justyna834
18.01.11, 20:58
Nie wiem jak rozwiazac ten problem.... otóz godzina 6.15 niedziela rano ja w pizamie syn w lozku spi , domofon do drzwi otwieram a tu kto byli teściowie zaznacze fakt ze żadnego telefonicznego uprzedzenia mnie wcześniej ani sms( mieszkam sama z synem w mieszkaniu), a mieszkaja 20 km ode mnie. Prosilam ich by uprzedzali mnie o swoich wizytach wczęsniej że syn śpi a teściowa na to; ze ona do wnuczka przyjechala a nei do mnie.
Siedzieli do godziny 12 w południe mało tego teściowa miała grypę prosiłam by po prostu wyszla bo nie bedzie mnie stac na leki nie zrozumiała.
Sytuacja miala miejsce równiezi i dzis godzina 18 znow domofon i teściowa tym razem z byłeym meżem bez uprzedzenia bez teelfonu po prpstu weszli..... pseudo tatulek do syna slowa: synku jak ta matka Cie głodzi jakiś ty biedny. Zaznaczę fakt, ze ojciec synem sie interesowal wcale jak dziecko bylo 2 tyg w szpitalu zero odwiedzin sa teraz tylko z matką przyjechal na pokaz i to wszydtko. Jaka rada na teściow czy pisać pismo do sadu jesli tak co mam w nim napisac
Chce miec normalne zycie z dzieckiem juz bez ich udzialu a oni nei dajea mi zyć.....proszeo rady dziekuję