ROZWÓD Z ORZEKANIEM CZY NIE???

13.12.10, 09:24
Witam
Pewnie mi napiszecie kochane,że takich wątków już tutaj było sporo i żEbym poszukała,ale bywam tutaj jak to się mówi "raz na jakiś czas".
Nie będę się rozpisywałam,napiszę w skrócie,znęcanie psychiczne ze strony męża,wyzwiska,podnoszenie ręki przy dzieciach,alkohol,a teraz doszło że i odsunął od siebie dzieci,poprostu nie rozmawia z nimi,nie interesuje się kompletnie.Chodzi mi o to,że żyjemy we wspólnym mieszkaniu,ja obecnie nie pracuję,od września nie mogę znaleść pracy,mieszkanie tak naprawdę jest moje w spadku po rodzicach,ale notarialnie przepisane po równo.
Czy w moim przypadku (zastanawiam się od jakiegoś czasu) rozwód ma sens bo co z tego że dostaniemy rozwód jak dalej będziemy żyli we wspólnym mieszkaniu,ja nie mam dokąd pójść,rodzice nie żyją,rodzeństwa nie mam a na wynajęcie mieszkania mnie nie stać bo nie mam pracy,a jeżeli wniosę pozew z orzekaniem o winie czy w takiej sytuacji gdzie mąż się znęca jest szansa,że mnie przydzielą mieszkanie,a jemu karzą się wyprowadzić?
Wiem,napiszecie abym poszła poradzić się prawnika,tak ide mam taki zamiar w tym tyg. ale puki co myśli nie dają mi spokoju i zanim pójdę wolę napisać tutaj,może któraś z Was mi doradzi,miała taki albo podobny przypadek.
    • fragile66 Re: ROZWÓD Z ORZEKANIEM CZY NIE??? 13.12.10, 11:45
      mps61132 napisała:

      > Czy w moim przypadku (zastanawiam się od jakiegoś czasu) rozwód ma sens bo co z
      > tego że dostaniemy rozwód jak dalej będziemy żyli we wspólnym mieszkaniu,

      Pozew o rozwód z orzeczeniem wyłącznej winy męża rozpocznie sprawę, która może się ciągnąć od paru miesięcy do paru lat. Nikt za ciebie nie odpowie na pytanie, czy jesteś na to gotowa i czy to ma sens.

      ja ni e mam dokąd pójść,rodzice nie żyją,rodzeństwa nie mam a na wynajęcie mieszkania
      > mnie nie stać bo nie mam pracy,a jeżeli wniosę pozew z orzekaniem o winie czy
      > w takiej sytuacji gdzie mąż się znęca jest szansa,że mnie przydzielą mieszkanie
      > ,a jemu karzą się wyprowadzić?

      Jest na to szansa pod warunkiem, że udowodnisz przed Sądem niemożność przebywania z mężem pod jednym dachem. Niestety ustalenie tego będzie elementem sprawy rozwodowej i jeszcze bardziej ją wydłuży. Chyba że złożysz osobny pozew o eksmisję męża.

      Natomiast pozbycie się męża z mieszkania na czas sprawy rozwodowej nic nie zmienia w kwestii stosunków własnościowych. Jeśli chcesz sama zostać właścicielką mieszkania, czeka cię sprawa o podział majątku i najprawdopodobniej konieczność spłaty udziału męża w majątku wspólnym.
Pełna wersja