Wyżale się na jego ex

01.01.11, 16:41
Dzisiaj znowu wypomnialam mojemu facetowi jego ex żone, powiedzialam mu w kłótni tyle słów,wypomniałam kase którą jej pożyczył, a ona nie chce teraz oddać (pomimo alimentów na dziecko wpłacanych regularnie uważa ,że jej sie należą pożyczone dodatkowe pieniądze i nie musi ich zwracać)-a my nie możemy sobie kupić głupiej pralki i wszystko ręcznie trzeba prać. źle mi z tym .Jest mi z tym źle, bo wiem że wiele osób mnie zmiesza teraz z błotem,ale nie pisze po to, po prostu wiem,że źle zrobiłąm,ale to taka zazdrość,że to jego BYŁA żona i przez jej zachłąnność na kase mi jest bardzo ciężko.
    • altz Re: Wyżale się na jego ex 01.01.11, 16:56
      Jesteś rozgrzeszona! smile
      Za te pieniądze macie już pewność, jaka faktycznie jest tamta kobieta i to jest duży plus. Byle tylko partner to pamiętał.
      Zagonić faceta do prania ręcznego, to może coś zrozumie wink
    • mayenna Re: Wyżale się na jego ex 01.01.11, 20:12
      Co ci dało że mu wypomniałaś byłą żonę i te pieniądze? Zraniłaś faceta, sprawiłaś że źle się poczuł a pralki i tak nie ma.
      Rozwiązaniem tego problemu nie jest przypominanie tego co było i nie da się już cofnąć, a szukanie sposobu na kupienie pralki.
      • altz Re: Wyżale się na jego ex 01.01.11, 20:18
        Fakt, facet poczuł się zraniony, ale na to jest jedna metoda: przeprosić.
        Wyobrażam sobie tę sytuację, kobieta pierze wszystko ręcznie, a mężczyzna "nie musi" i nie czuje tego problemu. To powoduje rozgoryczenie.
        • mayenna Re: Wyżale się na jego ex 01.01.11, 20:26
          Czemu kobieta?
          Pralki nie mają oboje. Co się stanie jak ona nie będzie prać?
          • mayenna Re: Wyżale się na jego ex 01.01.11, 20:32
            Sama pierze, zgadza się w ten sposób na taki stan rzeczy. Nie mówi o tym, że nie będzie prać, że jest to dla niej za ciężkie tylko wypomina byłą żonę i pieniądze jej pożyczone. Brak logiki w działaniu. To co zrobiła nie prowadziło do rozwiązania problemu - to go zaostrzyło. Bez sensu jak dla mnie.Ale tego to ja się uczyłam 20 lat i był moment, że pranie ręczne przerobiłam na własnej skórze.Nie było jednak byłej żony do obciążania winamismile
            • red_magnollia Re: Wyżale się na jego ex 01.01.11, 21:22
              Wiecie co teraz to mnie dopiero zmieszacie z błotem-masz rację,że przesadziłam,że tylko zaostrzyłam sprawę co nie rozwiąże problemu,ale najgorsze jest to,że ja mam chyba po prostu taki podły charakter przez , który w końcu rozpi...sze swój związek. Najgorsze jest to,że mój partner jest dla mnie naprawdę dobry i pomocny i wiele razy mnie wyręcza w praniu,sprzątaniu, gotowaniu-a ja tak mu nawsadzałam.
              • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 01.01.11, 21:30
                mój partner jest dla mnie naprawdę dobry i pom
                > ocny i wiele razy mnie wyręcza w praniu,sprzątaniu, gotowaniu-a ja tak mu nawsa
                > dzałam.

                A co, to sa twoje wylacznie obowiazki?
                • zmeczona100 Re: Wyżale się na jego ex 01.01.11, 21:46
                  tully.makker napisała:

                  >
                  > A co, to sa twoje wylacznie obowiazki?

                  A co- wymaga pomocy? Przecież obłożnie chora nie jest.

                  tully.makker napisała:

                  > A w czym, przepraszam, mial jej pomagac? Czy ciaza to jakos oblozna choroba? Oczywiscie > mowimy o niepowiklanej ciazy...
                  • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 17:00
                    Wlasciwy podzial obowiazkow w rodzinie PRZED ciaza sprawia, ze dodatkowa pomoc nie jest kobiecie w ciazy potrzebna.
                    • zmeczona100 Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 09:22
                      tully.makker napisała:

                      > Wlasciwy podzial obowiazkow w rodzinie PRZED ciaza sprawia, ze dodatkowa pomoc
                      > nie jest kobiecie w ciazy potrzebna.
                      >

                      Tully, musisz w takim razie koniecznie te rewelacje odnośnie ciąży przekazać na najbliższym zjeździe Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego- niech nie tkwią dłużej w błędzie. No i trzeba by pogadać w tej samej sprawie ze specami od psychologii macierzyństwa i terapeutami kobiet, które doświadczyły braku wsparcia ze strony partnera- po co dalej mają uważać, że to jedna z najpowazniejszych przesłanek utraty zaufania do partnera, a tym samym rozkładu związku.
                      • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 10:24
                        specami od psych
                        > ologii macierzyństwa i terapeutami kobiet, które doświadczyły braku wsparcia ze
                        > strony partnera- po co dalej mają uważać, że to jedna z najpowazniejszych prze
                        > słanek utraty zaufania do partnera,

