Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie?

15.01.11, 11:08
Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie lub planujecie zmiane nazwiska?
Ja chce powrocic do mojego panienskiego, zastanawiam sie czy wiele kobiet wraca do swojego nazwiska.
Pozdrawiam.
    • michszyb Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 11:26
      Ja bym chciał żeby moja ex wróciła do swojego panieńskiego albo jakiegokolwiek innego. Bo mi wstyd.
    • ag13ag13 Tak :-) 15.01.11, 11:48
      I jestem z tego powodu bardzo, bardzo zadowolona.
    • nangaparbat3 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 11:50
      Nie. Lubię moje po meżu nazwisko, ma żeńską formę, ułatwia to bardzo przedstawianie się.
      No i córka ma to samo.
    • zebra12 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 12:39
      Może i bym wróciła, ale głupio by było, gdybym ja miała inne nazwisko, a dzieci inne.
      • ag13ag13 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 13:06
        Komu glupio? Czy w ogole glupio? Glupio dziecku czy Tobie? Moje dziecko ma nazwisko jak Tata, ja swoje panienskie. Osobiscie nie wyobrazam sobie pozostania przy tamtym nazwisku. Mysle, ze to sprawa b. indywidualna, kazdy sam decyduje...
        • errormix Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 13:18
          Ja to nawet kiedyś myślałem czy nie zapłacić mojej ex, by wróciła do swojego panieńskiego nazwiska. Zastanawiałem się nawet czy 35 tysięcy złotych wystarczyłoby jej na podjęcie tak heroicznej decyzji.

          Na szczęście w porę oprzytomniałem. A teraz mam ubaw. Bo za każdym razem, gdy ona się gdzieś przedstawia to zawsze słyszy: "Aaaaa, pani X.? Czy pani nie jest przypadkiem żoną Errora?

          Błysk w oku ex - bezcenny.
          • nangaparbat3 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 13:22
            errormix napisał:

            > Ja to nawet kiedyś myślałem czy nie zapłacić mojej ex, by wróciła do swojego pa
            > nieńskiego nazwiska.
            Tak?
            A mój ex się wyraźnie ucieszył, jak się dowiedział, że nie zmieniłam.
        • zebra12 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 16.01.11, 15:42
          Głupio i mnie i dzieciom. Chcemy mieć takie samo nazwisko, bo jesteśmy rodziną. Dlatego nie wyobrażam sobie, by dzieci nosiły nazwisko ojca, a inne. One tez by tego nie chciały.
          • zebra12 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 16.01.11, 15:43
            Miało być: a ja inne.
      • tesknotazabija Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 15:37
        Możesz rozwinąć myśl? Dlaczego głupio? Kompletnie tego nie rozumiem. Ja ze zmianą nazwiska nie będę miała problemu bo po prostu po ślubie zachowałam swoje nazwisko panieńskie. Syn nosi nazwisko po swoim ojcu. Nic w tym dziwnego nie widzę i nie jest mi z tego powodu głupio.
        • zebra12 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 16.01.11, 15:50
          Po prostu chcę, by dzieci były utożsamiane ze mną, nie tylko z eksem. Dzieci pani X, to A.X, B. X, tak? A nie dzieci pani X, to A.Y i B.Y. Dlatego nie zgodziłabym się też podczas ślubu, żeby zostać przy swoim panieńskim nazwisku, jesli dzieci miałby nosić nazwisko męża. Gdyby miały nosić moje panieńskie, jak ja to no problem.
          • laura_fairlie Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 20.01.11, 10:46
            A moja starsza córka wymyśliła sobie ostatnio, że sobie zmieni nazwisko na moje - jak będzie pełnoletnia. Zastanawiam się, co o tym myśleć.
    • m.agdaa Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 13:29
      Długo sie nad tym zastanawialam i gdy w koncu nadejdzie ten sądny dzień w ktorym dostane rozwod na pewno zmienie nazwisko na panienskie, bedzie to dodatek do odzyskannia siebie sprzed lat. Tamtej dawnej"fajnej", usmiechnietej dziewczyny i na pewno poczuje się lepiej

      Na pewno zmienie i nie moge sie doczekac, a mam dzieci i to Synow, ktorzy oczywiscie beda miec nazwisko ojca do konca zycia.

      Kiedys myslalałam tak" gdybym miala corki to co innego, ktore kiedys wyjda za maz i beda pewnie mialy nazwisko po mezu, ale synowie beda do konca mieli po moim mezu i nie chcialam zmieniac, chcialam nazywac sie tak jak oni...

      Ale naszczescie "mnie sie odmienilo"wink
      • nangaparbat3 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 13:36
        m.agdaa napisała:

        > Na pewno zmienie i nie moge sie doczekac, a mam dzieci i to Synow, ktorzy oczyw
        > iscie beda miec nazwisko ojca do konca zycia.
        >
        synowie beda do konca mieli po moi
        > m mezu i nie chcialam zmieniac, chcialam nazywac sie tak jak oni...
        >
        > Ale naszczescie "mnie sie odmienilo"wink

        Jeszcze większe będzie szczęście, jak wyjdziesz znowu za mąż, zmienisz nazwisko na nazwisko nowego męża, urodzisz dziecko, które będzie się nazywało jak jego tata i - inaczej niż starsi bracia - jego mama.
        Znam sporo takich przypadków.
        • m.agdaa Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 14:12
          Nangaparbat3 Twoja wypowiedz była z doza ironii?smile( tak dla wyjaśnienia)

          Pomimo tego,ze jestem jeszcze młoda - skończyłam 28 lat i nie wiem co mi ześle, a raczej kogo los to i tak zmienię nazwisko. Zresztą mój mąż w przeciwieństwie do Twojego(byłego) na pewno ucieszy się,ze to uczyniłam, pomijając to,ze jest mi to kompletnie obojętne co myśli.wink Mam już dwóch synowi i nie chcialabym mieć trzeciego dziecka- ale o czym ja piszę??? dla mnie to jakaś abstrakcja, niepojęta abstrakcja, lęk przed potencjalnym, kolejnym(bo przecież nie wiem)samodzielnym rodzicielstwem z trojka dzieci mnie przeraża....
          • amma40 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 14:24
            Pewnie, że to bardzo indywidualna sprawa. Ja wróciłam do panieńskiego. Jestem baaaaardzo zadowolona. Czuję się naprawdę wolna. Nie wyobrażam sobie nosić nazwisko człowieka, który nie jest już moim mężem i z którym kojarzy mi się tyle złego... Mamy syna. I co z tego, że nazywa się inaczej niż ja? I tak nie ma "normalnej" rodziny, nazwisko nic tu nie zmieni, moim zdaniem oczywiście.
            • ag13ag13 Mysle identycznie 15.01.11, 15:20
              • nangaparbat3 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 15:39
                Wy tak myślicie - OK. A ja wiem, co myślała, co czuła przyjaciółka mojej córki, kiedy miała 13 lat i jej mama wychodziła za mąż - to mnie wypłakiwała się, że "juz nie będzie się nazywać tak jak mamusia".
                Dla niektórych dzieci to jest autentyczny problem. Dla których najczęściej nie wiemy, bo nie mówią. Natomiast można chyba założyć, że dziecku trudniej poradzić sobie z tym problemem niż dorosłej kobiecie.
                Poza tym - jeśli naprawdę tak źle kojarzy się komuś nazwisko męża, nie pozbędzie się tych skojarzeń nie zmieniając nazwiska dziecka, które wychowuje. Co więcej - niejako deleguje dziecko do przejęcia tego nazwiskowego odium w całości na siebie.
                • m.agdaa Re: Mysle identycznie 15.01.11, 16:28
                  Dziecko to dziecko...zawsze bedzie mu przykro, lub nie?, zawsze bedzie na tak lub nie?, zawsze bedzie za czyms lub nie?, bedzie lubialo meza mamy, lub nie? itp. itp. Nie generalizowałabym....

                  Rownie dobrze matka mogla pozostac przy swoim nazwisku po slubie i co? Nazwisko to tylko nazwisko, ona tez kiedys wyjdzie za maz i tez zmieni nazwisko....
                  • nangaparbat3 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 16:45
                    Patrzcie patrzcie. Jak chodzi o nazwisko matki - superważne.
                    Jak dziecka - "nazwisko to tylko nazwisko".
                    Jakoś nie jestem zaskoczona.
                    • m.agdaa Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:23
                      Nosi sie nazwisko takie z ktorym sie UTOŻSAMIAMY.

                      Ty najwyrazniej wciaz utozsamiarz sie z mezem, bo go lubisz...ja swojego NIE. Nie bede juz Pania "P", wiec to dla mnie naturalne jak jedzenie, ze nazwisko powinnam zmienić. Nie chce sie przedstawiac per Pani "P" bo nigdy nie rozlicze sie z przeszłością.
                      Nie rozumiem po co wciagasz w to dzieci, dzieci to dzieci, zawsze beda kochaly ojca, matkę.

                      Aha! i jeszcze tego brakowało by dzieci nakazywaly rodzicom jak maja zyc- ale to juz watek na odmienny temat.
                      • m.agdaa Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:23
                        Zrobilam mega blad w pierwszym zdaniu, pomyłka"utoŻsamiamy"......of kors
                        • nangaparbat3 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:27
                          m.agdaa napisała:

                          > Zrobilam mega blad w pierwszym zdaniu, pomyłka"utoŻsamiamy"......of kors

                          Nie zauwazyłam. Wobec tematu dyskusji to naprwdę nieistotne.
                      • nangaparbat3 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:26
                        m.agdaa napisała:

                        >
                        > Nie rozumiem po co wciagasz w to dzieci, dzieci to dzieci, zawsze beda kochaly
                        > ojca, matkę.
                        >
                        > Aha! i jeszcze tego brakowało by dzieci nakazywaly rodzicom jak maja zyc- ale t
                        > o juz watek na odmienny temat.


                        Własnie dlatego wciągam w to dzieci, że one zawsze będą kochały ojca i matkę. Ojciec i matka - niekoniecznie.
                      • malgolkab Re: Mysle identycznie 17.01.11, 10:30
                        m.agdaa napisała:

                        > Nosi sie nazwisko takie z ktorym sie UTOŻSAMIAMY.
                        > Nie rozumiem po co wciagasz w to dzieci, dzieci to dzieci, zawsze beda kochaly
                        > ojca, matkę.
                        a ja rozumiem, bo moje dziecko akurat ten fakt przeżywało bardzo - może dlatego, że wtedy ja nazywałabym się tak jak babcia, dziadek, wujek, ciocia, kuzyn, a tylko on inaczej. Gdyby nie to - zmieniłabym od razu, ale jakoś wielki problem to nie był, bo dla mnie to faktycznie tylko nazwisko... poza tym akurat nazwisko po moim ex jest często spotykane, sama znam kilkanaście osób o tym nazwisku, które nie są rodziną mojego ex, a mieszkają w okolicy.
                        > Aha! i jeszcze tego brakowało by dzieci nakazywaly rodzicom jak maja zyc- ale t
                        > o juz watek na odmienny temat.
                        nakazywały - na pewno nie, ale jak widzę, że dziecko coś przeżywa, że mu zależy, a dla mnie nie jest to kluczowa sprawa, to nie widzę problemu...
                • ag13ag13 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:03
                  Na razie dziecko nie placze z powodu zmiany nazwiska. Przyjelo rzeczywistosc taka, jaka teraz jest. Naznaczone niejako zostalo w dniu rozwodu...chociaz jak na moje duzo, duzo wczesniej...Nie chce poswiecac siebie w imie absurdalnych ograniczen. Nie wyobrazam sobie swojego funkcjonowania jako pani X, ktora nie jestem juz od rozwodu, a nie pania Y, ktora bylam przed slubem. Lubie siebie ze swoim starym nazwiskiem. Nie chcialabym nosic tego, ktore kojarzy mi sie zle, z cierpieniem itd. itp. BlaH... Dla mnie jasne jak slonce i takie autentyczne i po prostu... naturalne...
                  • nangaparbat3 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:24
                    Jasne. To takie autentyczne i naturalne nienawidzić nazwiska, które nosi nasze dziecko.
                    Co czuje dziecko mając matkę, która nienawidzi jego nazwiska?
                    Czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego, co piszesz?
                    • m.agdaa Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:31
                      Dziecku należy powiedzieć, że mamusia juz nie nazywa sie jak tatus, bo nie jest jego żoną. Proste jak swinski ogon.
                      Moje dzieci kiedys dorosną, pojda w swiat , a ja mam zostac z nazwiskiem meza od ktorego doznalam tyle upokozen i krzywd???

                      Nie chce do konca zycia podswiadomie utozsamiac się z nim.

                      • glasscraft Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:35
                        Nazwisko to tylko malutki kawalek Ciebie jako osoby - to co w zyciu osiagniesz jest Twoje, bez wzgledu na stan cywilny, bo to Ty to osiaganelas, a nie zona Twojego meza. Moze dlatego, zmiana nazwiska po rozwodzie nie miala dla mnie wiekszego znaczenia.
                        • ag13ag13 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:38
                          Nie tylko malutki, powiem przeogromny. Utozsamiaja Cie z nazwiskiem, tak sie przedstawiasz, podpisujesz, ..., ... to Twoj niejako znak rozrozniajacy sposrod milionow. Trudne do zrozumienia?
                          • nangaparbat3 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:39
                            I odkąd je nosisz, TY mu nadajesz tresc, jest Twoja własnością - a nie Ty jego niewolnicą.
                          • glasscraft Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:46
                            Agresja porozwodowa na glowke sie rzucila? Nie wystarczylo, ze powiedzialam, ze jedni wola tak a drudzy inaczej i jezeli jednej osobie cos pasuje, to drugiej od tego wara?
                            Zwykle jezeli cos sie osiaga, to jest to utozsamiane z osoba, Pania Malgorzata Malinowska (i normalnej wiekszosci "wisi" - jezeli wrazliwe uszy wybacza kolejne wyrazenie, czy Pani Malgosia ma meze Zbycha, czy jest rozwodka czy wdowa), zasciankowej mniejszosci ktora sie podniecia czy Pani Malgosia ma meza czy nie, niech to podniecenie bedzie dane, bo inaczej moze by nie mieli powodu do zycia.
                            MNIE nazwisko nie robilo zadnej roznicy, Tobie tak - wiec sie go, jak malzenstwa pozbylas. Obydwie bylysmy zadowolone...
                        • m.agdaa Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:59
                          > Nazwisko to tylko malutki kawalek Ciebie jako osoby - to co w zyciu osiagniesz
                          > jest Twoje, bez wzgledu na stan cywilny, bo to Ty to osiaganelas, a nie zona Tw
                          > ojego meza.

                          Co nie zmienia faktu, ze ZAWSZE PODSWIADOMIE bede sie czuła z nim zwiazana, chocby nazwiskiem( ale wystarczy). Wystarczy już, ze łacza nas dzieci, ktore jak napisałam wczesniej kiedys podrosna i załoza wlasne rodziny, a zawsze mogą wykazać swoja wole by kiedys zmienic swoje nazwisko i przybrać moje( bo niewaiadomo i wszystko jest mozliwe) to nie bede miala nic przeciwko, wrecz przeciwnie, wazne by czuc sie dobrze we wlasnej skórze...i nazwisko Kochana to nie tylko "malutki kawałek" MNIE.

                          To swego rodzaju "klatka psychiczna" i dlatego nie mieszam w to dzieci...

                          To cos wiecej, nie jestem tylko matką ale osobną jednostką i przede wszystkim kobietą, ktora doznała wiele upokorzeń i krzywd od męża.

