do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy

05.02.11, 23:46
Czy Wasi mezowie Was zatrzymuja, prosza zebyscie wrocily? Jak sie zachowuja? Moze placza, szantazuja zebyscie wrocily, robia jakies sceny?...
    • altz Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 06.02.11, 07:23
      Ja nie płaczę, nie proszę, ..., nie utrzymuję większego kontaktu, tyle tylko co w sprawie dzieci i to pisemnie.
      A szantaż to zazwyczaj metoda kobiet.
      • simimi Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 06.02.11, 08:36
        Matko co ja przeżywałam. Co kilka dni popełniał samobójstwo, wieszał się czy brał tabletki. Wciągnął w to swoją matkę, która słała mi smsy o treści: "Przyjeżdżaj, wiem że on chce coś sobie zrobić", "Trzyma pod łóżkiem sznur, wiem że chce się powiesić. Przyjeżdżaj, póki nie jest za późno" a potem "Już po wszystkim. Kto go chowa, ja czy ty". Koszmarne szantaże, które jednak mocno przeżywałam, przy czym byłam wtedy w ciąży. Oczywiście mój ex ma się dobrze, dalej pije wódkę bez umiaru, a przy tym pracuje i... od czasu do czasu śle mi smsa że nie może bezemnie żyć i się zabije, jak go nie przyjmę z powrotem.
        • mps61132 Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 06.02.11, 09:41
          Jestem na etapie separacji ale jeszcze nie sądowej.Jutro mam pierwszą wizytę u psychologa.
          Gdy mężowi powiedziałam o tym że myślę się rozwieść nasze życie się zmieniło na lepsze.
          Najpierw mąż chodził i płakał po kątach,więcej palił i "gryzł się" niesamowicie,a teraz wyręcza mnie w obiedzie,robi kawe,idzie na zakupy,słowem nadskakuje.Dla mnie to tyle życie na lepsze,jak pisałam,bo wcześniej takie rzeczy zdażały się sporadycznie,że na palcach by zliczył.I co najważniejsze ciągle mi powtarza ŻE CHO..LERNIE ŻAŁUJE TEGO CO SIĘ STAŁO" czyli sytuacji która wpędziła nasz związek w kryzys.


          Chyba dotarło do niego ze miał dobrze i teraz może to stracić!!!

          Pozdrawiam
          mps
        • eutherpe Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 14:20
          smile)))). Kabaret!!!
          • mps61132 Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 19:09
            eutherpe napisała:

            > smile)))). Kabaret!!!


            No masz rację z tym kabaretem.
            Trzymaj się.
      • eutherpe Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 14:24
        Po przeczytaniu kilku odpowiedzi nadal wnioskujesz,że szantaż to metoda kobiet?
        • ysssa Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 14:45
          mój na zmianę kochał i nienawidzi, od jakiegoś czasu raczej to drugie smile, za 3 tyg pierwsza rozprawa a on jak pił tak pije, i sporadycznie sie odezwie smsem raz na miesiąc.
        • altz Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 17:09
          > Po przeczytaniu kilku odpowiedzi nadal wnioskujesz,że szantaż to metoda kobiet?
          Po przeczytaniu tych wątków i następnych żal mi Was. Tyle zawiści i agresji, a przecież wybierałyście same tych facetów.
          A te wątki do moich obserwacji mają się nijak, bo to jest koncert samochwalstwa. A ja znam sytuacje dużo dokładniej opisane, niż tu.
          Zauważam, że w tych wątkach, mężczyźni są słabsi emocjonalnie i pewno tak w życiu jest.
          Jaki tam był szantaż? Że weźmie dziecko? I kto w to uwierzy?
          Raczej były żałosne błagania, wstyd robią facetom.
          Kompletnie bez honoru. Lepiej by sobie palnęli w łeb.
        • malgolkab Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 21:30
          eutherpe napisała:

          > Po przeczytaniu kilku odpowiedzi nadal wnioskujesz,że szantaż to metoda kobiet?
          szantaż to ogólnie metoda pewnego typu ludzi, niezależnie od płci. Wywnioskować można by było coś gdyby było tyle samo odpowiedzi pan i panów.
    • glasscraft Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 06.02.11, 09:59
      Nie, najbardziej go meczylo na etapie pozwu, czy jego bzykadlo wymienie z imienia i nazwiska w pozwie, bo nie chcial zeby ja jakas nieprzyjemnosc spotkala smile
    • ag13ag13 Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 06.02.11, 13:39
      Zadnych scen, zadnego proszenia. Zimna ryba. Rozmowy tylko jak byc musza, sprawy dziecka. I dobrze, bo nie mam w sumie o czym z nim rozmawiac.
    • plujeczka Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 06.02.11, 15:35
      u mnie był chłód bo facet znikł do kochanki a po kilku miesiącach przyszedl pozwe rozwodowy, od tego momentu spotkalismy się 3 razy w sądzie przy okazaji róznych spraw .Obcy ludzie dla siebie i dobrze bo rozwód to koniec poprzedniego zycia do którego za nic w świecie nie wróciłabym, jest mi super dobrze i oby tak dalej.
    • nicol.lublin Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 06.02.11, 15:43
      nie, nic z tych rzeczy. było normalnie
    • zebra12 Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 12:45
      U nas minęło przeszło 2 lata od rozwodu i wciąż ma ochotę wrócić. Najbardziej mnie wkurza, że uzywa do tego najmłodszej córki. Mówi jej po cichu: jak mamusia się zgodzi to zostanę z wami na zawsze. Albo: ja chcę zostać, ale mama się nie zgadza, to z nią pogadaj.
      Na dodatek przyłażąc do dzieci czuje się jak u siebie w domu: robi sobie herbatkę, czasem kanapki, nawet gotuje i rozkłada mi się na łóżku. Dziwi się, że go przeganiam, a on przecież zmęczony jest tongue_out
    • sinsi Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 13:05
      Trzy znajome pary rozwodziły się w ostatnich kilku latach. Każdy rozwód inny.
      Jedni rozeszli się zgodnie i przyjażnią się caly czas oraz zgodnie wychowują syna (on zrobił dziecko innej i odszedl do niej).
      Drudzy rozeszli się też niby zgodnie, ale mąż nachodził żonę z prośbami o powrót bo chętnie by wrócił do starego wygodnego dla niego układu, ściemniał, kombinował, ona postawiła wyraźną granicę że żyją oddzielnie i po kilku miesiącach facet odpuścił, ale też przestał płacić alimenty na dziecko, olał zupełnie, wyjechał za granicę i raz do roku sobie przypomina zadzwonić na święta do dziecka.
      W trzecim wypadku było najgorzej, oficjalnie w sądzie rozwód polubowny na jednej rozprawie, a potem(i przedtem) wojna. On rozpętał piekło, szantaże, wyzwiska , pobicie żony, straszenie jej odebraniem dzieci, śledzenie, nękanie telefonami kilkanaście razy dziennie, kontrolowanie jej całego dnia, groźby, poniżanie-.. a co jakiś zmiana w drugą stronę i płacz, błaganie na kolanach żeby wróciła, wyznania miłości, wzbudzanie poczucia winy, branie na litość, obietnice poprawy, proby wskoczenia znowu jej do łóżka, itd itp. koszmar. Po dwóch latach takich zachowań , gdy okazały się nieskuteczne bo exżona przestała się mu podporzadkowywać, facet odpuścił, olal płacenie alimentów, dzieci już wcześniej olał za karę że bardziej lubią mamę i własciwie nie ma z nim kontaktu.
      • bellami5 Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 13:50
        ja jeszcze nie złożyłam ale decyzja już zapadła. Mąż popada ze skrajności w skrajność. Raz twierdzi, że nigdy nie da mi rozwodu, innym razem pyta czy złożyłam już papiery. W jednym trwa nieprzerwanie, że bardzo mnie kocha i żałuje tego co zrobił. Tyle, że na mnie nie robi to już większego wrażenia sad
        A wspomina też o samobójstwie.
    • brzydula09 Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 14:17
      Ja złożyłam pozew i poinformowałąm m o tym fakcie i wtedy On też powiedział mi ,że złożył również, więc obyło się bez "wrzasków". Jak się wyprowadzałam to zapytał tylko czy to konieczne i może żebym tego nie robiła - ale to już było w ostatniej fazie przeprowadzki, i wcale nie czułam, żeby te Jego pytania były szczere - więc...
      Spotkaliśmy się na sali sądowej i - do momentu kiedy ja zeznawałam "pastwił się" nade mną, świetnie się bawił razem z "przyjaciólką - kochanką" ,ale role się odmieniły kiedy na ostatniej sprawie On zeznawał i ... mówił jak potłuczony i wtedy zapewne zobaczył jakie to przyjemne uczucie stać przed Sądem.
      • noname2002 Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:26
        Po pierwszej rozmowie w której powiedziałam, że chcę rozwodu przestał się odzywać do naszego synka. Co przedłużyło nasze małżeństwo o około pół roku, potem wydarzyło się coś po czym nie byłam w stanie dłużej w tym wszystkim wytrwać i jednak złożyłam pozew.
    • zapalniczka5 Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 15:56
      Jak powiedziałam exowi, że złozyłam pozew to spłynęło to po nim, zero reakcji, olal to (chyba nie wierzył). Jak dostał pozew z sądu z terminem sprawy to szantażował, że pożałuję, że odbierze dziecko itd. Jak emocje opadły i zbliżał się termin sprawy to był baaaardzo miły i błagał, abyśmy się dogadali bo nie chciał tego przeciagać i liczył, że zakończy się to na 1 sprawie. Niby było wszystko ustalone, a na sali sądowej czekała mnie niespodzianka - ex z adwokatem i pismem procesowym, w którym wszytskie wcześniejsze ustalenia były na nie. Poczułam się straszniesad
    • xciekawax Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 18:27
      Mi ex mowil ze jak nie dam mu rozwodu to pozaluje, ze on bedzie bardzo wredny itd...No i byl niemily. To bylo w pierwszej fazie. Potem sie wyluzowal, ja zlozylam pozew, ale na moich warunkach. Moj znajomy mowil mi ze ex plakal przy nim, z lzami i w ogole - (ex nie jest z tych placzacych wiec bylo to dla mnie szokiem), mowiac ze nigdy nie chcial mnie zranic. phe!!
      Potem nie chcial miec ze mna nic wspolnego, kontakty ze mna byly meczarnia dla niego. Mowil ze po prostu przestal mnie kochac.

      Teraz nie mamy kontaktow, ale ma takie nastawienie ze slowa na mnie zlego nie mozna powiedziec, jestem jak swieta (daleko mi do tego wink jak juz musimy sie komunikowac to zawsze jest mily, mowi ze mnie kocha i zyczy wszystkiego najlepszego w dalszym zyciu,. Zreszta ja tez jestem mila i zycze mu szczescia.
      • errormix Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 18:39
        A nie interesuje was jak reagują kobiety?
        • xciekawax Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 18:57
          Wiemy jak reaguja kobiety - tylko poczytaj sobie tu te historie. Jest ich setki.
          • errormix Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 19:03
            Tutaj są setki kobiet, które dostały pozwy od mężów? To już wiem dlaczego tak nas nienawidzicie.
            • xciekawax Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 19:21
              Nie wiem dlaczego myslisz ze "was" nienawidziMY!!! Co to jest? jakas rywalizacjia?

              Bardzo duzo facetow odchodzi do kochanek i chce rozwodu, czy to takie dziwne?
              • errormix Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 19:29
                Czyli rozumiem, że jak facet składa pozew to jest zwyczajnym skurwysynem, bo ucieka do kochanki, albo mu się zwyczajnie małżeństwo znudziło, a "setki" kobiet płaczą, cierpią, czują się poniżone i oszukane.

                Gdy to kobieta składa pozew, to facet jest żałosny, śmieszny, komiczny.

                Jaka szkoda, że ja się gejem nie urodziłem.
                • altz Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:01
                  > Jaka szkoda, że ja się gejem nie urodziłem.
                  Też się kiedyś nad tym zastanawiałem, jak miewałem dość. smile
                  Może przyszłością będą osiedla tylko dla mężczyzn i osobno tylko dla kobiet? wink
                  • xciekawax Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:07
                    Moze jestescie gejami skoro tak nienawidzicie plec przeciwna.
                    • xciekawax Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:08
                      Nie ze geje nienawidza kobiet, nie o to mi chodzilo.

                      Ale moze ta agresja na kobietki wyplywa z podswiadomej niecheci wink
                    • altz Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:37
                      > Moze jestescie gejami skoro tak nienawidzicie plec przeciwna.
                      Śmiały pogląd, nie ma co! smile
                      A nawet dwa śmiałe poglądy, ale oba nieprawdziwe.
                • xciekawax Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:05
                  czepiasz sie i wmawiasz mi cos czego nigdy nawet nie zasugerowalam. Ja akurat bym chciala poznac fajnego mezczyzne, wiec nie mam nic przeciwko facetom.


                  A swoja droga, to nie jest to kobiet wina ze jest tak duzo beznadziejnych facetow a tak malutko fajnych, wiec nie wiem czemu sie ciagle czepiasz kobiet. Lepiej zamiast na osleb bronic beznadziejnych facetow to moze moglbys im pomoc aby stali sie lepsi? wyjdzie to i im i "nam" na zdrowie.
                  • errormix Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:20
                    Ja jestem bardzo fajny, ale jestem gejem.
                  • malgolkab Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 21:07
                    xciekawax napisała:


                    >
                    > A swoja droga, to nie jest to kobiet wina ze jest tak duzo beznadziejnych facet
                    > ow a tak malutko fajnych, wiec nie wiem czemu sie ciagle czepiasz kobiet. Lepie
                    > j zamiast na osleb bronic beznadziejnych facetow to moze moglbys im pomoc aby s
                    > tali sie lepsi? wyjdzie to i im i "nam" na zdrowie.
                    punkt widzenia zależy od punktu siedzeniasmile mam kilku fajnych, wolnych znajomych, którzy są sami, bo twierdzą, że dużo jest beznadziejnych kobitek, a malutko fajnychwink
                    myślę, że jest tyle samo fajnych kobiet co facetów, tylko kwestia, żeby byli fajni dla siebie nawzajemwink
                • plain.dad Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 21:03
                  errormix napisał:

                  > Czyli rozumiem, że jak facet składa pozew to jest zwyczajnym skurwysynem, bo uc
                  > ieka do kochanki, albo mu się zwyczajnie małżeństwo znudziło, a "setki" kobiet
                  > płaczą, cierpią, czują się poniżone i oszukane.
                  >
                  > Gdy to kobieta składa pozew, to facet jest żałosny, śmieszny, komiczny.
                  >
                  > Jaka szkoda, że ja się gejem nie urodziłem.
                  >
                  Error dlaczego masz odmienne zdanie niż część kobiet na tym forum?? uwazaj bo zaraz przywoła ciebie do porządku garden_party, która nie lubi takich tekstów ze strony męskiej
            • zabelina Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:21
              errormix napisał:

              > Tutaj są setki kobiet, które dostały pozwy od mężów? To już wiem dlaczego tak n
              > as nienawidzicie.

              Mylisz się Error, ze statystyk wynika, że większość pozwów składają kobiety.
              W moim przypadku też tak było i co ciekawe mój eksmąż stwierdził, że jemu rozwód jest do niczego nie potrzebny (zaznaczę tylko, że żył już w następnym związku). Co jeszcze bardziej nietypowe, nadal mieliśmy wspólne konto bankowe, z którego mogłam korzystać, a jednak wbrew powszechnej opinii o pazerności i zachłanności kobiet, to ode mnie wyszła inicjatywa rozwiązania tej sytuacji, mimo, że Bogiem a prawda była dla mnie zdecydowanie korzystniejsza.
              Podział na dobrych i złych nie przebiega z linią podziału według płcismile
              • errormix Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:34
                Ja broń Boże nie mam zamiaru polemizować ze statystykami. Jakie one by nie były to ja się z nimi zgadzam w stu procentach. A nawet stu dziesięciu. Postanowiłem jednak odezwać się w wątku skierowanym wyłącznie dla pań z jednego powodu.

                Otóż ja też robiłem to z czego tutaj najzwyczajniej się śmiejecie. Ja też płakałem. Czasami to nawet nie był płacz. To było wycie. Nie robiłem tego na pokaz. Zawsze robiłem to w samotności, by nikt nie widział jak jestem słaby. Ale płakałem jak dziecko, bo straciłem wszystko co miałem i jak zwykły normalny człowiek miałem prawo z tego powodu płakać.

                Płakała też moja ex. Dowiedziałem się o tym dopiero po rozwodzie, od znajomych, bo wcześniej też udawała silną i zdecydowaną.

                Obydwoje żałowaliśmy, że tak stało się tak jak się stało.

                I ktoś w przypływie ironii może teraz zadać pytanie: Skoro obydwoje płakaliście i obydwojgu było wam żal to dlaczego się rozwiedliście?

                Ano może dlatego, że właśnie tych łez w oczach drugiej osoby nie widzieliśmy.

                A może po prostu dlatego, że następnego dnia ja znowu wyłem jak bóbr, a ona poszła na policję i powiedziała, ze jestem pedofilem.
                • zabelina Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:48
                  errormix napisał:
                  >Postanowiłem jednak odezwać się w wątku skierowanym wyłącznie dla pań z jednego powodu.
                  >
                  > Otóż ja też robiłem to z czego tutaj najzwyczajniej się śmiejecie. Ja też płaka
                  > łem.
                  >
                  Tu nie ma osoby, która nie płakała. Uwierz mi. Osoby, którym tak ważna sprawa jak rozwód przychodzi lekko - nie piszą na forum. Nie maja takiej potrzeby.
                  Jestem bardzo wyczulona na generalizowanie, takie jak zastosowałeś powyżej.
                  Ja nie widzę śmiechu w tych wypowiedziach, tylko gorycz. Tak właśnie.
                  I jeszcze całe pokłady żalu. A to wszystko przykryte kołderka ironii i sarkazmu.
                  Wiesz, że obśmianie problemu pozwala się z nim uporać?
                  A uwierz mi, że zazwyczaj jesteśmy słabsze, mniej zaradne, bo tej bezradności uczy nas dom rodzinny, nasza paternalistyczna kultura, w której dziewczynki maja być miłe, ciepłe i grzeczne...
                  Zauważ ile zrozumienia napotykasz u tutejszych pań z racji tego, że opiekujesz się dzieckiem. A to podobno jest zwyczajna zwyczajność. Tylko, że żaden z piszących tu panów żadnej z piszących tu pań za ten fakt nie podziwia...
                  • errormix Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 20:55
                    Pozwolę sobie zapisać gdzieś ten wątek i poruszyć go na spotkaniu twarzą w twarz. Bo to rozmowa przynajmniej na 5 piw smile
                    • zabelina Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 21:01
                      big_grin
              • puzzle33 Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 08.02.11, 16:29
                zabelina napisała:

                > co ciekawe mój eksmąż stwierdził, że jemu rozwó
                > d jest do niczego nie potrzebny (zaznaczę tylko, że żył już w następnym związku
                > ).
                Mój nawet nawoływał do powrotu w imię hasła: majątek - pieniądze. Jakoś nie mogłam się przełamać, żeby we własnym łóżku wylądować jako ta trzecia, mąż wprowadził do wspólnego mieszkania kochankę grubo przed złożeniem pozwu rozwodowego. Wolałam trwale ustąpić miejsca panience.
                > Co jeszcze bardziej nietypowe, nadal mieliśmy wspólne konto bankowe, z które
                > go mogłam korzystać, a jednak wbrew powszechnej opinii o pazerności i zachłanno
                > ści kobiet, to ode mnie wyszła inicjatywa rozwiązania tej sytuacji, mimo, że Bo
                > giem a prawda była dla mnie zdecydowanie korzystniejsza.
                Ja także na długo przed rozwodem zrezygnowałam z mężowskich pieniędzy, znacznie większych niż moje.
    • niutka Re: do kobiet ktore zlozyly pozew rozwodowy 07.02.11, 19:59
      Moj, juz byly, maz w odpowiedzi (na moj pozew) oswiadczyl, iz zalezy mu na mnie i na dzieciach i jest nawet gotowy na terapie malzenska (wczesniej ja o o taka terapie prosilam, to powiedzial, ze nie jest nienormalny, aby chodzic do psychologa). I jak juz wiedzial, ze ja te jego odpowiedz dostalam (mieszkalismy jeszcze razem), to zadal pytanie: "znalazlas jakiegos psychologa?"
      Psychologa to ja mialam swojego a dla nas juz nie zamierzalam szukac... widac on tez. Tylko w obliczu sadu chcial "jakos wygladac"...
    • hanyszka a i owszem 07.02.11, 20:13

      Jak tylko zobaczył pozew na oczy, zaczął mamrotać, że nie chce, by ten dzień nadszedł i że może byśmy znowu spróbowali smile
      "Ja myślałem, że ty nie złożysz tego pozwu" - powiedział wink
      No jasne - podpisywałam wcześniej z nim w obecności adwokata ugodę nt. podziału majątku ot tak sobie, tylko po to, żeby odstawić show i go nastraszyć wink

      Taką histeryczną reakcję w obliczu nieodwracalnej ostateczności, jaką jest rozwód prezentuje wielu panów. Nie ma ona nic wspólnego ani z uczuciem ani z realną próbą naprawienia związku. Ot, reakcja chemiczna wink
      ----------
      Vimes wędrował smętnie po zatłoczonych ulicach, czując się jak jedyna marynowana cebulka w sałatce owocowej.
      • altz Re: a i owszem 07.02.11, 20:44
        > Taką histeryczną reakcję w obliczu nieodwracalnej ostateczności, jaką jest rozw
        > ód prezentuje wielu panów. Nie ma ona nic wspólnego ani z uczuciem ani z realną
        > próbą naprawienia związku. Ot, reakcja chemiczna wink
        Być może tak, być może nie. Myślę, że różnie bywa (ja chciałem).
        Warto zaprzeczyć, bo inaczej zaraz wszyscy pomyślą, że tak jest naprawdę i zawsze.
      • ro35 Re: a i owszem 07.02.11, 23:49
        a reakcje kobiet które piszą pozew ? suspicious
        moja bardzo się chyba zawstydziła pisząc, przyznać się nie chciała...
        no bo co ta za pozew w którym nijak winą nie mogła obarczyć big_grin
        za to jej odpowiedź na mój wniosek o podział majątku, tak kuriozalny, że aż się sąd (wysoki) zawstydził - chyba w ramki oprawię i na ścianie zawieszę smile
        • kaziu.troll Re: a i owszem 08.02.11, 08:02
          Moja miała ten sam problem. Usiadła i pisała i pisała i pisała... coś tam musiała wykombinować, nawet się zastanawiałem, czy nie zaproponować pomocy. wink
          W sądzie nie dostałaby rozwodu, bo to były bzdury, ale niech idzie, jak chce pokosztować innego świata. Gdy rozmawiam w mojej "wiosce", to się ludzie pytają o co poszło? Kiedy mówię, jaki był powód, to się ludzie szczerze dziwią. Mógłbym scenki nakręcać do filmów i sprzedawać na klatki z grymasem autentycznego zdziwienia.
          Niech idzie w świat i tam się nauczy mówić proszę, dziękuję, przepraszam. Mam nadzieję, że zacznie od kłamstwa i oszustwa w kontakcie z innym facetem i że ją taką ten ktoś zaakceptuje.
          Jak spotkam tego nowego biedaka, to go pozdrowię i wyjaśnię sposób działania byłej zupełnie szczerze, be zawiści, niech wie, jaka jest prawda. A decyzja należy do niego. Zresztą może się okazać, że nie będę musiał tłumaczyć, ludzie mu sami powiedzą.
          • xciekawax Re: a i owszem 08.02.11, 17:31
            czyli chodzisz po wiosce i rozpowiadasz ploty o ex. Piekne! Wiesz, fajnie jest zachowac godnosc i takie sprawy zachowac dla siebie.
            • kaziu.troll Re: a i owszem 08.02.11, 18:40
              > czyli chodzisz po wiosce i rozpowiadasz ploty o ex. Piekne! Wiesz, fajnie jest
              > zachowac godnosc i takie sprawy zachowac dla siebie.
              Nie mam zamiaru kryć się z moimi przeżyciami, była tak mówiła, więc trzeba skorzystać z jej pomysłu na dobre samopoczucie. smile
              Pytają, więc mówię i tylko samym znajomym. Czemu mam ukrywać?
              Nie są to plotki, to jest prawda, zawsze jestem chętny pokazać dokumenty skreślone jej ręką. smile
              Niech się wstydzi, ten, co pisze kłamstwa. Powinna się cieszyć, że nie ma sprawy karnej.
              A tego biedaka postaram się uratować. Jak będzie głupi i się nabierze, to jego problem! big_grin
              • 44bromba Re: a i owszem 08.02.11, 19:14
                A nie lepiej zająć się ratowaniem siebie?
                • kaziu.troll Re: a i owszem 08.02.11, 20:02
                  > A nie lepiej zająć się ratowaniem siebie?
                  A po co? big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja