m.agdaa
22.12.10, 12:13
Witajcie!
Wiem, ze wątek o tej tematyce był juz poruszany, jednak nie wyczytałam z niego istotnych dla mnie na ten moment informacji.
Pozew o rozwod( z winy meza) juz zlozylam, czekam na pierwszy termin. Mamy dwoje małych dzieci 4 i 5 lat.
Uważam moje małżeństwo za farsę, na którą pozwolił sobie mój mąż. Chciałabym uzykac jego unieważnienie, ale nie wiem jakie istotne powody musiałyby być, aby owo unieważnienie uzyskać.
Oczywiście mam główny powod, na którym opieram swoją chęć o wystapienie do sądu koscielnego o unieważnienie ślubu, ale nie wiem czy jest on wystarczający.
Mój mąż NIE POWIEDZIAŁ mi przed ślubem(dowiedziałam się miesiąc po ślubie), że jest ciężko chory, że ma Wirusowe Zapalenie Watroby typu C(HCV). Jest to choroba ciężka, w skrajnych przypadkach prowadzi do śmierci, można ją"zaleczyć", ale juz nigdy ni ebedzie się w pełni zdrowym. Zazwyczaj tą chorobą można się zarazić w placowkach medycznych podczas operacji, transuzji krwi itp. Krew chorego musiałaby się dostac do mojego krwiobiegu. Mój mąż wiedzac, ze jest chory niejednokrotnie sypiał ze mną, gdy miałam lekkie jeszcze plamienia po "tych dniach". Oczywiscie to nie była rana, on tez nigdy(raczej) nie krwawił, ale mimo wszystko sypiając ze mną w jakis sposob mnie narazał. Ja jestem zdrowa, a wyczytałam,ze ryzyko zakazenia droga płciową jest do 6%!.
Oczywiscie jak sie o tym dowiedziałam nie bylo mi na mysli by go zostawiac, wrecz przeciwnie. Byłam zrozpoaczona. Choroba to nie jest głowny powod rozpadu mojego malzenstwa, a jedynie solidny zapalnik do coraz niecnych uczynkow mojego męża. Tym jednak bedzie "zajmowal" sie sad cywilny.
Teraz mam pytanie odnoscie tego, czy na tej podstawie mam jakies szanse by stwiedzic niewaznosc tego malzenstwa, czuje się oszukana i wykorzystana.
jakimi kosztami musiałabym si eliczyc(mniej wiecej), czy komus sie udalo samemu to poprowadzic, czy lepiej miec adwokata. Prosze o jakies sugestie
Pozdrawiam Was cieplutko!