Postanowiłam, rozwodzę się

02.02.11, 00:18
decyzja przyszła niespodziewanie nagle, tyle powodów a właśnie teraz kiedy rzekomo nie dzieje się nic takiego.
Jakieś takie dziwne, przeogromne założenie, że to już nigdy się nie zmieni.
Od czterech dni słyszę obietnice a la sms o wygranej z orange.
Właśnie dzisiaj nadszedł ten dzień kiedy zaczynam bardzo mocno odczuwać to jako porażkę, mrożonek nie ułatwia.
Dziś tylko w skrócie, w ramach mini przedstawienia się...
    • altz Re: Postanowiłam, rozwodzę się 02.02.11, 02:05
      Dość chaotycznie, jakby się tabletki skończyły wink
      • mps61132 Re: Postanowiłam, rozwodzę się 02.02.11, 09:21
        Piszesz NAGLE tzn.że możesz jeszcze decyzję zmienić,do rozwodu dojrzewa się długo,nagle jest wtedy jak miara się przebierze a u Ciebie chyba się nie przebrała bo piszesz o tym spokojnie.
        czy jesteś pewna????
        • jodi20l Re: Postanowiłam, rozwodzę się 03.02.11, 16:04
          chaos, to moje drugie imię ;p
          ogarniając się....
          decyzja przyszła nagle, do jej nadejścia robiłam wszystko by nas uratować
          wybaczała, wspierałam, ratowałam wszystko to co szanowny małżonek raczył popsuć, a lubi się pakować w różne rzeczy.

          Nadszedł dzień, moment, kiedy dotarło do mnie, że już nie dam rady wybaczać, walczyć, tłumaczyć, prosić, starać się. Po prostu nadszedł kres moich sił.


          W miarę ogarnięcia się większego postaram się co nie co więcej napisać
Pełna wersja