                        Ale wsparcie nie oznacza porzucenia wszystkich zajec i siedzenia z ciezarna 24/7 w domu. Uwierz mi, wiem co mowie, jestem w trzeciej ciazy, jak podczas dwoch pierwszych, mimo roznych problemow zdrowotnych funkcjonowalam normalnie przez 9 miesiecy tak i teraz funkcjonuje normalnie.
                        I jeszcze powiem ci, ze jesli chodzi o wsparcie, to partner nieobecny w domu, ale kochajacy i troskliwy moze dac duzo wiecej wsparcia niz ten obecny, ale majacy cie w dupie. To tez przerobilam na wklasnym przykladzie.
              • mayenna Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 09:37
                Miałam napisać że masz fajnego chłopa bo pomógł kobiecie z którą był. Ty też na to możesz liczyć.
                To nie jest podły charakter tylko brak umiejętności rozmowy w sytuacji stresowej lub konfliktowej. Powtarzam to na tym forum rozmawiamy na spokojnie jeśli chcemy osiągnąć porozumienie.Nie wdaję się też w tzw. pyskówki bo to nic nie daje. Odkładam rozmowę jeśli widzę że nerwy mnie ponoszą i tracę nad sobą kontrolę. Każdy problem da się rozwiązać tak żeby nikt nie czuł się zraniony lub obrażony.
                W tej sytuacji powiedz po prostu co teraz czujesz, z uwzględnieniem tego co dobresmile Porozmawiaj też o sposobie rozwiązania problemu prania. Tak konkretnie: co możecie oboje zrobić
              • adaria38 Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 15:22
                Jeśli pożyczka dla ex jest prawdą to należy zadbać o jej udokumentowanie (jesli nie ma PISEMNEJ UMOWY) i np mailem poprosić o zwrot pożyczki, sprowokować żeby przyznała że kasę pożyczyła
                następnie zglosić sprawę do sądu, w celu udowodnienia że pożyczka miala miejsce przedstawić korespondencję lub świadków i egzekwwać dług.

                lub machnąć ręką na kasę od ex i nie zawracać sobie nią więcej głowy.

                Bardziej mi to wygląda, że jesteś sfrustrowana bo facet ci się przestal podobać i facet obrywa zaocznie gdyż na kimś musisz złość wyżyć. Lepiej dyskutuj, negocjuj, mów spokojnie co czujesz i sama też pracuj nad związkiem i wspólnym dobrobytem. (czy utrzymujesz tego faceta?). Bo jeśli się bawisz w gromadzenie frustracji z powodu twoich własnych wyborów i zrzucanie złości awanturą na faceta, to szczęścia tym na pewno nie osiągniecie.
    • ona_37 Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 16:51
      To dobrze ,że pożyczył... jak pożyczył pralka była sprawna?
    • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 17:17
      Zastanawiam sie, jsakie perspektywy ma zwiazek 2 glodupcow, ktorych nie stac na tak podstawowy sprzet, jak pralka... Pani ma pretensje do partnera, ale umknal jej uwadze fakt, ze sama rowniez nie potrafi na pralke zarobic.
      • jarkoni Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 17:55
        Tully, trochę ostro pojechałaś.. Ale rzeczywiście, jeśli rodziny nie stać na kupno pralki to najlepiej finansowo nie jest..
      • mayenna Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 20:09
        Brak pieniędzy na pralke to nie problem. Prawdziwe zagrożenie to ta 'doskonała' komunikacja.
      • kasper254 Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 20:23
        Idąc twoim tokiem rozumowania, tully, perspektywy rosną wraz z kasą. Musisz być bardzo leciwą niewiastą albo posiadasz mercedesa i stosownego do tego faceta ze slipkami w kolorze obicia tegoż mercedesa. Podobno najlepiej pasuje skóra.
        • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 20:45
          posiadasz mercedesa i stosownego do tego faceta
          > ze slipkami w kolorze obicia tegoż mercedesa

          Nie trafiles, mercedesem jezdzi moj chlop, ja wole cos ostrzejszego, wiec kupil mi subaru impreze na gwiazdke
          • glasscraft Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 20:57
            No to facet kupil Ci samochod na gwiazdke... i to daje Ci prawo oceniac zwiazek ludzi, ktorzy nie tarzaja sie w kasie?!
            • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 21:29
              Po prostu razi mnie ostawa, w ramach ktorej pani ma pretensje do pana, ze pozyczyl pieniadze ex, ale nie mysli o tym, zeby zakasac rekawy. pralke mozan kupic uzywana za naorawde niewielkie pieniadze, wiec o co tu chodzi?
              • glasscraft Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 21:42
                Zanim zaczniesz oceniac innych przyjrzyj sie samej sobie.... nie wiesz nic o ich sytuacji finansowej, wiec Twoj post o golodupcach jest bardzo nie na miejscu. Moze ich nie stac na uzywana, bo facet "zainwestowal" kase w byla zone?
                • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 22:04
                  Oto oferta sprzedazy pralki za 250 pln:

                  krakow.gumtree.pl/c-Sprzedam-agd-wyposazenie-domu-Pralka-Candy-W0QQAdIdZ250784489
                  wystarczyl 30 sekundowy look na gumtree
                  • glasscraft Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 22:33
                    Tully, a skad wiesz ze ich stac na wydanie 250 zlotych na pralke? I czy w zwiazku z tym - jezeli ich nie stac - golodupcy nie moga tworzyc udanego zwiazku? Tobie do ich finansowej wydolnosci naprawde jest... gucio.

                    Tak poza wszystkim, pozyczka to pozyczka - z zalozenia pozyczkobiorca zwraca kase. Wiem ze jestes i next i ex, ale "pozyczanie" kasy od bylego meza (na dodatek do alimentow na dziecko, bo zakladam, ze pani "zona" nie ma zasadzonych na siebie) i uwazanie, ze zwrot pieniedzy sie nie nalezy, bo ona jest byla zona, jest troche... robieniem sobie jaj z pogrzebu? Jezeli alimenty na dziecko sa za male i na zycie nie wystarcza, to sa metody na ich podwyzszenie legalnie.... Bez wzgledu na to na ile mnie osobiscie stac (i na ile mnie i M stac), nie do konca bylabym zadowolona, gdyby eksia zaczela pozyczac w ten sposob... z uzasadnieniem, ze jej sie nalezy bo sie nalezy.
                    • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 22:37
                      Mysle, ze pan nie mowi pani wszystkiego. Nie wierze w pozyczke dla ex w chwili, gdy w domu taka bieda, ze nie ma 250 pln na pralke. I uwazam, ze pani jest smieszna polegajac na panu, ktory robi ja w bambuko, zamiast zakasac rekwy i zatroszczyc sie o swoja jakosc zycia.
                      • glasscraft Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 22:39
                        To moze. Ja komentuje Twoj komentarz na temat ludzi nie posiadajacych kasy i ich przydatnosci do zwiazkow.
                        • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 22:47
                          Ja komentuje Twoj komentarz na temat ludzi nie posiadajacych kasy i ic
                          > h przydatnosci do zwiazkow.

                          Zeby tworzyc zwiazek na powaznie trzeba miec po temu warunki. Przynajmniej po jednej stronie.
                          • glasscraft Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 22:51
                            Zeby stworzyc zwiazek na powaznie trzeba dwojga kochajacych sie ludzi. Merc i subaru nie sa do tego potrzebne. Pralka tez nie. Albo niezdrowy uklad lozkowy....
                            • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 10:31
                              Merc i s
                              > ubaru nie sa do tego potrzebne

                              Absolutnie sie zgadzam. W konmcu nie mielismy ich gdy tworzylismy szczesliwy zwiazek 10 lat temu. Rzeczywiscie niepotrzebnie dalam sie sprowokowac czyims chamskim postem na temat ubierania sie mojego faceta w skorzane majtki. Szkoda, ze tego nikt nie zauwazyl.

                              Sadze natomiast, ze zeby budowac cos na powaznie, to trzeba miec po temu jakies mininalne warunki finasowe, i zdania nie zmienie. Zaznalam w zyciu dosc sytuacji w ktorej na 2 tygodnie utrzymania siebie i dziecka mialam 50pln, bo ex - wowczas maz wyjechal sobie w celach rozrywkowych i zabral cala kase ze soba. Zaznalam na wlasnej skorze degradujacej biedy i wlasnymi silami sie z niej wydobylam. Nie pisalam o niej na forach, tylko wzielam sie do roboty. Dlatego nie mam cierpliwosci do ludzi, ktorzy nie rozwiazuja swoich problemow.
                              • glasscraft Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 12:33
                                No to gratulacje dla Ciebie - jestes niewatpliwie wykonana ze stali i odporna na zycie jak bunkier nuklearny smile... a moze autorka nie jest? Sa ludzie, ktorym rece i chec do zycia opadaja przy najmniejszej przeszkodzie.

                                P.S. Skorzane majtki???
                                • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 14:46
                                  No to gratulacje dla Ciebie - jestes niewatpliwie wykonana ze stali i odporna n
                                  > a zycie jak bunkier nuklearny smile..

                                  Od ponad 20 lat lat choruje na depresje, od 4 lecze sie farmakologicznie. I tak, jestem dumna z tego, ze mimo takich handicapow daje sobie rade. Moze dlatego, ze mam dzieci i odpowiadam nie tyklko za siebie.
                                  • glasscraft Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 16:32
                                    No i brzmisz teraz jakbys medal chciala. A moze tak troche zrozumienia dla innych, co nie maja Twojej determinacji i sily charakteru? I dzielenia sie doswiadczeniami, jak sie z g... wygrzebac zamiast naklejania pogardliwej naklejki "golodupiec"? Dumna powinnas byc tylko nie z tego, jak czasami traktujesz innych (przynajmniej werbalnie na forum)...
                                    • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 16:45
                                      No i brzmisz teraz jakbys medal chciala.

                                      A pewnie ze tak. Nie kazdy czlowiek obciazony chroniczna choroba potrafi brac sie z zyciem za bary, jak widac sielu zdrowym sie to nie udaje.
                                • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 14:48
                                  > P.S. Skorzane majtki???



                                  Re: Wyżale się na jego ex
                                  kasper254 02.01.11, 20:23 Odpowiedz
                                  Idąc twoim tokiem rozumowania, tully, perspektywy rosną wraz z kasą. Musisz być bardzo leciwą niewiastą albo posiadasz mercedesa i stosownego do tego faceta ze slipkami w kolorze obicia tegoż mercedesa. Podobno najlepiej pasuje skóra.
                              • mayenna Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 13:58
                                tully.makker napisała:

                                >
                                >
                                > Sadze natomiast, ze zeby budowac cos na powaznie, to trzeba miec po temu jakies
                                > mininalne warunki finasowe, i zdania nie zmienie. Zaznalam w zyciu dosc sytuac
                                > ji w ktorej na 2 tygodnie utrzymania siebie i dziecka mialam 50pln, bo ex - wow
                                > czas maz wyjechal sobie w celach rozrywkowych i zabral cala kase ze soba. Zazn
                                > alam na wlasnej skorze degradujacej biedy i wlasnymi silami sie z niej wydobyla

                                Tully, chwała ci za to. Inni są inni z definicji. Mają prawo żalić się na forach, mają prawo tworzyć związek jaki chcą, nawet wg postronnych chory. Mnie zabolało, że zamiast napisać to co w tej chwili, podzielić się doświadczeniem jak z tej biedy się wydobyłaś, napisałeś "gołodupcy". Okazuje się że ty mogłas udzielić najlepszej rady, a przynajmniej zrozumieć dziewczynę bo sama przez trudne chwile przeszłaś.
                                > m. Nie pisalam o niej na forach, tylko wzielam sie do roboty. Dlatego nie mam c
                                > ierpliwosci do ludzi, ktorzy nie rozwiazuja swoich problemow.
                                >
                              • mayenna Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 14:00
                                tully.makker napisała:

                                >
                                >
                                > Sadze natomiast, ze zeby budowac cos na powaznie, to trzeba miec po temu jakies
                                > mininalne warunki finasowe, i zdania nie zmienie. Zaznalam w zyciu dosc sytuac
                                > ji w ktorej na 2 tygodnie utrzymania siebie i dziecka mialam 50pln, bo ex - wow
                                > czas maz wyjechal sobie w celach rozrywkowych i zabral cala kase ze soba. Zazn
                                > alam na wlasnej skorze degradujacej biedy i wlasnymi silami sie z niej wydobyla

                                Tully, chwała ci za to. Inni są inni z definicji. Mają prawo żalić się na forach, mają prawo tworzyć związek jaki chcą, nawet wg postronnych chory. Mnie zabolało, że zamiast napisać to co w tej chwili, podzielić się doświadczeniem jak z tej biedy się wydobyłaś, napisałeś "gołodupcy". Okazuje się że ty mogłas udzielić najlepszej rady, a przynajmniej zrozumieć dziewczynę bo sama miałeś podobne doświadczenia.
                                >
                      • mayenna Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 22:52
                        Tully - faktycznie masz taki sposób pisania że osądzasz. Przeczytaj swoje posty. Moim zdaniem już w nich napisałaś kim jest pan, teraz kim pani.Fajnie, ale każdy ma prawo być gołodupcem i naiwną frajerką. Myślę, że te inwektywy są niepotrzebne. Przykro mi jak to czytam.
                        Jak było to nie wiemy. Okoliczności tez są ważne. Faktem jest że z jakiegoś powodu pożyczył pieniądze.Stało się i nie odstanie . Moim zdaniem w konfliktowych sytuacjach trzeba szukać rozwiązania, a nie wracać do faktów z przeszłości.
                        Mnie jeszcze zastanawia co on będzie z tej rozmowy pamiętał...
                      • fikcyjne-konto Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 11:01
                        tully.makker napisała:

                        > Mysle, ze pan nie mowi pani wszystkiego. Nie wierze w pozyczke dla ex w chwili,
                        > gdy w domu taka bieda, ze nie ma 250 pln na pralke.


                        Tu się wtrącę smile moja znajoma pożyczyla ex mężowi kilka tysięcy złotych biorąc kredyt na siebie i równocześnie mając inne dlugi u znajomych, niepewną pensję i trójkę dzieci na swoim utrzymaniu bo tenże mąz niechętnie płacił alimenty... Więc gdy facet jest jeszcze pod wpływem ex, uzależniony, w poczuciu winy wobec niej to jest możliwe że dał ex kasę sam z siebie nie zastanawiając się z czego dalej będzie żył.

                        >I uwazam, ze pani jest smi
                        > eszna polegajac na panu, ktory robi ja w bambuko, zamiast zakasac rekwy i zatro
                        > szczyc sie o swoja jakosc zycia.


                        Z tym się w dużym stopniu trzeba zgodzić, oglądanie się na cudzą kasę nic nie da tym bardziej gdy tej kasy nigdy nie miał...
                        Nawet zwrot pożyczki przez byłą żonę nie rozwiąże problemów finansowych w nowym związku, bo to jednorazowa kwota, a widać że przyzwoitych finansów w domu nie ma co miesiąc. Nie jest więc problemem ex i niespłacona pożyczka, ale to że facet i autorka aktualnie za mało zarabiają albo beznadziejnie gospodarują kasą.
                        • fikcyjne-konto Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 11:03
                          Aha, ta znajoma spłaca kredyt sama bo ex po 3 miesiącach przestał jej dawać kasę na spłatę rat a banku to przeciez nie obchodzi.
                          • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 11:17
                            Aha, ta znajoma spłaca kredyt sama bo ex po 3 miesiącach przestał jej dawać kas
                            > ę na spłatę rat a banku to przeciez nie obchodzi.

                            No ale sama przeznasz, ze znajoma sama jest sobie winna?
                            • fikcyjne-konto Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 12:19
                              ba, nawet ona to już przyznaje wink ale dopiero po wielu miesiącach ciosania jej kołków na glowie żeby przestała zajmować się exem a zaczęła sobą i dziećmi (kredyt dla exa wzięła w tajemnicy przed wszystkimi innymi którzy jej pomagali) , wcześniej wolała oburzac się na exa a siebie przedstawiać jako jego ofiarę a nie sprawczynię wlasnej sytuacji.

