beata-12345
14.01.11, 19:05
Mam swoje lata, byłam w kilku związkach, lepszych i gorszych, nie rozpamiętuję ich. Od jakiegoś czasu jestem w związku z facetem, który ma dorosłą córkę. Planowaliśmy ślub. Jednak po doświadczeniach ostatnich miesięcy postanowiłam się wstrzymać z decyzją o ślubie.
Bo mój narzeczony - tatuś dorosłej kobiety - za idee fix postawił sobie spełnianie życzeń córeczki. Która nie akceptuje tego, że tatuś jest z kimś innym i układa sobie życie.
Więc tatuś - żeby córeczce wynagrodzić to, płaci oprócz alimentów za jej imprezy w knajpie, które kosztują po kilka tysięcy złotych, spełnia jej wszystkie zachcianki, obrzuca kwiatami, kupuje co chce.
Jak wspomniałam, mam swoje lata, sama przez wiele lat utrzymywałam dziecko i nadszedł czas, żebym wreszcie zaczęła żyć. A z tym facetem, chociaż go kocham, nie widzę szansy.
On twierdzi, że to ja jestem nienormalna.