                          Wazniejsze od nazwiska jest to jaka matką jest matka dla swoich dzieci i w tym sensie pisalam wczesniej, ze nazwisko to tylko nazwisko( w zadnym innym)
                      • malgolkab Re: Mysle identycznie 17.01.11, 10:37
                        m.agdaa napisała:

                        > Moje dzieci kiedys dorosną, pojda w swiat , a ja mam zostac z nazwiskiem meza o
                        > d ktorego doznalam tyle upokozen i krzywd???
                        >
                        a, niby dlaczego za 10 lat np. nie mogę zmienić nazwiska?
                    • ag13ag13 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:36
                      Zdaje sobie sprawe z tego co pisze, co robie, itp. Jestem zdrowa osoba, funkcojnujaca prawidlowo w spoleczenstwie.
                      Wymyslilas sobie, ze nienawidze nazwiska, az widac Twoje podejscie, ktore mnie osobiscie razi do innych. Patrzysz chyba przez krzywe zwierciadlo, pryzmat siebie (tylko czemu?!). Napisalam, ze ja nie moglabym funkcjonowac z nazwiskiem , ktore przyjelam po slubie, wtedy po mezu, teraz bylym mezu. Jak sie pozbylam malzenstwa tak i nazwiska. A co Ty w ogole wiesz o moim dziecku i o mnie... Dziwia mnie osoby oceniajace i zonglujace takimi tekstami... Blee...nieladnie...
                      • nangaparbat3 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 17:38
                        Wiem tyle co sama jesteś uprzejma pisać.
                        Pozbyłaś się małżeństwa? NAzwiska? OK - ale dziecko z tego małżeństwa z tym nazwiskiem zostało.
                • amma40 Re: Mysle identycznie 15.01.11, 22:27
                  Swoje nazwisko możemy zmienić, dziecka - nie.
                  • nangaparbat3 Re: Mysle identycznie 16.01.11, 11:45
                    amma40 napisała:

                    > Swoje nazwisko możemy zmienić, dziecka - nie.

                    Oczywiście.
                    Mozna więc popracować nad tym, by w nazwisku widzieć swoje dzieci, a nie byłego męza.
    • kajda28 Tak 15.01.11, 14:49

    • glasscraft Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 15:01
      Nie, nazwisko mnie ani ziebilo ani parzylo, za to zmiana wszystkich dokumentow od banku do prenumeraty gazet bardzo mi nie pasowala smile
      • ag13ag13 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 15:22
        Praktycznie wszystko zalatwilam w jedno popoludnie. Ze zrobieniem nowych zdjec wlacznie. Drugie popoludnie odbior dokumentow. Satysfakcja- bezcenna.
        • glasscraft Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 16:07
          U mnie calodniowa wizyta w konsulacie (to po przejsciu rejestracji rozwodu w PL) plus kolejna na odbior paszportu - dzieki, ale nie. Nie pozbylam sie rowniez mebli, ktore uzywalismy razem ani ubran, ktore nosilam w czasie trwania malzenstwa smile
          • m.agdaa Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 16:31
            W ogole nie utożsamiam się juz z nazwiskiem mojego męża, gdy musze sie przedstawiac zawsze czuje jakbym byla kims kim nie jestem....
            Gdy umrę na moim grobie ma byc naspisane SP. Magda "W"...nie Magda"P".

            Nawet jeslikiedykolwiek wyjde za maz za kogos nie musze zmieniac swojego panienskiego....umrę jako Magda "W"...
          • ag13ag13 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 16:58
            A ja wymienilam meble (wiele z nich byly po "tesciach"- stad ten pomysl), zmienilam kolory wnetrz, zmienilam swoj image wink Drastyczne sciecie wlosow + zmiana koloru. Dla mnie to takie naturalne...
            • glasscraft Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 17:10
              ag13ag13 napisała:

              > A ja wymienilam meble (wiele z nich byly po "tesciach"- stad ten pomysl), zmien
              > ilam kolory wnetrz, zmienilam swoj image wink Drastyczne sciecie wlosow + zmiana
              > koloru. Dla mnie to takie naturalne...

              A dla mnie sikiem falistym olane. Cokolwiek danej osobie pasuje, ani moje ani Twoje podejscie lepsze smile
              • ag13ag13 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 17:13
                Inspirujace, kwieciste slownictwo wink
                • glasscraft Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 17:19
                  Przeszkadza Ci fakt, ze nie zmienilam nazwiska, nie spalilam mebli, ubran, dywanow, nie zgolilam wlosow, czy "sik falisty" (ktory oddaje werbalnie moje podejscie do rzeczy materialnie zwiazanych z moim zyciem w czasie trwania mojego malzenstwa)?
                  • ag13ag13 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 18:45
                    Nie przeszkadza, powiem wiecej nic a nic mnie to nie obchodzi, nie interesuje. Twoja sprawa, mnie nic do tego. Co taka emocjonalna jestes, po co? Czemu personalnie do mnie pijesz, nie widze sensu.
                    • glasscraft Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 18:49
                      O, kochana, dziekuje, bo inaczej bym sie pewnie zamartwiala...
        • malgolkab Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 17.01.11, 10:38
          hm, to mało masz dokumentów najwidoczniej i mało instytucji do odwiedzenia smile u mnie samych dokumentów jest 7, więc w jedno popołudnie nie ma opcji
      • malgolkab Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 17.01.11, 10:36
        mi, szczerze mówiąc - teżsmile tym bardziej, że robiłam to dopiero ponad 2 lata temu ze względu na zmianę adresu.
        w moim przypadku takich zmian jest naprawdę sporo, u niektórych to np. tylko dowód osobisty...
        a, że i dla syna to było ważne, to na razie jest jak jestsmile)
    • plujeczka Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 17:58
      zmiane nazwiska rozważałam po rozwodzie ale............po pierwsze to lubię to nazwisko bo jest krótkie a moje panieńskie bardzo długie , pamietam również jak bedac panną marzyłam o jego zmianie bo strasznie dlugo musiałam je pisać.Po drugie ze względu na dziecko, niby nie mówiło nic na ten temat ale jakoś widziałam niepokój w jego oczach kiedy powiedziałam ,ze może zmienię nazwisko sądzę ze byłaby to przykrośc dla niego. A po trzecie z przyczyn zawodowych, bardzo duzo moich klientów, kontrahantów zna mnioe od wileu lat pod tym nazwiskiem jest ono synonimem i gwarancją rzetelności i takich tam słuzbowych dupereli.
      Dzisiaj kilka lat po rozwodzie nie myslę o tym wogóle i nie jest to dlamnie problemem.Ale w swojej pracy codzinnie niemial spotykam kilka kobiet, które zmieniają nazwisko z tego własnie powodu i widac ,że odczuwają ulge po zmianie. Sadzę ,że ich ex męzowi bardzo im dali się we znaki.Mnie równiez ale po kilku latach inaczej patrze na pewne sprawy a zmiana nazwiska dlam nie to naprawdę błahosta w porównaniu z innymi porozodowymi sprawami z którymi musze się jeszcze zmierzyć i one są o wiele bardziej dokuczliwie niż nazwisko, ktore noszę.
    • mayenna Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 18:08
      Nie zmieniłam nazwiska chociaż już złożyłam dokumenty w USC. Doszłam do wniosku, że nadal jesteśmy rodzina - ja i dzieci - więc nazywamy się tak samo. Przypomniałam sobie tez jak tłumaczyłam się jako dziecko z innego nazwiska niż mojej mamy...
    • argentusa Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 18:28
      tam, miałam podwójne, mam wróciłąm do pojedynczego. Dzieci (całą trójka) przyjęły to ze stoickim spokojem i nie robił afery z byle czego - ale one są w środowisku, gdzie rodzice koleżanek i kolegów często maja inne nazwiska, w dodatku są adopcje, rodziny zastępcze i specjalnie się nie dziwią ani nie wzruszjaą takimi zmianami.
    • ag13ag13 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 18:52
      I tak sobie mysle, ze decyzja o zmianie nazwiska jest prostsza im krotszy staz malzenstwa. Tak mi sie wydaje. A co do wplywow srodowiskowych mysle, ze teraz inne sa czasy niz pokolenie wstecz. Wiekszosc aktorek pozostaje przy panienskich, popularne sa nazwiska dwuczlonowe jak rowniez w srodowisku np. lekarskim czesto kobiety pozostaja przy swoich "starych" nazwiskach. Nikogo nie dziwi fakt, ze dziecko aktorki nosi nazwisko taty, a nie mamy. Jest to na porzadku dziennym, wszedzie spotykane, po prostu powszechne i moze dlatego kobiety maja coraz mniej klopotow i nie sa juz napietnowane z powodu wlasnie zmiany nazwiska. I w koncu moga decydowac o sobie i robic to co same uwazaja za sluszne a nie to co powinny...bo co w koncu sasiedzi na to powiedza...
      Uwazam, ze jesli ktos czuje potrzebe powrotu do swego nazwiska niech to robi jak najszybciej i nie patrzy sie na innych "zyczliwych". Mamy 21 wiek w koncu. Szanuje swoje wybory jak rowniez wybory innych i tego tez od innych oczekuje.
      • titta4 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 19:29
        Ja miałam własnie taki dylemat- tym bardzie że ma dwuczłonowe więc niby nic prostszego jak wywalic drugi człon i tak nie używany faktycznie. ale moje córki właśnie gdy usłyszały przypadkiem tę rozmowę stwierdziły ...że one tez w takim razie chcą miec moje. A tego juz zrobic nie mogłam.Dlatego bez jakijś większej traumy pozostałam przy dwóch-ale używam przedstawiając sie jednego.I ok.Nie czuje w sobie jakiejś nienawiści żeby się wzdragać przed wpisem w dowodzie nazwiska eksa. Spokój moich dzieci jest istotniejszy.
        • noname2002 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 22:23
          Tak, zmieniłam nazwisko. Pytałam syna czy mu to będzie przeszkadzało i powiedział, że nie.
    • raszefka Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 15.01.11, 23:30
      Zmieniłam. Mężatką byłam krótko, nie chciałam być kojarzona z byłym.

      Co do dziecka - a może będę miała więcej niż to jedno, wtedy któreś i tak nie będzie się nazywało jak mama. Dla równego rachunku - żadne.
    • crazyrabbit Nie, a po co? 15.01.11, 23:39
      Exowe nazwisko ladniejsze niz moje panienskie, a jak jeszcze sobie pomyslalam o zmianach w dokumentach... dziekuje, ale dla mnie zmiana nazwiska bylaby zbedna fanaberiawink
      I jak to kiedys napisala w starym watku forumowa kolezanka Sylwiamich: moge teraz kalac bezkarnie nazwisko exa big_grinbig_grinbig_grin

      Tylko dylemat mam, czy przy ewentualnym, hipotetycznym drugim zamazpojsciu przyjac nazwisko ewentualnego drugiego meza, czy wybrac dwuczlonowe, cos jakby kolekcja mezow?
      [dla tych, ktorzy nie posiadaja poczucia humoru: ostatnie zdanie to byla taka krotochwila, no zart taki big_grin]

      Nanga, jak ja Cie lubie czytac smilesmilesmile
    • agynez.ltd Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 16.01.11, 07:50
      Tak, zmieniłam. I się mocno zastanawiam, czy by nie zmienić nazwiska dziecku. Może, jak skończy podstawówkę i zobaczę, jak ułożą się jej stosunki z tatą.
      Właściwie dlaczego miałabym nosić jego nazwisko? Przecież on przez większość małżeństwa wcale o nas nie dbał i nie chciał być z nami!!! Nie rozumiał, że ja, nasza córka i on jesteśmy teraz najważniejsi dla siebie, a nie jeszcze jego matka.
      Nie rozumiem znowu tej tradycji przejmowania nazwiska po mężu, gdy to kobieta ciągnie cały ten małżeński wózek. (oczywiście nie we wszystkich przypadkach)
      A, jak wiemy "zrobienie" dziecka nie jest wielkim wyczynem. Natomiast wychowanie go, jak najbardziej. Nie rozumiem więc, dlaczego dziecko ma nosić nazwisko męża, który uczestniczył tylko w poczęciu, bo już w wychowaniu nie bardzo.
    • nextvivi Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 16.01.11, 10:19
      Dziekuje za wypowiedzi, widze ze duzo kobiet wraca do swojego nazwiska. Mysle, ze wracajac do mojego panienskiego pozbede sie po czesci przykrych wspomnien.
      Pozdrawiam.
      • amma40 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 16.01.11, 14:46
        Nie cierpię uszczypliwości i złośliwości w niektórych wypowiedziach.
        Jeśli nextvivi pyta o zmianę nazwiska, to każda z nas pisze, co z tym zrobiła , dzieli się swoimi odczuciami, a zmiana nazwiska nie musi związana być koniecznie z nienawiścią do byłego męża. Każda z nas może podchodzić do wspomnianej sprawy inaczej. Jeśli wróciłam do nazwiska panieńskiego, to nie znaczy, że w dziecko widzę całe zło, bo nazywa się tak, jak ojciec.
        Niektóre panie uwielbiają uogólnienia i kipią nienawiścią do świata, skoro lubią tak dogryzać na forum, na którym chyba każdy szuka zrozumienia i wsparcia. Tak mi się przynajmniej wydaje...
    • xciekawax Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 17.01.11, 05:50
      mieszkam za granica i exa nazwisko jest lepsze do wymowienia tu i tylko dlatego je zatrzymalam. Jednak place za to slono. Za kazdym razem gdy podpisuje rachunek, czy je pisze, wciskam dlugopis praktycznie w stol, nienawidzac te nazwisko, jakbym chciala je zadzgac.
      • nextvivi Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 17.01.11, 13:54
        Mysle, ze przy podpisywaniu sie podswiadomie czuje sie te przykrosi zwiazane z exem, dlatego ja bede chciala je zmienic aby uwolnic sie od tych przykrych wspomnien.
    • malgolkab Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 17.01.11, 10:21
      nie - głównie ze względu na syna (5 lat), który cały czas dopytywał czy będę nazywać się tak samo jak on i zależało mu na tym.
      do końca życia tak się nazywać nie zamierzam - tego jestem pewnasmile ale póki co takie wyjście wydawało mi się dobre
      • joasia75-1 Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 17.01.11, 14:36
        Mój były "zażyczył" sobie,żebym natychmiast zmieniła nazwisko,nie używała jego.Odpowiedziałam,że to nie jego nazwisko,tylko jego ojca i będę się tak nazywać ,czy się to jemu podoba czy nie(mój były teść był z tego faktu ogromnie zadowolony).Chociażby ze względu na dzieci... A tak w ogóle nazwisko nie ciąży mi zbytnio,jest masa innych problemów,poważniejszych,ważniejszych.
    • cathy_bum Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 20.01.11, 10:11
      Nie zmieniłam, bo szczerze mówiąc nawet nie kojarzy mi się z byłym. Jest krótkie, dźwięczne i bardzo je lubię.smile W dodatku z tym nazwiskiem zrobiłam tzw. karierę zawodową, a w mojej branży zmiana nazwiska oznacza częściowo przecieranie sobie ścieżek od nowa (odbiorcy/zleceniodawcy często mają ze mną kontakt wyłącznie "po gołym nazwisku"). Exowi to nie przeszkadza, bo kiedyś nawet spytałam.
      Cieszę, że mam to samo nazwisko co córka... ale jakiś czas temu okazalo się, że dziecko zaczęło się posługiwać moim nazwiskiem panieńskim w szkole. Po zwróceniu uwagi (nauczyciele lekko zglupieli), wpisuje na sprawdzianach itd dwa nazwiska: swoje i moje panieńskie. To niestety efekt tego, że z byłym to ja mam lepszą relację niż ona. sad
    • laura_fairlie Re: Zmienilyscie nazwisko po rozwodzie? 20.01.11, 10:43
      Nie. Ale to dlatego, że nie zmieniałam przy ślubie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja