konioec zbliża się wielkimi krikami

07.12.10, 05:08
jak widzicie jest 5,05 juz nie śpie za 6 godzin rozprawa mam nadzieję ,że ostatnia choć najtrudniejsza .Za mną wiele lat spędzonych w sądzie=dziwi mnie własny spokój i opanowanie ale może dlatego ,że za oknami cicho, biało .Tak sobie mysle kakim trzeba byc złym człowiekiem żeby byłej rodzinie wyrzadzic tyle krzywdy, poni.zyć i obedrzec z godności.
Jaką konkluzją zamnkne dzisiejsze spotkanie z polska temidą?...............życzcie mi powodzenia
    • nextvivi Re: konioec zbliża się wielkimi krikami 07.12.10, 06:21
      Plujeczko trzymaj sie Kochana! Jestes silna i dasz rade! Pamietaj o tym. Moja pierwsza rozprawa bedzie za ok 2 msc. Piszesz ze wiele lat w Sadzie, mam nadzieje ze rozwod nie trwa wiele lat, ja chcialabym sie szybko rozwiesc i moc zyc sobie spokojnie.
      Napisz prosze jak Ci poszlo jak wrocisz z Sadu.
      Trzymamy za ciebie kciuki i sciskamy Cie!
      Powodzenia i glowa do gory!
      • plujeczka Re: konioec zbliża się wielkimi krikami 07.12.10, 07:10
        dziekuję=widzisz człowiek jest silny ale wobec machiny sądowej czasami staje się bezradny jak dziecko, moja sprawa o rozwód trwała 3 , alimentacyjna 2 lata, podział majątku 3 lata-to juz daje wyobrazenie jak długo psychika człowiek musi sobie radzić ze stresem bo ,że jest to stres to nie ulega wątpliwosci.I chyba najgorsze sa kłamstwa, takie które uderzaja najgłębiej, ranią człowieka mocno i na wiele , wiele długich lat odkładają sie nie t ylko w sercu ale w psychice.
        Pewnie ,ze sie nie dam ale .............no ałwasnie po tylu latach straciłam zaufanie do polskiego sądownictwa, trzymajcie kciuki, odezwe się ale wieczorem ponieważ po sprawie wędruję do pracy.
        • jeszczezona Re: konioec zbliża się wielkimi krikami 07.12.10, 07:51
          Trzymam za Ciebie kciuki Plujeczko. Mam nadzieję, że ten koszmar rozwodowy skończy się dla Ciebie wreszcie i będziesz mogła zacząć spokojne życie. Pozdrawiam serdecznie.
          • anart59 Re: konioec zbliża się wielkimi krikami 07.12.10, 08:57
            Przechodze to samo.Trzymaj się.Niech dobre anioły Ci sprzyjają.
            • jarkoni Re: konioec zbliża się wielkimi krikami 07.12.10, 15:28
              Plujeczko, już coś wiadomo?
    • amigos5 Re: konioec zbliża się wielkimi krikami 07.12.10, 19:07
      Plujeczko trzymam kciuki, obyś najłagodniej i najmniej boleśnie przeżyła "spotkanie - rozstanie".
    • to_moj_nowy_nick Już jesteś PO.... 07.12.10, 22:38
      Napisz proszę.
      Oby dobre wieści...
    • pokopanka Re: konioec zbliża się wielkimi krikami 08.12.10, 15:01
      mam nadzieję, że już po wszystkim i tak jak chciałaś, odezwij się prosze potem @, bo życie się tak układa, że powielać zaczynam Twoje przetarte szlaki...ściskam, jesteś dzielną kobieą i masz świetną córkę - to najważniejsze w całym tym bajzlu sądowym
    • zmeczona100 no i?? 09.12.10, 10:56
      jak Ci poszło? Koniec wreszcie?
    • plujeczka Re: konioec zbliża się wielkimi krikami 09.12.10, 14:55
      sprawa sie odbyła , eź maz wstawił się w calej asycie , szczegółów nie napiszę na forum bo sami wiecie jak to jest, wyrok ma zapaśc 27 grudnia .Najwazniejsze jest to ,ze przez pomyłke ex potwierdził wszystko to naczym mnie i adwokatowi zalezało.Ciesze się ,że mam to za soba jesli ktos chce znac szczegóły to moze napisac na pirv. Dziekuje za słowa wsparcia o otuchy -ale powiem tak widok exa był załosny ............
      • pokopanka Re: konioec zbliża się wielkimi krikami 09.12.10, 17:07
        czyli dobry prezent na Nowy Rok..
        jeśli jesteś zadowolona to gratulacje
      • to_moj_nowy_nick Re: konioec zbliża się wielkimi krikami 09.12.10, 18:33
        Gratulacje plujeczko. Oby to już koniec.
Pełna wersja