Duże dzieci i rozwód

19.01.11, 13:51
Piszecie dużo o małych dzieciach, ja mam studiujące pociechy, więc trochę inny problem, a w szczególności od dzisiaj.
Scena wyglądała następująco: przeglądam blog o facecie, który sam (no z żoną, ale wtedy jeszcze tego nie doczytałam) remontuje stuletni dom. Facet na zdjęciu niczego sobie, fajny na pierwszy rzut oka charakter, fajna pasja, determinacja i te zasady, które są ważne również dla mnie. Siedzą moje dzieci i też patrzą. Ja w pewnym momencie mówię (na wesoło), ze fajny ten facet, ciekawy czy wolny, moze za niego wyjdę?
No i poszłooooo! Starsze dziecko, z oczami jak filiżanki, czy to jakiś żart??? Mówię, ze żart, ale chyba całe życie sama nie będę, tylko chcę mieć rodzinę, oprócz dzieci tez męża, partnera na dalsze życie. Wasz tatuś nie pytał mnie o zgodę i założył sobie nową rodzinę jak jeszcze jego żoną byłam.
Kurka, mam 40 lat, może to dla młodych stara dupa jestem, ale reszta mojego życia ma wyglądac tak, ze założę czarną chustkę na głowę i będę wzorem pokutnicy? Ojcu jakoś nie powiedziały do tej pory, że nie popierają jego zachowania.
No wkurzyłam się, na własne dzieci się normalnie wkurzyłam. Czy Wy macie takie problemy z dużymi dziećmi? Dopiszę, że mąż nie mieszka z nami raptem od póltora roku, więc to świeża rodzinna sprawa.
    • naliterem Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 13:59
      Ja ci nie pomogę ale fajnie że jesteś młodą (tak, młodą) mamą studiujących dzieci. Jak moje zaczną studiować to będę się kłaniać pięćdziesiątce smile
      A jak chusta - to nie na głowę tylko na biodra i fiuuuu- taniec brzucha wink
    • tully.makker Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 14:00
      Musisz im tlumaczyc... Powinno dotrzec po jakims czasie.
    • gk102 Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 14:19
      Z mojego doświadczenia wynika, że dużo, dużooooooooooo większy problem jest w "DUŻYMI" dziećmi niż z małymi.
      Mąż ma duże dziecko, ja mam średnie, my mamy małewink))
      Wiadomo małe nasze więc bez problemu, średnie "moje" - traktuje męża jak ojca i jest normalnie (poza chwilami nerwowości ze względu na wyskoki nastolatki), duże 25 letnie - masakra. Jesteśmy po ślubie 5 lat i im dalej tym gorzej z tą najstarszą córką. Jej zazdrość o mnie??? o młodsze dzieci??? nie wiem o kogo jest tak wielka - że normalnie nie rozumiem jej jako kobieta. Bo 25 lat - wydawałoby się powinna mieć pod sufitem poukładane....
      P.S. 40 lat i czarna chusta...no nie dołuj mnie... mam 40chę i w sercu maj...wink
      • szizumami Re: Duże dzieci i rozwód 20.01.11, 11:05
        nastoltki bardziej to rozumieja--bo sami sa na etapie nadrzędnej potrzeby bycia z rówiesnikami--kumplostwa--i dlatego same proponują-żeby szukać
        a te starsze--to niby wiedza ze matka może czuć sie samotna i ma jakieś niedostatki-
        ale w glowie nie miesci sie ,że mając te około 40-ci i wiecej możemy być zauroczeni kimś i zachowywac sie nagle jak sikorki,zmieniac fryzury,wygladac bardziej może perwersyjnie---BO NIE WYPADA
        ja tez zauwazyłam że te doroślejsze i "zainicjowane" to reagują jakos tak nieadekwatnie
    • triss_merigold6 Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 15:10
      IMO studiujących dzieci nie powinnaś już pytać o zdanie w tym zakresie. Przywykną jeśli kogoś poznasz.
      Ja mam sześciolatka, rozstałam się z eksem kiedy mały miał niespełna 2 lata więc stan obecny jest dla niego dość naturalny.
    • fikcyjne-konto Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 15:12
      Oj tam, nie wkurzaj się tylko zintensyfikuj swoje życie towarzyskie. Dzieci często sobie wyobrażają że matka to takie cuś co zawsze jest w domu a najlepiej w kuchni i nie ma prawa do życia osobistego. Widac się tak napatrzyły wink,
      wkurzenie przekuj na wychodzenie na randki bez poczucia winy
      i podkreślaj w rozmowach z dziećmi, że rozstaliście się z ojcem i oboje macie prawo do ułożenia sobie nowego życia z kimś innym, to jest naturalne tak samo jak to że dzieci kiedyś wyfruną z domu do swoich związków
    • szizumami Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 15:28
      tak po trosze..
      spotkałam sie nawet z opinią że po 4o tce--to sie nie powinno miec ochoty na seks
      bo to oblesne!--właśnie z racji wieku
      i własnie,jak już ktoś wspomniał, najlepiej żeby byc pod ręką zawsze--
      wiec fotel z szydełkiem..
      • yoma Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 15:41
        Jedno drugiego bynajmniej nie wyklucza, tylko trzeba pamiętać, żeby szydełko trzymać na płask smile
        • szizumami Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 16:43
          --ależ nie wiem co miałas na mysli?
          -to dzierganie,na płask
          -czy te wejscia,,na sztorc?!


