44bromba
18.12.10, 22:12
Nie uwierzycie, mój adwokat chce na świadka pozwać kochankę mojego męża. Na początku się przestraszyłam, bo przecież rozwali cały proces, jak powie, ze "ja to jestem koleżanka tylko i takie tam ploteczki między mną a tym panem były a żona tego pana, to chora wariatka". Poza tym, o co ja niby mam ją pytać??? Pierwsza moja reakcja była NIE, ale jak się tak zastanawiam, to może ten adwokat ma rację?
Czy ktoś miał podobną sytuację? Może jakiś link do wątku?