NIEojcowie po rozwodzie

15.01.11, 11:24
Pozwoliłem sobie wykleić temat z poprzedniego wątku. I mam pytanie czy są tu matki które utrudniają kontaktów z dziećmi ojcom i ojcowie którzy bezskutecznie starają się o to żeby uczestniczyć w życiu swoich dzieci

Niestety w moim przypadku w sferze marzeń pozostaje uczestnictwo w życiu dzieci. Ex skutecznie utrudnia mi nawet możliwość odbierania, a co dopiero odwożeniu do przedszkola. Nie wiem gdzie chodzą do lekarza, dentysty. Ex uważa że to nie moja sprawa. Do fryzjera zaprowadziłem raz na wakacjach. Do lekarza raz jak babcia od ex popchnęła dziecko, które upadło na ścianę i doznało urazu paluszka. W podzięce ex mnie pobiła.
Na szczęście wkroczył już kurator i skończy się skandaliczne zachowanie ex.
    • limonka69 Re: wścibskie pytanie 15.01.11, 11:28
      Bardzo przepraszam za moje wścibskie pytanie ale jestem bardzo ciekawa jak potoczyły sie losy chrzcin? czy udało Ci sie unieważnić jak zapowiadałeś ?
      • michszyb Re: wścibskie pytanie 15.01.11, 11:47
        Niestety nie. Ksiądz pomimo mojej pisemnej i uzasadnionej prośby o zmianę terminu ochrzcił dziecko uzasadniając to w ten sposób ,że przecież przyszli goście to on musiał je ochrzcić.
    • zebra12 Re: NIEojcowie po rozwodzie 15.01.11, 12:36
      Ehhh, to przykre. Uważam, że jeśli jesteś z porządku do dzieci, łozysz na nie, jak ustalił sąd, dzieci mają z Tobą dobry kontakt, to powinieneś mieć z nimi kontakt. Nie rozumiem czemu służy takie uniemożliwianie kontaktów.
      Moj ex nie zajmował się dziećmi nigdy i teraz jego kontakt z nimi jest ograniczony do siedzenia prze tv lub ewentualnie spaceru z najmłodszą, bo starsze mają go już gdzieś.
      Nic nie da rozmowa z exicą?
    • tully.makker Re: NIEojcowie po rozwodzie 15.01.11, 13:31
      Zbierasz, co zasiales.
    • nangaparbat3 Re: NIEojcowie po rozwodzie 15.01.11, 13:38
      W
      > podzięce ex mnie pobiła.

      Tez bym cię pobiła.
      • michszyb Re: NIEojcowie po rozwodzie 15.01.11, 13:43
        Dlaczego?
    • plujeczka Re: NIEojcowie po rozwodzie 15.01.11, 18:05
      jestem matką ,Która absolutnie nie utruDnia kontaktów ex z dzieckiem bo...................ex sam ich nie chce, od wielu lat nie widział dzieckA i sądzę ,że zapomniał ,że je posiada.Za to z wielkim zapałem wychowuje 2 dorosłych pasierbów .
      Zresztą ze względu na uzależnienie ex męża od alkoholu oraz jego rodzinę nie wiem czy ja jak również dziecko chciałoby mieć z nim kontakt, po tym co ex nam, zgotował przez te lata, te wszystkie świństwa i chamskie zachowania w stosunku do nas nie bardzo sobie wyobrażam te kontakty.
      Jest to przykre bo sądze ,że gdzieś w głębi duszy dziecko tęskni za ojcem zwłaszcza patrząc na inne "zdrowe" rodziny swoich kolezanek i kolegów gdzie ojcowie odgrywają ogromną i pozytywna rolę w zyciu swoich dzieci.
    • minnie_su Re: NIEojcowie po rozwodzie 16.01.11, 19:46
      gdzies tu, kiedys, czytalam twoja historie...
      mich, tobie duzo latwiej bedzie wywalczyc wiecej dni dla ciebie, dni z dziecmi, kiedy zabierasz je, i znikasz z nimi u siebie, niz cos takiego jak uczestnictwo w ich zyciu w czasie, kiedy zasadniczo sa pod opieka matki. bo to znaczyloby jednoczesnie twoje uczestnictwo w jej zyciu. cos takiego mozliwe bedzie raczej dopiero wtedy, kiedy ona tez bedzie zyla szczesliwie z nowym partnerem.
      a nad uzyskaniem jak najwiekszej liczby dni z dzieciakami oczywiscie nalezy pracowac.
Pełna wersja