samotna matka

28.11.10, 18:55
Witajcie.
Od 3 lat jestem samotną matką, syn ma prawie 4 lata. Z ojcem dziecka jesteśmy w dobrych stosunkach, interesuje się dzieckiem, alimenty płaci regularnie. Zakłada nową rodzinę. Jego partnerka nie akceptuje mojego syna. Ja jestem sama.

Moje pytanie do Was: co ja mogę zrobić, żeby mojemu synkowi było jak najłatwiej?
    • mikkka85 Re: samotna matka 28.11.10, 23:50
      I jeszcze kilka pytań: czy matka może sama wychować chłopca na normalnego mężczyznę? Z jakimi zachowaniami i jakimi problemami mogę się spotkać? Czy i kiedy wysłać dziecko na terapię, a może czekać aż będzie dorosły i sam pójdzie? Czy dla dziecka jest lepiej, żeby matka się z kimś związała, czy żeby była sama?
      • aglaonike77 Re: samotna matka 06.12.10, 14:21
        mikkka85 napisała:

        > I jeszcze kilka pytań: czy matka może sama wychować chłopca na normalnego mężcz
        > yznę? Z jakimi zachowaniami i jakimi problemami mogę się spotkać? Czy i kiedy w
        > ysłać dziecko na terapię, a może czekać aż będzie dorosły i sam pójdzie? Czy dl
        > a dziecka jest lepiej, żeby matka się z kimś związała, czy żeby była sama?
        >
        Witaj,
        Odpowiadając Ci na Twoje pytania będę czerpała z własnych doświadczeń . Mam 33 lata moi rodzice rozstali się gdy mialam 7 lat, nigdy to nie był łatwy, na poziomie rozwód, szarpanina i wzajemne pretensje, moja matka nigdy się z nikim nie związała - tak naprawdę do dzisiaj psychicznie nie rozwiodła się z moim ojcem- z mojego dzieciństwa uczyniła mi małe piekło, dzisiaj leczę rany na terapii.
        W oparciu o kilka rozmów - wywiadów z psychologami oraz z obserwacji mojego brata (31lat) uważam, że ŻADEN rozwód dla dziecka nie jest łatwy, wcześniej czy później pojawią się jego echa. Dla chłopców wydaje mi się że brak ojca jest szczególnie wązny , gdyż oznacza on : 1. brak wzorca do naśladowania; 2. może sprzyjać nadmiernie silnemu związkowi z matką, która to więź odbijac się będzie później w wieku dorosłym czkawką.
        Co do normalności - pamiętaj, że rodzina rozbita to rodzina patologiczna : brak w niej normalnych stosunków rodzinnych i wzorców rodziny, ojca, matki. Najczęściej to ojca brak (nawet jeśli odwiedza i płaci alimenty jest nie jako gościem w domu dziecka), matka w znacznej mierze przejmuje na siebie obowiązki ojca, dziecko zaś szybciej niż jego rówieśnicy musi dorosnąć. To ciężkie brzemię. Łatwiejsze jeśli rodzice pomimo rozwodu kierują się dobrem dziecka. A dziecko bez względu na wszystko potrzebuje mieć tatę i mamę.
        Pytasz czy powinnaś się z kimś wiązać czy nie dla dobra dziecka. Myślę, że akurat w tym przypadku powinnaś się kierować własnym szczęściem ,oczywiście odpowiedzialnie , a nie tym co lepsze dla dziecka. Bo jeśli zapytasz o to dziecko to ono ci powie że chce swojego tatę a nie obcego Pana ( i tak być powinno), ale dziecko potrzebuje do szczęścia i poczucia bezpieczeństwa także szczęśliwej matki. Więc nie nakładaj sobie na siłę celibatu, bo to dla dziecka. NIe rób z siebie męczennicy, która poświęca sie dla dziecka.Moja matka tak zrobiła z opłakanymi skutkami dla mnie. To są twoje wybory i Twoje decyzję, a dla dziecka będzie najlepiej jeśli zobaczy że układasz sobie życie z kimś kogo kochasz, ufasz i chcesz na ojca swojego syna.
        Co do terapii rodzinnej myślę że powinnaś iść już teraz . Piszesz też że partnerka Twojego exmęża nie akceptuje waszego syna. Myślę że to dlatego że w jakiś sposób takie kobiety (które wiążą się z facetami "z dorobkiem") w jakiś sposób czują się zagrożone - poczytaj sobie forum "Macochy"wink. ale nie możesz zapominać że i Ona i Twój ex oraz Ty jesteście dorosłymi ludźmi ponoszącymi odpowiedzialność za swoje zachowanie tak aby nie krzywdzić dziecka. Uważam więc że to dobry czas na rozpoczęcie terapii ( do której możesz zaprosić też exmęża) bo to zapewni Twojemu synkowi odpowiedni start w pierwszych krokach uspołeczniania się w przedszkolu, szkole.
        Polecam ci strony :
        rozwody.wieszjak.pl/
        www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,2361337.html
        www.rodzice.pl/jestem-mama/samotna-mama/rozwod-oczami-dziecka.html
        www.swiat-zdrowia.pl/artykul/dziecko-przechodzi-przez-rozwod-rozmowa-z-psychologiem
        www.rozwod.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=25&Itemid=27
        oraz książkę "Dorosłe dzieci rozwiedzionych rodziców" AUTOR: JIM CONWAY;

        Zdaje się że na ostatnim z listy portalu przeczytała, że po rozwodzie to w rękach rodziców leży to jak dziecko przez to przejdzie, czy wyjdzie z tej próby zwycięsko czy też pokonane i psychicznie połamane.

        i życzę powodzenia

      • egon26 Re: samotna matka 22.12.10, 23:44
        Tak naprawdę ciężko znaleźć idealną rodzinę lub choćby zbliżoną do ideału. A co do normalnych mężczyzn to też temat rzeka wink Staraj się go wychować na dobrego człowieka, ostatnio widziałem książkę "Jak wychować chłopaka na szczęśliwego mężczyznę" czy coś w tym stylu nie czytałem ją więc nie wiem czy jest warta polecania może ją kupie sam jestem ciekawy. Jeśli jest dobrze napisana powinna przybliżyć ci świat męskiego dziecka który na pewno jest inny od kobiecegowink Pewnie twojemu dziecku będzie brakowało ojca ale... takiego mężczyznę może zastapić dziadek, wujek ktokolwiek kto poświeci dzieciakowi trochę czasu. Ten brak ojca może sprawić że kiedyś będzie chciał być dla swoich dzieci dobrym ojcem. Tak też jest u mnie, wychodzi to chyba całkiem nieźle choć może czasem jestem za bardzo do przodu, ale ponoć ideałów nie mawink
Pełna wersja