O rozwodzie nieco ironicznie ;-)

05.02.11, 22:30
Dziś wpadł mi w ręce (czy raczej oczy) taki fajny artykuł:
Na czas określony
Autorka jest aktorką kabaretową, więc siłą rzeczy artykuł jest sarkastyczny, ale moim zdaniem bardzo prawdziwy.
Potraktujcie to proszę jako żart smile
Ja już bardzo rzadko się odzywam bo i czasu nie mam i chęci za bardzo bo na szczęście (chyba) już jestem PO tych wszystkich okołorozwodowych "atrakcjach".
Czego wszystkim tu piszącym życzę bo z własnego doświadczenia wiem już co jest dalej wink
    • woman-in-blue Re: O rozwodzie nieco ironicznie ;-) 05.02.11, 22:52
      swietne Mola, usmialam sie big_grin Chyba tez juz wiem co jest PO rozwodzie skoro mnie to bawi!
      • mola1971 Re: O rozwodzie nieco ironicznie ;-) 05.02.11, 23:00
        W takim razie może ten artykuł posłuży jako test - jeśli kogoś śmieszy to jest PO a jeśli nie śmieszy jest W TRAKCIE? wink
        Ale to chyba za proste. Chodzą po tym świecie smutasy, których nic i nikt nie rozśmieszy niezależnie od stanu cywilnego i tego czy są w trakcie czy po wink
        A śmiech to świetne lekarstwo. Naprawdę. Zwłaszcza ten z samego/samej siebie wink

        A tak przy okazji nieco w temacie forum:
        Wywiadówka
        Tylko KONIECZNIE obejrzeć do końca, proszę smile
        • titta4 Re: O rozwodzie nieco ironicznie ;-) 05.02.11, 23:25
          Dobresmile))
          • jarkoni Re: O rozwodzie nieco ironicznie ;-) 06.02.11, 07:33
            Molu, "Na czas określony" dobreee.. Takie trochę połączenie Grodzieńskiej z Osiecką..
            Czyli ja też jestem PO
    • altz Re: O rozwodzie nieco ironicznie ;-) 06.02.11, 07:17
      Smutny tekst, ale może mężczyźni inaczej reagują?
      • kakoc do smutasów ;)... ślub jako 'ten rarytas' :P 06.02.11, 13:04
        altz napisał:

        > Smutny tekst, ale może mężczyźni inaczej reagują?

        witam po dłuuugiej przerwie,
        nie zaglądałam tutaj juz chyba ponad rok...
        big_grinbig_grinbig_grin
        www.gadu-gadu.pl/slub-koscielny-tylko-po-badaniach-psychiatrycznych
        altz.. a może 'to' cię choć ciut ubawi?
        ...a może nie tylko ciebie?
        pozdrawiam
        • zmeczona100 Re: do smutasów ;)... ślub jako 'ten rarytas' :P 06.02.11, 13:46
          kakoc napisała:


          > big_grinbig_grinbig_grin
          > www.gadu-gadu.pl/slub-koscielny-tylko-po-badaniach-psychiatrycznych
          > altz.. a może 'to' cię choć ciut ubawi?

          A co w nim jest takiego śmiesznego??
        • altz Re: do smutasów ;)... ślub jako 'ten rarytas' :P 06.02.11, 13:52
          Ja trochę Aśkę znam i wiem, że to jest zabawa słowna z jej strony, a normalnie to bardzo refleksyjna kobieta. Może dlatego, mnie to nie śmieszy.

          A z tego linku drugiego najbardziej podoba mi się zdjęcie, jest takie demoniczne trochę. wink
    • g1478963 Re: O rozwodzie nieco ironicznie ;-) 06.02.11, 20:52
      ja jestem w trakcie 1 spawa za miesiąc wink
      a tekst rewelacja big_grin
      • 0.myszka Re: O rozwodzie nieco ironicznie ;-) 07.02.11, 08:42
        pierwsze 2 przeszły smile smile
        następne 5 również smile smile z dziećmi się nie wyrobiliśmy więc mąż przedłużył na następne 10 smile no cóż nie dotrwał i chce zerwania umowy... czy może jakieś kary ???? za zerwanie umowy przed czasem... a tylko 4 lata zabrakło do końca wink

        cóż jestem w trakcie....
        czekam na 1 rozprawę - 14 marca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja