red_magnollia
22.11.10, 17:09
Tak, kocham swojego faceta,ale mam problem , nie potrafię się pogodzić z jego przeszłością,najgorsze,że coraz częściej mu to wypominam.On jest po rozwodzie,ma córkę -7 lat, twierdzi,ze rozstał się , bo po prostu w pewnym momencie,źle się czuł w swoim związku,żyli osobno,każdy w innym pokoju i w ogóle, ale jednak jak pomyślę,że miał tą żonę to coś mną trzącha, pomimo, że widzę ,że jestw porządku do mnie, nie lata do niej, ja jestem najważniejsza,ale boję się,że przez swoją chorą zazdrość, wypominanie tego co było w jego życiu w końcu si rozstaniemy ,bo on nie wytrzyma, wiele razy prosi żebym mu nie wypominała jego przeszłości,że jej nie zmieni i wiem ,że źle robię, ale jest mi przykro.Może dlatego nie potrafię tego zakceptować, bo on jest moim pierwszym facetem na poważnie i może nie potrafię tego zrozumieć, że ludzie naprawdę mogą się rozstać, pomimo ślubu i dziecka i nic już do siebie nie czuć i nie czuć tego przywiązania, jak to jest? Rozstaliście się z kimś kto wcześniej był dla Was"do póki śmierć nas nie rozłączy" ,a teraz naprawdę nic?Ta druga osoba, kobieta - mężczyzna jest dla Was najważniejsza?