nexi i ich wyraz twarzy...

09.12.10, 16:23
zauwazyliscie jak wielu ludzi ma bardzo wkurzony wyraz twarzy? Tak pernamentnie wtopiony w twarz. To dlatego ze bardzo duzo zlej energji w ich zyciu istnieje.

Jakos nie poznalam jeszcze next, i nie szukam, ale napewno nie zwiaze sie z nikim kto ma taki niezadowolony wyraz twarzy. A takich ludzi jest straaaaasznie duzo, szczegolnie widac to u ludzi po 35tce. Chcialabym poznac kogos kto sie smieje duzo lub jest pogodny.

Dlaczego tak duzo mrukow chodzi po tym swiecie? Czy to tak trudno sie usmiechnac? do obcej osoby?
    • kategemi Re: nexi i ich wyraz twarzy... 09.12.10, 16:26
      To prawda, wszyscy są jakoś wkurzeni zyciem...
      Najweselsze twarze widywałam na wakacjach....tylko ile trzeba czekac?
      Uśmiechaj się sama, to może w końcu na kogoś zadziała smile
      • xciekawax Re: nexi i ich wyraz twarzy... 09.12.10, 16:35
        Oj, ja sie usmiecham na prawo i lewo, ale taka juz moja osobowosc, ze nie moge na drugiego czlowieka popatrzec krzywo tylko dlatego ze ja mam problemy. To bardzo dziala na innych.

        No ale wlasnie tak sobie myslalam jak czesto trzeba byc niezadowolonym aby ten wyraz twarzy wtopil sie pernamentnie w twarz, nawet ze jak czlowiek jest neutralny to i tak wyglada jakby byl wkurzony. Ja bym od takich... np facetow uciekala, gdyz moge sobie tylko wyobrazic jak wygladaloby zycie patrzac na to niezadowolenie.
    • fikcyjne-konto Re: nexi i ich wyraz twarzy... 09.12.10, 16:45
      najwięcej szczęścia widać na twarzach aktualnie aktywnych kochanków,
      najgorzej wyglądają żony po latach frustrującego małżeństwa, ich mężowie walną piwo z kolegami i od razu im twarz lepiej wygląda, zaś żona wkurwiona na wszystkich począwszy od męża to dominująca patologia twarzy
      • fikcyjne-konto Re: nexi i ich wyraz twarzy... 09.12.10, 16:50
        dodatkowo, na twarzy wychodzi też za ciężke życie na czyjeś siły i wewnętrzne pretensje do losu za to, że nie jest inny (roszczeniowość i poczucie wiecznej krzywdy)
        • xciekawax Re: nexi i ich wyraz twarzy... 09.12.10, 17:18
          i od takich "next-ow" trzeba uciekac wink
        • diamond82 Re: nexi i ich wyraz twarzy... 09.12.10, 17:20
          To chyba tez zalezy od tego w jakiej cesci swiata zyjemy. W polsce duzo jest ponurakow, do tego jesien, szaro, buro i ponuro, ciezko zlaezc usmiechniete twarze. Pamietam sytuacje niedawno, jak usmiechnelam sie do dziecka kobiety, ktora stala przede mną w kasie- wole nie pisac jak sciela mnie wzrokiem, jakbym miala jej co najmniej to dziecko zjeść.
          Gdy mieszkalam rok w Stanach- to tam zazwyczaj wszystcy sa usmiechnieci. Mowia Ci "Hello, how are you" nawet jak cie nie znają. Moze to i falszywe jest, ale przyjemne....
          • jarkoni Re: nexi i ich wyraz twarzy... 09.12.10, 19:01
            Ja tam od dawna uważam, że ponury wyraz twarzy, ciągle niezadowolony z życia, mają nauczycielki.. Kiedyś w markecie stała taka ponuro-naburmuszona przede mną i spytałem, czy jest nauczycielką.. Usłyszałem: A skąd Pan wie?
            PS. Moja ex żona jest nauczycielką, znam ten wyraz twarzy jakby z autopsji..
            • altz Re: nexi i ich wyraz twarzy... 09.12.10, 19:11
              Niezłe z tymi nauczycielkami. Ale życie im nie poskąpiło trudnych zadań wink

              Ja się ostatnio stale uśmiechałem, bo miałem taką głupawkę i chciano mnie wyrzucić. Tak to już jest, jak ktoś jest niestabilny emocjonalnie, nikt go nie lubi. smile
            • nangaparbat3 Re: nexi i ich wyraz twarzy... 10.12.10, 20:41
              Ale MNIE nie znasz wink
              Też jestem nauczycielkąsad
            • e-stworek Re: nexi i ich wyraz twarzy... 10.12.10, 22:16
              No way!tak wprost spytałeś?smile zresztą n-le też ludziesmile zdarzają się wredne i roszczeniowe ale miłe i uprzejme także,a faceci n-le?to jest dopiero przypadeksmile podejrzliwi,zasadniczy i często cyniczni..ale miękną przy odpowiednim tembrze głosu i kiedy zarzyje się ich rzeczowością i elokwencjąwink
            • shedir1 Re: nexi i ich wyraz twarzy... 11.12.10, 14:56
              Coś w tym jest. Moja teściowa była nauczycielką i na jej twarzy jest wieczny ból istnienia. Wiecznie jest czymś załamana i ze wszytkiego robi problemy. W jej domu aż czuć ból i cierpienie, dlatego tam nie chodze hehe.
              • kasper254 Re: nexi i ich wyraz twarzy... 11.12.10, 16:28
                Shedir1-widocznie to był ból z powodu twojej egzystencji. Niektórzy są altruistami, jakbyś tego akurat nie wiedział, hehe. A tak w ogóle, znałem wiele wspaniałych nauczycielek, których wewnętrzna serdeczność, życzliwość, nie musiały znajdować ujścia w uśmiechu.
                • shedir1 Re: nexi i ich wyraz twarzy... 12.12.10, 11:26
                  I tu się mylisz!! Moja egzystencja nie ma tu nic do rzeczy bo ona akurat mnie lubi, a z mężem jesteśmy bardzo zgranym i szczęsliwym małżeństwem.Mamy swoje problemy jak każdy i tyle. Mój mąż, sam mówi że jego matka taka jest od zawsze. Wiecznie załamana i uciemiężona i w jego domu zawsze biła taka atmosfera czego sam nie lubi. A ja jestem wesoła z natury, lubie sobie żartować i taka atmosfera mnie wkurza dlatego nie lubie tam chodzić. Siostra mojego męża tez jest nauczycielką i też miewa podobne stany depresyjne choć mniej niż teściowa. Dlatego coś w tym jest hehe.
                  • nangaparbat3 Re: nexi i ich wyraz twarzy... 12.12.10, 12:18
                    Siostra mojego męża tez jest nauczy
                    > cielką i też miewa podobne stany depresyjne choć mniej niż teściowa. Dlatego co
                    > ś w tym jest hehe.

                    Genetycznie uwarunkowana skłonność do stanów depresyjnych? Haha
          • niutka Re: nexi i ich wyraz twarzy... 09.12.10, 19:51
            Hmm... Ja zawsze usmiecham sie do dzieciaczkow, a do tego jeszcze puszczam im oczko... I ich mamy reaguja tez usmiechem...
    • gazeta_mi_placi Re: nexi i ich wyraz twarzy... 10.12.10, 20:21
      Ale co ma do tego nexi?
      Nie rozumiem..
    • nangaparbat3 Re: nexi i ich wyraz twarzy... 10.12.10, 20:46
      Ja się zgadzam, bardzo to zresztą przeżywam, bo rysy twarzy są dla mnie nierozpoznawalne i rozróżniam ludzi po mimice, wyrazie, sposobie poruszania się etc. Więc wyraz twarzy jest dla mnie szczególnie ważny,
      Jesli sie siądzie na ławce w galerii handlowej i przygląda przechodzącym ludziom, to idzie się załamać - taka masa odpychających twarzy. Smutne okropnie.
      • kasper254 Re: nexi i ich wyraz twarzy... 10.12.10, 20:57
        Ciekawe spostrzeżenie: smutne twarze są odpychające. Zawsze myślałem, że twarze "odpychające" (jeśli już użyć tego słowa), to twarze ludzi niegodziwych. Twarze Amerykanów, otwarte od ucha do ucha są pewnie kwintensencją ogromnej radości, zadowolenia, szczęścia? ...czemu jednak ponad 40 % właścicieli (dzierżawców, najemców) tych twarzy szuka porad psychoanalityków?
        • woman-in-blue Re: nexi i ich wyraz twarzy... 10.12.10, 22:04
          kasper, zgadzam sie z Toba smile Prozac na sniadanie, obiad i kolacje i... buzia od ucha do ucha!
        • nangaparbat3 Re: nexi i ich wyraz twarzy... 10.12.10, 22:47
          Nie nie, nie to chciałam powiedzieć. Mnóstwo twarzy jest odpychających, z wyrazem zapiekłej złości i niechęci. I to jest smutne - patrzenie na nie wywołuje smutek.
    • crazyrabbit Re: nexi i ich wyraz twarzy... 10.12.10, 22:22
      Dzisiaj dwie nieznajome osoby powiedzialy mi "dzien dobry", fajnie big_grin
      Ja chodze zwykle usmiechnieta, to ludzie inaczej reaguja. Milo jest tak, nowink

      Moj "next" zdobyl mnie min. swoim cudownym, hollywoodzkim usmiechembig_grinbig_grinbig_grin Jak zobaczylam na zywo, wymieklam i ten stan trwa do dzisbig_grin
      • nangaparbat3 Re: nexi i ich wyraz twarzy... 10.12.10, 22:48
        Mój ex też mnie zdobyl usmiechem. Nawet dzisiaj, jak sie usmiechnie, robi mi się miło.
        • jarkoni Re: nexi i ich wyraz twarzy... 11.12.10, 18:18
          Nango, oczywiście nie można generalizować, nie każdy ponurak jest nauczycielemsmile Ale odpowiadając - tak, spytałem wprost..
          Ale ja w marketach też jestem ponurakiem, i to poirytowanym.. Wkurzają mnie ludzie przychodzący na "zwiedzanie", poruszający się jak muchy w smole, zostawiający koszyki na środku alejki, zajeżdżający mi drogę.. Ja idę kupić konkrety, nie pląsać i powoli zwiedzać..
          Stąd wkurzenie.. Ale generalnie uśmiecham się i jestem przyjazny i otwarty na ludzi smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja