nie wiem jak się zachować

17.11.10, 10:26
moja 10 letnia córka wczoraj dostała "gorące pozdrowienia z upalnego czarnego lądu, z wyrażoną nadzieją, że u niej wszystko ok. i informacją, że po powrocie (tata) się wybiera na mały wypad za granicę i ją zaprasza jak ma ochotę, i pozdrawia
to tata, który wyjechał 7 tygodni temu na kontrakt bez słowa, a podczas 8 tyg pobytu urlopowego w kraju widział się z nią 2 godziny 2 września...
A ja przed 18 dostałam smsa: widze, że nienawisc do mnie i milosc do pieniędzy nie pozwalaja ci odpisac na proste pytanie o zdrowie dziecka [dostalam wczesniej smsa jak (...), mam nadzieje,ze ok, pozdra. (..)]. Poza tym chyba nie zamierzasz ciagnac naszych spraw w nieskończoność, mam prawo do szczęścia i jestem szczesliwy przeszkadzasz mi tylko w tym ciagnąć się jak ogon w tych swoich nie uczciwych (złodziejskich zagrywkach) choc znając ciebie okradasz nasze dziecko z pieniędzy które na nia loze, ciekawe ile na tym zaoszczędzasz bo od siebie pewnie nie wydajesz grosza. Ale z ciebie mama gratuluje.

gwoli wyjaśnienia "złodziejstw" i przeszkadzań na wniosek (mój) złożony w kwietniu wszystkie wartości zostały zakwestionowane, odpowiedno zawyżone/zaniżone.... były 4 sprawy, był na 1, nie przedstawił żadnych potwierdzeń, dokumentów... obecnie nie ma terminu nowej rozprawy, czekam na info, czy (jesli ex wpłacił terminowo zaliczkę na rzeczoznawcę) i kiedy będzie nowa wycena (operat został złożony do wniosku przeze mnie, zrobiony przez biegłego, ale zlecony przeze mnie)...

mam wszystko na drugą stronę

Jak odpiszę to będzie ze strachu po tym opierd smsowym

Jak napisze nie po jego mysli to poleci komentarz, który doprowadzi nas donikąd, bo on ma swoją wizję
Jak nie napisze – wykorzysta przeciwko mnie?
    • eutherpe Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 10:39
      Pokopanko,czyli odpowiedź już masz.Cokolwiek zrobisz jest źle. Chyba nie odpowiadałabym na tego smsa bo sam się ośmiesza-duży chłopczyk......Kiedy przyjedzie powiedz,że nie będziesz z nim korespondowała "pyskówką" poprzez fale komórki a jeżeli chce porozmawiać-owszem, w neutralnym miejscu nie przy dziecku, które jak czytam i tak już ma "za swoje".
    • sonia_30 Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 10:50
      Odpisałabym, podając info nt. zdrowia dziecka, nie odnosząc się absolutnie do całej reszty.
    • plujeczka Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 11:02
      nie odpisuj ...i zachowaj SMS dla sadu nawet jesli nie przydadz a się dla sadu do podziału majatku to bez watpienia kiedyś przydadzą sie do sprawy np. o alimenty lub widzenia ( których nie ma bo tatus nie chce)
      Napisz na priv----dawno nie gawedziłysmy u mnie tez duzo zmian,pozdrawiam
      • pokopanka Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 16:02
        napisałam
    • malgolkab Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 11:28
      ja bym odpisała tylko na pytanie odnośnie dziecka czy zdrowe. czyli np. "X ok. pozdrawiam". resztę bym olała
    • mediator.org Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 12:17
      Zapytana informuj o wszystkim co związane z dzieckiem, ale tak,
      abyś miała dowody swoich odpowiedzi (sms to mało).
      (Ja radzę informować o sprawach dziecka bez zapytania, ale to już inna kwestia.)
      Całą resztę przemilczeć i starać się nie analizować - po co rozkładać na czynniki pierwsze irracjonalne zachowania? Co Ci to da?
    • argentusa Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 12:50
      Napisałabym maila z info o zdrowiu dziecka. Całą resztą w ogóle się nie przejmowałabym. Przecież humory tego pana Cię nie dotyczą.
    • mak752 Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 14:03
      hej - nie myśl co on sobie pomysli jak zrobisz to czy tamto. czy to takie ważne, żeby nie pomyślał, że odpisujes dopiero po jego "opierniczajacym" smesie. a niech tak myśłi i ma satysfakcję. dlaczego przejmujesz sie tym co on o Tobie mysli? niech mysli co chce - jego problem. ja bym odpisała. ale zanim usiadłabym do pisania usmiechnęłabym się do siebie. pomyślała jak to cudownie być wolną kobietą. i odpisała. że nasze wspaniałe dziecko ma się dobrze, zdrowa i fantastyczna. i że rzeczywiście nam się udała. że też byś chciała zakończyć te sądowe historie i byłoby Ci niezmiernie miło gdyby Ci pomógł je zakończyć jak najszybciej, bo są rzeczywiscie męczące a życie takie krótkie i piękne. i że go serdecznie pozdrawiadz. i uśmiechsmile
    • altz Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 15:56
      Ja zupełnie nie rozumiem, o co Ci chodzi i o co chodzi mężowi. Zupełnie niezrozumiałe są wasze wypowiedzi. Jeśli się tak dogadywaliście stale, to nie dziwne, że tak się to skończyło.
      Jaki rzeczoznawca? Będzie oceniał, za ile dziecko ma zjeść? :o

      Odpisuj krótko i zwięźle i proś o to samo.
      Ja bym napisał, że dziecko zdrowe i zapytał np. "co chcesz wiedzieć?"
      I na przykład tak: Chwalisz się, żalisz, czy coś faktycznie proponujesz?
      • pokopanka Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 16:16
        ja też nie rozumiem o co mu chodzi...
        może gwoli wyjaśnień, bo historia spora - to marynarz, w grudniu br minie rok od uprawomocnienia wyroku...
        podczas pobytów urlopowych poświęca dziecku 2 godziny na 8 tyg pobytu, podczas 10mcznego kontraktu nie zadzwonił do niej ani razu, wysłał kilka smsów (takich samych - tak powiedziała mała do psycholog)
        w czasie ostatniego pobytu zaoferował 2 godz podczas wizyty w naszym współnym ciągle mieszkaniu, potem już nie miał czasu, no bo szczęścia szukał... wyjechał na kolejny kontrakt, bez pożegnania z nią i nie odzywał się do wczoraj (koniec września pojechał)
        a kwestia rzeczoznawcy dotyczy mieszkania i zarzutu w moją stronę o rozciąganie spraw (były już 4), a to on idzie w tę stronę rozciągania, bo nie wykazał pół palca współpracy, zakwestionował wartość mieszkania wskazaną przy wniosku w oparciu o operat szac, więc kolejna wycena to czas, bo sądowi nieśpieszno....

        a dziecko zdrowe nie jest, bo ma cukrzycę, ale o tym on wie od kilku lat, co nie przeszkadza mu w stwierdzeniu, że w pajacyku za 1 pln dziennie dzieci akrmią, a ja wymyślam bzdety
        to osoba niezrównoważona psych. i uzależniona
        ale to się póki co ma nijak do całej sytuacji
        i go nie tłumaczy
        ale to przemocowiec, a mnie każdy taki jego sms przewraca żołądek na drugą stronę
        bo tu wcale nie chodzi o dziecko...
        tylko żeby mnie trzymać w garści, póki może
        i to ciągle działa
        dowiedzieć się o dziecko może również np dzwoniąc - to bardziej prosta i bezpośredniejsza forma niż sms, prawda? i postaranie się o kontakt
        pisanie byle pisać jest o kant
        a jakakolwiek moja odpowiedź spowoduje lawinę oszczerstw i poniżeń w moją stronę
        • altz Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 16:31
          Faktycznie, mógłby się dużo lepiej zachowywać.
          Odpowiadać warto, ale rzeczowo i nie wdawać się w pyskówki.
          Również warto, żeby mieć dowód w sądzie, że informowałaś ojca o zdrowiu dziecka.
          Możesz jeszcze informować o wydatkach, jeśli są jakieś wyższe.
          Ojciec sobie nawet może nie zdawać sprawy o kosztach w przypadku choroby.
          Mógłby się sam zainteresować, ale jemu to nawet do głowy nie przyjdzie.
          A drugą wycenę zrobić warto, jest większa pewność, że wszystko jest w porządku.
          Niektórzy biegli potrafią zrobić w operacie po kilkanaście błędów, nie wiadomo, kto im dał prawo wyceniać? a to jest przecież poważna sprawa.
    • cathy_bum Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 18:18
      Według mnie: na pytania o dziecko odpowiadać zawsze, w pyskówki się nie wdawać. Smsy na wszelki wypadek zapisywać w archiwum. I nie tracić nerwów bez potrzeby, choć to trudne.
    • xciekawax Re: nie wiem jak się zachować 17.11.10, 19:03
      facet chce zobaczyc czy nadal ma kontrole nad Toba, i o to mu chodzi. Lubi gdy cie wyprowadzi z rownowagi - bo to znaczy ze nadal ma wladze nad toba.

      sucho odpisz o zdrowiu dziecka - krotko i tyle. Nie pisz NIC innego, zadnych komentarzy na temat jego emaila.
Pełna wersja