Jak zabezpieczyć mamę?

11.01.11, 12:29
Witam. Mam nadzieję, że to odpowiednie miejsce na mój post, mimo, że jest napisane "co dalej", a u moich rodziców do rozwodu jeszcze nie doszło. Ale nigdzie odpowiedniejszego miejsca nie mogę znaleźć.
On - po 30 latach małżeństwa mój nazdwyczaj wygodnicki tatko został przyłapany (jeszcze o tym nie wie) na romansie. Ten trwa ze 4 lata, już kiedyś Go złapałam, ale odpuściłam, bo myślałam, że przeszło, więc nie mam prawa się wtrącać. Od tamtego czasu cały czas spotyka się z 20 lat młodszą. Wiecznie Ją wozi z i do pracy i po mieście. Sądzę, że kupuje czasami jakieś drobiazgi. Nawet chyba jakieś drobne prace wykonuje, co w domu od 10 lat się nie zdarzyło. W domu bywa jako gość. Nie wita i nie żega się z mamą. Nie mówi dokąd idzie ani za ile wróci. Nic nie uzgadnia z Nią. Jakby mógł udać (jakby mieszkanie było większe), to by udawał, że Jej nie widzi. Jeśli ktoś z nas odważy się zwrócić Mu uwagę w jakiejkolwiek sprawie, to jest awantura na całą klatkę w bloku. Jak ktokolwiek śmie zwracać Mu uwagę! Przy nas ogólnie udaje, że jest ok, ale mama wspomina czasami, ze jak wyjdziemy to rzuca się na Nią z wrzaskiem i wykrzykuje, że nastawia nas przeciwko Niemu. Pewnie dlatego ostatnimi czasy zaczął się nami podejrzliwie interesować i być miły. Nie sądzę, by pierwsza wnuczka coś tu wniosła. Na wszelkie zapytania mamy prycha, mówi 'ale o co Ci chodzi"....widać nie ma nic do powiedzenia, a na terapię małżeńską stanowczo się już kiedyś nie zgodził.
Ona - typowa kobieta tamtego pokolenia. Na głowie dom (dosłownie, bo ojciec nie robi w nim nic poza spaniem, kąpaniem, zmianą ubrania i jedzeniem) praca, drugi dom chorej siostry, działka, żeby wnuki miały owocki itp. Po prostu taki ma cel w życiu i nie da Jej się wytłumaczyć, żeby zwolniła, skupiła się na sobie, przyjemnościach. Nadal, pomimo tego, że wie, trzyma dom w garści, gotuje, pierze i nie słyszy "dziękuję" już od bardzo dawna. Zarzeka się, że już Jej to nie obchodzi, ale widzę jak Ją to zżera. Nie odchodzi, bo nie wie co z sobą dalej ma począć. Sama nie kupi mieszkania (teraz mają wspólne), raczej nie utrzyma się.....więc tkwi i cierpi.
I nie wiemy jak to załatwić. Bardzo proszę wszystkich o rady jak Ją zabezpieczyć. Detektyw, zdjęcia rozwodowe, nagrania...? NIE MAM POJĘCIA! Nie wiem co z tym zrobimy, jak się wtrącimy, ale chcemy już po cichu Ją ubezpieczać, bo wiemy że ojciec furiat, a Ona grzecznie pochyli głowę - taka już jest - i pozwoli Mu nie ponieść konsekwencji. Może jest jakiś darmowy telefon do adwokatów prawa rodzinnego, gdzie mogłabym się poradzić?
Za rady typu: nie wtrącaj się, bo nie Twoja sprawa, Ona jest winna, wina leży po obu stronach oraz wszelkie gdybanie, itp - STANOWCZO DZIĘKUJĘ.
BARDZO PROSZĘ O KRÓTKIE I KONKRETNE WYPOWIEDZI. NIE CHCĘ SIĘ TU Z NIKIM SPRZECZAĆ.
    • fragile66 Re: Jak zabezpieczyć mamę? 11.01.11, 14:00
      Skoro piszesz o wnuczkach, to wnioskuję, że jesteś już dorosła i powinnaś wiedzieć, że mieszanie dorosłym ludziom w życiu nie kończy się dobrze.

      Jeśli twoja matka nie będzie chciała rozwodu, to dzieci nie są w stanie jej w tej dziedzinie "zabezpieczyć".

      A jeśli będzie chciała, to znajdzie potrzebne argumenty i dowody, żeby do niego doprowadzić.

      I to jest niestety jedyna rada, na jaką mnie stać.
    • mediator.org Re: Jak zabezpieczyć mamę? 11.01.11, 14:17
      Mama po wielu latach "tresury", strachu i zapomnieniu o samej sobie nie da się namówić na ostre działania typu rozwód.
      Pomijając fakt, że nie powinnaś się wtrącać...
      - dobrze byłoby przedstawić mamie jakąś kobietę, która była w podobnej sytuacji i jednak podjęła pewne działania, aby nie dać się wykorzystywać.
      - może pomysł separacji a nie rozwodu?
      - może chociaż rozdzielność majątkowa?
      - zabrać mamę na spotkania jakiejś grupy kobiet o podobnych problemach (o ile mieszkacie w dużym mieście), ale zrobić to raczej podstępnie, nie mówiąc dokąd idziecie.
      -oczywiście wspierać mamę psychicznie, dużo rozmawiać.
      - może bardziej drastyczne metody typu zdjęcia taty z inną kobietą?

      Pamiętaj - jesteś młoda i nie wiesz jak to jest w wieku starszym przyznać się przed samą sobą, że... przegrałaś życie, żyłaś z kimś niewłaściwym i już tego nie naprawisz.
      Mama musi zobaczyć przed sobą jakąś perspektywę - inaczej nie zrobi nic - bo i po co?...

      Czy ma jakieś zainteresowania? Przyjaciół czy znajomych? Pewnie nie skoro oddała się całą rodzinie.
      Stąd pomyśl nad spotkaniami i grupą wsparcia. Nie po to aby nakłaniać do rozwodu lecz dać wsparcie z zewnątrz.

      Pamiętaj też o jeszcze takiej sprawie - nie widzisz wszystkiego, związek dwojga ludzi zawsze jest pewną tajemnicą... Nie ogarniasz całości, widzisz pewien wycinek, który Cię razi.
      • szizumami Re: Jak zabezpieczyć mamę? 12.01.11, 11:10
        mediator--naprawde uważasz że nie powinna sie wtracać-
        przecież on terroryzuje-wrzeszczy na całą rodzine
        córka widzi e krzywdzi matkę,wykorzystuje
        i m sie nie wtrącac
        ja tez bym tego nie posłuchała

        ps--już były takie jazdy u moich rodziców
        mój tatko udawał zawał,żeby na swoim postawaić
        mama co prawda i tak sie pogodziła
        a on krzywo na mnie patrzy
        ale ma wiedzieć ,że ja jej słabszej--nie dam skrzywdzić i tyle!
        ma wiedzieć że go nie popre-i żadnym manipulowaniem tego nie zmieni

        a ten facet--jak na razie--uważa że mu wolno wszystko
        jakie ma to znaczenie-czy mieszkają razem,czy nie?!

        gdyby moja znajoma zrobiła coś za matke--na siłe
        to jej matka przezyłaby ojca
        a nie drań ofiarę
        • szizumami Re: Jak zabezpieczyć mamę? 12.01.11, 12:48
          -mama posiada wszelkie zalety opiekuna
          na pewno znajdzie sobie prace w opiece nad starszymi lub dziećmi...-
          i może tam bedzie doceniona.?
          • mediator.org pomoc i wtrącanie się 12.01.11, 13:04
            Chyba należy rozróżnić dwie sprawy - wtrącać się i starać się pomóc.
            Pomoc mamie - konieczna. Ukazanie sytuacji jaką jest - konieczna (dlatego napisałam nawet o zdjęciach, czemu nie).
            Lecz... jeśli mama mimo wszystko nie podejmie decyzji o rozwodzie - uszanować to i dalej mamę wspierać.

            Po prostu autorka wątku widzi, zdaje się, jedno rozwiązanie - rozwód.
            Mama może chcieć zmienić sytuację, ale inaczej...
            I ciągłe namawianie jej do rozwodu, ciągłe pokazywanie, że źle robi, bo się nie rozwiedzie - to już byłoby wtrącanie się, które nic dobrego nie da.
            • szizumami Re: pomoc i wtrącanie się 12.01.11, 15:46
              -rozumiem o czym pisesz..
              ale takie zbytnie uszanowanie decyzji--wiesz sama do czego moze prowadzić
              nie chodzi o pisanie pozwu--a o wszelkie inne działania--które przeciez mają przygotowac ją do separacji,rozwodu,wyprowdzenia sie lub postawienia facetowi ultimatum
              A TO JUŻ JEST WTRACANIE SIE---i ja to nazwe"koniecznym i pozytywnym wtracaniem sie"

              znam takie kobiety--one sie wszystkiego boją--o swoją nieporadność w nowej sytuacji, i czesto najbardziej O TO CO POWIEDZA LUDZIE I JAKI TO WSTYD,jak zareaguje dalsza rodzina-jego i swoja-z która przeciez mogły byc poprwne stosunki..świtoszek przeciez był nienagannym człowiekiem-kto uwierzy?!
              ludzie pomyślą,że jak ją zdradza--to znaczy że bezwartościowa jest..
              nie chce być obciązeniem dla dzieci
              uważa że jej nagła postawa obrony robucha piekło--nie może sobie tego wyobrazić
              jak na siebie zarobi
              jak spojrzy w oczy sąsiadom?!
              skoro władca pasożytował na niej --to ktoś tu ma niskie poczucie wartości--i czy działa logicznie
              ktos kto zostal sprowadzony niżej niż do parteru parteru--nie wyobraża sobie że mogłby kiegyś stanąć na piedestale
              cy myśli zgodnie z rzeczywistością?
              pewnie są jeszcze dodatkowe rzeczy-może to że mieszkają z dziecmi,może to,że siostra potrzebuje tej opieki--i boi sie że wszyscy ucierpią--że nie bedzie gdzie pójść..itd

              A PAN KOCHAŚ korzysta na strachu i uległości--ale chwila--jednak jakas obawa jest że NIE STANĄ ZA NIM DZIECI w razie czego--wiec trzeba je zaskarbiać--
              wypociny po kochance przyniesie mamie do prania
              po obiedzie beknie
              da dzieciom na coś czego potrzebują
              i jest ok
              i ta gra jest fair
              warto sie tu zasłaniac prawami nieingerencji
              bo mama nie jest świadoma co jej grozi


              a może lepiej poczekać na nowotwór wywołany zgryzotami?!

              [mediator ja nie krzycze tylko podkreślami prosze mnie zrozumieć--jako opiekunka widziałam
              ile spustoszenia robiły n siłe utrzymywane zwiazki i ustawianie tatusiowe tez mnie dotknęło]

              nie jest za póżno dla matki żeby była szczęsliwa





    • mayenna Re: Jak zabezpieczyć mamę? 11.01.11, 14:24
      Twoja mama jest dorosła. Ma prawo do własnych decyzji, nawet jeśli tobie się one nie podobają.
      Masz szlachetne intencje ale pomyśl jakbyś się czuła gdyby, twoja mama za twoimi plecami robiła coś na szkodę twojego małżeństwa.Moim zdaniem powinna dostać wiedzę o tym co się dzieje, ale decyzja co z nia zrobić należy tylko do niej.
    • yo-anna84 Re: Jak zabezpieczyć mamę? 11.01.11, 23:54
      Prosze o kontakt na pocztę gazetową- spróbuję kilka spraw wyjaśnić...
      • ladyhawke12 Odpowiadam 12.01.11, 16:53
        Gdy mama sie zdecyduje, to ma prawo do połowy wspólnie wypracowanego majatku, więc realne jest własne nawet malutkie lokum, piszesz ze mama parcuje, więc ma własne pieniadze, moze notarialnie przeprowadzic rozdielność majatkową. Jesli jej sytuaja znacznie sie pogorszy w wyniku rozwodu, to może wystapic o alimenty na siebie, ale tylko w przypadku gdy wina ojca zostanie dowiedziona i rozwod bedzie z jego winy. Warto wiec zbierac dowody na zdradę. teraz napewno ciut prosciej bedzie bo jestes dorosla i w trakcie rozwodu mozesz zenawac to raz, nie trzeba ustalac opieki nad wami. Niestety decyzje moze podjac mama i tylko ona tak naprawde bedzie ponosic tego konsekwencje, bo bedzie przezywac, po ojcu to splynie i pewnie ztratuje jej zycie. Twoim zadaniem jest porozmawianie szczere z mama, dowiedzenie sie czego oczekuje, i ogromne wsparcie, dla niej bez wzgledu jakie dzialania podejmie, bo napewno potrzebuje waszej akceptacji i milosci.
    • tautschinsky Re: Jak zabezpieczyć mamę? 13.01.11, 02:44
      mama.wazniejsza napisała:

      > ć. Detektyw, zdjęcia rozwodowe, nagrania...? NIE MAM POJĘCIA! Nie wiem co z tym
      > zrobimy, jak się wtrącimy, ale chcemy już po cichu Ją ubezpieczać



      No dobrze - masz te zdjęcia, no, matka ma te zdjęcia, jakieś inne dowody zdrad swojego męża - i co dalej? Jak myślisz? No co dalej? Rozwód, podział majątku i bardzo tylko może po udowodnieniu wyłącznej winy mężowi w dalszej konsekwencji alimenty na matkę. Ale... będą jakie będą. Matka pracuje, a o ojcu nie wyczytałem, żeby tłukł jakąś mega kasę, więc i możliwe alimenty nie będą warte zachodu. Jeśli masz cichą nadzieję, bo to podejrzewam, iż strona dopuszczająca się skoków w bok w takim przypadku traci prawo do majątku - tu mieszkania i jakichś tam innych dóbr na rzecz "pokrzywdzonej" strony to muszę cię zmartwić - to nie łamerykański film (na szczęście big_grin) Jeśli już coś musisz, to porozmawiaj z matką, czy wyobraża sobie życie w pojedynkę. Pałasz do ojca nienawiścią a matce wkrótce może zrobisz niedźwiedzią przysługę i znowu będzie mądra Polka po szkodzie, co zapłacze na jakimś forum: chciałam dobrze....
      • szizumami Re: T.. 13.01.11, 13:46


        -jesteś za niewolnictwem?!
    • mama.wazniejsza Re: Jak zabezpieczyć mamę? 13.01.11, 11:29
      Wyjaśnię kilka spraw, żeby rozjaśnić sytuację.
      - wyrzuciłam żal na początku, dlatego mój post ociekał agresją. Po prostu zajęłam się jak słoma, ale w poważnych przypadkach wiem, że złość jest najgorszym doradcą, więc staram się spuścić z tonu, żeby rozegrać to najlepiej, w tym wypadku dla mamy
      - nie zamierzam rozwodzić rodziców, niech robią co chcą, ale dopuszczam taką możliwość i zanim mój tatuś zrobi się strasznie ostrożny, chciałabym już mieć w ręku jakieś dowody (na wszelki wypadek), bo mama to pewnie uniesie się honorem, nie wiem co z nimi zrobię jak rozwodu nie będzie, ale może warto je mieć. Chociaż jak piszecie, że dom i tak na pół to po cholerę udowadniać winę, skoro mama alimentów pewnie nie zechce......sztuka dla sztuki i to płatna.....bez sensu.
      - powiedziałam mamie prawdę, też chciałabym ją znać w takiej sytuacji. Oczywiście Ją już to nie boli, nie obchodzi, śmieszy. 1,5 roku temu były 2 telefony, że "proszę sprawdzić mąż jest tu i tu". Mówi, że ma dosyć i niech mężulek robi sobie co chce. Tia! Koń by się uśmiał, bo 3 razy podczas rozmowy przyłapałam Ją na tym, że jednak ciekawość i chęć zareagowania się u Niej włączyła (powstrzymana). Nie zamierza nic robić. Ok. Może szkoda zachodu w tej sytuacji, no dobra, ale chyba nie można pozwolić żeby się działo jakby nigdy nic. O niczym nie wiemy tatusiu, łammy się opłatkiem, jedzmy niedzielne obiadki i usmiechajmy się do siebie. No nie......
      - powiem też ojcu, niech się nie czuje jak król, niech mu się w końcu jakieś wyrzuty na sumieniu włączą....cokolwiek. Niech ma świadomość, że zachowuje się jak gówniarz i WSZYSCY to wiedzą.....i nikt tego nie popiera. Swoją drogą zaparł się, kiedy został zapytany o te 2 ww telefony, a telefony wskazują, że ktoś chciał Go podpierdzielić, czyli może zmusić do decyzji......ale nie zmusił. Więc tatko bierze z 2 domków to co mu wygodnie. No chyba, że czeka aż mój dorosły brat się wyprowadzi z domu, co będzie zapewne niedługo....tak obstawia moja mama. Wytłumaczyłam Jej, że chronienie 23-letniego kolesia to słaba wymówka dla każdego z nich. Jest dorosły i wie co się dzieje...
      -
      • zmeczona100 Re: Jak zabezpieczyć mamę? 13.01.11, 11:52
        Dowody powinnas zbierać- na wypadek, gdyby mama jednak zdecydowała się na rozwód, a ojcu na rękę rozwód nie będzie i sie na niego nie zgodzi; wtedy dowody właśnie się przydadzą. No a jeśli będziesz je już miała w ręce, to możesz nimi też "załatwić' sprawę mamy poza jej plecami (zaraz mnie zjedzą wink ).
        • mama.wazniejsza Re: Jak zabezpieczyć mamę? 13.01.11, 11:56
          smile można się przyzwyczaićsmile pisząc na forum nawet trzebasmile
          podoba mi się ten tok myśleniasmile
        • mama.wazniejsza Re: Jak zabezpieczyć mamę? 13.01.11, 12:01
          tym bardziej, że myślę sobie, że skoro tatko teraz tak pogrywa, to może nie mieć skrupułów, by przy ewentualnym rozwodzie też nie pogrywać nieczysto. Obawiam się też laski - młoda, bardziej operatywna, może sfrustrowana, że tyle czeka, może mieć więcej chęci do wyrwania swojego kawałka tortu.........
          • szizumami Re: Jak zabezpieczyć mamę? 13.01.11, 13:38
            -wiesz -tk sobie n swój grunt to prenosze
            jesliby ojciec zachowywał sie z szacunkiem wobec mamy,,,,po rozmowie--po wpadce z nami-dziećmi--przyznałby że potrzebował czegoś wiecej ,,mama nie chciała i td--no wiesz
            to zrozumiałbym--rozmawiałabym z nimi z osobna,na razie utrzymując w tajemnicy..

            le gdyby ją pomiatał,nie pomagał i jeszcze uznawał że mamy to akceptowac
            wytoczyłabym armaty..i kochance tez
            a skupiłabym sie na niej--próba rozmowy i czy wie
            jesli wie-i wyglada na to że korzysta perfidnie
            [ja ci nie doradzam-bo to ryzykowne..NO CHYBA ŻE STRATEGIE MASZ W 1 PALCU
            i zadna nienawiść do ojca nie pchałaby mnie-a elementarne poczucie sprawiedliwości.
            uwazam że takim podejsciem ujawniasz swoją troskę o nich--obydwoje-zadnej agresji ja nie wyczytałam w twoich słowach
            nawet jeśli nasi rodzice wariują --to chcemy ich kochać---ale trudno na codzien to okazywać jeśli sie utraciło resztki szacunku

            mówiłaś ojcu o tym--o szacunku jaki może utracić
            czy to jak wy na niego patrzycie niczym w porównaniu do dupy,która
            jak on sie położy na białej sali---nie przyjdzie go nawet odwiedzic
            a za to wy bedziecie przy nim--i bedzie mu niewymownie wstyd
            i nie bedzie wiedział gdzie oczy ma schowac..

            dalej by do niego nie docierało
            to dobrałabym sie do skóry modliszce
            przez żadną szmate moja matka nie bedzie płakała po kątach

            [pewnie za duzo już napisałam]








            I


          • tautschinsky Re: Jak zabezpieczyć mamę? 13.01.11, 13:58
            mama.wazniejsza napisała:

            > tym bardziej, że myślę sobie, że skoro tatko teraz tak pogrywa, to może nie mie
            > ć skrupułów, by przy ewentualnym rozwodzie też nie pogrywać nieczysto.




            Ewidentnie się nudzisz w życiu i idę o wszystkie pieniądze,
            że namiętnie oglądasz te debilne brazylijskie telenowele,
            gdzie knuje się na każdym kroku, zbiera haki itd. big_grin
            Obudź zawczasu - to życie: twojej matki i ojca a nie kolejna
            opera mydlana.

            Jeśli ją zdradza, powiedz o tym matce, trudno. A ewentualną
            resztę zostaw matce. Bo na razie to obserwuje objawy:
            znudzenia życiem, próby jego urozmaicenia, nasiąknięcie
            praczomózgaczami telewizyjnymi i próby odgrywania się
            na ojcu za bycie niekochaną big_grin
            • mama.wazniejsza Re: Jak zabezpieczyć mamę? 13.01.11, 14:11
              no niestety skucha. zdarza się, więc wybaczamsmile
            • szizumami Re: Jak zabezpieczyć mamę? 13.01.11, 14:18

              nie przekładasz czasem swoich priorytetów materialnych na innych
              myslac,że wzystkim tylko na kasie zalezy.
              dla niej samej?
              a jak już--to dajmy wszystko kochankom,złodziejom,oszustom,hazardzistom

              czy ty nie zamykasz na klucz drzwi jak wychodzisz z domu?!
              czy w agencji towarzyskiej zostawiasz całą wypłatę za 1 godzinny numerek?
Pełna wersja