Jaka kara za olewanie kontaktów?

28.01.11, 15:26
Zewsząd słyszy się o ograniczaniu praw ojców. Temat modny, medialny, o odpowiedniej dramaturgii. Powstają fora, blogi, stowarzyszenia. Na rodzica utrudniającego kontakt można nałożyć grzywnę.

A co z druga stroną medalu? Po lekturze tego wątku na emamie:
forum.gazeta.pl/forum/w,567,121406288,121406288,zle_zachowania_dziecka_w_szkole_.html
naszła mnie refleksja, że prawdziwe dramaty rozgrywają się w ciszy!

Tyle się mówi o sławetnym 'syndromie rozdzielnia' czy jak to tam zwał - oczywiście tylko w kontekście złych matek utrudniających kontakt. A gdzie informacje o skali wdupiemiania dzieci przez ojców po rozwodzie? Gdzie trąbienie o krzywdzie, jaką wyrządza się w ten sposób dziecku?

Rozwodu nie bierze się z dzieckiem o czym tak wielu panów zapomina. Ilu ojców po rozwodzie nie wywiązuje się z ustalonych wizyt? Ilu rozwodników uważa, że spotkanie z dzieckiem to jego 'prawo' a nie obowiązek? Ilu zapomina, ze dziecko po rozwodzie też musi jeść i w coś się ubierać a na to potrzeba pieniędzy?

Tylko, że to wszystko jest niemedialne. Jak matka utrudnia kontakt to można wezwać policję, iść do sądu, nałożyć grzywnę. Awantura pełną gębą! To się sprzedaje. A jak tatuś od miesięcy nie znajduje czasu dla syna? Czy prawo przewiduje jakąś karę za to? Czy policja może siłą 'doprowadzić' tatusia? NIE!

Prawdziwe dramaty rozgrywają się w ciszy!
    • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 28.01.11, 15:55
      Smutne, ale prawdziwe. Dzieci ciepią zawsze, niestety.
      A rodzice zachowują się jak gówniarze, po obu stronach, biorą rozwód, jak jakaś duperela im nie pasuje. A małżeństwo to też odpowiedzialność.
      W tym przypadku ojciec przegiął.

      Temat niemedialny? A który jest medialny?
      Sprawy ojców? Nie przesadzajmy.
      Dopiero media się interesują, gdy ktoś nie dopilnuje i dziecko wypadnie przez okno, albo zostawi w samochodzie, czy się podpali z dzieckiem.
    • ona_37 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 28.01.11, 21:39
      "Mężem żoną można przestać być ale ojcem matką jest się NA ZAWSZE !"
      Dlaczego niektórzy przestali być... na własne życzenie??
      Z wygody ,zemsty czy niedorośli do odpowiedzialności?
      • mola1971 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 28.01.11, 23:28
        ona_37 napisała:
        > "Mężem żoną można przestać być ale ojcem matką jest się NA ZAWSZE !"
        > Dlaczego niektórzy przestali być... na własne życzenie??
        > Z wygody ,zemsty czy niedorośli do odpowiedzialności?

        Myślę, że mój ex małżonek i jedyny ojciec jakiego mają moje dzieci, przestał być ojcem z wygody i z powodu niedojrzałości (mimo obecnie 42 lat). O zemstę go nie posądzam.
        On się zatrzymał w rozwoju emocjonalnym na etapie studenta.
        A takich egzemplarzy pewnie po tym świecie chodzi całkiem sporo.

        Ciekawe dlaczego ten wątek nie cieszy się takim powodzeniem jak ten o utrudnianiu kontaktów?
        Wszystko działa w dwie strony. Skoro można karać za utrudnianie kontaktów dlaczego nie można karać za to, że ktoś sam zrezygnował z roli rodzica?
        Pytania retoryczne. Żadna kara nikogo nie zmusi do tego by kochał własne dzieci a zarówno utrudnianie kontaktów jak i olewanie ich świadczy o tym, że ktoś taki nigdy rodzicem nie powinien zostać.
        • tomaszko33 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 28.01.11, 23:44
          mola1971 napisała:

          >
          > Ciekawe dlaczego ten wątek nie cieszy się takim powodzeniem jak ten o utrudnian
          > iu kontaktów?
          > Wszystko działa w dwie strony. Skoro można karać za utrudnianie kontaktów dlacz
          > ego nie można karać za to, że ktoś sam zrezygnował z roli rodzica?
          > Pytania retoryczne. Żadna kara nikogo nie zmusi do tego by kochał własne dzieci
          > a zarówno utrudnianie kontaktów jak i olewanie ich świadczy o tym, że ktoś tak
          > i nigdy rodzicem nie powinien zostać.

          Niestety ojców którzy opuszczają swoje dzieci jest więcej niz ojców którzy po rozwodzie chcą uczestniczyć w życiu dziecka. Smutne ale prawdziwe. Może to dzwinie zabrzmi ale uważam że relacja jest jak 9 do 1.
          Jak zwykle tracą na tym dzieci i matki które muszą same borykać się z utrzymaniem i wychowywaniem dzieci
          • mola1971 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 28.01.11, 23:55
            Różnie z tym bywa.
            Większość rozwiedzionych ojców, których znam, znakomicie ze swojej roli się wywiązuje.
            Tylko moim dzieciom jakiś kiepski egzemplarz się trafił sad
            Wiem, wiem... Sama go wybrałam. Tyle tylko, że wybierałam mając 21 lat a wtedy człowiek młody i głupi jest. Poza tym ludzie się zmieniają. Mój ex był bardzo dobrym ojcem, gdy dzieci były malutkie. Rola go przerosła, gdy dzieci zaczęły powoli dorastać. A to było jeszcze przed rozwodem. Wtedy wolał się zajmować problemami dużo młodszych dzieci aktualnej kochanki niż problemami własnych dzieci.
            Niektórzy po prostu tak mają i tyle.
          • ro35 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 28.01.11, 23:57
            patrz pan, jak się tak rozglądam i przypominam znane mi rozwiązki to jest 0:5 suspicious
        • malgolkab Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 02.02.11, 09:57
          mola1971 napisała:

          > ona_37 napisała:
          > Myślę, że mój ex małżonek i jedyny ojciec jakiego mają moje dzieci, przestał by
          > ć ojcem z wygody i z powodu niedojrzałości (mimo obecnie 42 lat). O zemstę go n
          > ie posądzam.
          > On się zatrzymał w rozwoju emocjonalnym na etapie studenta.
          > A takich egzemplarzy pewnie po tym świecie chodzi całkiem sporo.
          mój tak samo. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że nie bierze dziecka na ferie - nie ma czasu i pieniędzy (akurat można spędzać czas ciekawie z 5 latkiem, bez dużego nakładu finansowego), po czym jedzie z dziewczyną do ciepłych krajów. Na pytanie dziecka czemu go nie wziął ze sobą - odpowiada przecież byłeś na feriach z mamą i X (czyli moim next), dziecko mówi, że w ten sposób byłoby raz z mamą i z tatą, a on na to, że pomyślimy o tym kiedy inadziej (rozmowa była przy mnie), po czym już u siebie w domu pokazuje synkowi zdjęcia z wyjazdu i opowiada jak było super.
          Ciężko mi uwierzyć, że chce sprawić przykrość swojemu dziecku lub się zemścić. Obstawiam głupotę pomieszaną z niedojrzałością (tylko nie na poziomie studenta, bo już kilkulatek często wie, że nie powinien się chwalić drogimi rzeczami przd kimś, kto takich nie masmile
          > Pytania retoryczne. Żadna kara nikogo nie zmusi do tego by kochał własne dzieci
          > a zarówno utrudnianie kontaktów jak i olewanie ich świadczy o tym, że ktoś tak
          > i nigdy rodzicem nie powinien zostać.
          dokładnie tak. Ja osobiście mam pretensję do siebie, że wybrałam takiego ojca dla swojego syna. Niedojrzały nie zrobił się przecież nagleuncertain Pewnych rzeczy po prostu nie chcemy widzieć...
    • plujeczka Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 06:55
      temat, który poruszyliście faktycznie jest niemedialny podobnie jak temat nieściagalności alimentów od ojców na rzecz dzieci.
      Tego drugiego tez nkt nie porusza bo jak sami wiecie niektórzy "zacni" posłowie rowniez nie płaca na swoje dzieci więc kto ma się tym tematem zająć? sami przeciwko sobie nie bedą tworzyli ustaw w tym temacie.Więc temat alimentów jest "stary jak świat" i wciaz nikt nie ma pomysłu i chęci aby zrobić z tym porządek.A fundusz alimentacujny został tak zaprogramowany by obejmowal niewielką grupę dzieci , którymi opiekują się matki żyjące faktycznie na pograniczu nędzy.Dziwne ,ze w inych krajach ,ze o Skandynawii nie wspomnę sciagalność alimnetów jest prawie 90 procent u nas wszystko w powijakach.
      Tatusiowei dość szybko po rozwodzie " wymiksowują " się z zycia dziecka i nie zabiegają o czynne uczestnictwo w zyciu swoich dawnych pociech.Mysle ,że składa się na to wiele czynników. Po pierwsze to odwet na zonie za rozwód , po drugie dziecko to kłopot a jesli nie daj Boże zwróciło by się o pomoc finansową to i kłopot gotowy. Lepiej zyc spokojnie z dala od dziecka i jego problemów smiejąc się polskiemu wymiarowi "sprawiedlowosci: w twarz bo kto i co zrobi alimenciarzowi.
      Po trzecie wielu mężczyzn uważa zapewne ,że płacą c na dzieko alimenty to ex zona wydaje zapewne te pieniądze na ciuchy, kosmetyki i własne zachcianki choć niewielu z nich wie ,że ze sredniek kwoty alimentów 400 zł trudno jest utrzymac dzieko przez cały miesiąc zapewniając mu godny poziom zycia albo taki jakie miało przed rozwodem.
      Kolejny powód to również presja rodziny ojców, którzy nieprzychylni byłej zonie ( bo przeciez niedobra) cieszą się wręcz i wspierają pana w działaniach majacych na celu uniknęcie płacenia na swoje dziecko.
      Wreszcie nowa rodzina ,którą zakłada kolejne dzieci pewnie o "niebo lepsze" niz poprzednie.
      Póki co nie widzę ani prawnych ani innych mozliwości egzekwowania widzień d z dzieckiem bo jak mówią " z niewolnika nie ma pracownika" To trzeba chcieć, trzeba kochać i umieć rozgraniczyć pozycie z zoną od zycia po rozwodzie czy też uczestnictwa w miarę czynnego w zyciu dziecka.
      Owszem sa kobiety, które utrudniją kontakt ojca z dzieckiem bo sama dokłanie taki przypadek znam i wyrafinowane medoty mamusi oraz jej rodziny aby ojcu dopiec ale odważę się powiedzieć ,że to jednak mimo wszystko marginalne przypadku. Nieststey wiekszość to ojcowie , którzy traca na własne zyczenie kontakt z dzieckiem.
      Ogólnie nikt głosno niemówi o tym jakie to rodzi skutki w przyszłości i jakie pozostawia trwałe "pamiatki" w psychice dziecka odzrzuconego a szkoda.
      Sama jestem w analogicznej sytucji i nie znam na to antidotum.
      • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 08:14
        To też nie jest cała prawda.
        Po rozwodzie, gdy żona powie spier... z naszego życia, a tak robi większość kobiet (wiele z nich ma powody), to taki mąż musi się odkleić emocjonalnie od tej kobiety. Gdzieś dalej wyjechać, zająć się czymś, a nie siedzieć obok albo w tym samym mieście, albo nie daj Boże nawet mieszkaniu i patrzyć w oczy kobiecie, z którą się planowało przyszłość. Taki okres żałoby musi być, żeby nie żyć czyimś życiem, a swoim.

