mps61132
23.01.11, 18:51
...bo doprowadza mnie do złości i bólów głowy.Nie potrafi napić się herbaty po powrocie z treningu (2 razy w tyg.) tylko muszą być dwa piwa,po pierwszej zmianie czyli też dwa razy w tygodniu (taki system pracy) to samo i tak to piwo jest 3-4 razy w tygodniu po dwie butelki.Na moje pytanie czemu nie może napić się soku,herbaty itp. mówi że piwo go odrazi i nie chce mu się tak pić jak po herbacie.Do tego dużo pali,pieniądze uciekają szybko a żyjemy z jednej wypłaty,nie mogę znaleść pracy.Wiele razy tłumaczyłam,że na te jego "przyjemności" idzie za dużo kasy,mówił że rzuci fajki ale musi się nastawić i tak nastawia się już kilka miesięcy,że ograniczy piwa ale to było na tydzień ograniczenie.Mieliśmy jechać na ferie ale finansowo nie damy już rady,a potem zdziwiony gdzie ja tak szybko kase wydałam i moja wina bo nie umiem pieniędzmi zarządzać.Nie wiem czy to już alkoholozm te piwa,ale przy rozmowie twierdzi,że wszyscy w pracy tak piją jak on i żony się nie "czepiają" a on cyt." przecież nie pije codziennie" tylko uff trzy razy pod rząd to według niego ok.
Myślę o rozwodzie,ale czy to wystarczający powód.