xciekawax
20.12.10, 21:34
jestem po rozwodzie, chociaz zostalam zraniona dopiero kilka miesiecy temu. Spotkalam sie niedawno z ex i jestem przekonana ze go nie kocham, ze sie zmienilam. Godzina z nim byla katorga, jest arogancji, trudny w przebywaniu, nie ma tej lekkosci w konwersacji, i jestem swiadoma ze nigdy z nim ani z podobnym typem bym sie nie zwiazala. jak odchodzilam poczulam ulge, bo przebywanie w jego obecnosci bylo tak jakby wysysal ze mnie energie zycia.
Jednak.... dowiedzialam sie imie, nazwizko jego nowej panienki, kreci mi aby anonimowo cos zlosliwego jej napisac na portalu socialnym.
z jednej strony czuje ze to kompletny brak klasy z mojej strony. To juz nie jest moje zycie, nie powinno mnie obchodzic co zrobili. ex za to co zrobil ma rozwod, a teraz niech robi co chce. Zepsuje mi to tez jakiekolwiek relacjie z exem (gdyz pewnie bedzie przekonany ze to ja, chociaz bym sie wypierala, a on mi musi splacac kase za swoja pozyczke).
Z drugiej strony mala zemsta moze byc "lecznicza" gdyz czlowiek wychodzi z pozycji ofiary. Bierze sile we wlasne rece.
czyli: czy warto poswiecic swoja klase, aby zrobic male swinstwo ludziom ktorzy zrobili z Twojego zycia gowno? ktorzy podeptali wszelkie standardy moralne.
Dodam ze mysle ze ta dziewczyna zapewne nie wiedziala ze facet jest zonaty bo moj ex jest niezlym kretaczem. Ale tym samym by sie tego dowiedziala.