protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Polsce

23.12.10, 16:06
Witam.
Zwracam się do Państwa o pomoc.

Jestem ojcem 7 letniej córeczki którą kocham nad życie.

Od blisko pół roku nie mam z nią żadnego kontaktu.

Sąd rodzinny, rzecznik praw dziecka, rzecznik praw obywatelskich - odmówili mi pomocy.

Dlatego postanowiłem zwrócić się o pomoc do opinii publicznej.

Prowadzę 2 strony internetowe:

1 dotyczy mnie i mojej córeczki - www.ratujmymaje.pl - tam poznacie Państwo szczegóły. Z tej strony można również wysłać protest w sprawie mojej córeczki do sądu rejonowego w Mikołowie oraz sądu okręgowego w Katowicach.

2ga strona ruszyła dziś - dotyczy wszystkich dzieci którym utrudnia się kontakt z ich ojcami.
Od lat działam na rzecz poprawy sytuacji dzieci rozwiedzionych rodziców. Doskonale znam skalę problemu.
Za pół roku nasz kraj obejmie przewodnictwo w UE. Za pomocą formularza umieszczonego na stronie www.wecansavemaya.com chcę dotrzeć do społeczności europejskiej.
Mam nadzieję iż robiąc naszym politykom wstyd na arenie międzynarodowej uda mi się nagłośnić problem i być może doprowadzić do koniecznych zmian legislacyjnych.

Dlatego chciałem Państwa gorąco zachęcić do brania udziału w obu protestach. Przykład dopalaczy pokazał że można u nas szybko zmieniać prawo, potrzebne jest tylko odpowiednie "ciśnienie" społeczne...

pozdrawiam
Krzysztof
    • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 16:09
      Jeden z bannerów dot. akcji w Bielsku-Białej
    • gyubal_wahazar Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 17:19
      Krzychu,

      Odwalasz kawał wspaniałej roboty ! Trzymam kciuki byś jak najszybciej odzyskał kontakt z Córeczką. Zaraz kliknę. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt
    • triss_merigold6 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 17:28
      A płacisz alimenty i w jakiej wysokości?
      • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 17:32
        Pytanie - oczywiście że płacę, 700 zł
        • jarkoni Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 17:38
          Tygodniowo???
          • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 17:41
            przecież alimenty płaci się miesięcznie...
      • gyubal_wahazar Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 20:27
        Triss,

        Jeśli Cię dobrze rozumiem, to gdyby będąc na bezrobociu nie płacił, to nie miałby moralnego prawa widzieć własnego dziecka ? Popraw mnie proszę, jeśli błądzę
        • kalpa Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 21:45
          Znam przynajmniej dwóch ojców, których exzony zdecydowały sie wyjazd do innego kraju i tesknota za dziecmi tych ojców jest straszna. Niestey tak się życie poukładało i niewiele da się zrobic, bo każda ze stron ma swoje powodu, dla których postapiła tak a nie inaczej.
          Szkoda tylko, że tylu ojców szybko zapomina o kontaktach ze swoimi dziećmi, nawet jeśli w sercu ich kocha.
          Pozdrawiam krzychu
        • tully.makker Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 21:45
          Nie chodzi o prawa rodzica, chodzi o prawa dziecka i OBOWIAZKI rodzica.
          • gyubal_wahazar Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 23.12.10, 22:06
            Rozumiem co masz na myśli, ale w moim pytaniu chodziło mi o to, o co zapytałem
    • plujeczka Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 07:49
      rozumiem cię doskonale i araz wejde na ta stronę, jesli może to pomóc to chętnie się przyłączę bo sama nie tak dawno pisałam Wam o ojcu, który nie ma od kilku lat kontaktu z dzieckiem choć z ex zoną mieszkają blisko siebie ale repertuar tej Pani i jej rodziny w utrudnianiu kontaktów z dzieckiem jest niewyczerpalny, ojciec juz pół roku czeka na rozpawę w sądzie po badaniach w RDOK i cisza.U mnie nieststey jest odwrotnie ojciec "wypiał " się na dziecko i z własnej woli nie dazy do żanych kontaków.
      Trzymam za wszystkoch ojców kochajacych dzieci kciuki, walczcie o swoje prawa bo wnaszym kraju daleko jeszcze do cywilizowanych rozwiazan a tym temacie, zreszta polskikie sadownictwo to chyba jedno z najgorszych w Europie a tempo prowadzonych spraw można porównać do chodu żółwia a dzieci w tym czasie rosną i kiedy czasami zapada wyrok w takiej sprawy na relacje z dzieckiem jest za póno a do tego brak kar dlarodziców utrudniających kontakty powoduje ,że matki lub ojcowie niestety sa bezkarni,
      • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 11:07
        Obejrzałam stronę i mam mieszane uczucia. Jeśli sąd pozwala matce na to co ona robi to ma jakieś podstawy by tak wyrokować.Od tych zarządzeń istnieje droga odwoławcza.
        Poza tym napisać można wszystko. W opinii bliskich mojego eks też jestem ostatnią swołoczą....
        Nie twierdzę, że Krzysztof nie jest tu stroną pokrzywdzoną ale wydaje mi się że należy zachować umiar w ocenach. Sądy nie są krzywdzicielami ojców.
        • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 21:22
          www.facebook.com/photo.php?fbid=180282135316779&set=a.173443312667328.41939.161314610546865
          naprawdę uważa Pani że pozwolenie dziecku które kocha obojga rodziców jednakowo na spędzanie z jednym z nich wigili tylko co 2 lata i zawsze tylko do południa nie jest krzywdzące dla ojców?

          tak samo jak 4 dni kontaktów w miesiącu?
          • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 21:37
            Ma pan napisane że dziecko jest związane z matką. Ona jest stabilizatorem jego świata. Uważam że dziecko to nie rzecz ani zabawka i nie da się podzielić "po równo".
            To co pan robi nie sprzyja porozumieniu i zmianie sytuacji. Odwołuje się pan do instancji, urzędów a nie szuka porozumienia. Pan walczy, wyrywa swoje prawa a pomiędzy wami jest wasza córka.Gdyby mi eks założył stronę i wypisywał takie rzeczy jak pan, także trzymałabym się jedynie wyroku sądu w kwestii kontaktów z ojcem.
          • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 23:07
            W tym poście pan napisała dla mnie kluczowe słowa: kocha oboje rodziców równo i pan jako ojciec tę równość egzekwuje....
            Jestem matka i w momencie jak uznam że dla dobra moich dzieci coś jest najważniejsze to zrezygnuję z siebie, ze swoich praw. Pan nie uznaje że spokój pana córki i normalne warunki życia są istotne. Istotne są pana prawa jako ojca....
            Eh, szkoda mi pana córki....
          • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 23:14
            Moja opinię o tym że konflikt przesłania panu dobro dziecka potwierdza też opinia RODK. Czy to dla pana nie ma zupełnie znaczenia? Niech pan poczyta dokumenty jakie pan fragmentarycznie wkleił i się nad tymi badaniami zastanowi. Jestem ciekawa jak wypadła mama bo to pan usunął....
            • ro35 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 26.12.10, 00:21
              pani nie doczytała, jest tam świetna opinia suspicious
              "...specyficzne rozumienie potrzeb dziecka przez pryzmat własnych potrzeb i oczekiwań"
              tak się kończy a wcześniej jeszcze lepsze kawałki
              • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 26.12.10, 09:58
                ro35 napisał:

                > pani nie doczytała, jest tam świetna opinia suspicious
                > "...specyficzne rozumienie potrzeb dziecka przez pryzmat własnych potrzeb i ocz
                > ekiwań"
                > tak się kończy a wcześniej jeszcze lepsze kawałki

                Doczytałam. Ale dokumenty nie są pełna i zamieściła je osoba, która nie jest obiektywna ale ewidentnie żle nastawiona do matki. Oboje są ocenieni mniej więcej po równo.
                Zastanawiam się jak ja bym reagowała gdyby mój eks w ten sposób walczył o widzenia z dzieckiem.
                Jeśli celem jest zmiana prawa w Polsce to może ten cel zostanie zrealizowany. Jeśli częstsze widzenia z dzieckiem to metoda jest do niczego. Sprzedawcy NPL mają lepszą strategię porozumienia niż tutaj....
                • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 26.12.10, 13:01
                  A myśli Pani że nie próbowałem? To nie trwa od wczoraj ale już pięć lat!
                  Co by Pani zrobiła gdyby przez 5 lat była zmuszona do walczenia o każdą sekundę jaką można spędzić z dzieckiem?
                  Ile można wytrzymać świąt, urodzin i wakacji bez własnego dziecka?
                  Ile razy można dzwonić do córki z nadzieją że telefon będzie włączony albo że ktoś obierze?

                  Może oprócz krytyki potrafi Pani coś doradzić?

                  Tylko proszę mi nie pisać o dogadaniu się bo nie da się dogadać z kimś kto tego nie chce...
        • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 26.12.10, 13:25
          sąd nie pozwala bo wyraźnie stwierdził że złamała prawo. Jednocześnie pozostał bierny i nie robi nic aby normalny stan prawny przywrócić. Mowa o sądzie rejonowym.

          Sądowi okręgowemu na szczęście to nie umknęło i decyzję sr uchylił

          www.facebook.com/photo.php?fbid=184432071568452&set=a.161389593872700.38626.161314610546865
    • plujeczka Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 08:16
      przyłączyłam się , podpisałam petycję O Boże ale faceta znalazła obie twoja zona, przepraszam ,że zapytam z jakiego środowiska zona pochodzi? i jakie ma wykształcenie?
      • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 11:00
        Plujeczko, najpierw była żoną Krzystofa więc chyba nie było tak źle ze środowiskiem i wykształceniem....
        • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 21:24
          wykształcenie wyższe, o zgrozo pedagogiczne. Niestety nie rozumiem motywów jej postępowania i nie będę ich oceniał. Okazało się że po 10 latach bycia razem tak naprawdę nie znam tej kobiety...
          • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 25.12.10, 22:57
            Przejadę się po panusmile
            Może mi pan wytłumaczyć przed czym chce pan ratować córkę?Nie bardzo pan to wytłumaczył na swojej stronie internetowej. Napisał pan że była żoan związała się z alkoholikiem, starszym o 22 lata od siebie, i co tam jeszcze. Proszę mi wyjaśnić jaki to ma związek z panem i pana córką? Każdy popełnia błędy w życiu co nie znaczy że jest patologicznym potworem. Poślubił pan żonę i potem już za żadną decyzję nie bierze pan odpowiedzialności. Praca w Warszawie - zona zmanipulowała. Wyprowadzka z domu - to samo. Proszę pana, dorosły człowiek nie robi niczego wbrew sobie.Dobrze jest to zrozumieć i dorosnąć a nie obwiniać wszystkich wokół za swoje wybory i błędy.Może pan działał pod wpływem namów żony ale to pan pojechał do pracy w Warszawie. Ostatecznie to była pana decyzja w takim samym stopniu jak jej.
            To że ma pan mały kontakt z córka to nie kwestia czasu spędzanego razem ale jego jakości, intensywności.
            Jeszcze jedna sprawa: z kim się pan ożenił? Jak pracował pan w Warszawie to nie miał pan obaw czy żona dobrze zajmuje się córką, czy nie działa na jej szkodę? Dopiero teraz uznał pan że to osoba nieodpowiedzialna i nie wie co robi jak zmienia dziecku szkołę lub lekarza.Zastanawiam się jak wyglądało życie z panem jako sąsiadem po rozwodzie. Może decyzja o wyprowadzce o 300 km od miejsca gdzie pan mieszka była spowodowana troską o spokój dziecka . Pan nie jest wg mnie osobą bezkonfliktową, taką z która można spokojnie się porozumieć.Na pana stronie jest tylko pan . Brak mi tego co pan sam robi żeby dziecku byo lepiej bo w tej chwili walczy pan o swoje prawo do równego podziału dziecka a nie o jego spokój, o prawidłowy rozwój, poprawę życia.
            Gdyby córka była u pana to rozumiem że pana stosunek do jej matki można określić jako przychylny i przyjazny? Jeśli nie, to nie powinien pan mieć pretensji że córka będąc u matki jest w środowisku panu nieprzychylnym.
            Zastanawiam się z czyjej winy był rozwód bo dla pana szalenie istotne jest że konkubent matki był winny rozpadowi swoich związków. Bardzo dużo pan o nim wie. Zastanawia mnie skąd to zainteresowanie. Moim zdaniem to chęć kontroli nad była żoną pod płaszczem dobra dziecka. Jeśli uważa pan że córce dzieje się krzywda to zawiadamia się kuratora sądowego.
            Są też organizacje wspierające ojców w ich prawach. Jest strona internetowa, forum: w strone ojca.Pan woli prowadzić swoja krucjatę sam i nawet podaje pan nazwisko. Pomyślał pan jak to się odbija na pana córce?Czy 7-letniemu dziecku służy taki rozgłos i publiczne pranie brudów jej rodziny?W opinii RODK ma pan napisane że matka jest dla dziecka ważna. jak pan tę matkę obrzuca błotem to jak się czuje pana córka?Może to pan i pana działania na forum publicznym sa przyczynną izolacji córki od rówieśników, środowiska i tej wyprowadzki?Na te pomówienia z pana strony żona nie ma szans odpowiedzieć a pan wyrabia jej opinię w miejscu zamieszkania.Może ona od tego uciekła? Moim zdaniem pan nadal nie widzi związku miedzy swoim działaniem i jego konsekwencjami. W swojej opinii pan jest bez winy cokolwiek pan zrobi. Odpowiedzialna zawsze jest pana była żona. Dlaczego?Czy aby nie dlatego że nie zachowuje się tak jak pan tego od niej oczekuje i chce?
            ERobi panta strona ogromną krzywdę swojej córce. Proszę nad tym pomyśleć
            Pozdrawiam..
            • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 26.12.10, 13:22
              A Pani by chciała aby ktoś kto maltretował własną rodzinę wychowywał Pani dziecko? na dodatek ktoś psychicznie chory która w każdej chwili może stracić kontrolę nad sobą?
              Nie mam zamiaru czekać aż coś się wydarzy bo wtedy nie mógłbym żyć ze świadomością że mogłem zapobiec krzywdzie mojego dziecka a tego nie zrobiłem.
              Decyzję o Warszawie którą podjęliśmy była naszą wspólną decyzją. Była żona choruje, tylko ja i tylko w ten sposób mogłem zdobyć środki na jej leczenie.
              Myli się Pani - biorę i chcę brać pełną odpowiedzialność za to co się stało. Skoro stał się rozwód to swoje dalsze życie układam tak aby moja córka miała warunki jak najbardziej zbliżone do tych sprzed rozwodu. Kiedy była u mnie na wakacje mogła w tym czasie bez problemu dzwonić do matki i widywać się z nią. Myśli Pani że była żona odwdzięczyła się tym samym? niestety nie...
              Ożeniłem się z kobieta którą bardzo kochałem i byłem bardzo szczęśliwy. Nie powiem ani jednego złego słowa na byłą żonę do czasu aż związała się z innym człowiekiem.
              Była bardzo dobrą żoną i bardzo dobrą matką. Niestety od tego czasu bardzo się zmieniła.
              Myli się pani twierdząc że nie walczę o spokój. Ze strony byłej żony byłem i jestem cały czas o coś oskarżany. Od wszystkiego jestem uniewinniany. Ja nie oskarżyłem jej o nic.
              Decyzja o przeprowadzce jest spowodowana tylko i wyłącznie tym aby odciąć mnie od dziecka. Jeszcze w maju br. roku moja była żona wraz z córką zostały wyrzucone z domu przez jej konkubenta. Na bruk. Zostały bez środków do życia. Przez pewien czas było 'normalnie'. Była żona wróciła do rodziny, zapisała nawet tutaj córkę do szkoły

              www.facebook.com/photo.php?fbid=171315202880139&set=a.161389593872700.38626.161314610546865
              kiedy córka była ze mną na wakacjach ona pogodziła się z konkubentem ale on już tu nie mieszkał. Wzięła więc córkę i przeniosła się do niego.
              A to że dziecko w maju utraciło kontakt z rówieśnikami z poprzedniej miejscowości, pomieszkało 3 miesiące obok ojca i dziadków by potem znowu przeprowadzić się na prawie drugi koniec polski to już nie ważne...

              Kiedy córka jest u mnie ma do matki niczym nie skrępowany dostęp. Zawsze tak było, jest i będzie.

              od kilku la działam w stowarzyszeniu obrony praw ojca, byłem doradcą senackiej komisji do spraw rodziny.
              niestety nie zna Pani tego środowiska. za dużo w nim polityki. organizacje zamiast się zjednoczyć i walczyć razem - toczą wojenki między sobą. Mnie polityka nie interesuje.

              strona powstałą tylko dlatego że inne metody zawiodły. nie mam zamiaru czekać aż córka dorośnie po to aby bez skrępowania móc się z nią widywać

              jak już pisałem w i innym wątku - jeżeli ma Pani jakieś inne pomysły to chętnie z nich skorzystam.
              • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 26.12.10, 23:36
                Rozumiem pana ból ale jestem po rozwodzie i mam własne projekcje. Poza tym mój stosunek do mężczyzn nie jest neutralny.
                Poruszyła mnie jednak pana historia i widzę tylko jedno wyjście: uspokojenie emocji. Pana strona aż od nich kipi. Moim zdaniem może pomóc psycholog i terapia.
                Myślę że , nie jesteście zdolni do samodzielnego porozumienia więc warto skorzystać z mediacji. Na pana stronie nie ma informacji o takiej formie pomocy. A najważniejsze :zacząć wszystko od nowa. Wrócić do tabula rasa i na nowo ułożyć kontakty z byłą żoną i córką.
                Podaję panu link do strony mediatorów rodzinnych, może będzie pomocny:www.smr.org.pl/index.php
                prosze pisać jak sie panu układa. Trzymam za was kciuki.
                • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 06:57
                  dziękuję ale i to nie pomogło. Na mediację trzeba wyrazić zgodę. Nie da się nikogo do niej zmusić.
                  Moja była żona uzbrojona w adwokatów dobrze o tym wie. Dla niej ta sytuacja jest na rękę - z każdym kolejnym dniem więź pomiędzy mną a córką przecież słabnie. Tym bardziej że córka nie ma obecnie nikogo przy sobie który nie pała do mnie chęcią zemsty za przegrane przez nich sprawy, które przecież sami mi pozakładali.
                  • to.ja.kas Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 08:14
                    Podpisałam oba wnioski. I trzymam kciuki. Dzieci nie są własnoscią rodziców i powinny mieć nieskrępowany i równy dostep zarówno do mamy jak i do ojca. Niestety mamy często o tym zapominają.
                  • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 08:35
                    Panie Krzysztofie emocje nie są dobrym doradcą. pana akcja budzi reakcję.Mediator da panu narzędzia do rozwiązywania konfliktów. Proszę może samemu poprosić o doradztwo. To co pan robi do tej pory jest nieskuteczne więc może zmiana metody pomoże?
                    Pańskie działanie w tej chwili spowoduje moim zdaniem zaostrzenie konfliktu, zeźli pan i zonę, i sąd.
                    W działaniach odwoływałabym się do wartości: do miłości do córki, jej miłości do pana a nie do sankcji i kary.
                    A przede wszystkim wyciszyc emocje i działać z rozmysłem. Wiem jakie to trudne.
                    Pozdrawiam
                    • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 09:46
                      Proszę mi wierzyć że i ta metoda zawiodła. Na spotkanie z mediatorem była żona nie stawiła się...
                      Wyciszanie emocji też nic nie daje. Jak już pisałem nie zakładam żadnych spraw w sądzie. Kiedy córka była u mnie mogła bez problemu widywać się z matką i dzwonić do niej.
                      święta wielkanocne wypadały w tym roku taż że gdyby trzymać się na sucho rzeczenia sądowego to córka była by u mnie w 1 (weekend) i 2gi dzień świąt (orzeczenie sądowe).
                      Zrezygnowałem z drugiego dnia po to aby mogła spędzić jeden dzień świąt z matką i aby było po równo.
                      Przykładów mógłbym wymieniać tysiące
                      Co z tego mam? nic

                      przykra rzeczywistość jest taka że akcja musi budzić emocje. Prezes SO po otrzymaniu 500 protestów na swoją skrzynkę mailową objął postępowanie nadzorem administracyjnym. Efekt - pierwsze z postanowień SR zostało uchylone
                      Nie wiem czy dobrze robię, ale jako ojciec mojej córki za to odpowiadam. Niestety innego wyjścia nie widzę.
                      No i tylko czas pokaże czy było to rozwiązanie właściwe
                      • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 10:06
                        Proszę pana, sam pan napisał ze nic pan nie ma w zamian. Odrzuca pan moje rady bez wypróbowania. ja tę pana rozpacz rozumiem ale nie rozwiąże pan w ten sposób konfliktu. Moim zdaniem na dłuższą metę taka sytuacja zaszkodzi panu i córce.Dążenie do pojednania, do wyciszenia emocji i do wygaszania konfliktu moim zdaniem jest na dłuższą metę dla pana korzystniejsze.
                        Bez pomocy z zewnątrz panstwo się nie porozumiecie. Mediatorzy mają narzędzia które pan może wykorzystać w kontaktach z żoną. Sam sposób prowadzenia rozmow może być istotny i wiele dać.
                        • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 12:07
                          nie wiem czy Pani mnie dobrze zrozumiała - mediacja zawiodła. Była żona się na nią nie stawiła i nie ma sposoby aby ją do tego zmusić.
                          jestem świadom że moje dziecko ma zniszczone dzieciństwo ale to może naprawić tylko jedno - stały i jak najczęstszy kontakt z obojgiem rodziców bo tylko i wyłącznie tego potrzebuje

                          a jak porozumieć się z kimś kto od 5 lat nie chce w żaden sposób się porozumieć? Gdybym tylko znał odpowiedź na to pytanie to natychmiast bym to zrobił

                          niestety mediacja jest dobrowolna a nie obowiązkowa
                        • kasper254 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 12:20
                          Mayenna, czy ty rozumiesz, że facet zrobił wszystko, co było możliwe i wobec bandyckich zachowań byłej żony jest bezsilny? Napisz protest, gdzie prosi i daj spokój z mówieniem mu, co ma robić. Więcej pomożesz. Ktoś chce kasy, a ty piszesz, jak prosić złodzieja, żeby się modlił i odpuścił.
                          Opiekowałem się moim ukochanym wnuczkiem - w zdrowiu i chorobie, a on był za mną; czekał na mnie, tęsknił. Mieszkamy w jednym mieście. Nie widzę go od dwóch lat. Wnuczki w ogóle nie widziałem. Zostałem ukarany za to, że nie chciałem przepisać majątku na ich ojca pod pretekstem że molestowałem moją żabkę seksualnie, tudzież, że jestem alkoholikiem. Poradzisz mi, Mayenna, jak mam rozmawiać i z kim, czy też ograniczyć sie do lunięcia w te młode, bezwzględne, pewne siebie, butne mordy syna i synowej? Mógłbym iść do sądu i wygrałbym, ale przecież mógłbym narazić na szwank moje wnuczęta. Odpuściłem, gdyż, żeby rozmawiać, trzeba mieć z kim.
                          • mayenna Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 14:17
                            Możesz lunąć tylko pytanie co ci to da?
                            Ja kombinuję jak osiągnąć cel jakim jest widywanie dziecka. Eskalacja konfliktu do niczego nie prowadzi. On to też przerobił i jak widać z biegiem czasu co raz mniej widuje córkę, jest gorzej a nie lepiej. Jak się nie da być lwem to może lis więcej zrobi? Nie uzurpuję sobie prawa do doradzania i wiem że mogę się mylić. Moim zdaniem pomóc mu moze jedynie fachowiec a mediator jest nim jak najbardziej. Myslę, że nawet bez udziału drugiej strony można coś zdziałać, a przynajmniej próbować.
                            Wyrażam jedynie własne zdanie. Oni sami się nie porozumieją bo za daleko to wszystko poszło.Widzisz inną drogę?
                            Egzekucja praw może spowodować nieobliczalne zachowania matki.

                            Skąd pomysł że nie podpisałam?smile
                            • krzych802 Re: protest przeciwko łamaniu praw dziecka w Pols 27.12.10, 14:50
                              Widzi Pani - moim celem jest widywanie dziecka. Celem mojej byłej żony jest stan przeciwny.
                              Tu nie ma punktu zaczepienia, więc o co mediować?
                              Korzystam z pomocy wielu ludzi - działaczy, radców, prawników itp. Ilu ludzi tyle opinii. Z mediatorem przecież też rozmawiałem - ja stawiłem się na mediację. i nic

                              niestety tu chyba potrzebny jest przymus, ale w kraju takim jak nasz nikt go wobec matki nie zastosuje
Pełna wersja