sylwester w domku..

31.12.10, 19:33
..syn się rozchorował i jesteśmy zmuszeni siedzieć w domku..
więc mamy cały pokój cały w balonach, czapeczki kolorowe na głowach, szampan Picollosmile
myślę, że będzie oksmile
jedno jest pewne- kaca nie będziesmilea to duuuży plussmilewięc nie ma tego złegosmile

życzę Wam udanej zabawysmile!
    • sauber1 Re: sylwester w domku.. :) 31.12.10, 19:41
      https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1293393112_by_slawcioch_500.jpg
    • yoma Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 19:48
      Czekolada, litości, chcecie bąbelków, to już lepszy soczek z mineralną

      nie pijcie tego świństwa!
      • czekoladamietowa Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 19:54
        chacha, no to jest wyjątkowe świństwosmileale tylko o efekty specjalne chodzismile
        • jarkoni Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 20:01
          Macie bardzo mały domek?
          • czekoladamietowa Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 20:11
            mieścimy się w dwójkęwink
            • simimi Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 20:26
              Ja z dziećmi też w domu. Młodszy już śpi, starszy jeszcze marudzi. Kolejny sylwester w samotności przed tv.
              • jarkoni Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 20:52
                Nie w domu.. Mówi się "w domku", i je się obiadki, wydaje się pieniążki, jeździ autkiem itp smile
                Najlepszego w Nowym Roku...
                • czekoladamietowa Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 21:11
                  chacha, dobre!!!
              • czekoladamietowa Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 21:19
                simimi napisała:

                > Ja z dziećmi też w domu. Młodszy już śpi, starszy jeszcze marudzi. Kolejny sylw
                > ester w samotności przed tv.

                kochana uśmiechnij się!!!!
                odbijemy sobie w przyszłoścismile
                • simimi Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 21:29
                  Mam nadzieję. To w sumie mój pierwszy sylwester jako rozwódka, a drugi po wyrzuceniu chłopa z domu. Teraz może być już tylko lepiej.
                  • czekoladamietowa Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 21:36
                    będzie lepiej!!!!ten rok będzie dla nas dobry!!!
                    • jarkoni Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 21:50
                      Święte słowa Czekolado, musi być...
    • plujeczka Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 21:53
      i ja do was dołączam-dziecko się rozchorowalo ,jakiś wstretny wirud grypopodobny, wysoka tempteratura, gardłi itp. w związku z tym zmiana planów zamiast Sylwestra w Hamburgu Sylwester w domu przed telwwizorem ale co tam pozegnam stary rok i przywitam Nowy a w Nowym zame wyzania zaraz na poczatku ogłoszenie postanowienia w sprawie podziału majatku więc proszę o zyczenia rychłego końca i pozytywnego "wyroku" bo inaczej macie przed komputerenm najwiekszego dłuznika bankowego ...hi, hi pozdrawiam tych co siedzą w tą noc przez kompem.Wszystkiego dobrego w Nowym Roku
      • czekoladamietowa Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 21:56
        kochani moi nie ma mocnych!!ten rok który niebawem się zacznie..będzie lepszy niż poprzedni a gorszy niż kolejnysmile musimy się nastawić pozytywnie!!pogody ducha Wam wszystkim życzę!
        • anka_cyganka35 Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 22:06
          plujeczka to mozemy sobie reke podac w kwestii najwiekszego dłuznika bankowego. ja tez sama w domu młody zapalenie krtanii. moze wpadna kumple. wszytskiego naj dla wszystakich! bedzie zajebiscie zobaczycie smile
          • plujeczka Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 22:11
            dosłownie za kilkanascie godzin poznam werdykt na który czekałam parę lat i ta cholerna perpsektywa długu bankowego do.....pewnie końca zycia.U mnie przisiega małżenska cyt..i nie opuszczę Cię aż do smierci..." pewnie bedzie miała "urocza " wymowe bo kredyt bankowy zawsze bedzie mi przypominał o przeszłości. A dziecko lezy w drugim pokoju a ja pisze do Was i słucham koncert na 2 programie, za oknem wystrzały i migawki jak to się ludzie fajnie bawia na balach.No cóż może w nadchodzącym roku bedzie lepiej?
            • czekoladamietowa Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 22:19
              plujeczka napisała:

              > dosłownie za kilkanascie godzin poznam werdykt na który czekałam parę lat i ta
              > cholerna perpsektywa długu bankowego do.....pewnie końca zycia.U mnie przisiega
              > małżenska cyt..i nie opuszczę Cię aż do smierci..." pewnie bedzie miała "uroc
              > za " wymowe bo kredyt bankowy zawsze bedzie mi przypominał o przeszłości. A dzi
              > ecko lezy w drugim pokoju a ja pisze do Was i słucham koncert na 2 programie, z
              > a oknem wystrzały i migawki jak to się ludzie fajnie bawia na balach.No cóż moż
              > e w nadchodzącym roku bedzie lepiej?

              Plujeczko!lepiej będzie!!też oglądam dwójkę!winki też te fajerwerki słyszę...
        • sauber1 Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 22:35
          czekoladamietowa napisała:

          > kochani moi nie ma mocnych!!ten rok który niebawem się zacznie..będzie lepszy n
          > iż poprzedni a gorszy niż kolejnysmile
          musimy się nastawić pozytywnie!!pogody duch
          > a Wam wszystkim życzę!


          Chyba masz rację bo 2012 może być dla nas bankructwem,jak w Grecji a o '13 nie wspomnę, aż strach się bać !!!

          https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201012/1293810879_by_MrKamilek_500.jpg
    • nina9999999 Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 22:16
      korzystając z okazji, że również siedzę sama w domku ze stadem bestii włochatych (nawet dziecko prowadzi bardziej towarzyskie życie ode mnie), życzę Wam wspaniałego roku, pełnego szczęścia, zdrowia, miłości i spokoju.
      poczytująca Was po cichu i kibicująca rozwódka in spe.
    • aga1418 Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 23:21
      Witam wszystkich samotnych. U mnie transmisja warszawskiego sylwka na Polsacie, sterta pracy, której nie było kiedy zrobić. Dzieci balują u przyjaciół, włochata, czworonożna bestia śpi głucha na odgłosy fajerwerków. 6 sylwester po rozwodzie, ale pierwszy taki samotny. Trochę smutno, ale cóż.... takie jest życie. Za rok będzie lepiej. Tego życzę Wam i sobie.
      • gizmo292006 Re: sylwester w domku.. 31.12.10, 23:42
        Też dołączam się ze swoimi dwoma futrzakami (ooo boziu jak to brzmi ... 33lata i sylwek z kotami przed laptopem i tv ...) no cóż ... oby Nowy Rok była dla Nas wszystkich MEGA ZAJEFAJNY smile
        • m.agdaa Re: sylwester w domku.. 01.01.11, 00:22
          hehe bedzie dobrzesmileMusi byc, tez sama z dziecmi i rodfzicami w domusmile Opilam sie sama i jakos jestbig_grin. Mam 28 lat chyba jeszcz epozyje? i przezuje nie jedno?winksmile
          Pozdro dla wszystkich i dzczescia w NOWYM ROKU !wink
          • czekoladamietowa Re: sylwester w domku.. 01.01.11, 11:57
            mam nadzieję, że wszyscy zadowolenismile
            kaca brak-jakie to miłe uczuciesmile chyba jestem w mniejszości dzisiajsmile
            odpoczywajcie na całegosmile
            • szizumami Re: sylwester w domku.. 01.01.11, 12:28
              co tm kac-jesli dzieli sie nim we dwójke..

              ja tez nie mam ..leciutko przeszedł prełom
              wszystkim życze [relnie!]--zdrowia do wszystkiego cemu bedziemy musieli sie stawić
              oczywiście nadzieii...
              ----
              kobiety! ----wypijmy za facetów
              za tych,którzy nas zdobyli
              kolesi którzy nas stracili
              .[/].którzy nas rzucili
              i
              przede wszystkim

              za farciarzy.którzy nas poznali
              • ankiepankie Re: sylwester w domku.. 01.01.11, 13:32
                ja spedzalam po raz pierwszy chyba sylwestra zupelnie sama i jakos malo mnie to obeszlo. Moglam isc na impreze, ale po prostu wolalam nie celebrowac powitania nowego roku tym razem. Nie czulam potrzeby. Obejrzalam fajny film, poczytalam ksiazke, pomyslalam troche o nadchodzacym roku i o tym co fajnie byloby osiagnac. Nie pilam nic oprocz herbaty wink
Pełna wersja