        A druga sprawa to taka, że się nie włącza ojca na początku w domowe sprawy. Panowie w większości nie wiedzą, co jest potrzebne dziecku, co ile kosztuje, ile kosztuje utrzymanie domu. Idą z rodzinnego domu, gdzie się zajmowała wszystkim mama, od razu do kobiety, która przejmuje wszystkie obowiązki, zamiast pomieszkać chociaż z 5 lat samemu, bez dosyłania prowiantu przez mamę i babcię. Po rozwodzie się nie orientują i pewno im z tym wygodnie.

        A na godne życie (od "gody", wesele, coś wystawnego) to trzeba mieć naprawdę duże pieniądze, ale jeżeli oboje dają po 500 zł, to można żyć przeciętnie, bez żadnych szaleństw, ale z ciągłym patrzeniem w portfel, szczególnie w wieku nastolatek, natomiast za taką kwotę o godach można tylko pomarzyć.
        • mamameg Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 09:29
          Właśnie napisałam podobny post na "Samodzielnej mamie". Nie można nikogo zmusić żeby był ojcem, ale można by trąbić w mediach jaką krzywdę robią dzieciom ojcowie którzy po rozstaniu z matką o nich zapominają albo co jeszcze gorsze pojawiają się trzy razy do roku. Jak to wygląda od strony dziecka, jaką krzywdę mu wyrządza. No i o tym, że jest społeczne przyzwolenie na niepłacenie alimentów i na zapominanie o swoim dzieciach i może taka akcja może wreszcie by coś zmieniła.

          Mola1971
          mamy chyba wspólnego eks mężasmilemój się chyba zatrzymał w wieku 15lat a potem tylko rósł.
          Ale na razie się dość regularnie spotyka z synem.
          • ro35 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 10:38
            to ja zatrąbię takim tekstem:
            forum.gazeta.pl/forum/w,568,119308772,119564459,Re_dziecko_to_wlasnosc_kobiety_.html
            ex bardzo się starała ograniczyć mi kontakty z dzieckiem. miałem chwile zwątpienia, niewiele brakowało a zostałbym zakwalifikowany do tej kategorii "złych" ojców.
            moja konkluzja - duża grupa matek "płaczących" sama przyczyniła się do takiego stanu rzeczy.
            nie wrzucajcie wszystkich takich ojców do jednego wora.
            • garden_party Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 10:54
              ro35 napisał:
              > moja konkluzja - duża grupa matek "płaczących" sama przyczyniła się do takiego
              > stanu rzeczy.

              Jak również ogromna grupa ojców 'płaczących' odnośnie ograniczania kontaktów wcale ograniczanych ich nie ma. Tylko nie o tym jest wątek. Proszę o nie podnoszenie argumentów typu 'a u was Murzynów biją'.
              • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 11:36
                > Jak również ogromna grupa ojców 'płaczących' odnośnie ograniczania kontaktów wc
                > ale ograniczanych ich nie ma.

                Nie znam ani jednego takiego przypadku, chociaż interesuję się tematem.
                Może nie to środowisko? Ktoś coś mówił tu na forum, ale to były pojedyncze przypadki.
                • garden_party Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 11:51
                  altz napisał:
                  > Nie znam ani jednego takiego przypadku, chociaż interesuję się tematem.
                  > Może nie to środowisko? Ktoś coś mówił tu na forum, ale to były pojedyncze przy
                  > padki.

                  Pojedyncze? Dobre sobie smile Ach - to wybiórcze widzenie Panów big_grin
                  • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 13:21
                    Nie panów, tylko pana, bo ja jestem w jednej osobie wink
                    Powiedz szczerze, ile znasz takich przypadków u siebie w miejscowości/regionie i ile szacunkowo osób tam mieszka?
                    • garden_party Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 13:45
                      altz napisał:
                      > Nie panów, tylko pana, bo ja jestem w jednej osobie wink
                      > Powiedz szczerze, ile znasz takich przypadków u siebie w miejscowości/regionie
                      > i ile szacunkowo osób tam mieszka?

                      Nie prowadzę statystyk regionalnych. Natomiast na 3 znanych mi osobiście (nie ze opowieści) panów narzekających na utrudnianie kontaktów, żaden ich utrudnianych nie ma. Mogłabym jeszcze doliczyć kilku niesłusznie pomstujących na wymiar sprawiedliwości.

                      Ale nie o tym jest wątek.
          • olowas1 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 22:13
            Ktoś tu napisał, że stosunek ojców niekontakt do kontakt jest jak 9:1.
            Ale napisał(a), że to wrażenie. Statystyk na pewno nie ma, bo jak je prowadzić? I kiedy uznajemy, że nie ma kontaktu?
            Ale nie to jest ważne. Niezależnie od liczb jest to duży problem. Część z nas ma to utrudniane, więc widzimy rzecz od tej strony; ale ta druga też istnieje. Znalazłem porady w książce Jill Burnett ("Rodzicielstwo po rozwodzie"), że ważny jest ten okres zaraz po rozpadzie i wyprowadzce i że matka (głównie ona zostaje z dziećmi) powinna całą energię skierować na kontaktowanie dziecka z ojcem - oddziałując zarówno na dziecko ("Nieważne, czy ci się chce czy nie. Idź"), jak i na ojca. To wymaga jakiegoś heroizmu, ale w przypadku zdziecinniałych niedorajd (ojców) pewnie daje rezultaty. A części i to nie pomoże. W każdym razie nie zadręczajcie się panie - jeśli się starałyście, a taki...syn to olewa, to chyba szkoda słów i czynów na takiego. Niech po prostu płaci.

            I to kolejny wątek - ja nie czuję tego, że jest jakieś społeczne przyzwolenie na niepłacenie alimentów. Sam grzecznie i z przyjemnością płacę (wyższą kwotę niż tu panie opowiadają, o wiele wyższą), zajmując się dzieckiem do 10 dni w miesiącu (niestety nigdy nie może być 11, ale to inna historia). Uważam, że egzekucje są skuteczne. Część ludzi ukrywa majątek i dochody, fakt. I wymaga to zabiegów strasznych. Ale w większości przypadków wystarczy Wasz wniosek do komornika i sprawa toczy się sama dość skutecznie. Ale przyznajcie - odpuszczacie na zasadzie "Nic od s..syna nie chcę"? To błąd - ojciec ma obowiązek dbania o dziecko. I to nie jest kwestia waszego chcenia. Działajcie. Ja przyzwolenia społecznego nie daję na niepłacenie na dziecko. Oczywiście bądźcie przy tym ludzkie i pewnie lepiej zacząć od rozmowy z ojcem - może jakieś kłopoty chwilowe? To jest kwestia wyczucia i komunikacji.
            Pozdrawiam. Olgierd
        • plujeczka Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 10:21
          to co jest napisane przez Ciebie to równiez prawda ale ...........są również dzieci dorosłe a po rozwodzie ojciez nika z ich zycia.Przecież nie powie mi nikt ,że dorosłe dziecko gdyby tylko ojciec chciał nie mogłoby spotkac się z ojcem poza domem skoro matka np, nie chce mieć z ex mężem nic wspólnego.Dprosłe dzieci maja swój świat, wychodzą z domu częściej niż maluchy skazane na pomoc mamy ale i tutaj ojcowie się "wymiksowują" bo dorosłe dzieci to ' dorosłe" wydatki częstokroć wieksze niż zasadzone alimenty.Wie prawa jest taka ,że po prostu zwykłe lenistwo i chęć nie słuchania o porblemach dziecka dorosłego i nie daj Boże pomocy finansowej powoduje ,że ojciec unika kontaktów jak diabeł świeconej wody=spotkań nastolatkiem.
          Takie sytuacje dla ludzi młodych są niezwykle stresujące i nietstey powodują w przyszłości ogromny negatywny wpływ na np. kontakty z płcią przeciwną, dla córek zwłaszcza ojciec ma szczególne znaczenie, wzór ojca z dzieciństwa jest bardzo wazny bo w dorosłym zyciu bądź korzysta się z tego wzoru bądż unika się takich związków z mężczyznami podobnymi do ojca ale przewrotnie własnie takie młode kobiety trafiają na partnerów zyciowych zywcem wymalowanych z portretu "tata".
          Nie mówi się glośno o społecznych skutkach takich zachowan, nie analizuje się co będzie "po" i jak długofalowe rodzi to konsekwencje a te są ogromne.
          Przykry temat ale niestety nie zmusi się ojca do kochania przez całe zycie dziecka, trzeba samemu chcieć utrzymywc kontakt i odróżnić własne interesy z przeszłości z interesem dziecka i jego dobrem. Niewielu ojcom to się udaje.
          To forum również pokazuje ,że takich ojców jest niewielu pełno tutaj matek z dziećmi w róznym wieku, w postach widac wyrażny żal do ex partnera o brak własnie właściwych lub zupełnie jakichkolwiek relacji z dziećmi. Mało temu duzo tutaj kobiet, które dowozą dzieci do ojców, starają się inicjowc kontakty do których jesli dochodzi to sporadycznie lub ojciec spedza czas z dzieckiem " za karę" .Weżcie pod uwagę post np. o obniżaniu alimentów o kwote jaką ojciec wydał podczas spotkania z dzieckiem np, na lody, kino -nie widomo czy smiać się czy płakać czy uważać ojca za debila społecznego.
          • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 11:10
            debila społecznego - nie znam tego mądrego wyrażenia wink

            Fakt, wielu ojców nie utrzymuje kontaktów i uważa, że nie na takiego obowiązku, bo płaci.
            Nie utrzymuje kontaktów z dzieckiem, bo nie umie z nim rozmawiać.
            Ale nie ma się czemu dziwić, jeszcze 20 lat temu ojciec z wózkiem to nie był widok codzienny, a wręcz powód do wstydu. To się zmienia, ale powoli.
            Jak jeszcze mieszkałem z dziećmi, to się ludzie dziwili, że chodziłem cały czas z dzieckiem, nawet malutkim, dziecko na rękę i w drogę załatwiać jakieś sprawy. Jakieś obawy kobiet "ojej, olaboga.." i takie tam. Mam nadzieję, że niektórym ojcom to pomogło się przełamać, chociaż ja to robiłem dla siebie.
        • garden_party Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 10:58
          altz napisał:
          > A druga sprawa to taka, że się nie włącza ojca na początku w domowe sprawy. Pan
          > owie w większości nie wiedzą, co jest potrzebne dziecku, co ile kosztuje, ile k
          > osztuje utrzymanie domu. Idą z rodzinnego domu, gdzie się zajmowała wszystkim m
          > ama, od razu do kobiety, która przejmuje wszystkie obowiązki, zamiast pomieszka
          > ć chociaż z 5 lat samemu, bez dosyłania prowiantu przez mamę i babcię. Po rozwo
          > dzie się nie orientują i pewno im z tym wygodnie.

          I jakoś nie dostrzegają, że konsekwencją tego braku zaangażowania jest późniejsze przyznanie praw do opieki matce. Wysilić się przy opiece nie chciało ale to sąd jest potem 'stronniczy' uncertain
          • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 11:12
            garden_party napisała:

            > altz napisał:
            > > A druga sprawa to taka, że się nie włącza ojca na początku w domowe spraw
            > y. Pan
            > > owie w większości nie wiedzą, co jest potrzebne dziecku, co ile kosztuje,
            > ile k
            > > osztuje utrzymanie domu. Idą z rodzinnego domu, gdzie się zajmowała wszys
            > tkim m
            > > ama, od razu do kobiety, która przejmuje wszystkie obowiązki, zamiast pom
            > ieszka
            > > ć chociaż z 5 lat samemu, bez dosyłania prowiantu przez mamę i babcię. Po
            > rozwo
            > > dzie się nie orientują i pewno im z tym wygodnie.
            >
            > I jakoś nie dostrzegają, że konsekwencją tego braku zaangażowania jest późniejs
            > ze przyznanie praw do opieki matce. Wysilić się przy opiece nie chciało ale to
            > sąd jest potem 'stronniczy' uncertain

            Tacy panowie nie są zainteresowani opieką nad dziećmi, więc nie mówią, że sąd jest stronniczy.
            • garden_party Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 11:31
              altz napisał:
              > Tacy panowie nie są zainteresowani opieką nad dziećmi, więc nie mówią, że sąd
              > jest stronniczy.

              Zdziwiłbyś się smile
              • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 11:38
                Nie mam takich doświadczeń, chociaż się staram dowiadywać.
                Ciekawe, czy są jakieś uczciwe badania na ren temat?
              • tully.makker Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 20:33
                Stronniczy sad jest doskonala wymowka, czyz nie? Podobnie jak utrudniajaca kontakty byla zona.
                • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 20:49
                  > Stronniczy sad jest doskonala wymowka, czyz nie? Podobnie jak utrudniajaca kont
                  > akty byla zona.

                  To nie są wymówki, tak bywa i to często.
                  Ja akurat nie mam takich problemów, mam inne.
                  Ja u siebie źle rozegrałem sprawę, ale wtedy nadawałem się tylko do zakładu psychiatrycznego.
                  Źle rozegrałem sprawę i dzieci straciły, mój błąd.
                • demon_hrabiego Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 01.02.11, 10:37
                  tully.makker napisała:

                  > Stronniczy sad jest doskonala wymowka, czyz nie? Podobnie jak utrudniajaca kont
                  > akty byla zona.

                  Echh - te małomiasteczkowe mentalności, których logika zakłada konieczność szukania wymówek.
        • tully.makker Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 19:12
          to taki mąż musi się odkleić emocjonalnie od tej
          > kobiety. Gdzieś dalej wyjechać, zająć się czymś, a nie siedzieć obok albo w tym
          > samym mieście, albo nie daj Boże nawet mieszkaniu i patrzyć w oczy kobiecie, z
          > którą się planowało przyszłość. Taki okres żałoby musi być, żeby nie żyć czyim
          > ś życiem, a swoim.

          Ale mzeszx nam przetlumaczyc, co to ma wspolnego z opieka nad wlasnymi dziecmi?


          A druga sprawa to taka, że się nie włącza ojca na początku w domowe sprawy. Pan
          > owie w większości nie wiedzą, co jest potrzebne dziecku, co ile kosztuje, ile k
          > osztuje utrzymanie domu. Idą z rodzinnego domu, gdzie się zajmowała wszystkim m
          > ama, od razu do kobiety, która przejmuje wszystkie obowiązki, zamiast pomieszka
          > ć chociaż z 5 lat samemu, bez dosyłania prowiantu przez mamę i babcię

          nadal nie rozumiem, jaki to ma zwiazek z opiekowaniem sie wlasnymi dziecmi? Moj exio np jest bardzo samodzielny zyciowo, i co? na nic sie to nie przeklada. I powiem szczerze, ze nie podba mi sie obraz mezczyzn, jaki rysujesz, i gleboko sie z tym nie zgadzam. W swoim poscie przedstawisz mezczyzna jako slabego psychicznie, nieogarnietego zyciowo, nie orientujacego w codziennych sprawach, i nie umiejacego sie zatroszczyc o siebie, nie mowiac juz o o rodzinie, ktora zalozyl.
          Rzecvzywiscie, tak stereotypowo widzi mezczyzna wiekszosc kobiet, zwlaszcza starszego pokolenia, ale do cholery, codziennie widze mnostwo przykladow, ze to nieprawda.
          • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 19:43
            > nadal nie rozumiem, jaki to ma zwiazek z opiekowaniem sie wlasnymi dziecmi? Moj
            > exio np jest bardzo samodzielny zyciowo, i co? na nic sie to nie przeklada. I
            > powiem szczerze, ze nie podba mi sie obraz mezczyzn, jaki rysujesz, i gleboko s
            > ie z tym nie zgadzam. W swoim poscie przedstawisz mezczyzna jako slabego psychi
            > cznie, nieogarnietego zyciowo, nie orientujacego w codziennych sprawach, i nie
            > umiejacego sie zatroszczyc o siebie, nie mowiac juz o o rodzinie, ktora zalozyl
            > .
            Słabego psychicznie? Być może. Ale po tych mocnych psychicznie przyjeżdża policja.
            Ci mocni rzadko się zajmują swoimi dziećmi, bo mają to gdzieś.
            To nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej.

            Sporo mężczyzn nie orientuje się w potrzebach dziecka i taka jest prawda, mało przebywa wśród dzieci.
            Orientują się za to w innych sprawach, potrafią coś zrobić przy samochodzie, wiedzą, jak się załatwia niektóre sprawy, mają układy.


            > Rzecvzywiscie, tak stereotypowo widzi mezczyzna wiekszosc kobiet, zwlaszcza sta
            > rszego pokolenia, ale do cholery, codziennie widze mnostwo przykladow, ze to ni
            > eprawda.
            Widzisz, Ty jesteś mocny typ, a ja jestem słabszy psychicznie. I jaki to prawda, a nie stereotyp. Nie przeszkadza mi to zupełnie dobrze się zająć dziećmi.

            Kobiety też są słabe i mocne, słabe siedzą jak myszki i poją się odezwać, a te mocne chcą rządzić, a jak się facet sprzeciwi, to go zniszczą. Facet jest tylko narzędziem do celu. Ma przynosić upolowanego mamuta i się w domu nie odzywać

            Nie wiem, jak wygląda to partnerstwo w związku, ale myślę, że to jest rzadkość, a zazwyczaj jest utajona wojna albo dominacja jednej ze stron.
            • tully.makker Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 20:31
              > Słabego psychicznie? Być może. Ale po tych mocnych psychicznie przyjeżdża polic
              > ja.
              > Ci mocni rzadko się zajmują swoimi dziećmi, bo mają to gdzieś.

              Ubawiles mnie do lez. Ci, po ktorych przyjezdza olicja, to wlasnie cii slabi, co sobie nie radza, wiec uciekaja sie do przemocy. Silny to jest moj chlop, dla przyklad, ktory mimo bolu rozstawnia i zdrady potrafil zaangazowac cala uwage w wywalczenie kontaktow z corka, a nastepnie te kontakty utrzymywac, ktory mimo zycia w srodowisku macho nie wstydzil sie zmieniania pieluch i gotowania dla dziecka.

              NAPRAWDE MOWISZ, ZE WIEKSZOSCI FACETOW NIE STAC NA COS TAKIEGO? Nie wierze.

              Widzisz, Ty jesteś mocny typ, a ja jestem słabszy psychicznie.

              Lubisz byc bardzo biednym misiem, co? Od ponad 20 lat choruje na depresje. Dojscie do siebie po rozwodzie zajelo mi jakies 6 - 8 lat. Po prostu wiem, ze to nie moze byc kosztem dzieci. tak mnie wychowano.
              • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 20:44
                > ktory mimo zycia w srodowisku macho nie wstydzil sie zmieniania pieluch
                > i gotowania dla dziecka.

                Akurat z tym to nie mam problemów i nigdy nie miałem.

                > Dojscie do siebie po rozwodzie zajelo mi jakies 6 - 8 lat. Po prostu wiem, ze to n
                > ie moze byc kosztem dzieci. tak mnie wychowano.
                Gdybym miał dzieci przy sobie, to też bym nie narzekał.
                Jeden zyskuje, a drugi traci. Ja akurat nie mam takiego szczęścia być lepszej płci i od razu wiedziałem, że nie dostanę dzieci na stałe, więc nie walczyłem wcale, a weekendowym ojcem nie chcę być, bo dzieci to nie małpy w zoo.
                • tully.makker Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 01.02.11, 13:24
                  Ja akurat nie mam takiego szczęścia być lepszej p
                  > łci i od razu wiedziałem, że nie dostanę dzieci na stałe, więc nie walczyłem wc
                  > ale

                  A moj chlop walczyl. I byl bliski wygranej, przesadzilo to, ze Mala - wtedy 2 lataka podczas badania w REODK stwierdzila ze chce byc jednak z mama, a z tata sie spotykac. Tym niemniej RODK swwierdzil, ze wiez z ojcem jest na tyle silna, ze przyznal 14 dni w miesiacu z tata ( w tym 4 noclegi).
                  Bylo to 14 lat temu, gdy o prawach ojca nikt jeszcze nie slyszal. Przesadzily fakty i swierdzone przez psychologow istnienie bliskiej wiezi.

                  Milama okazje obserwowac, jak buduje sie taka wiec, gdy urodzilo sie nasze dziecko - to chlop uczesniczyl w pierwszej kapieli po narodzinach, to on pierwszy raz ubral Wscieklaka, to on wstawal w nocy, by mu zmienic pieluche i nosic go, gdy plakal.
              • olowas1 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 22:00
                tully,
                Czego chcesz od tego gościa? Każdy ma swoją wrażliwość. Nie znasz go, nie wiesz, jak dba o dzieci. Przecież te docinki o biednych misiach nic nie wnoszą, nie sądzisz? Może i lubi byc biednym misiem, może nikomu tym krzywdy nie robi.
                Widzę altza na różnych forach z tego tematu i trzeba przyznać, że jest poukładany, rozsądny i kulturalny. Trochę smutnawy momentami, ale może ma swoje powody.
                Twój temperament też ma swój urok, oczywiście. Pozdrawiam. Olgierd
                • tully.makker Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 01.02.11, 13:16
                  Czego chcesz od tego gościa?

                  Od niego - nic? Moze z wyjatkiem tego, zeby przestal przedstyawiac mezczyzn jako ofiary losu, bo sadze, ze to niesprawiedliwy, acz popularny stereotyp.
          • olowas1 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 21:53
            tully.makker napisała:
            W swoim poscie przedstawisz mezczyzna jako slabego psychi
            > cznie, nieogarnietego zyciowo, nie orientujacego w codziennych sprawach, i nie
            > umiejacego sie zatroszczyc o siebie, nie mowiac juz o o rodzinie, ktora zalozyl
            > .
            > Rzecvzywiscie, tak stereotypowo widzi mezczyzna wiekszosc kobiet, zwlaszcza sta
            > rszego pokolenia, ale do cholery, codziennie widze mnostwo przykladow, ze to ni
            > eprawda.
            >

            tully makker,
            Muszę podziękować za pokazywanie innego obrazu mężczyzn niż jako niedorajd i ciap. Zgadzam się, nie jest tak źle. Zresztą z kobietami też. Pozdrawiam. Olgierd
    • demon_hrabiego Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 21:07
      garden_party napisała:

      > Zewsząd słyszy się o ograniczaniu praw ojców

      Zewsząd, czyli skąd ? Czytam prasę, słucham radia, oglądam czasem wiadomości i jakoś nie zarejestrowałem. No może Polsat puści z raz na rok przy okazji Dnia Ojca jakiegoś niusa, że panowie z SOPO, którym udało się przy tej okazji skrzyknąć w liczbie trzech + uczestnik postępowania urządzili pod którymś z sądów pikietę w sprawie wspomnianego uczestnika.
      A cała akcja przypominała raczej radosny happening niż manifestację swojego zdania.


      >>Powstają fora, blogi, stowarzyszenia

      Ty także możesz założyć bloga, spróbuj, wyczuwam duży potencjał.


      >>Na rodzica utrudniające go kontakt można nałożyć grzywnę.

      W wysokości pięciuset złotych (albo i nie) po dwuletnim procesie ? Bardzo dziękuję za taką możliwość, ale po toczącym się szczęśliwie czwarty rok z rzędu procesie o kontakty pewno dam sobie spokój.
      Zwracam także uwagę, że w świetle KRiO kontakty z dzieckiem są nie tylko prawem, ale także obowiązekiem. I o ile przy konstruowaniu skuteczniejszych przepisów, jeśli chodzi o egzekucję alimentów, jak i w kwestii przywrócenia Funduszu Alimentacyjnego, organizacje kobiece wykazały się daleko posuniętą inicjatywą, walecznością, skutecznością i pomysłowością,to w temacie egzekucji obowiązku kontaktów z dzieckiem / ewentualnych kar za niekontaktowanie - pozostają bierne.
      Wygląda na to, że ta sprawa zupełnie ich nie obchodzi, najwyraźniej nie widzą interesu kobiet w forsowaniu nowych rozwiązań na tym polu. Dlaczego ?
      Odpowiedź pozostawiam domyślności czytelników, chociaż ich domyślność może pozostawia do życzenia, jeśli nie zorientowali się co do ukrytej w Twoim poście sugestii, że ojcowie pozbawieni kontaktu z dziećmi i ich dzieci nie przeżywają dramatu / że ich dramaty są nieprawdziwe.

      --
      I tried so hard
      And got so far
      But in the end
      It doesn’t even matter

      I had to fall
      To lose it all
      But in the end
      It doesn’t even matter

      Linkin Park, In the end











      • olowas1 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 21:52
        garden-party,

        Masz rację. To jest skandal i nie powinno mieć miejsca. Takie przypadki też znam. Wierz mi, nic tak nie szkodzi sprawie ojców jak właśnie tacy panowie. Nie chcę się nawet zastanawiać nad przyczynami, bo mam je w nosie. Dziecko ma prawo do swoich rodziców.

        Na resztę altz słusznie odpowiedział - temat nie jest w ogóle medialny. Może jako matka masz wrażenie, że jest jakiś szum o prawach ojców. W rzeczywistości to złudzenie poznawcze, podobnie jak my - ojcowie - myślimy, że wszystkie stacje tylko o biednych samotnych matkach trąbią. Nie jest ani tak, ani tak.
        Musimy sobie radzić sami - matki i ojcowie. Więc radźmy.

        Demon też ma rację, często jest odwrotnie - my chcemy, a ktoś tam uniemożliwia. I to też jest część prawdy. Drobna uwaga - po co to imputowanie jakichś nieczystych intencji? Dziewczyna wychodzi z problemem, zajmijmy się problemem. Tak chyba będzie uczciwiej.

        Anyway - niezależnie od przyczyn przy braku kontaktów cierpią dzieci.
        Może jednak obowiązkowa opieka równoważna z jakimiś sankcjami za nienależytą opiekę? W większości przypadków da się zrobić. Ale spokojnie....

        Art. 113 KRiO mówi, że rodzice mają "prawo i obowiązek" do kontaktów z dzieckiem (oraz między sobą w sprawach dziecka, ale to nawias). Nie ma sankcji za łamanie tego przepisu.
        Może i powinna być - ale jaka? Czy faktycznie można kogoś zmusić do kochania swojego dziecka, kontaktowania się z nim?
        Przychodzą mi do głowy luźne pomysły, ale tak skomplikowane prawnie i egzekucyjnie, że pewnie niewykonalne. Chyba najrealniejsza jest ta opieka wspólna (równoważna, naprzemienna) - ale też wymaga to dojrzałości i współpracy. Czy rozwodzące się pary są na to gotowe? Część tak, ale ta część i tak nie potrzebuje sądów. Co z resztą?

        Innym pomysłem byłby wybór dla ojca/ matki (jeśli to ona miałaby ochotę pójść w długą, co sie przecież zdarza) - przekazujesz swoją część pieniędzy na dziecko (duża kwota) i możesz się nie kontaktować. Albo - masz zasądzane kontakty w ustalonym wymiarze i w tym wymiarze masz odejmowaną tą kwotę (np. jeśli jest to 10 dni - opiekujesz się dzieckiem, a przekazujesz 2/3 kwoty). Liczby mogą się różnić, ale musiałoby to podlegać jakiejś weryfikacji i tu widzę problem. Skonfliktowane strony mogłyby nadużywać, kłamać itd.

        Co o tym sądzicie?
        Może jakiś prawnik się wypowie?
        Pozdrawiam. Olgierd

        • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 22:36
          > Albo - masz zasądzane kontakty w us
          > talonym wymiarze i w tym wymiarze masz odejmowaną tą kwotę (np. jeśli jest to 1
          > 0 dni - opiekujesz się dzieckiem, a przekazujesz 2/3 kwoty). Liczby mogą się ró
          > żnić, ale musiałoby to podlegać jakiejś weryfikacji i tu widzę problem. Skonfli
          > ktowane strony mogłyby nadużywać, kłamać itd.

          To nie przeszłoby w Polsce, może w Niemczech i Szwecji by się sprawdziło, ale nie u nas.
          Kto by to sprawdzał i jak? Zaraz by się pojawiło 5 stanowisk pracy i te osoby by się nie wyrabiały, chodziły na chorobowe, jesteśmy beznadziejni organizacyjnie jako państwo.

          Rozmawiałem kiedyś z kuratorem, mieliśmy wspólne uwagi.
          Okazywało się, że lepiej wyrwać dziecko z rodziny nieporadnej życiowo do domu dziecka i płacić grube pieniądze na utrzymanie domu dziecka, niż zapłacić osobie, która by się zajmowała taką rodziną, na początku często, potem coraz rzadziej, a na końcu tylko kontrolowała, kupić pralkę. Nie opłaca się wydać mniejszych pieniędzy i pomóc, lepiej wydać większe i rozbić rodzinę, porywać dziecko z domu z wyroku sądu przy tragedii całej rodziny, niczym hordy tatarskie. sad
          • olowas1 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 29.01.11, 23:55
            altz,
            To wszystko pewnie niestety prawda. Tylko że jak w ogóle niczego w danej sprawie nie zrobimy, to przecież to państwo (tanie?) też tego nie zrobi. Rzucamy ideę, ale przecież są ludzie mądrzejsi od nas, którzy od tego są. Forów pewnie nie czytają, ale jeden zna drugiego, tamten powie trzeciemu i tak to się potoczy... Może. A może umrze, jak większość ludzkich idei.
            Myślę, że sporo zależy też od nas - sądy rodzinne powoli powoli dojrzewają do tego, aby z pozycji wszystkowiedzącego władcy zejść na poziom partnerów i tylko lekko pchać rodzinę w stronę zalecanych rozwiązań. Więc - mam nadzieję - że coraz mniej będzie takich g...en jak tu opisujesz, wyrywania dzieci i dramatów. Wszyscy za to płacimy, więc niech nam okażą rachunek. Zacznijmy od dogadania się z partnerem, dbajmy o dzieci.
            Ojcom zaniedbującym kontakt mogę tylko współczuć. Wiecie, ile tracicie? Tylko nie szukajcie wymówek. Niech każdy odpowiada za swoją część.
            Jeśli piszesz, altz, słusznie zresztą - że jesteśmy słabi organizacyjnie jako państwo, gdzieś to się zaczyna na indywidualnym poziomie - od jakiegoś sprzątacza, lekarza, sędziego, ojca, matki - którzy, jak to panie ładnie określiły - coś "olewają".
            Ethos pracy i zwykła przyzwoitość. Reszta przyjdzie sama. Pozdrawiam. Olgierd
    • skwargosia Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 15:29
      poruszyłaś ważny temat. niestety wdupiemanie dotyczy także tatusiów bez rozwodu takich co to zmęczeni wiecznie zapracowani. czy jest jakiż paragraf na to?? zaraz pewnie oberwę od mamusiek ,że trzeba było lepiej wybierać , zastanowić się itd.niestety dzieci cierpią zawsze.kluczowe jest wychowanie , niestety do końca nie wiadomo co wyrośnie i nie bardzo mamy na wszystko wpływ.ej życie
      • olowas1 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 16:19
        Gosiu,
        Poruszyłaś też ciekawy aspekt. Nie rozgraniczałbym tu tak bardzo płci - są również leniwe kobiety. Tak jak napisałaś - kluczowe jest wychowanie, natomiast ten proces nigdy się nie kończy. A co zaniedbali rodzice, może nadrobić partner(-ka) - o ile chce i umie. Choć oczywiście lepiej mieć w domu tylko dzieci w rolach dzieci. smile Myślę, że panie Cię tu nie zjedzą, iluż to pasożytów siedzi aktualnie na kanapach i drapie się widelcem po plecach, zastanawiając się, jak to zrobić, żeby dama serca przyniosła piwo z lodówki bez mówienia jej o tym? Chyba każdy musi pracować, po trosze nad sobą, po troszę nad partnerem. Ale to kolejna robota na pełen etat.
        Pozdrawiam. Olgierd
        • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 16:51
          Może przegłosować rozstrzelanie ojca (wyłącznie!) za brak kontaktów z dziećmi na prośbę matki i obowiązkowo bez sądu? Posłowie przyklepią, byle to było w poniedziałek rano, koniecznie po święcie, kiedy śpią jeszcze w ławach poselskich.
          • olowas1 Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 17:35
            altz,
            Nie róbmy jaj z pogrzebu. Problem jest ważny - część ojców (matek też zresztą) kładzie lachę na dzieciaki. To błąd. Tylko prawnie nie sposób zmusić człowieka do bycia w porządku. Czyli "po prostu" trzeba staranniej dobierać partnerów i jeszcze mieć szczęście, żeby się stale i w dobrym kierunku rozwijali. smile Chyba jednak paniom nie chodziło o rozstrzeliwanie - przecież jak się kogoś zabije, to on potem naprawdę nie żyje. tongue_out
            Pozdrawiam. Olgierd
            • altz Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 31.01.11, 17:43
              > paniom nie chodziło o rozstrzeliwanie - przecież jak się kogoś zabije, to
              > on potem naprawdę nie żyje. tongue_out

              Wiem, problem z rentą. :-\
              Tyle załatwiania, trzeba sobie czarne rzeczy kupować, a nie każdej pasuje w czerni...
              Problemy jednym słowem.
              Ale jakby wiedziały, że renta będzie wysoka, to czemu nie? Myślę, że by się zgodziły, moja pierwsza.
        • skwargosia Re: Jaka kara za olewanie kontaktów? 02.02.11, 10:05
          Olgierdzie , oczywiście , że są beznadziejne matki , leniwe kobiety , nie uogółniam tylko mam takie doświadczenia własne. dzięki za sympatyczne słowa . pozdrawiam . Gosia
Pełna wersja