ogarnęła mnie skrucha

07.01.11, 14:35
To znaczy mam sobie coś do zarzucenia - to dla tych, którym się czasem chce po prostu postawić na swoim lub też myślą że drugi rodzic nieodpowiedzialny i sobie nie poradzi.

W wolne dni przed Sylwestrem ojciec chciał dzieci wziąć w góry. Zaprotestowałam, bo miały trochę kataru i nie chciałam potem problemu z siedzeniem na zwolnieniu. A był taki ładny śnieg i mróz. Prawdę mówiąc chyba też trochę chciałam postawić na swoim, tak ciut, ciut, korzystając z wymówki.

Pozwoliłam teraz wziąć na długi weekend - a tu klops, pada, dzieci na pewno przemokły i teraz dopiero będą chorować sad
Mam za swoje.
    • eutherpe Re: ogarnęła mnie skrucha 07.01.11, 14:41
      Oczywiście. Karasmile)Kobiety, weź Ty się zajmij czymś miłym!
      • naliterem Re: ogarnęła mnie skrucha 07.01.11, 14:55
        To nie ma związku z płcią tylko z przeświadczeniem, które większosc z nam jednak często ma, że "ja zawsze wiem lepiej". Próbuję patrzeć na siebie obiektywnie (moja nowa strategia wink)
        A czymś miłym zajmę się, mam nadzieję, wieczorem.
    • zjm1111 Re: ogarnęła mnie skrucha 07.01.11, 19:56
      etam, miej satysfakcje, ze za pierwszym razem postawiłaś na swoim.
      a infekcje są i będą bez względu na to czy plucha czy mróz!
      • lucyliu Re: ogarnęła mnie skrucha 09.01.11, 12:45
        jm1111 napisała:

        > etam, miej satysfakcje, ze za pierwszym razem postawiłaś na swoim.

        idź się leczyć na głowę bo masz problem..
    • mayenna Re: ogarnęła mnie skrucha 09.01.11, 14:03
      Czyli zdobyłaś doświadczenie.I chyba tak na to warto popatrzećsmile
      • kontrapianista Re: ogarnęła mnie skrucha 09.01.11, 16:20
        Z Tobą by nie przemokły?Jasne,z Tobą by nie zachorowały...
Pełna wersja