedziała mi kiedyś, że chętnie zamieszkałaby ze mną ale wie, że mama by to bardzo przeżyła i dlatego nie chce tego zrobić.
        • tully.makker Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 17.11.10, 13:13
          z_mazur napisał:

          > > Moj chlop wnioskowal o ustalenie miejsca pobytu corki przy nim. Bez sukce
          > su - b
          > > o mimo milosci i swietnego kontakltu z ojcem dziecko wolalo jednak zostac
          > z mama.
          >
          > No i co z tego?
          >
          > Pytanie jakie były rzeczywiste motywacje córki, do pozostania z mamą.


          Gdy odbywala sie sprawa, Mala miala 2 lata. Niestety, dziecko w tym wieku jest zazwyczaj bardziej zwiazane z matka, niz z ojcem, ze wzgledow biologicznych. Nawet z najlepszym ojcem, jakim moj chlop bez watpienia jest.
          • z_mazur Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 17.11.10, 13:25
            Aaaa, to sorry. smile

            Myślałem, że chodziło o takie dziecko, które już samodzielnie dokonuje wyboru. smile
        • zmeczona100 Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 17.11.10, 21:46

          z_mazur napisał:


          >
          > Moja nastoletnia córka powiedziała mi kiedyś, że chętnie zamieszkałaby ze mną a
          > le wie, że mama by to bardzo przeżyła i dlatego nie chce tego zrobić.

          Smutne, skoro córka wiedziała, że Ty tego aż tak bardzo nie przeżyjesz.
          • z_mazur Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 18.11.10, 00:03
            > Smutne, skoro córka wiedziała, że Ty tego aż tak bardzo nie przeżyjesz.

            No skoro się wyprowadziłem i przeżyłem, to przeżyłbym chyba również fakt, że jednak się do mnie nie przeprowadzi.

            Co, miałem ją namawiać do przeprowadzki mówiąc jej, jak to mi ciężko bez niej, żeby wzmacniać jej rozdarcie?
    • crazyrabbit Re: Opieka nad dziećmi po rozwodzie- wniosek a wy 17.11.10, 23:18
      Oboje z exem mamy rowne prawa, bez ustalonych "wizyt" mlodej u ojca. Po prostu, kiedy chciala i kiedy nam to pasowalo, to sobie do niego szla.
      Niestety, z biegiem czasu obserwuje, ze mloda coraz rzadziej spedza czas u ojca i z ojcem... a on jakos nad tym bardzo nie ubolewa. Smutne to dla mnie.

      No i wiecznie mam ja i jej chlopaka na glowie w weekendy... pomocy!!!
      big_grinbig_grinbig_grin
Pełna wersja