          • yoma Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 19:02
            Seks a szydełko smile
    • malgolkab Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 16:41
      a, mój partner, ktorego rodzice rozstali się jak kończył ogolniak ubolewa nad tym, że mama sobie nie ułożyła życia. Ojciec ma drugą rodzinę, a mama nigdy nawet nie próbowała kogoś poznać (nie chodzi o szukanie na siłę, ale ona tylko praca i dom:/). Jak sie rozstali była młodą babką (40 lat), miała odchowane dziecko, była (i jest) samodzielna finansowo.
      Mój chłop np. nie wyjechałby gdzieś dalej, bo mama zostałaby całkiem sama, w Świeta jest kombinowanie, bo wiadomo- tez byłaby sama, ona po prostu żyje tylko jego życiem (teraz naszym) i życiem exa (zawsze pyta syna o relację co tam u tamtych).
      Wiekszość dorosłych dzieci samotnych rodziców wręcz marzy o tym, aby im się życie ułożyło - przynajmniej z tego co obserwuje.
      Raz spotkałam się z sytuacją, gdy dorosłe dzieci były bardzo negatywnie nastawione do ewentualnego nowego partnera mamy (była wdową) - mama faktycznie zrezygnowała z układania sobie życia prywatnego, a dzieci za parę lat pozakładały swoje rodziny, wyjechały z rodzinnego miasta i siedziała sama jak kołek.
      • tully.makker Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 17:15
        No wlasnie, mzoe autorka watku powinna zapytac dziec, czy prze reszte zycia beda z nia wyjezdzac na wakacje, chodzic do kina i co tam jeszcze sobie Frania zyczy. Ze zmilcze dostarczanie wrazen seksualnych...
    • altz Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 17:28
      Zakaz spotykania się z facetami, a potem będą jeszcze pretensje o to, że nie robisz kanapek na uczelnię? smile
      Trzeba to odkręcić, bo matka nie jest własnością dzieci, ani odwrotnie.
    • burza4 Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 17:59
      Myślę, że taka opinia to wypadkowa tego, co dzieci obserwowały dotychczas. Czyli "matkę domową", a nie kobietę. Wychodziłaś gdzieś sama, miałaś swoje pasje, własnych przyjaciół, czy robiłaś za rodzinny kwiatek w butonierce, wszędzie z mężem i rodziną?

      Jeśli tak, to nie ma co się dziwić, że dzieciom nie mieści się w głowie taka rewolucja. W pierwszym momencie, rzecz jasna. I o ile łatwiej im przełknąć nową panienkę ojca - to faceta mamy będzie znacznie trudniej. Z panienką ojca mają kontakt sporadyczny, facet były obecny w ich życiu na co dzień.
      • 44bromba Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 18:14
        Och ile podpowiedzi, dzięki!
        Tuli, przecież matka to tylko dwa razy to zrobiła...żeby począć.

        Wychodziłam, ale domem i kuchnią też lubię się zajmować. Myślę, że boją się tego faceta w domu, nowej twarzy, ale do tego to jeszcze daleka droga i nie wiadomo czy w ogóle. Ja myślę, ze tzreba je powoli przygotowywać, jak mówiłyście, do tego, ze może ktoś być, do kogo się przy nich przytulę i nie będzie to ich ojciec. Myślę też, że podziałała wyobraźnia, zobaczyli tego obcego czekającego na kolejkę do łazienki, sama się przestraszyłam, jak pomyślałam smilesmilesmile
        Na szczęście temat odległy w czasie, póki co. I na pewno bym poczekała na to, aż zamieszkają ze swoimi rodzinami, przecież nie będą chyba ze mną ze 20 lat jeszcze?

        Też mam takiego znajomego, który wcześnie stracił tatę, mama wdowa całkowicie się poświęciła dzieciom, a teraz mimo, ze ją kochają to mieszkają daleko, a kobiecie tylko przyjaciółki zostały.

        • yoma Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 19:06
          > a kobi
          > ecie tylko przyjaciółki zostały.

          To dość przerażające, co mówisz...
          • puzzle33 Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 19:19
            Ja za damską przyjaźń oddałabym liczne, a chybione związki damsko-męskie.
            • 44bromba Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 20:41
              Chybione to i ja bym oddała, ale nie o chybione mi chodzi, tylko mądre i na lata.

              ...z przyjaciółką to można szydełkiem i wiele, wiele innych rzeczy, ale nie wszystko. Ma przeciez swoją rodzinę. To zupełnie inny rodzaj związku, i jeden, i drugi powinien się uzupełniać, ale jeden tylko mnie by chyba nie wystarczył, a na pewno nie od 30-go roku życia do końca, jak u rzeczonej znajomej.
        • puzzle33 Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 19:17
          44bromba napisała:

          > Myślę też, że podziałała wyobraźnia, zobaczyli tego obcego czekającego na k
          > olejkę do łazienki, sama się przestraszyłam, jak pomyślałam smilesmilesmile
          Bingo! Mój syn stwierdził, że mogę w naszym domu zapuścić nowego faceta, byleby mu w godzinnach rannych nie blokował łazienki.smile
    • biedroneczka370 Re: Duże dzieci i rozwód 19.01.11, 22:37
      Moja ma 14 lat i to od niej usłyszałam zapytanie dlaczego kogoś nie mam. Zszokowała mnie totalnie, ale po bardzo długim zastanowieniu się doszłam do wniosku, że chyba czas zacząć trochę zmienić swoje życie. Odłożyć szydełko, zgasić lampkę i rozejrzeć się wokoło.
    • kasiamasia Re: Duże dzieci i rozwód 20.01.11, 04:50
      Moj syn mial 11 i pol, jak mu sie ojciec wyprowadzil (do kolejnej milosci swojego zycia).
      Bylam zajeta rozwodem i proba powrotu do "normalnosci"
      Ale to moj syn mi przypomnial i powiedzial (wiek lat 14); Mama ubierz sie i idz do ludzi,
      daj mi zyc swoim zyciem (swoimi kumplami), a Ty idz i znajdz sobie kogos fajnego!
      Teraz syn jest studentem, ma 19 lat i cieszy sie z tego ze mam swoje wlasne zycie
Pełna wersja