                              jeśli facet autorki nie odciął od ex pępowiny, to może żerować na autorce i obecnej rodzinie by pomagać exżonie, ale to już autorka sama wie, czy pomaga ex żonie nadal bardziej niż obecnej rodzinie, czy to są zaszłości z jego przeszłości, których już zmienić się nie da a obecnie facet zachowuje się wobec niej w porządku

                              bo moze autorka szuka dziury w całym patrząc na przeszłość zamiast zakasać rękawy i wspólnie budować sensowna teraźniejszość i na niej się skupiać obopólnym wysiłkim.
                              jeśli wzięła sobie chłopa z długami na karku i zobowiązaniami, to nie ma co mu robić awantur że kiedyś był przecież piękny i bogaty i dlaczego znowu nie jest. smile
                            • mediator.org Twoje wypowiedzi... 03.01.11, 14:39
                              ... dotyczące kasy przypominają mi postawę mojego "byłego" (ale nie męża, choć prawie)
                              Otóż razu pewnego chcąc mi udowodnić, że wszystko co myślę na temat naszego związku jest błędne zaproponował... terapię. (błędne, bo chciałam się rozstać)
                              OK, ja to lubię smile
                              Po dwóch godzinach rozmowy, gdy pani psychoterapeutka wyraźnie dała do zrozumienia kto się rzeczywiście mylił mój "były" niezadowolony chciał ciągnąć rozmowę dalej w nadziei zmiany sytuacji i wyklarowania się nowej, lepszej dla niego prawdy.
                              Psychoterapeutka powiedziała, że musi już kończyć, bo dalsza dyskusja nie ma sensu.
                              Na co on bez żenady:
                              - Ale to ja płacę i ja powiem kiedy będzie koniec spotkania.

                              Tak, czasem spotyka się osoby, którym się wydaje, że wiedzą jak powinno być i za swoją rację mogą zapłacić wink

                              Brak kasy na pralkę nie jest wstydem i nie jest dowodem kompletnej niewydolności.
                              Może być problemem, który potrwa czas jakiś i w końcu zostanie rozwiązany, jak inne.
                              Może wynikać z wielu rzeczy, o których Ty nie musisz wiedzieć.
                              Wnioskowanie na tej podstawie, że związek tych dwojga nie powinien zaistnieć, bo... nie stać ich na pralkę jest po prostu śmieszne.
                              Tyle, że to słaby żart...

                              Z Twoich słów wynika jedno pewne - przeżyłaś biedę i strasznie się jej boisz.
                              Tak bardzo, że nadal patrzysz na różne sprawy przez pryzmat tych przeżyć.
                              Stąd pewnie te ostre i niewyważone oceny, zupełnie tu niepotrzebne.
                  • szizumami Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 15:42
                    można kupić tanio pralke \ale i równie dobrze można te 250 wywalić w błoto
                    bo sie okaze że co 5 prań trzeba coś wymienic
                    i dodatkowo na fachowca wydac
                    --czasem wole na raty!

                    kolezance wniesli właściciele tatuś z synkiem pralke do domu
                    tatuś poszedl, synek jeszcze wysłał sms czy nie chciałaby za seks miesiecznie ponad tysiąc
                    bo jego żona w ciąży...
                    pralka nie prała bo spora częsc do wymiany
                    ...
    • plujeczka Re: Wyżale się na jego ex 02.01.11, 17:44
      jesli nawtykałaś swojemu facetowi niesłuszbnie to go po prostu przeproś bo tak nakazuje dobre wychowanie po czym zaparz dobrą kawę i porozmawiajcie na temat waszych finansów oraz pozyczania pieniedzy ex zonie.Powiedz ,że nie stać was na takie ptrezenty tam bardziej ,że u Was też się nie przelewa bo skoro pierzesz w rekach i nie stać was na zakup pralko to zdaje się ze taka pomoc wykracza poza wasze mozliwosci. Ale nie rób tego krzykiem i awanturami bo nic nie wskórasz .Rzetelna i rzecowa rozmowa choćby była najtrudniejsza ale pomoże Wam obojgu dojśc to jakiegoś porozumienia.
      Poza tym przestań być zazdrosna skoro jest z tobą to znaczy ze dokona ł wyboru i z tobą chce spedzić życie, zazdrosc zatruje Wasze współne chwile ale pytanm się po co?Bądź mądrzejsza i czasami ustąp jednocześnie będąc konsekwentną w swoim dziłaniu.Mnie zazdrośc nie bardzo się podoba zwłaszcza w tak infantylnym wykonaniu.
    • olatomka Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 08:58
      A może Twój pan jest naiwny i daje się naciągać byłej?Znam pana,który odszedł od żony,zostawił jej wszystko(duże mieszkanie,dwa auta,wyposażenie).Nie wziął nic oprócz swoich ubrań.Płaci alimenty na dziecko,a oprócz tego była "doi"go na dodatkową kasę handlując spotkaniami z dzieckiem.(Kup małej łyżwy takie i takie,koniecznie różowe ,taka i taka aukcja to może spotka się z tobą w tę sobotę.Dorzuć 9 stówek do niemieckiego,angielskiego i hiszpańskiego już dziecko się podobno uczy,to może znajdziemy czas za tydzień,żebyście mogli się spotkać).Teraz ferie(przecież dziecko nie może siedzieć w mieście dwa tygodnie ferii) więc gdybyś miał z dwa tysiące luźne to na pewno dziecko następnym razem gdy zechcesz pójdzie z tobą do kina albo na lodowisko pokazać jak jeździ na łyżwach,które kupiłeś.Facet daje,wysyła,kupuje bo przecież tak bardzo chce spotkań z córką,bo mama mimo ustalonych sądownie kontaktów doskonale się miga przed respektowaniem wyroku.Facet ma partnerkę,która jeszcze go rozumie i utrzymuje.Nie stać ich na wiele rzeczy(pralkę już kupilismile).Jak długo dziewczyna to zniesie?Jak długo można być ślepym i naiwnym?
    • lejla81 Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 10:47
      Spoko, ja też jestem zazdrosna o byłą żonę. Zazdroszczę jej, że miała i ma wszystko to, czego ja w życiu nie miałam - męża (teraz już drugiego), chciane dzieci i znów jest w ciąży (tego to jej tak zazdroszczę, że ach!). Bardzo możliwe, że ona mi też czegoś zazdrości (np tego, że jestem o 10 lat od niej młodsza) To chyba normalne, byłe i obecne żony to naturalni wrogowie, byleby nie przesadzic z negatywnymi emocjami.
    • fikcyjne-konto Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 12:21
      >, po prostu
      > wiem,że źle zrobiłąm,ale to taka zazdrość,że to jego BYŁA żona i przez jej zach
      > łąnność na kase mi jest bardzo ciężko.


      kobieto, mówisz : wiem, ze źle zrobiłam
      to się z nim rozstań i napraw błąd który zrobiłaś a nie znęcaj się nad chlopem awanturami, i nad sobą tkwieniem w złym wyborze
      • szizumami Re: Wyżale się na jego ex 03.01.11, 19:38
        dziewczyno zgłoś sie na tym forum do dwóch osób one ci ze złomu i starej tarki i kompletu nieużywanych sztućców złoża darmowa franię
        bo alfa i omega sa
        [nie przepadam za złośliwością--ale tu momentami nie idzie wytrzymać]

        i niewazne czy chodziło o posteopowanie twoje męża i byłej
        czy o pralke-o którą nie chodziło!!
        i że nikt nie mówił że jesteście niwydolni i niezaradni...

        urosło od pralki do patologii

        autorko postu-życze ci w nowym roku-energooszczędnej pralki
        rozumienia i "dobrej rozdzielczości"u faceta
        i nie za wiele telefonów od byłej
        powodzenia




        • red_magnollia Re: Wyżale się na jego ex 04.01.11, 18:52
          Trochę to przykre, myślałam,że forum jest po to,że jak sie nie ma z kim porozmawiać, to przynajmniej można popisać z ludźmi mającymi podobne doświadczenia, którzy swoje przeżyli i są mądrzejsi ode mnie i poradzą , nawet op...przą ,ale nie będą mnie od razu oceniać. Pani Tully mnie nie zna, dlaczego ocenia mnie jako GOŁODUPCA? Nie wiesz jak było, ja pracuje na etacie,mam skończone studia mgr,ale niestety nie wyciągam 5 tys co miesiąc (2 000 zł zarabiam). Rata z a mieszkanie (żeby całe życie nie wynajmować wzięliśmy na kredyt) - to około 1300 zł miesiącznie + alimenty-500 zł, nie wspomnę o rachunkach(tel.,gaz,prąd ,internet)-nawet całej pensji nie wystarcza -reszta to zarobki mojego faceta, który gdy został zwolniony z firmy (splajtowała ) to zamiast siedzieć na kuroniówce postanowił sam zarabiać i otworzył firmę.Tylko może zrozumieją mnie osoby, które kiedyś same zaczynały biznes-na początku to nie jest tak,że otwierasz firmę i masz od razu kasę-nie!firma musi się rozkręcić-więc raz kasa jest , a są tygodnie,że nie ma.Czy pani Tully wie co to jest Podatek dochodowy,że np. w listopadzie płaci się podwójny-czyli tak naprawdę prawie nic sie nie zarabia-bo kochane państwo zwróci nadpłatę,ale po rozliczeniu rocznym (kwiecień,może maj). Prozę nie pisać-niech idzie na etat-bo na etacie nigdy sie nie dorobimy niczego tylko będziemy zawsze ciułać i płacić same rachunki i alimenty-ale niestety teraz musimy przejść przez taki marny okres-rozkręcania firmy i budowania portfela klientów. Co do kasy którą dał ex- trochę nie słusznie na niego naskoczyłam, bo pożyczył jej tą kasę jak jeszcze nie był ze mną, tylko mnie irytuje ta jego łatwowierność, jak pomyślę,że ja na etacie za marne 2000 , i jeszcze firme razem rozkjręcamy,żeby było lepiej, a ona pożyczyła 50 000 i nie chce oddać, to coś mnie strzela-jeszcze alimenty co miesiąc 500 zł + pensja okolo 3000 zł, a ja żeby było kiedyś lepiej wiąże ledwo koniec z końcem, wszystko robie żeby firma poszła i żebym nie musiałą całe zycie z amrnej pensji sie utrzymywać.
          • red_magnollia Re: Wyżale się na jego ex 04.01.11, 18:54
            trochę błędów narobiłam -przepraszam-w sensie ona ma około 3000 + te alimenty.
            • szizumami Re: Wyżale się na jego ex 04.01.11, 19:22
              nawet bez magistra i po ok tysiac na miesiac--masz prawo do jakiegoś szacunku do twego statusu
              tym ktorym sie wydaje że stoją na podium finansowym nie ubywa z ich konta do twojego garnka!






            • szpil1 Re: Wyżale się na jego ex 04.01.11, 20:06
              red_magnollia napisała:

              jak pomyślę,że ja na etacie za marne 2000 , i jeszcze firme razem rozkjręcamy,żeby było lepiej, a ona pożyczyła 50 000 i nie chce oddać, to coś mnie strzela-jeszcze alimenty co miesiąc 500 zł + pensja okolo 3000 zł

              To brzmi tak: "Ex i tak zarabia więcej niż ja, a jeszcze alimenty trzeba płacić". Łaski tu nie ma, dziecko chyba powietrzem nie żyje? Zazdrość i niechęć do eks aż biją po oczach. Straszne, ze eks ośmiela się więcej zarabiać niż ty i jeszcze alimenty bezczelna bierze! A ty cierpisz w imię świetlanej przyszłości.
              Może jak ci mało to niech pan znajdzie prace na pół etatu i w międzyczasie rozkręca biznes albo ty dodatkową fuchę i będzie ci lepiej. A poza tym, te pożyczone 50 000 to na pewno pożyczone? Bo może twój luby je podarował, a tobie kłamie? Jakby to nie było pożyczone, tylko podarowane np. na potrzeby dziecka to dopiero byś przeżywała wiedząc, że te pieniądze nie będą zwrócone.
          • fikcyjne-konto Re: Wyżale się na jego ex 04.01.11, 20:17
            aha, czyli wg ciebie jesteś najbardziej pokrzywdzona dlatego, ze
            1. ex żona zarabia lepiej od ciebie (no bezczelna baba)
            2. dostaje aż 500zł alimentów na utrzymanie dziecka (rozpusta w biały dzień, na pewno to wydaje na utrzymanków i waciki i zarabia na biednym dziecku)

            wolisz też robić wrzaski i awantury, bo zorientowałaś się, że facet nie okazał się plusem dodatnim w Twoim życiu ale raczej dodatkowym obciążeniem a pzecież miało być pięknie i bogato?

            dlaczego nie doradzisz facetowi, żeby odzyskał dług sądownie? tylko bijecie pianę?

            i wg jakiej skali liczysz podatek na listopad? bo jak tak liczycie, ze wychodzi wam podatek w wysokości prawie 100% dochodów to musicie zyc w jakimś bardzo restrykcyjnym kraju bo w Polsce takiej możliwości nie ma.

            dziewczyno, nakręcanie sobie frustracji, że exżona faceta miała lepiej niż ty i jej więcej kasy dawał- doprowadzi was co najwyzej do rozpadu związku. sami zdecydowaliście że facet nie pójdzie na etat więc to wasz wlasny wybor ze teraz bedzie biedniej by kiedys bylo bogato.

            facet ma nauczkę na przyszłość żeby nie opowiadac ci o swojej przeszłości, żeby ci się nie chwalić jak kiedyś komu pożyczy kasę bo już wie, że będziesz mu robić jazdy nawet jak to nie będą Twoje pieniądze.

            zawiść o lepszy status materialny innych nic nie da. taki Kulczyk, sukinkot, ten to ma kasy a ja kredyt muszę spłacać, skandal.

          • login.kochanie Re: Wyżale się na jego ex 04.01.11, 20:33
            Witaj, Magnolio, jesteś zmęczona i rozgoryczona, ale to przejściowy stan,
            życzę Ci aby firmę udało się rozkręcić, a jak juz tak będzie to ustanowcie jakies zdrowe zasady podziału dochodów aby facet nie pompował razem zarobionych pieniędzy w ex. Może jest od niej uzalezniony, może ma poczucie winy, może ona szantażuje go jakoś.
            Nie ma sensu tu na forum specjalnie się tłumaczyć bo widzisz, że niektórzy codziennie zaglądają do wątku aby kopnąc .
            Wszystkiego dobrego w nowym roku, dużo cierpliwości, wytrwałości i trzeźwego rozeznania w sytuacji Ci życzę.
          • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 05.01.11, 10:13
            500 pln alimentow to strasznie malo. na forum byly niejednoktornie przedstawiane yliczenia, z ktorych wynika, ze dziecko to wydatek zdrowo ponad 1000pln miesiecznie, oczywiscie w zaleznosci od wieku dziecka i jego ptorzeb waha sie. Z tego wynika, ze twoj partner pokrywa mniej niz 50% kosztow utrzymania wlasnego potomka, no chyba ze sprawuje nad dzieckiem faktyczna opieke i wykonuje obowiazki w wymiarze powyzej 50%. W co jakos smiem watpic, ale obym sie mylila.
        • tully.makker Re: Wyżale się na jego ex 05.01.11, 23:52
          dziewczyno zgłoś sie na tym forum do dwóch osób one ci ze złomu i starej tarki
          > i kompletu nieużywanych sztućców złoża darmowa franię
          > bo alfa i omega sa

          Widzisz, bo ci co wyzej sraja niz dupe maja, do niczego na ogol nie dochodza. Mij chlop jeszcze zanim mnie poznal posiadal uzywana pralke, czyli ma juz grubo ponad 10 lat, nadal z niej korzystamy i korona nam z glowy nie spadla.
    • red_magnollia Re: Wyżale się na jego ex 05.01.11, 06:56
      Nie bądź śmieszna-jestem zazdrosna o czyjeś zarobki?Nie ! Jestem zła na czzyjąś pazerność! Co mnie obchodzą jej zarobki,niech se zarabia 5000 i oczywiście zgadzam się że alimenty też jej sie należą-ale jestem złą na jej pazerność wiesz, mieszkanie dostałą, pożyczyła kase a teraz sie wypiera-po prostu niektóre mamusie-zapewne ty też,traktują dzieci jak karty przetargowe-i tylko żeby sie nachapać
      • a.b1 Re: Wyżale się na jego ex 05.01.11, 10:41
        czy Twój facet ma spisaną jakąś umowę na tą pożyczkę?
        Czy jest ona słowna?
        Może zachował się jakiś przelew?
        Jeśli dał jej pieniądze bez spisania umowy/świadków/dowodu to macie marne szanse na ich odzyskanie
        PS
        nie trać energii na dyskusje z ludźmi, którzy do końca życia nie pogodzą się ze swoją sytuacją i od lat siedzą na tym forum czekając na takich jak TY, żeby tylko dokopać
        to jest ich jedyny sposób na poradzenie sobie z bólem dnia codziennego
      • fikcyjne-konto Re: Wyżale się na jego ex 05.01.11, 10:54
        ale gdzie tu dziecko jest jako karta przetargowa? facet zostawił jej jakiś majątek i dał pożyczkę(albo darowiznę na uspokojenie sumienia) bo taką miał ochotę. gdyby miał ochotę na podzial majątku pół na pół to by tak przeprowadzil podział przy rozwodzie w sądzie.
        Płaci 500zł alimentów co nie jest oszałamiającą kwotą a takim podstawowym minimum "na styk".
        potem zjawiasz się w jego życiu ty. wzięłaś go z jego jedną pensją, alimentami na karku i bez oszczędniści. i zaczynasz teraz na niego najeżdżać żeby ze swojej przeszłośći wydobył jakąś kasę bo ty chcesz życ wygodniej i liczysz na to, że to on ma lepiej zarabiać i że ty się przy nim dostatniej urządzisz. Wszak sama zarabiasz 2 tys, czyli takie minimum na swoje podstawowe życie od wyplaty-do wypłaty (i brak szans na kupno mieszkania bo bank kredytu nie da) i z twojej pensji nie ma czego odłożyć, liczyłaś na dobre zarobki faceta (bo w przeszlości byl bogaty?) i ze to dzięki niemu sobie polepszysz status materialny? bądz więc bardziej "pazerna" od ex żony, opłaci się, widać że facet nie pazerny i pracować na kobiety umie wink

        oj kobitko, posluchaj samą siebie. a gdybyś tą energię ktorą na nienawiść do jego ex przeznaczasz skierowała na znalexienie źródła zarabiania.... hoho... to może nawet będziesz bogata bez udzialu faceta wink
        • fikcyjne-konto Re: Wyżale się na jego ex 05.01.11, 11:17



          tak z ciekawości zajrzałam do archiwum i jakbyś nadal nie wiedziala gdzie masz problem to może poczytaj siebie wstecz wink

          wrzesień 2009
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,99951973,99951973,Czy_jestem_egoistka_.html
          listopad 2010
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,118958489,118958489,Osoby_w_zwiazkach_z_partnerem_ka_po_rozwodzie_te_2.html
          grudzień 2010 (wrodzona delikatność w obejściu wink )
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,120136282,120179017,Re_Zaatakowalam_kierowce_na_przejsciu_.html
        • 44bromba Re: Wyżale się na jego ex 05.01.11, 22:24
          Dokładnie coś podobnego miałam napisać.
          Dokładnie tak.
          • 44bromba Re: Wyżale się na jego ex 05.01.11, 22:31
            Zazdrość aż kipi.
            Jak autorka wątku będzie miała swoje dziecko, to inaczej spojrzy na sprawę bycia córki z ojcem, alimentów w wysokości 500 zł i durnej bułki w McDonaldzie za 10 zł.
            Oj coś czuję, że się posypie związek. Musisz kobieto popracować ostro nad sobą, bo to nic dobrego nie rokuje. Ale to taki przykład modelowy, jak potrafi się rozwalić związek partnerski czy małżeństwo jak brakuje pieniędzy.
      • szpil1 Re: Wyżale się na jego ex 05.01.11, 17:22
        red_magnollia napisała:

        > Nie bądź śmieszna-jestem zazdrosna o czyjeś zarobki?Nie ! Jestem zła na czzyjąś
        > pazerność! Co mnie obchodzą jej zarobki,niech se zarabia 5000 i oczywiście zga
        > dzam się że alimenty też jej sie należą-ale jestem złą na jej pazerność wiesz,
        > mieszkanie dostałą, pożyczyła kase a teraz sie wypiera-po prostu niektóre mamus
        > ie-zapewne ty też,traktują dzieci jak karty przetargowe-i tylko żeby sie nachap
        > ać

        A niektóre kobiety np. ty, traktują chłopa jak bankomat - ma z siebie wypluwać kasę, bo pani zarabia tylko 2000, ale przecież chce żyć na poziomie. Jak sama na siebie ma zarobić to już nie pomyśli.
        U ciebie zresztą facet to inwestycja - ty teraz dokładasz do interesu, bo już zaplanowałaś jak wspaniale będzie ci się żyło jak on wreszcie zarobi większe pieniądze. A jakby jeszcze tę pożyczkę odzyskać! Kasa pożyczona lub dana eks przed waszym związkiem, nie ma w tej sumie złamanego grosza zarobionego przez ciebie, ale co tam! Jak to eks ma mieć z tego korzyść, a ty nie? I szalejesz, bo na razie inwestycja w przyszłe dostatnie życie idzie jak po grudzie.
        A i żeby eks nie płacić całych 500 zł! To dopiero byłby raj!
        Nie jesteś zazdrosna o zarobki? To po co lament, że ex zarabia całe 3000, a jeszcze alimenty ma ?
    • ag13ag13 Re: Wyżale się na jego ex 05.01.11, 09:50
      Mam pralke do wydania smile Odbior osobisty, Bydgoszcz. Na chodzie, automat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja