bozka28
03.02.11, 12:32
Jestem rozwódką od końca listopada 2010, wtedy też uslaone zostały kontaty mojego 2,5 synka z ojcem. alczył w sądzie do upadłego o małego, nawet RODK zaliczyliśmy. A po rozwodzie krótko tatcie piórka opadają i co spotkanie z synem to mu coś "wypada" a jak ja juz zaplanuję ten czas po swojemu, to wtedy jemu sie odmienia i chce syna, a gdybym odmóiła wydania grozi policją. Nie wiem co mam zarobić, czy wyjść z założenia ze i tak małego nie weźmei w ustalonym terminie i w razie czego mieć plan swój na ten czas-bez informowanai go o tym-bo wtedy zrobi mi na złość i zechce synka widzieć. Zastanawiam sie czy dać mu jeszcze troche czasu, nie debatowac z nim-weźmie malego to ok, nie to nie. Pozbieram dowody na to ze dziecko ma w nosie i złoze wnisoek do sądu o odebranie praw i ustalenie ew. nowych widzeń z dzieckiem. Dodam zę ex ma wyrok w zawiasch za znięcanie sie nade mną fiz. i psych. i do tego wyrok za uszkodzenie mojego mienia.Ma też na swoim koncie próby samobójcze... Boje sie ze keidyś mu cos do głowy strzeli i jeszcze mi małego nie odwiezie. Ostatnio widze że nie liczy sie z dzieckiem i tym co dla neigo dobre ale bardziej cieszy go robieniemi na złosć i wykorzystuje do tego małego. Doraździe proszę