Źle sypiam.

11.01.11, 12:50
Od kilku miesięcy źle sypiam w nocy. Często się wybudzam, później nie mogę zasnąć.
I niby się trzymam, a spać nie mogę.
Już pal licho byłego i rozpaczanie i rozpatrywanie tego, co było. Zrzucanie winy, analizowanie.
Chcę się tylko wyspać w końcu!!!

Czy Wy też mieliście/macie takie problemy i jak sobie z tym poradziliście/radzicie?



"To, że nic nie mówię, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenie."
    • mayenna Re: Źle sypiam. 11.01.11, 13:22
      Miałam tak. Przez rok sypiałam po dwie godziny na dobę. Potem poszłam do psychiatry. Czasem bezsenność wraca gdy mam dużo problemów. Zaburzenia snu trzeba leczyć..
      • noname2002 Re: Źle sypiam. 11.01.11, 13:31
        Też tak miałam, właśnie w czasie i po rozwodzie. Poszłam po lekarstwa i Tobie też radzę to zrobić, bo to się niestety utrwala.
    • plujeczka Re: Źle sypiam. 11.01.11, 14:21
      nieststey przy problemach związanych z rozwodem tak własnie ( miedzuy innymi oczywiście) reaguje organizm. Mnie bezsennośc towarzyszyła kilka lat, usypialam koło np. 22 ale jak skowronek budziłam się około 2-3 w nocy.nad ranem przed piata usypiałam ale a chwilę bezlitosnie dzwonił budzik poniewaz do pracy wstaję 5.15.
      Próbowałam bardzo dobry lek ZOLSANA na receptę i co najwazniejsze po nim wstaje się normalnie ,nie ma napuchnietych oczu itp.trochę pomagało ale chyba organizm się "przyzwyczaił" i z czasem znów historia sie powtarzała.
      odkad skonczyła się moja ostatnia sprawa sadowa spię jak "zabita" .....nareszcie!!!!
      • errormix Re: Źle sypiam. 11.01.11, 14:26
        To można spać przez całą noc bez przerwy? Tak np. od 23 do 7? Dziwne. Nie wiedziałem. Też muszę chyba do jakiegoś psychiatry pójść.
        • nangaparbat3 Re: Źle sypiam. 11.01.11, 22:10
          Koniecznie. Bardzo istotne, żeby sen nie był przerywany.
    • agynez.ltd Re: Źle sypiam. 11.01.11, 14:51
      Dzięki za rady.
      Myślę, że nie obejdzie się jednak bez wizyty u lekarza.

      Czy uświadamianie sobie bezsensowności cierpienia po związku, w którym czułam się źle jest oznaką powrotu do zdrowia i równowagi psychicznej? Aż chce mi się krzyczeć: Nie chcę już cierpieć! Mam siebie dość! No, masakra, jednym słowem.
      • magdael Re: Źle sypiam. 11.01.11, 15:49
        hej,
        ja też tak miałam jakieś 8 miesięcy, to było najgorsze, brak snu, prowadzi do obłędu... pomogła melatonina (bez recepty) i wyprowadzka jeszcze męża.
    • xciekawax Re: Źle sypiam. 11.01.11, 16:48
      tez tak mialam przez jakies 4 miesiace. Bylam jak zombie, niby sen ale tak naprawde nie byl to sen, wybudzanie sie, spanie po 4 godziny dziennie KAZDEGO DNIA. Nie zazdroszcze.

      Z czasem przeszlo, jak juz zaczynalam czuc sie lepiej. Tez ciepla cherbatka nasenna pomaga, wyciszenie sie, pozytywne mysli. Moze medytacjia? ja np umiem oddalic wszystkie mysli przed spaniem. I nigdy nie mialam problemu z zasnieciem, tylko wlasnie budzilam sie o 3ciej, 4tej albo 5tej nad ranem i nie moglam z powrotem zasnac.

      Sproboj przynajmniej wiecej spac na weekendy.
      • xciekawax Re: Źle sypiam. 11.01.11, 16:52
        chyba to te "nierozwiazane sprawy" tak na nas dzialaja, bo wlasnie tak tuz po rozwodzie mi przeszlo. ale rozwod byl u nas blyskawiczny.
    • perelka0381 Re: Źle sypiam. 11.01.11, 17:14
      Jak tylko zaczely sie problemy w moim malzenstwie,przestalam nie tylko spac ale i jesc a na dodatek popadlam w depresje.Idz po prostu do lekarza i powiedz mu o tym,ja dostalam antydepresanty i tabletki nasenne.Pomoglo
    • rybak Re: Źle sypiam. 11.01.11, 17:33
      Dokładnie tak. I dokładnie w tej kolejności.
      Antydepresanty.
      Lek nasenny - ale nie codziennie! Bo wzrośnie tolerancja i dawka! Najlepiej go dwa-trzy dni brać, żeby nie dopuścić do kumulowania się deficytu snu i potem ze dwa-trzy dni przerwy.
      Ale, co ważne, w te dni przerwy od środków nasennych - iść jak najpóźniej spać. Nawet o pierwszej-drugiej w nocy - żeby tylko ominąć pierwszą fazę REM. Żadnej coli, żadnej kawy w te dni. Za to łagodne leki ziołowe jak najbardziej. Albo szklankę ciepłego mleka przed snem.
      Ale jeśli już zaśniesz bez leków nasennych wcześniej, a się już koło drugiej w nocy wybudzisz - to nie staraj się za wszelką cenę znowu zasnąć, bo to na nic. Będziesz się miotać do szóstej-siódmej rano.
      W takim przypadku najlepiej wstać, zapalić światło, wziąć książkę i godzinę-półtorej solidnie poczytać. Chodzi o to, by wyrwać się z tego stanu gonitwy myśli i uspokoić sobie te, no, falewink. Wtedy organizm potraktuje to jako nową fazę czuwania i spokojnie wejdziesz ponownie w sen koło 3.30 - 4 rano najpóźniej - i ze trzy-cztery godziny pośpisz jak kamień.
      Znam ten ból. Mija. Nie dopuść u siebie do pogłębienia się i utrwalenia tego deficytu snu. Marsz do lekarza!smile
      • jarkoni Re: Źle sypiam. 11.01.11, 18:04
        Rybaku, a co tam, mogę się pokłocić nawet.. Co możesz wiedzieć o fazach SEM i REM?
        Jeśli mało uzależniające leki nie działają, warto, w porozumieniu z lekarzem, spróbować zwiększyć dawkę.. Leki takie jak Chlorprothixen nie uzależniają. A faza marzeń sennych jest właśnie nad ranem, jeśli przed nim uciekniesz to dobrze..
        • rybak Re: Źle sypiam. 11.01.11, 18:28
          Z Wikipedii:
          REM lub sen paradoksalny - faza snu, w której występują szybkie ruchy gałek ocznych (ang. Rapid Eye Movement). Na tym etapie snu występuje wysoka aktywność mózgu, oddech jest nieregularny, wzrasta częstość skurczów serca, pojawiają się marzenia senne.
          Faza REM występuje okresowo, zajmując około 25% czasu snu u młodych osób dorosłych. Po tej fazie pojawia się faza NREM. Epizody snu REM normalnie powtarzają się co 90 minut i trwają od 5 do 30 minut.
          Sen REM daje mniej wypoczynku niż sen wolnofalowy i jest zwykle związany z pojawieniem się marzeń sennych. Chociaż jego funkcja nie jest znana, wydaje się, że jest ważny dla zdrowia. Deprywacja snu REM u szczurów może doprowadzić do śmierci w ciągu kilku tygodni.
          Chorobą związaną z napadowym pojawianiem się snu REM podczas czuwania (w dzień) jest narkolepsja.
          Znaczenie snu REM
          Badania nad pozbawieniem snu REM człowieka po raz pierwszy przeprowadził w 1966 roku William Dement. W tych czasach powszechne było mniemanie, że tylko w tym śnie pojawiają się marzenia senne. Wówczas Dement przypuszczał, że deprywacja snu REM u człowieka powoduje drażliwość i trudności w skupieniu uwagi. Później jednak, po dalszych badaniach wycofał się z tych twierdzeń.
          Mimo tego większość badań wykazuje istotne znaczenie ilości snu REM dla jakości samopoczucia psychicznego i funkcjonowania umysłowego, oraz dla zapamiętywania, nauki źródła. Jednak właściwie nie ma obecnie przekonujących dowodów, które mogłyby jednoznacznie potwierdzić bądź obalić znaczenie snu REM dla powstawania śladów pamięciowych u człowieka i ogólnie poprzeć lub obalić którąś z licznych teorii tłumaczących znaczenie snu REM. Mimo to wciąż pleni się przekonanie o rzekomych zgubnych następstwach braku snu REM u człowieka.
          Zgodnie z tzw. "teorią wartownika" (ang. sentinel hypothesis), której autorem jest Amerykanin Fred Snyder, sen REM, w którym aktywność bioelektryczna mózgu przypomina czuwanie i w którym istnieje skłonność do łatwego wybudzenia się umożliwia podczas nocy okresową kontrolę otoczenia, co w niepewnym środowisku ułatwia przeżycie.

          Wniosek (dla Jarkoniegosmile:
          Faza marzeń sennych nie jest tylko nad ranem. Się powtarza kilkakrotnie podczas nocy. Kiedyś widziałem wizualizację faz snu jako sinusoidę. I u osób przemęczonych nerwowo np. - te "górki" i "doliny" snu - a częstotliwość pełnego cyklu to właśnie góra dwie-trzy godziny - są przesunięte ku górze wykresu, czyli w praktyce ku jawie. I tam, gdzie u człowieka o normalnej kondycji - górki wciąż pozostają "pod powierzchnią" snu, u człowieka poddanemu wysokiemu stresowi - np. rozwodowemu - górki wyskakują ponad powierzchnię - i on się wybudza. Często wielokrotnie podczas nocy. Albo po pierwszym wybudzeniu, właśnie około 2-3 w nocy - już nie może zasnąć, bo tam gdzie u innych jest już faza snu głębokiego, u niego nadal jest tuż nad albo tuż pod "powierzchnią" zasypiania.

          Na teorii snu to ja się niezbyt znam, po prawie czterech latach bezsenności - znam się na praktycesmile
          • szizumami Re: Źle sypiam. 11.01.11, 19:22
            ---ucisk kciuka na kazdy palec po kolei
            lub wystukiwanie palcami jak w grze na pianinie ale po kolei, nie wszystkimi naraz;
            --masaż ruchem okręznym miejsca za uchem u podstawy czaszki[dośc mocno okręznym bo punkt jest trudno znależc]
            --u stóp,za kostką i wewnątrz i zewnątrz--też okreznymi ruchami-lezac na wznak ze zgietymi kolanami[to równiez punkt antydepresyjny i antystresowy]
            kąpiel w olejkach----lawenda,melisa,rumianek i inne

            --mała ilośc ćwiczen przed snem-po 2 np--rozciągających--mm kregosłupa górnego odcinka i brzucha
            cwicz pozycja embrionalna--
            wyklikaj --bo nie mam jak wkleić

    • nangaparbat3 Re: Źle sypiam. 11.01.11, 22:14
      Idź koniecznie do dobrego psychiatry. Problemy ze spaniem mają różne przyczyny i jest w tej chwili dużo różnie działających leków - trzeba sensownie dobrać. No i może to być depresja.
      • agynez.ltd Re: Źle sypiam. 11.01.11, 22:27
        Dzięki wielkie za duży odzew.
        Pójdę do specjalisty. Cholera, bo jak się wpędzę w depresję, to nie będzie fajnie, zwłaszcza, że mam córkę, a rodzina daleko.

        Mimo wszystko dobrych snów wszystkim życzę.
        Wiem, że w końcu się uleczę. Tylko czasu potrzeba i cierpliwości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja