mps61132
13.12.10, 09:24
Witam
Pewnie mi napiszecie kochane,że takich wątków już tutaj było sporo i żEbym poszukała,ale bywam tutaj jak to się mówi "raz na jakiś czas".
Nie będę się rozpisywałam,napiszę w skrócie,znęcanie psychiczne ze strony męża,wyzwiska,podnoszenie ręki przy dzieciach,alkohol,a teraz doszło że i odsunął od siebie dzieci,poprostu nie rozmawia z nimi,nie interesuje się kompletnie.Chodzi mi o to,że żyjemy we wspólnym mieszkaniu,ja obecnie nie pracuję,od września nie mogę znaleść pracy,mieszkanie tak naprawdę jest moje w spadku po rodzicach,ale notarialnie przepisane po równo.
Czy w moim przypadku (zastanawiam się od jakiegoś czasu) rozwód ma sens bo co z tego że dostaniemy rozwód jak dalej będziemy żyli we wspólnym mieszkaniu,ja nie mam dokąd pójść,rodzice nie żyją,rodzeństwa nie mam a na wynajęcie mieszkania mnie nie stać bo nie mam pracy,a jeżeli wniosę pozew z orzekaniem o winie czy w takiej sytuacji gdzie mąż się znęca jest szansa,że mnie przydzielą mieszkanie,a jemu karzą się wyprowadzić?
Wiem,napiszecie abym poszła poradzić się prawnika,tak ide mam taki zamiar w tym tyg. ale puki co myśli nie dają mi spokoju i zanim pójdę wolę napisać tutaj,może któraś z Was mi doradzi,miała taki albo podobny przypadek.