Dla facetów

07.01.11, 21:32
Odnoszę wrażenie,że to forum jest bardzo zfeminizowane.Jasne, ja rozumiem, emocje,cierpienia
i uczucia pejoratywne do swoich byłych.ale przenoszenie ich na wszystkich samców?To juz przesada. wszystkie nasze wypowiedzi są tutaj subiektywne i to jest normalne.Każdy z nas przeżył...to co przeżył.Ale tu zwykle dostaje się mężczyznom..No więc jeśli płeć piękna ma swoje forum ,to my zróbmy swoje.Mężczyżni na start!
    • xciekawax Re: Dla facetów 07.01.11, 21:38
      z tego co wiem to jest Forum ; Mezczyzna, ale tam tez kobietki przewazaja pewnie. wink

      I wcale nie uwazam ze mezczyznom sie tu dostaje. Naprawde! Wrecz ich obserwacjie sa chyba bardziej wysluchiwane.
    • fikcyjne-konto Re: Dla facetów 07.01.11, 21:45
      a znasz forum na którym jest więcej facetów niż kobiet? wink
      tu wystarczy mieć męski nick, zeby być adorowanym i mieć wianuszek rozmówczyń wink a Ty narzekasz....phi!
      • crazyrabbit Re: Dla facetów 08.01.11, 01:24
        fikcyjne-konto napisała:

        > a znasz forum na którym jest więcej facetów niż kobiet? wink
        > tu wystarczy mieć męski nick, zeby być adorowanym i mieć wianuszek rozmówczyń ;
        > ) a Ty narzekasz....phi!

        No wlasnie, sa tacy ktorzy skwapliwie to wykorzystuja raz po raz, a Ty marudzisz... ech big_grinbig_grinbig_grin
    • qbel2 Re: Dla facetów 07.01.11, 21:58
      A wiesz co mnie najbardziej bawi, i trochę irytuje? To, że do wielu tutejszych pań nie dociera, że mężczyzna i kobieta się różnią. Wydaje im się np., że skoro kobieta wybacza zdradę to i facet wybacza. Że skoro ona może się obyć bez seksu, to i facet może.

      Inna rzecz, że nie brak tu frustratek, które każdego faceta w misce wody by utopiły. Niedawny wątek o pani, która zdradziła męża, a po 3 latach on ją zostawił. Większość pań, zgodnie z tym co napisałem na początku, uważa, że on zdradę wybaczył, więc za jego odejściem musi stać kochanka. A jedna z pań, nawet doszła do rewelacyjnego wniosku, że facet jest gejem, wniosku wynikającego z niczego, tylko fobii owej pani...

      Pamiętam też dwa takie wątki (jeden nawet mój):
      1. Moja ex była chora psychicznie, nie chciała się leczyć, w końcu związek się rozpadł. Reakcja pań - jak mogłeś zostawic chorą kobietę (pomijam już to, że nie ja ją zostawiłem, tylko ona nawiała z domu).
      2. Wątek pani mającej męża chorego na depresję, pani chce rozwodu bo ma dość jego choroby. Reakcja pań - słusznie, przecież to nierób, a nie chory...

      Podwójne standardy, myślenie jajnikami...
      • mayenna Re: Dla facetów 07.01.11, 22:13
        Akurat ja mówiłam że pani zdradzając męża powinna była liczyć się z jego odejściem.Nie byłam w tym zdaniu odosobniona.
        Choroba i lenistwo to dwie różne rzeczy. Chorobę się leczy u specjalisty, a nie zalega na kanapie lub przed komputerem. O życiu z osoba chora psychicznie się nie wypowiem bo nie wiem czy dla swojego bezpieczeństwa i dzieci nie podjęłabym tez takiej decyzji jak twoja To sa specyficzne schorzenia.
        Mężczyźni też często uważają że jak on kończy w 2 minuty i obywa się bez seksu to żona też może.Poczytaj BSWMsmile
        Dlaczego uogólniasz nie oceniając nawet których głosów w tych dyskusjach było więcej? Oceniasz wszystkich po wypowiedziach osób które cię najbardziej wzburzyły...Ludzie są różni i mnie zadziwia jak różnie można oceniać daną sytuację.Kaidy coś wnosi do rozmowy a zainteresowany wybierze i tak to co jemu najbardziej odpowiada.
        • qbel2 Re: Dla facetów 07.01.11, 22:37
          No masz rację, zastosowałem niedopuszczalne uproszczenie. Tam gdzie jest mowa o paniach, powinno być dopisane "niektóre", lub "większość" smile

          > Dlaczego uogólniasz nie oceniając nawet których głosów w tych >dyskusjach było więcej?

          A wiesz, że po przeczytaniu Twej wypowiedzi zadałem sobie trud i policzyłem ile pań stoi po stronie kobiety, która zdradziła męża? O ten wątek mi chodzi:
          forum.gazeta.pl/forum/w,24087,120292560,,Dlaczego_On_juz_nie_chce_.html?v=2
          Otóż pani dostała poparcie od 9 kobiet, a krytykę od 4 (tak, w tym od Ciebie). Bez komentarza.
          • qbel2 Re: Dla facetów 07.01.11, 23:01
            ps

            Statystyka obejmuje tylko panie, które zajęły jednoznaczne stanowisko, bo są też takie głosy, jak np.:

            tully.makker - niby dostrzega winę pani, ale doradza wkopanie w sądzie w winę pana...

            allaas2 - bez odnoszenia się do zdrady pani, doradzający by nie wybaczała panu "zdrady" (o której nawet nie wiemy czy była!), rozumiem, że owa pani uznaje, iż kobiecie wybaczyć zdradę należy, w drugą stronę "nie warto"

            sonia_30 - bez odnoszenia się do zdrady, acz krytycznie wobec pani

            puzzle33 - wypowiedź dla mnie niezrozumiała...

            Z tych wypowiedzi 2 raczej należy uznać za wspierające zdrajczynię (tully.makker, allaas2), jeden wręcz przeciwnie (sonia_30). To ogólnie mamy 11 za zdrajczynią, 5 przeciw...
            • malgolkab qbel ma rację 10.01.11, 09:35
              WIĘKSZOŚĆ kobiet na tym forum stosuje całkiem inne kryteria w ocenie kobiet i mężczyzn. Gdyby to Pan napisał, że zdradził 3 lata temu, a teraz żona go zostawiła, to 90 % by mu napisało, że sam jest sobie winny i ma co chciał... tak samo, gdyby kobieta napisała, że odeszła od męża, który ją zdradził kiedyś, większość by ją rozgrzeszyła.
              Nikt mnie nie przekona, że tak nie jest, bo sama nie raz dostałam reprymendę za poparcie w jakimś wątku osoby "niewłaściwej" płci.

              Swoją drogą, czasem się zastanawiam jak niektóre z tu piszących chcą sobie kiedykolwiek jeszcze ułożyć życie osobiste z takim podejściem do mężczyzn. Chyba, że zamiast myśleć o układaniu sobie, zamierzają przez następne ileś lat żyć życiem exa z kolejną panią, a przy tym zatruwać życie swoim dzieciom...
              • qbel2 Re: qbel ma rację 10.01.11, 21:04
                malgolkab napisała:
                Swoją drogą, czasem się zastanawiam jak niektóre z tu piszących chcą sobie kiedykolwiek jeszcze ułożyć życie osobiste z takim podejściem do mężczyzn. Chyba, że zamiast myśleć o układaniu sobie, zamierzają przez następne ileś lat żyć życiem exa z kolejną panią, a przy tym zatruwać życie swoim dzieciom...

                Też mnie to zastanawia. Tym które nienawidzą mężczyzn, bo jeden przedstawiciel tej płci je źle potraktował, pozostaje chyba albo "nawrócić" sie na les, albo - tak jak napisałaś - zatruwać życie swoim dzieciom... Ewentualnie związać się z mężczyzną, a za jakiś czas wylewać tu kolejne żale...
                • mayenna Re: qbel ma rację 10.01.11, 21:16
                  Można jeszcze zająć się własnym życiem i osobą niekoniecznie w aspekcie związków.Qbel jesteś ze wsi. To tam panuje opinia, że 'bez chłopa to i pług nie orze'smile
                  • malgolkab Re: qbel ma rację 11.01.11, 09:44
                    tylko żeby zająć sie własnym życiem, najpierw trzeba przestać zajmować się życiem ex, po co wiecznie analizować z kim teraz jest, co robi itp.?
                • argentusa Re: qbel ma rację 27.03.11, 09:28
                  Chyba
                  > , że zamiast myśleć o układaniu sobie, zamierzają przez następne ileś lat żyć ż
                  > yciem exa z kolejną panią,

                  AAaA qbel, to Ty nie wiesz, że łątwiej jest zajmować się kimś innym zamiast sboą i w SWOIM życiu wprowadzić zmiany? Toż to standard już. wink
                  Ech, życie, gdybyż było prostsze...
                  Ar- zajęta SOBĄ (niektórzy mówią, że egoistka wink))) )
            • tully.makker widzisz, jaki jestes zacietrzewiony? 10.01.11, 15:17
              tully.makker - niby dostrzega winę pani, ale doradza wkopanie w sądzie w winę p
              > ana...

              Nikogo sie nie, jak piszesz, wkopac w wine. Ale mozna wykazac, ze obie strony byly winne. Nie widze powodu uznawania wylacznej winy jednej strony, jesli obie styrony zdradzily.
              • qbel2 Re: widzisz, jaki jestes zacietrzewiony? 10.01.11, 21:00
                tully.makker napisała:
                Nikogo sie nie, jak piszesz, wkopac w wine. Ale mozna wykazac, ze obie strony byly winne. Nie widze powodu uznawania wylacznej winy jednej strony, jesli obie styrony zdradzily.

                Po 1. Ona zdradzając zakończyła ich związek, reszta to juz tylko dogorywanie tego małżeństwa.
                Po 2. On nie zdradził, bo jej zdrada zwolniła go z obowiązku wierności, więc z definicji zdradzić nie mógł.

                Poza tym, sama uznajesz jej wyłączną winę, że Ci przypomnę Twoje słowa:
                Zawsze glosilam poglad, ze zdrada zabija zwiazek - na dobre, choc czasami nie natychmiast, smierc moze poprzedzac dluga, bolesna agonia

                Skoro zgadzasz się, że jej zdrada "zabiła" związek, to czemu chcesz, żeby w sądzie wkopała jego w winę?
                • tully.makker Re: widzisz, jaki jestes zacietrzewiony? 11.01.11, 11:23
                  Po 2. On nie zdradził, bo jej zdrada zwolniła go z obowiązku wierności, więc z
                  > definicji zdradzić nie mógł.

                  Przytocz mi prosze stosowny paragraf.

                  Mnie wychowano tak, ze jak ktos mnie okradnie to nie znaczy, ze ja moge pojsc i tez kogos okrasc, dla przykladu, ale rozumiem, ze twoje zasady moralne sie roznia. Milo, ze sie z tym ujawniiles, i wiemy juz z kim mamy doczynienia.
                  • qbel2 Re: widzisz, jaki jestes zacietrzewiony? 11.01.11, 12:39
                    tully.makker napisała:
                    > Mnie wychowano tak, ze jak ktos mnie okradnie to nie znaczy, ze ja moge pojsc i
                    > tez kogos okrasc, dla przykladu, ale rozumiem, ze twoje zasady moralne sie roz
                    > nia. Milo, ze sie z tym ujawniiles, i wiemy juz z kim mamy doczynienia.

                    ooo, jacy jadowici jesteśmy. I porównujemy nieporównywalne...
                    Widzisz, dla mnie wierność to świadczenie wzajemne, jedna strona się z niego wycofuje, tzn. że i druga nie jest do niego zobowiązana.

                    Po tym jak sama przyznałaś, iz ona ponosi winę, ale doradzasz wkopanie w wine jego, też wiemy z kim mamy doczynienia smile Rzeczywiście nasze zasady moralne się różnią, bo ja uważam, że winny powinien swą winę uznać, a nie przerzucać na swoją ofiarę
                    • tully.makker Re: widzisz, jaki jestes zacietrzewiony? 11.01.11, 12:55
                      Caly czas nie widze stosownego paragrafu.

                      Bo wiesz, ty sobie mozesz uwazac co chcesz, ale nie ma to wiekszego znaczenia. Jest tu jeden taki co uwaza, ze wie, co powinno sie wliczac do alimnetow, i z jego wieloletniego uwazania nic nie wyniklo oprocz tego, ze nadal uwaza.
                      • qbel2 Re: widzisz, jaki jestes zacietrzewiony? 11.01.11, 13:17
                        tully.makker napisała:
                        > Caly czas nie widze stosownego paragrafu.

                        A mamy pewnie do czynienia z panią prokurator, na wszystko potrzebuje paragrafu... Dla mnie to trochę bzdurne, ale cóż...

                        > Bo wiesz, ty sobie mozesz uwazac co chcesz, ale nie ma to wiekszego znaczenia.
                        > Jest tu jeden taki co uwaza, ze wie, co powinno sie wliczac do alimnetow, i z j
                        > ego wieloletniego uwazania nic nie wyniklo oprocz tego, ze nadal uwaza.

                        Co maja wspólnego zdrada z alimentami? Co ma wspólnego jakiś ktoś ze mną? Czyli co ma wspólnego Twoja wypowiedź z tematem rozmowy? Nic, ot pisanina dla pisania, żeby udać, że ma się jakieś argumenty...

                        Daruj już sobie odpowiadanie, bo rozmowa na tym poziomie troszku mnie nie interesuje...
                        • tully.makker Re: widzisz, jaki jestes zacietrzewiony? 11.01.11, 20:29
                          Napisales, ze zdrada zwalnia z obowiazku wiernosci, wiec czekam az przytoczysz odpowiednia podstawe prawna. Poki jej nie perzetoczysz, musimy niestety uznac ze dwoje puszczalskich jest w rownej mierze winnych rozpadu malzenstwa. (chyba ze zaszly inne okolicznosci).
          • mayenna Re: Dla facetów 08.01.11, 09:39
            Dziękuję za policzenie.
            Jeśli pamiętam to niektóre panie uważały że upływ czasu wskazuje na to że zdrada została wybaczona.
            Chciałam zwrócić uwagę, że jesteśmy tu niejako rekonwalescentami i nasza ocena będzie wynikala z przejść własnych. Nie ma w tym nic dziwnego.
            Ciekawe jak oceniono by tę panią na forum kobieta. Podejrzewam że surowiej bo jeszcze szczęśliwe mężatki nie pomyślą nawet że męża można zdradzić. My już wiemy że życie jest różne i pełne niespodzianek.
            Wygląda na to że nie jestem także obiektywna bo prędzej usprawiedliwię zdradzającego mężczyznę.
            Moim zdaniem nie ma obiektywnej prawdy w przypadkach jednostki.Dlatego nasze zdanie na każdy temat będzie naznaczone wychowaniem, przejściami, doświadczeniem, naszym światem wartości. Moim zdaniem to jest właśnie ciekawe na forum że spotykamy ludzi czasem bardzo odległych nam w postrzeganiu wszystkiego. Nawet te skrajnie niesprawiedliwe sądy coś wnoszą. Dlatego tak lubię Tautschińskiegosmile
            • qbel2 Re: Dla facetów 08.01.11, 15:07
              widzisz mayenna, tak jak pisałem - mężczyzna nawet jak powie, że zdradę wybaczył, to nie wybaczył. A Paniom pod rozwagę daję historię z innego forum:

              >>Mam 47 lat,żona jest młodsza o rok.Zdradziła mnie 2 lata temu z kolegą z pracy (o 8 lat młodszym). Wykryłem to przypadkiem czytając smsa. Rmans jest dawno skończony ,ale ja nie mam do niej zaufania i chyba nigdy go w pełni nie odzyskam.Zastanawiam się nad odejściem. Hamują mnie dzieci,którym poświęcam dużo uwagi.Strasznie to we mnie siedzi i sam nie wiem co zrobię.<<
              • mayenna Re: Dla facetów 08.01.11, 16:12
                W podejściu do zdrady podział nie przebiega na linii płci. Kobiety też nie umieją zapomnieć i zaufać.Zaufanie to osobna sprawa. W pokazanej przez ciebie sytuacji nie doszło do 'oczyszczenia' sytuacji. Ona nie wie , że on wie. Tutaj oni nadal żyją w czasie zawieszonym. Może przyczyna braku wybaczenia i zaufania jest brak szczerej rozmowy ...
                • qbel2 Re: Dla facetów 08.01.11, 16:43
                  mayenna napisała:

                  > W podejściu do zdrady podział nie przebiega na linii płci. Kobiety też nie umi
                  > eją zapomnieć i zaufać

                  No i tu się nieco mylisz - moim zdaniem. Owszem część kobiet nie potrafi, ale jakby zbadać statystycznie, to okaże się, że jednak spora część potrafi. A - z całym szacunkiem do wybaczających - jeśli mężczyzna wybacza zdradę, to coś z nim nie tak i jest to okaz rzadki jak biały kruk.

                  > W pokazanej przez ciebie sytuacji nie doszło do 'oczyszczenia' sytuacji.
                  > Ona nie wie , że on wie.

                  A na jakiej podstawie uznałaś, że ona nie wie, że on wie o jej zdradzie? To wniosek pochopny i nieuprawniony, nie wynikający z przytoczonego przeze mnie cytatu... Masz kolejną jego wypowiedź z tegoz forum:

                  >>została ze mną i się stara ja czuję, że od dawna nie jestem kochany a tylko potrzebny do spraw codziennych,rozwiązywania problemów domowych<<

                  Jak widzisz, kobieta może się starać, ale wybaczenia i tak nie otrzyma. Zdrada, to rzecz niewybaczalna, nienaprawialna i nieodwracalna, więc moje zdanie jest takie, że kobieta, która zdradziła może - jak mawiał Szwejk - nawet nawalić w gacie starając się, a i tak nic nie naprawi. Związek rozwali się wcześniej czy później.
                  • mayenna Re: Dla facetów 08.01.11, 16:53
                    Moim zdaniem nie o wybaczenie w sumie chodzi. Nie da się zapomnieć. Zdrada zostanie.Trzeba po prostu zacząć od czystej karty na nowo. Na tym forum był pan który przyznał że wybaczył żonie chyba 3 kochanków. Dla mnie to była egzotyka ale jak widać jest to też możliwesmile
                    • qbel2 Re: Dla facetów 08.01.11, 18:17
                      mayenna napisała:

                      > Trzeba po prostu zacząć od czystej karty na nowo

                      A jest to możliwe? Bo moim zdaniem nie. Może gdybym w odwecie zdradził kobietę, tak żeby ona wiedziała, i to zdradził nie raz... Może po 10, a może po 50 zdradzie bym uznał, że teraz możemy zacząć od czystej karty. Ale mimo to sądzę, że już zawsze bym uważał, że mnie w tym związku wierność nie obowiązuje, że zostałem - przez jej zdradę - z tego obowiązku zwolniony. W drugą stronę - nawet w takiej sytuacji jej kolejna zdrada oznaczałby koniec definitywny. Powiesz pewnie, że to niesprawiedliwe. Być może, tak samo jak niesprawiedliwe jest gdy za wierność dostajesz zdradę. A jeśli jej by to nie odpowiadało - droga wolna.
                      • mayenna Re: Dla facetów 08.01.11, 19:48
                        Wszystko jest możliwe jeśli chcemy i potrafimy nad tym popracować. Po rozwodzie się o tym przekonuję.
                        Zastanawiałam się kiedyś czym jest miłość i oprócz emocji, moim zdaniem, istotną rolę odgrywa akt woli: z nim/ z nią chcę być. Tak może być po zdradzie. Wyrażamy wolę bycia razem i zaczynamy od nowa z czystym kontem, bez wypominania i wracania do przeszłości. Nie każdy tak może.Z tego co pamiętam wybaczanie ma swoje etapy i nie przyjdzie z dnia na dzień.
                        Dlatego tez mówiłam że zdrada jest rzeczą ostateczną i warto zdawać sobie sprawę że po niej może nie być powrotu do małżeństwa. Mnie jako kobiecie łatwiej było by zaakceptować zdradę jako seks niż jako związek emocjonalny bez seksu.

                        Qbel - wiesz, że masz typowo wiejskie podejście do zdrady?smileNa wsi facet mógł mieć i pięć kochanek i społeczność to akceptowała. Kobieta ,nawet jak maź już nie żyje, znajdzie sobie drugiego przed upływem roku to ma przerąbanesmile
                        • szizumami Re: Dla facetów 08.01.11, 20:32
                          przepraszam,ale
                          to mi sie kojarzy z
                          "bóg, honor ,ojczyzna"
                          to takie sarmackie podejście--zdradziłaś waśćka,obrzydliwą w mych oczach jesteś,serce ma krwawi i rwie sie do ciebie ale ..
                          szczeznę nim wybaczę!

                          tak mi dopomóż bóg!

                          może zaściankowe,?
                          a zaścianek z wioską sąsiadował
                          a że mąż jeden z drugim
                          pierwej szabli dobył niż pomysłał-
                          słynął tedy ony--z niepowściągliwej emocyi wobec bliżniego
                          zaś cnoty swe powiększał
                          niezaleznie od zasług...

                          i tak po dziś dzień
                          nie z postępu rzeczpospolita słynie
                          i wżdy narody znają że polak to buc
                          a polki chętnie dają!

                          • mayenna Re: Dla facetów 08.01.11, 20:41
                            Mniej więcej dlatego w kwiecie wieku polegli Lermontow i Puszkin.
                            • szizumami Re: Dla facetów 08.01.11, 21:11
                              niech żyje rzeczpospolita babska!
                              [weszałm na tego zapchanego maila w końcu]
                        • qbel2 Re: Dla facetów 08.01.11, 21:17
                          mayenna napisała:
                          > Qbel - wiesz, że masz typowo wiejskie podejście do zdrady?smileNa wsi facet mógł
                          > mieć i pięć kochanek i społeczność to akceptowała. Kobieta ,nawet jak maź już
                          > nie żyje, znajdzie sobie drugiego przed upływem roku to ma przerąbanesmile

                          Nie wiem z czym to zjeść... Coś mi się wydaje, że znowu dopuszczasz się nadinterpretacji, do której moje posty nie uprawniają smile
                          Dla mnie zdrada jest tym samym, czy robi to mężczyzna, czy kobieta. Tyle, że faktem jest, iż kobieta zdradę łatwiej wybacza (zwłaszcza, jak sama zauważyłaś, gdy chodzi tylko o seks, bez uczuć).

                          A zdrady wybaczyć nie byłbym w stanie. Mało, gdybym sam zdradził, nie chciałbym wybaczenia. Masz rację, po zdradzie trzeba zacząć od nowa z czysta kartą, tylko moim zdaniem, z inna osobą. Dla mnie zdrada jest nieprzekraczalna granicą i jeśli jeden z partnerów ją przekracza, związek się kończy.

                          Wyjątkiem jest dla mnie sytuacja, w której jedno z partnerów odmawia seksu. Uważam, że jesli taka sytuacja trwa dłużej i żadne próby naprawienia nie skutkują, druga strona ma prawo poszukać seksu poza związkiem.
                          • mayenna Re: Dla facetów 08.01.11, 21:28
                            qbel2 napisał:


                            > A zdrady wybaczyć nie byłbym w stanie. Mało, gdybym sam zdradził, nie chciałbym
                            > wybaczenia. Masz rację, po zdradzie trzeba zacząć od nowa z czysta kartą, tylk
                            > o moim zdaniem, z inna osobą. Dla mnie zdrada jest nieprzekraczalna granicą i j
                            > eśli jeden z partnerów ją przekracza, związek się kończy.
                            >
                            > Wyjątkiem jest dla mnie sytuacja, w której jedno z partnerów odmawia seksu. Uwa
                            > żam, że jesli taka sytuacja trwa dłużej i żadne próby naprawienia nie skutkują,
                            > druga strona ma prawo poszukać seksu poza związkiem.
                            Muszę przyznać że zaskoczyłeś mnie. Pod tym postem to ja się mogę podpisać.U mnie to wynika z miłości..O seksie chyba nie warto w tym kontekście nawet mówić.Chyba mamy pełna zgodność - odnośnie tej sprawy.
                            Moja dywagacja na temat wsi to żart.


                            • qbel2 Re: Dla facetów 08.01.11, 21:38
                              mayenna napisała:
                              > Moja dywagacja na temat wsi to żart.

                              Ale to mnie nie dotknęło, bo ja jestem ze wsi smile
                              • mayenna Re: Dla facetów 08.01.11, 21:43
                                qbel2 napisał:

                                > mayenna napisała:
                                > > Moja dywagacja na temat wsi to żart.
                                >
                                > Ale to mnie nie dotknęło, bo ja jestem ze wsi smile
                                A jak myślisz skąd ja to wiem? O podejściu ludzi na wsi do zdrady? Też jestem ze wsismile
                                • qbel2 Re: Dla facetów 08.01.11, 21:50
                                  A dużą gospodarkę mata? smilesmilesmile
                                  • mayenna Re: Dla facetów 08.01.11, 22:05
                                    qbel2 napisał:

                                    > A dużą gospodarkę mata?
                                    Umarłamsmile)))


                                    • qbel2 Re: Dla facetów 08.01.11, 22:49
                                      No kurde, jako wiesniak stanu wolnego zaczynam wywiad środowiskowy, pytając o rzeczy najważniejsze, w ona to w kategorii żartu smilesmilesmile
                                      • mayenna Re: Dla facetów 09.01.11, 09:59
                                        Oj, to źle trafiłeśsmile Ziemię to ja mam głównie w doniczkach, a inwentarz żywy powoduje, że mało kto przezywa zetknięcie z nimsmile
                                        Ale ja już dwie koleżanki szczęśliwie wyswatałam to może i dla ciebie jakąś z hektarami znajdęsmile Ile tych hektarów powinna mieć?Tylko problem może być bo z twoimi na pewno nie będą przez miedzęsmile




                                        • qbel2 Re: Dla facetów 09.01.11, 11:55
                                          mayenna napisała:
                                          > inwentarz żywy powoduje, że mało kto przezywa zetknięcie z nimsmile

                                          No patrz, to jak u mnie, też ziemia głównie w doniczkach, a i inwentarz... - tu na filmiku jedno z moich maleństw smile
                                          www.youtube.com/watch?v=VT8AU-JpRAs
                                          • mayenna Re: Dla facetów 09.01.11, 12:57
                                            qbel2 napisał:

                                            > mayenna napisała:
                                            >
                                            >
                                            > No patrz, to jak u mnie, też ziemia głównie w doniczkach, a i inwentarz... - tu
                                            > na filmiku jedno z moich maleństw smile
                                            > www.youtube.com/watch?v=VT8AU-JpRAs
                                            Drugi raz popłakałam się ze śmiechusmile
                                            Poważna oferta się robismile

                                            • qbel2 Re: Dla facetów 09.01.11, 13:35
                                              > Drugi raz popłakałam się ze śmiechusmile

                                              no tak, teraz mam 100% pewności, że jesteś ze wsi; cudzy inwentarz chwalimy tylko w celu "zapeszenia", a normalnie to parskamy śmiechem i mówimy: "Mizerno ta waszo krowa sąsiedzie, mało, chudo, pewno mało mleka daje... Czym ja karmita, że taka licha?" )smilesmile
                                              • mayenna Re: Dla facetów 09.01.11, 14:00
                                                Czerwona wstążka pomaga na uroki. Tylko ten piesek może mieć odmienne zdanie.

      • tully.makker Re: Dla facetów 10.01.11, 15:15
        To, że do wielu tutejszych
        > pań nie dociera, że mężczyzna i kobieta się różnią. Wydaje im się np., że skoro
        > kobieta wybacza zdradę to i facet wybacza. Że skoro ona może się obyć bez seks
        > u, to i facet może.


        Czyli skoro ja zdrady nie wybaczam, a bez sexu obyc sie nie moge, to jestem facetem? Zajrzalam szybko w spodnie korzystajac z nieobecnosci kolegi przy biurku obok i jakos nie widze tam penisa...
    • mayenna Re: Dla facetów 07.01.11, 22:01
      Panowie cierpią na dokładnie tę sama dolegliwość. Proponuje poczytać Tautschinskiego smile
      Po prostu jesteśmy po przejściach. Skrzywdziła nas ta druga strona, zawiodła i po czymś takim trudno nie mieć alergii na płeć przeciwna. Mnie dopadło coś takiego, że w każdym mężczyźnie dopatruję się 'drugiej strony medalu'. Każdego posądzam o brak szczerości i nieumiejętność powiedzenia prawdy. Staram się jednak być obiektywna na poziomie rozumu, ale już emocje swoje robią...
      • qbel2 Re: Dla facetów 07.01.11, 22:07
        a ja po prostu uznałem, że tak jak są damskie świnie, tak są i męskie świnie. I staram się odnosić do sytuacji, a nie płci. Uznanie, że każda kobieta to świnia lub każdy facet to świnia jest drogą donikąd.
      • ro35 Re: Dla facetów 07.01.11, 23:28
        tak, kto tu zagląda zwykle jest po "przejściach"
        również mogę mieć żal do drugiej strony, alergii jednak nie stwierdzam suspicious
        spotkałem kilka dobrych kobiet w swoim życiu...
    • kriskk73 Re: Dla facetów 08.01.11, 09:12
      Hej, ja jestem tez po rozwodzie. Przez pierwszy miesiąc gdy moja eks mi powiedziała o chęci rozstania to trudno mi było się pozbierać. Potem pochłonęły mnie sprawy zwiażane z podziałem majątku, kredytem, pracą. W dniu rozwodu czułem już do niej obojętnośc. Może ta obojętność wynikała z tego że już nie mieszkaliśmy razem. Teraz leczę się brakiem kontaktu z nią. I to jest chyba sposób na te cholerne trudne dni samotności. Poza tym poznaję mnóstwo wspaniłych kobiet, z którymi jak się okazuje można i rozmawiać i się bawić. Uczę sie zresztą na nowo poznawać kobiety i je przekonywać do siebie. To nie jest trudne na nowo żyć, a wręcz fascynujące.
      • jarkoni Re: Dla facetów 08.01.11, 10:17
        Też momentami uważam, że nasze forum jest nieco sfeminizowane i czasami rządzi solidarność jajników, i czasami też z braku ripost facetów opinie nie są do końca obiektywne.. Cóż, kobiety rządzą
        • kontrapianista Re: Dla facetów 08.01.11, 11:37
          Nie sądziłem,że ten temat spotka się z takim zainteresowaniem.Coś jest na rzeczy...
          Myslę,sobie,że nie ma takiej siły abysmy nie byli zaangażowani emocjonalnie.W różny sposób:
          jedni jeszcze kochają,inni czująurażona dumę,jeszcze inni nienawiść.To prawda-patrzymy na problemy innych przez pryzmat naszych własnych doświadczeń.Ale nie powinno to przesłaniać
          nam obiektywnego patrzenia,a z tym tutaj jest hm...różnie.Ja także jestem "po przejściach".Nie ja chciałem rozwodu,to nie ja stwierdziłem,że nigdy mnie nie kochała.ale zdaję sobie także sprawę,że "wina " lezy po środku.Nie czuję do mojej byłej zony nienawiści czy tym podobne,no może troche żalu i nostalgii.Ale nie jest,nie była moja własnością i może robić to ,co uważa za słuszne.Konkludując:kiedy piszecie panie o swoich ex i komentując inne
          listy,wyslicie się chociaż troche na obiektywizm.Pozdrawiam wszystkie panie.
          • mayenna Re: Dla facetów 08.01.11, 11:53
            Dziękuję za pozdrowieniasmile
            Moim zdaniem coś takiego jak obiektywizm nie istnieje. Każdy czytając ten sam tekst oceni go inaczej.
            Mam teraz zabawną sytuację która to ilustruje: po wielu latach nawiązałam kontakt z koleżanką, która była mi bliska w młodości. wspominamy stare dzieje i okazuje się że każde wydarzenie pamiętamy inaczej, Nawet diametralnie różnie.
            Jak masz odczynienia ze słowem pisanym to jeszcze trudniej o prawidłowe odebranie treści, tego co piszący chciał przekazać.Rozkładamy taki wpis na czynniki pierwsze i każdemu wychodzi coś innego.
            Proponowałabym tylko bardziej powściągliwie i wyważenie oceniać.
            • kontrapianista Re: Dla facetów 08.01.11, 17:03
              Pieknie napisałaś mayenna.Zdaję sobie sprawę z tego,że każdy z nas widzi inaczej to co dzieje siię dookoła,a jeszcze gdy w grę "wchodza" uczucia no to juz w ogóle...
              i właśnie o to mi chodzi ,że nie powinniśmy patrzec na doświadczenia innych przez pryzmat naszych, czasami przykrych doswiadczeń.No i następna konkluzja,że tak naprawdę to się tak nie da. ale mozna próbować mimo wszystko(zgadzam się ,że-upraszczając-obiektywizm nie istnieje)
              zrozumieć,czasami wystarczy uważnie posłuchać.Desiderata mówi że"...nawet głupcy i ignoranci maja swoja opowieść.Słuchajmy się nawzajem i starajmy się zrozumieć.
              • jarkoni Re: Dla facetów 08.01.11, 19:02
                Jesteśmy różni, to dobrze.. Do tych samych czy też podobnych problemów podchodzimy różnie, to też dobrze..Każde z nas inaczej definiuje "uczucia", każdy ma inne doświadczenia..
                A najważniejsze to umieć słuchać, wczuć się w uczucia obcej osoby, nie krytykować, wysłuchać..
                Dezyderata mówi też, żeby dobrze żyć z innymi ludźmi i pozostać sobą, nie porównywać się z innymi, bo zawsze się znajdzie jakiś lepszy albo gorszy od nas..
                No cóż, kobiety są tu w większości, być może panów mniej ruszają problemy okołorozwodowe, albo ex im pozabierały komputery smile
                • szizumami Re: Dla facetów 08.01.11, 20:21
                  nie jarkoni--faceci łowią na portalach randkowych
                  z "palacej" potrzeby

                  a co do desideraty
                  najpiękniejsze z tekstu z baltimore--wg mnie ,to-
                  "..MIŁOŚĆ,...JEST WIECZNA JAK TRAWA"
                  i choć życie to ściemnia
                  to warto pielegnowac wiare w te słowa
                  • malgolkab Re: Dla facetów 10.01.11, 09:45
                    szizumami napisała:

                    > nie jarkoni--faceci łowią na portalach randkowych
                    > z "palacej" potrzeby
                    >
                    żal komentować...
                    • szizumami Re: Dla facetów 10.01.11, 13:01
                      miłego dnia!
                      • malgolkab Re: Dla facetów 10.01.11, 13:37
                        a, dziekujęsmile i wzajemnie
                • mayenna Re: Dla facetów 08.01.11, 20:48
                  Mężczyźni nie zawsze potrzebują wsparcia grupy. Raczej jak wilki liżą rany w norach. Na świat wychodzą już po dojściu do siebiesmile
                  A ja lobię to zdanie: Przyjmuj pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.
                  • szizumami Re: Dla facetów 08.01.11, 21:14
                    he he
                    madrość na ból przemijania

                    dziwni oni są..
                    one wilki
                    ale niezbedni tez

                    • mayenna Re: Dla facetów 09.01.11, 10:50
                      Mnie się te różnice w postrzeganiu świata i reagowaniu bardzo podobają.Tylko trzeba mieć świadomość że one są bo to pomaga zrozumieć druga stronę.
                      Kiedyś robiłam takie ćwiczenie: jakim zwierzęciem jesteś? Okazało się, że bardzo blisko określamy się poprzez zwierzę. Tylko że u mnie wyszły dwie skrajnoścismile
                      • szizumami Re: Dla facetów 09.01.11, 12:04
                        chcesz 2 w 1--może byc
                        • mayenna Re: Dla facetów 09.01.11, 12:55
                          Zabawa polegała na tym że określaliśmy jakie zwierzę nas najlepiej definiuje.Kolega np. wybrał labradora i muszę przyznać że faktycznie świetnie go to określa.Ja miałam dwa zwierzątka które w naturze raczej pokojowo nie będą koegzystowałysmileJedno pożre drugiesmile
                          • qbel2 Re: Dla facetów 09.01.11, 13:41
                            > .Ja miałam dwa zwierzątka które w naturze raczej pokojowo nie będą
                            > koegzystowałysmileJedno pożre drugiesmile

                            znaczy toczysz walkę wewnętrzną? smile
                            I pochwal się wreszcie, co to za bestie, że się ludziną żywią...
                            • qbel2 Re: Dla facetów 09.01.11, 13:41
                              a tak wogle, to nieco odbiegliśmy od tematu... smile
                            • mayenna Re: Dla facetów 09.01.11, 13:56
                              Hahah bestiami sie nie pochwalę. Żeby nie wypaść z konwencji - otwarta jestem jak wrota stodoły w tych forumowych pisadłach, więc jakiś element tajemnicy niech zostaniesmile
                              Odbiegliśmy od tematu bo chyba dla nas został on wyczerpany.Nic nowego nie wniosę raczejsmile

                              Imponujący ten owczarek kaukaski.
          • malgolkab Re: Dla facetów 10.01.11, 09:43
            kontrapianista napisał:

            > nam obiektywnego patrzenia,a z tym tutaj jest hm...różnie.Ja także jestem "po
            > przejściach".Nie ja chciałem rozwodu,to nie ja stwierdziłem,że nigdy mnie nie
            > kochała.ale zdaję sobie także sprawę,że "wina " lezy po środku.Nie czuję do moj
            > ej byłej zony nienawiści czy tym podobne,no może troche żalu i nostalgii.
            bardzo mądre stwierdzenie - i jak się do tego dojdzie to można zacząć żyć swoim życiemsmile Bo, co dla wielu tu niewygodne- wina w 99% leży po obu stronach (taka czy inna).
    • amma40 Re: Dla facetów 16.01.11, 20:39
      Nie narzekaj tak. Ja tam wierzę, że nie wszyscy samcy są tacy sami i znajdę kiedyś takiego, który myśli głową, a nie inną częścią ciała... Jestem pewna, że są na tym świecie porządni faceci !
    • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 21:20
      Przeprowadziłem pewien test na tym forum - zacząłem pisać w stylu zmeczonej100 czy plujeczki, tylko oczywiście z męskiej perspektywy. Skutek - moje posty poleciały. Wniosek: zmeczona czy plujeczka mogą pisać, ich męski odpowiednik nie.

      Może mi ktoś wyjaśnić: DLACZEGO?
      • zmeczona100 Re: Dla facetów 26.03.11, 21:32
        To nie z męskiej perspektywy pisałes (poczytaj np. ef.endira czy errora- to faceci), tylko jak ostatni cham i burak; to z męskością nie ma nic wspólnego.
        • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 21:37
          zmeczona
          czyli jak założyłem - pisałem w Twoim stylu
          • zmeczona100 Re: Dla facetów 26.03.11, 21:56
            Wara ci od mojego stylu i nawet sie do mnie nie porównuj.
            • obrazo-burca Re: Dla facetów 27.03.11, 19:27
              Qbel, nie porownuj sie do jej stylu wink
      • ekscytujacemaleliterki Re: Dla facetów 26.03.11, 21:52
        Konkretne przykłady.
        I Zmęczona i Plujeczka jak i Ty mnóstwo pisaliście. Zatem konkrety podaj to Ci wyjaśnię dlaczego MĘSKI moderator forum wywalił Twoje posty.
        • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 21:59
          Nie chce mi się teraz szukać, ale NORMĄ jest tu, że gdy facet pisze, że ma związek bez seksu, to panie od razu "domyślają się: Jesteś do niczego, albo się nie myjesz, zapuściłeś się. Nie wciskaj mi kitu, że tego nie ma. Ja napisałem identycznie to samo kobiecie i post poleciał.
          • ekscytujacemaleliterki Re: Dla facetów 26.03.11, 22:07
            Na to co piszą forumowicze żaden moderator nie ma wpływu.
            Ale jak widzisz, normą nie jest, że moderator kobieta wycina męską część forum a damską łagodniej traktuje bo Twój post wyleciał nie z mojej ręki.
            Zatem nie wciskaj mi kitu, że tu równouprawnienia nie ma.
            A przy okazji, zanim zaczniesz oceniać to prześledź choćby z pięć moich wypowiedz.
            Gwarantuję, że tendencji do zwalczania facetów się nie doszukasz.
            • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 22:09
              A teraz Ty moderujesz? To wyjasnij mi taką rzecz:
              przed chwilą zmeczona100 przerobiła mój nick na KIBEL (a qbel to od imienia Kuba, czyli Jakub - moje drugie imię).
              W odpowiedzi ja przerobiłem nick zmeczona na zasrana (głupie, przyznaję)

              efekt - KIBEL jest, zasrana do kosza. Możesz to wyjasnić?
              • ekscytujacemaleliterki Re: Dla facetów 26.03.11, 22:12
                F5 odświeża stronę- używaj.
                • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 22:21
                  no teraz usunęłaś, ale - skoro publicznie mleko się rozlało - to co Ci pozostało... Trzeba choć trochę poudawać smile A mi nie zależało na usunięciu, ale rzecz jest taka: albo usuwamy takie posty niezależnie od płci autora, albo nie usuwamy. A tu, niestety, panie mogą pluć, panowie nie bardzo.
                  • ekscytujacemaleliterki Re: Dla facetów 26.03.11, 22:30
                    Dużo,złośliwa jestem-zawsze mogę przywrócić. Wszak według Ciebie całkiem typowe dla kobiety by to było...cóż, przemyślę czy zrobić Ci taką przyjemność. Zawsze to lepsze, psy powieszać na modzie, niż na noże z forumowiczami.

                    Również miłego wieczoru KUBO.
                    Acha, jakby Ci to powiedzieć. Nie interesuje mnie czy zależy Ci na usuwaniu postów czy też nie.
                    Obraźliwe-wylatuje. Pisałam.
                    • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 22:36
                      aha, obraźliwe wylatuje... To wreszcie wytłumacz mi, prostemu facetowi, jak to było z tym nieszczęsnym "bzykadłem", które jedna z użytkowniczek notorycznie używa również wobec innych użytkowniczek tego forum, np. wobec Ani michszybowej smile

                      Bo to wyglądało tak:
                      Pani pisze do michszybowej per "bzykadło" - zero Twej (moderacji) reakcji
                      ja odpisuję, że "skoro kochanka jest "bzykadłem", a Ty z nią przegrałaś, to kim Ty jesteś" - i mój post leci, bo... nazywam kobiety "bzykadłami". Albo cuś jest nie tak z mą logiką, albo Twą logiką smile
                      • ekscytujacemaleliterki Re: Dla facetów 26.03.11, 22:46
                        Doktoratem przed oczami machasz a teraz taka skromność i prostota...oj Kuba, wytłumacz mi tą sprzeczność ;D.

                        Nie zauważasz jednego. Żaden moderator nie ma wpływu na to co piszą forumowicze. A forumowicze nie mają wpływu na to czy moderator wytnie za minutę, za godzinę czy dwie i czy w ogóle wytnie a szczególnie w wątkach Micha.

                        I jeszcze jedno i niezaprzeczalne. Dla mnie nie każdy chłop to Kiepski i nie każda kobieta to Matka Polka asexowna, rozumiesz?

                        Co do logiki to z żadną nie jest coś nie tak. Bo nie o logikę tu idzie tylko o inny punkt widzenia. I myślę, że dajesz sobie z tego sprawę ale będziesz się upierał boś chłop ;P
                        • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 23:11
                          Ale jak moderować, to jakoś z sensem i uczciwie co? smile

                          > I jeszcze jedno i niezaprzeczalne. Dla mnie nie każdy chłop to Kiepski i nie każda
                          > kobieta to Matka Polka asexowna, rozumiesz?

                          Dla mnie też, ale czasem lubię wsadzić kij w zadki osób myślących stereotypami typu: Jak kobita nie chce seksu to facet się nie myje, albo Jak jest dziecko, to kobita już na nic czasu nie ma. Bo tak może i czasami jest, ale nie zawsze, a nawet nie zazwyczaj. A przez ostatnie dni sobie trochę poprowokowałem, bo mnie zmeczona i s-ka do tego "namówiły". To co pisałem, nie do końca jest zgodne z moimi przekonaniami smile
                          • ekscytujacemaleliterki Re: Dla facetów 26.03.11, 23:22
                            Staram się.

                            Jak dla mnie to nie są stereotypy, wiesz? Raczej doświadczenia własne.
                            Widzisz, napisałeś że nie znasz ambitnych kobiet, może Zmęczona zna tylko mężczyzn pokroju Ferdka Kiepskiego?

                            To miłe bo ...już chciałam Cię do LPR wysłać ;P..
                            • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 23:28
                              Może, ja też mam pewne doświadczenia, ale wypowiadając się w czyichś wątkach staram się od tych doświadczeń oderwać. Bo nie wszyscy są tacy jak ja, nie wszyscy mają takie same doświadczenia. Jakoś nie dociera do mnie, że na podstawie swego jednego, dwóch, czy nawet trzech doświadczeń można wszystkich panów wrzucić do kategorii "Kiepscy"
                              • ekscytujacemaleliterki Re: Dla facetów 26.03.11, 23:36
                                I co ja Ci na to poradzę? Ty się starasz nie patrzeć na innych przez pryzmat własnych doświadczeń, ktoś inny nie zauważa że właśnie w ten sposób patrzy a jeszcze ktoś inny takie ma zdanie.
                                Długo sobie możemy tak dyskutować, zaczynając choćby od tego, że na forum więcej pań, niż panów po niepłacone alimenty, zdrady i problemy rozwodowe i po rozwodowe.

                                Ale widzisz, jedno jest fajne. Kiedy wyłączyła Ci się opcja " złośliwa przepychanka" wychodzi z Ciebie całkiem fajny facet...
                                I cóż, trzeba przyznać, że nie wszyscy to "Kiepski" big_grin
    • kara_mia Re: Dla facetów 26.03.11, 21:29
      widzisz mayenna, tak jak pisałem - mężczyzna nawet jak powie, że zdradę wybaczył, to nie wybaczył.


      tak sobie popolemizuje z qbel2 .
      otóż w przykładzie powyżej, wg mnie to palant z wada komunikacji ( po polsku : łgarz) a nie mężczyzna.
      Mężczyzna mówi prawdę. nawet jak sobie nie umie poradzić ze zdrada partnerki.
      • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 21:37
        no pewnie, że palant, gdzież mu tam do tej szlachetnej białogłowy, która jeno się puszczala....
        • kara_mia Re: Dla facetów 26.03.11, 21:40
          nie odnosisz się merytorycznie do mojej wypowiedzi tylko zmieniasz temat.
          nieładnie.... )
          w tym poście mówimy o NIM: to kłamca i najpewniej tchórz - i z tym nie chcesz (?) umiesz(/) ..itp dyskutować.
          o NIEJ możemy podyskutować jak poznam Twoje zdanie.
          • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 21:48
            Moje zdanie jest takie - strona, która zdradza pozbawia się wszelkich praw, można ją okłamać, można również zdradzić itd. i sama sobie jest winna.
            • zmeczona100 Re: Dla facetów 26.03.11, 21:57
              Nawet, jeśli tym zdradzającym jest pan??
              • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 22:01
                a co to za różnica kobieta czy mężczyzna? Zdrada to zdrada - jest sprawca, jest ofiara i moim zdaniem, ofiara ma od momentu zdrady prawa, a sprawca nie.
                Usprawiedliwiam zdradę tylko w jednym wypadku: brak seksu, jedna strona go nie chce, druga ma prawo szukać gdzie indziej (niezależnie od płci osoby seksu pozbawionej, a potrzebującej).

                Zemsta tzw. "zdrada za zdradę" dla mnie nie jest zdradą, bo wierność to świadczenie wzajemne, strona zdradzająca zwalnia drugą z tego zobowiązania.
                • zmeczona100 Re: Dla facetów 26.03.11, 22:06
                  W takim razie w pewnym wieku wszyscy panowie będą rogaczami big_grin
                  No chyba, że wszczepią sobie hydraulikę, zdolną zaspokoić kobietę big_grin
                  • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 22:11
                    no znowu zabłysłaś jak karetka na sygnale...
                    • zmeczona100 Re: Dla facetów 26.03.11, 22:15
                      Ofiara reklamy Viagry?
                      • qbel2 Re: Dla facetów 26.03.11, 22:22
                        miałem Ci odpowiedzieć w tym samym stylu, ale dam se luz - miłego wieczoru życzę smile
            • kara_mia Re: Dla facetów 28.03.11, 10:02
              Moje zdanie jest takie - strona, która zdradza pozbawia się wszelkich praw, można ją okłamać, można również zdradzić itd. i sama sobie jest winna.

              Prawda to nie jest przywilej jaki się słyszy( i można go stracić)
              Prawda i jej mówienie to jest zasada postępowania - albo się jest człowiekiem prawdomównym, albo łgarzem.
              To nie zależy do kogo mówimy i jeżeli kłamiemy to na nikogo nie można zrzucić odpowiedzialności "bo wcześniej mnie okłamał"

              nawet jak próbujesz po dziecinnemu to rozwiązać i znaleźć winnego... to ty nadal jesteś fujara i kłamca .

Inne wątki na temat:
Pełna wersja